Skocz do zawartości

Stojkovic

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 265
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Stojkovic

  1. Oto nadchodzi czas na kolejny model w warsztacie. Temat wdzięczny szczególnie dla fanów Modern AFV. Czas na kolejny sowiecki sprzęt używany też w LWP. Bojownaja Maszyna Piechoty lub Bojowy Wóz Piechoty Wojsko Polskie zakupiło BWP-2 w 1989 r. Były to wozy wyprodukowane w Czechosłowacji. Ogółem dostarczono 62 pojazdy, z których większość (60 szt.) przeznaczono na uzbrojenie dwóch batalionów piechoty zmotoryzowanej 1 Praskiego Pułku Zmechanizowanego z Wesołej pod Warszawą. Pozostałe 2 szt. trafiły do ośrodka szkolenia. BWP-2 były zapowiedzią planowanej modernizacji polskich wojsk lądowych i stały się wizytówką ich nowoczesności na początku lat 90. Skoro już wiemy co w teatrze grać będą, warto zaznajomić się z tym z czego będę korzystał: Walkaround http://data.primeportal.net/apc/adam_vukich/bmp-2/ Monografia wydawnictwa Kagero (topshots). Dodatki: - lufa metalowa od RB - antena 2 m od RB (nie wiem czy użyje ostatecznie w modelu) - zestaw blaszek od Edka. Kalki też pozwalają na zabawę na bogato: Mam nadzieję, że ochoczo podpowiecie jaki odwzorować rzeczysisty pojazd z LWP. Bardzo proszę o wszelkie rady ekspertów w dziedzinie polskich BWP-2, gdyż moja wiedza na ich temat jest nikła. Jeśli zatem jesteście ciekawi kolejnego mojego warsztatu, to zaprszam serdecznie!
  2. Niniejszym jest to galeria końcowa modelu, który pochłonął ogrom mojej pracy i czasu. Było warto. Co chciałem przy okazji tego warsztatu wykonać? - pierwsze samodzielne malowanie przy pomocy aero modelu - pierwsze poważniejsze starcie z blaszkami fototrawionymi - pierwsze wykonanie wnętrza pojazdu od zera - pierwsze starcie z pigmentami, żywicą akrylową i gipsem tynkowym w jednej miksturze... Mocny poligon, sporo przejść i chwil zwąpienia... Począwszy od blaszek, przez biały ochydny osad od lakieru w ostatniej fazie po nieudaną mieszankę imitującą błoto z żywicą akrylową w roli głównej kończąc. Na koniec doszło brudzenie i włazy wspomniane już wielokrotnie. Brudząc pojazd chciałem uzyskać efekt gliny osiadającej na kołach w rudawym kolorze mając na uwadze przyszłą podstawkę. Z tego miejsca dziękuję wszystkim odwiedzającym i komentującym za pomoc i towarzyszenie w mozole kreowania tego modelu. Zapraszam też do nowego projektu BMP2 który zaczynam niezwłocznie. Galeria na koniec: Dziękuję! Oczekując na wszelkie komentarze i krytykę pozdrawiam!
  3. Jest to pierwszy model jaki malowalem wlasnorecznie aero, wiec na cuda nie ma co liczyc. traktuje go jako cwiczebny.
  4. Witam wszystkich podglądających ten temat od początku i tych, którzy odwiedzili wątek po raz pierwszy. Budowa modelu powoli dobiega końca. Z kwestii do ukończenia pozostaje jedynie brudzenie pigmentami modelu, oraz doklejenie włazów, które po zalaniu washem muszę poprawić. Myślę, że dzisiaj światło dzienne ujrzy galeria końcowa warsztatu. Oczywiście od ostatniego posta wiele się wydarzyło. Najważniejsze, to biały osad na modelu, który udało mi się uzyskać nanosząc lakier matowy na gotowy już model aerografem... Zanim związałem sznur, by powiesić się za przysłowiową stodołą,postanowiłem pokryć model matowym lakierem z pędzla, grubo i dokładnie. Tym samym udało się mocno przytłumić efekt białego szronu - osadu i model wygląda jako tako. Kalki przydymione kolorem bazowym, by nie odznaczały się za żywymi kolorami od modelu. Obicia gąbką delikatne - tak w moim stylu. Gdzieniegdzie ślady rdzawych zacieków (tylni wiatrak) i olejnych plam (górne klapy silnikowe). Model po washu. Na chwilę obecną prezentuje się tak: Sprawca całego zamieszania: Czekam na opinie dotyczące modelu. Pozdrawiam i dzięki za towarzyszenie mi w tak długiej relacji i walce z tym tworem.
  5. Model pomalowany, teraz już tylko brudzenie, obicia, efekty eksploatacji i kalki. Starałem się usunąć klej CA gdzie się tylko dało. Doszło sporo elementów. Wnętrze uważam za udane. Model dał mi ogromne doświadczenie jeżeli chodzi o prace z bvlaszkami, nie wiem czemu, ale mam przeczucie, że spapram brudzenie... No ale jak nie zrobię to się nie nauczę. Model oczyewiście w moim wykonaniu ma sporo mankamentów, ale nie wymiękłem przy pracy nad wnętrzem i przy mozolnym wymienianiu elementów na te z blaszek... Czekam na wasze uwagi. Krytykę wszelką przyjmę z pokorą.
  6. Stojkovic

    Ferdinand Dragon 1:35

    Za czyste wnętrze, poobijaj białą farbę.
  7. Postaram się gdzieś ten debonder dostać na miejscu. Nie opcji, nie poddam się, model musi być skończony Nikt od razu nie był modelarskim wymiataczem, to moje drugie zmaganie z blaszkami, które zamierzam wygrać. Pozdrawiam i dzięki za komentarze, kolejne update'y już wkrótce.
  8. Trzeba jakoś temu zaradzić i wybrać opcję najskuteczniejszego usunięcia tych zacieków. Ostatecznie oderwę lekko narzędxzia, zeszlifuje całość i przykleję jeszcze raz. W takiej formie jak jest teraz zostać nie może.
  9. Absolutnie macie racje. Zastanawiam się tylko, czy zdarcie tego nożykiem starczy. Jak co w ruch pójdzie papier ścierny i delikatnie zeszlifuje klej.
  10. Witam po przerwie w wątku o BTR. Model jest obecnie na końcowym etapie blaszkowania, pozostało jeszcze dosłownie kilka elementów do doklejenia. Obecnie pracuje nad wieżą pojazdu i mam nadzieję, że na dniach model będzie gotowy do malowania. Doszły elementy oświetlenia i osłon na reflektory po bokach pojazdu i orurowanie. Siekierka też na miejscu Napiszcie co o tym wszystkim sądzicie. Pozdrawiam
  11. Bardzo ciekawy model. Ja jakoś do trumpetera się przekonać nie mogę. Po pierwsze kardynalne błędy w skalowaniu i schematach na instrukcjach. Jak narazie ciężko ocenić zestaw. Jak wygląda sprawa z kalkami i malowaniami które proponuje Trumpek?
  12. Powoli prace postępują. Zamaskowałem wszystkie wizjery, następnie poszły na nie blaszki. Doklejone zawiasy w bocznych włazach, rurka przy nich z drutu. Zwaloryzowana łopata. Dorobiony i zblaszkowany reflektor. Tyle w temacie BTR 80A jak narazie, w długi weekend zamierzam już go dokończyć i przygotować do malowania. W międzyczasie poczyniłem inwestycje w kwocie 85 zł za ten model. Dokupiłem też, taką oto chemię. Czy może mi ktoś dokładnie opisać jak używać żywicy akrylowej z MIG? Pozdrawiam i zachęcam do krytyki i podpowiedzi.
  13. Piękna czysta robota. Zazdroszczę umiejętności. M2 bardzo fajnie wychodzi z zestawu Voyagera. Pytanie ile za niego dałeś?
  14. Oto efekty gięcia i cięcia z ostatnich dni. Doszła piła i skrzynka z boku, która strasznie się ubabrała CA. Jeszcze się tym zajmę... Koło haków dolnych z tyłu dołożyłem blaszki, Pomalowałem wizjery, które zamaskuje przed malowaniem. Boczne klamry też już na miejscu. Pozdrawiam.
  15. Czas na kolejny update. Postępy niewielkie, bo i czasu mało, ale systematyczne. Późna godzina, dlatego fotki z flashem strasznie naświetlają wszelkie pozostałości po kleju itp. W rzeczywistości tego nie widać, a CA ma to do siebie, że się błyszczy nawet najcieńsza warstwa. dokleiłem tylne światła i owalne elementy obok nich. Doklejone zaślepki otworów strzelniczych (chyba tak to należy zdefiniować i zidentyfikować). Doszły też drzwi z klamkami z blaszek. Niestety konieczne było wklejenie małego elementu maskującego potężną szparę między górną i dolną częścią drzwi. Druga strona: Czekam na wszelkie uwagi i sprostowania.
  16. Do tamiy nie ma porównania. Bardzo schludnie ci idzie z blaszkami.
  17. Dzięki za komentarze, używam szpachli humbrola lub mr. hobby white putty. Ta druga śmierdzi bardziej niż humbrolówka więc częściej używam tej pierwszej. Dziś jeszcze coś podziałam póki weekend.
  18. Panowie, dzięki za pomocne uwagi, ale mam wątpliwości co do proponowanych kół. Są to wersje wczesne. Felgi pasują do BRDM, ale do BTR80A już nie. Bardzo intensywnie myślałem o żywicznych kołach, ale niestety jedyne które wg. stanu mojej wiedzy pasują (opony + felgi) to wyrób firmy miniarm. http://www.afv-news.com/2010/09/miniarm ... wheel-set/ Nie mam pomysłu jak je zdobyć w rozsądnej cenie w kraju. 160 zł na e-bay to jak za same koła dla mnie sporo. Narazie zostaną chyba te zestawowe. Ale może w przyszłym miesiącu się jednak coś uda, by te właśnie żywiczne wzbogaciły model. Niewielki postęp w pracach, klej CA którego używam strasznie zabiela powierzchnie. Może za dużo go daje, ale chce mieć pewność że blacha się będzie trzymała. Pozsatym dotychczas używałem innego kleju CSA, który lżej trzymał, ale nie zsostawiał tak wielkich śladów. Coś za coś... Model poszpachlowany, ale wiadrami trzeba było uzupełniać, szczególnie tylną ścianę, bo dziury jak w polskich drogach... Wykonałem kratkę o właściwej strukturze wraz z osłonami, klapy czekają na wklejenie, ale to w ostatnim etapie, bo przy doklejaniu innym większych elementów nie chce pourywać tego bardzo delikatnego emlementu. Osłony na hmmm... rury wydechowe bo chyba taką spełniają rolę, też już wykonane, nie są może idealnie dopasowane, ale też nie ma tragedii. Pozdrawiam i walczę dalej! Wspomniane szpachlowanie, nie dało się mniej niestety. Błoto oczywiście zakryje ewentualne niedociągnięcia, ważnne że dziur nie ma.
  19. Zdjęcia bardzo mocno przekłamują kolor rzeczywisty plam na szybach, efekt miał być plam powstałych z chlapania na powierzchnię szkła. Uszkodzenie po prawej (na pancerzu obok ramy) bo mniemam że o to chodziło, będzie oczywiście poprawiane jeszcze, jak cała reszta z zewnątrz.Skupiałem się nbarazie na tym, by całe wnętrze będzie wyglądało ok. Pozdrawiam!
  20. Witam wszystkich, Prace nad wnętrzem zostały zakończone. Tyle ile xostało zrobione wystarczy, by nie było wstydu przy otwartych włazach. Dodałem kierownicę. Szyba została wprawiona, pobrudzona pigmentami, a rama z wycieraczkami pomalowna Tak prezentuje się całość po przytknięciu obu poółóeek modelu. Pozdrawiam i czekam na uwagi.
  21. Czas na kolejne fotki postępu prac. Nie ma tego za wiele, ale zawsze coś... Wnętrze chyli się ku końcowi. Nie chcę spędzić nad nim całego roku, a jedynie by nie wyzierała pustka z otwartych włazów. Karabin z odległych czasów malowany pedzlem leży sobie na kanapie. Karabin produkcji Tamiy'y. Fotele z przodu też już wykonane. Mnie zadowalają. Zostały więte z Kfz 251 od Dragona. Doszły dwie skrzynki amunicyjne z blaszek Eduarda i rurki ze stelaża od Mutta mające imitować orurowanie przedziału desantowego. Wykonałem też osobną tablicę rozdzielczą imitującą jakieś tam wskaźniki. Obudowa to blaszka Eduarda, na to szubka zrobiona z plastiku przeźroczystego i kalkomania z Ju 87. Niezły mix, ale wygląda fajnie. Flash z aparatu nieco przekłamuje. Widok na przód wnętrza na tym etapie. Dojdzie kierownica i pedały pewnie. Pomalowane są też już włazy przednie. Wzbogacone o maleńkie blaszki Eduarda. Wszelkie komentarze mile widziane. Pozdrawiam odwiedzających wątek!
  22. Po długiej przerwie znowu ruszyłem do boju. Uparłem się na to wnętrze i dalej w to brnę. Nie wiem jaki będzie efekt tej mojej zabawy z wnętrzem, ale pewnie lepszy, niż gdyby wnętrza nie było wcale. Ale do konkretów: Obecnie rama okien przednich z wycieraczkami jest wklejona. Pomalowałem też wewnętrzną część włazów na biały kolor, jeszcze trzeba będzie podrapać i obić, ale to powoli się stanie za kilka dni przed ostatecznym wklejeniem. Coraz więcej blaszek pojawia się też na tylniej płycie pojazdu. Wnętrze obecnie jest na etapie tworzenia. Staram się, by było zgodne z realiami, ale nie dąże do fotorealnego odwzorowania. Robię co mogę, ale jednak małą wprawę w tym mam. Jeszcze do tego host mi się pierd***. Czekam na wszelkie wagi. Wnętrze jeszcze w budowie oczywiście.
  23. Ja mam przy okazji tego wątku dwa pytania. 1)Jak uniknąć białych nalotów klejąc klejem CA (blaszki itp), czy jest na to jsakiś sposób? 2) Jaka konsystencja farby do malowania aero jest najlepsza i jak dobrze czyścić pistolet? (ale nie po akrylach tylko tych rozrzedzanych rozpuszczalnikiem).? Dzięki za odp. z góry.
  24. Bardzo fajna czwóreczka, Nie przesadź tylko z zadrapaniami.
  25. Co do humbrolowego decalfix'a to też zauważyłem, że zostawia lekkie ślady, ale wszystko znika pod warstwą matowego lakieru. Ja używam lakieru Model Mastera i jak juz wiele razy czytałem i sam sprawdzałem, to lakier z górnej półki. Oczywiście inni mogą mieć inne zdanie, ale ja jestem, zadowolony z efektów. Ważne jest, byś dawał decalfix'a pod kalki i ewentualnie leciutko na nie po położeniu. Działaj dalej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.