-
Liczba zawartości
494 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Herod
-
Dostałem już moją HP-BH kilka dni temu. Nie zdecydowałem się na Microna bo nie mogłem znaleźć promocji na interesujący mnie model, z małym kubeczkiem i regulatorem ciśnienia powietrza. Plus takiego rozwiązania jest taki, że stary aero może pełnić rolę magazynu części. W gwarancji przeczytałem iż co prawda Iwata daje 5 lat takowej dla swych produktów.... ALE nie dotyczy to części eksploatacyjnych. Czyli dyszy, iglicy, głowicy. Aero maluje pięknie i pewnie minimalnie gorzej od Microna (jeżeli w ogóle). Minusy? Nie mogę odkręcić dyszy bez użycia siły czyli kluczyka. Zatem jej nie odkręciłem bo boję się ją "urwać". Póki co czyszczę aero zmywaczem i izopropanolem, w dużych ilościach. Niemniej nagar i tak zbiera się w kanaliku głowicy. Bez miniaplikatora w ogóle bym nie mógł go stamtąd usunąć. P.S. Producent testował aero przed zapakowaniem i nawet wrzucił karteczkę z wynikiem testu do pudła. Ale pistoletu za dobrze po tym nie przedmuchał bo resztki tuszu tkwiły w zbiorniczku.
-
Można. Ale zwykła pipeta wystarczy. Albo nawet nakładanie pędzlem (starym). Farby AK są dobre choć czasami kapryśne. Podobnie jak polskie Hataki. Generalnie większość farb dostępnych w sklepach jest dobra. Tych modelarskich. Produkty wargamingowe bywają podłej jakości i mają zawyżoną cenę. Choć sam kupiłem kiedyś duże pudło Army Painterów... ale wówczas kosztowały 5-6 PLN.
-
Sama woda wystarczy. Z butelki są zbyt gęste.
-
Całkiem ciekawy pomysł.
-
Nietypowe. Proste. Ładne. Podoba mi się. Wsadziłbym na ten fotel zwiniętego kota albo jakiegoś piesełka na podłodze ustawił.
-
Owszem. Jeżeli chcemy odwzorować coś konkretnego tu musimy obiekt przeanalizować, ustalić jakie efekty chcemy uzyskać i na tej podstawie sporządzamy plan działania. Potem wykonujemy go punkt po punkcie. A jako iż żyjemy w "epoce informacji"... to prawdopodobnie ktoś to już wykonał wcześniej. Sporządził taki plan (turtorial) i go upublicznił. W internecie bądź w jakimś czasopiśmie. Zatem sprawa może sprowadzić się do "małpowania". Osobiście lubię improwizację i empiryzm. To pozwala mi odkryć coś nowego, optymalnego bo nie zawsze "opcje turtorialowe" to te najlepsze.
-
Jak napisałem powyżej.
-
Jak pisałem powyżej - celem jest pomalowanie modelu w sposób, który zadowoli modelarza. To jest istotne. Istotne jest to aby przekazać mu konkretne informacje pozwalające wykonać model i dany element. Najlepiej w jak najbardziej przystępny sposób. Jeżeli cel nie zostaje osiągnięty to na bazie praktycznej wiedzy dokonujemy korekty, dostosowujemy treść, stosujemy inną terminologię. Gdy natomiast model zostanie wykonany bez użycia fachowej, wręcz naukowej wiedzy i dokładnych definicji... to najwidoczniej były one zbędne, a więc też de facto nie są istotne.
-
Ja maluję właśnie tymi farbami (i nie tylko) przez cały rok. Niezależnie od temperatury. Maluję przy tym dużo. Czasami pomagam sobie suszarką aby farba schła szybciej. Na modelu. Te warunki mają mały wpływ na farbę o ile nie są ekstremalne. Choćby wilgotność powietrza - typowy kompresor ma "skraplacz" (filtr powietrza, można też dokupić do aero). Ten zbiera wilgotność dzięki czemu woda z niej nie będzie miała wpływu na wydmuchiwaną farbę. Liczy się przede wszystkim to jaką konkretnie mamy farbę, jaki mamy thinner i czy stosujemy właściwe proporcje. Plus cechy naszego aero. Natomiast dość naturalne zasychanie farby na ściankach zbiornika to kwestia jego nadmiernego rozmiaru połączonego z małą ilością realnie używanej farby (czyli od tego co malujesz). Farba "stoi" długo zatem też schnie. Odrobinki opadną, a następnie zatkają kanalik. Ja w "zapasowym" Evo odkręciłem zbiornik i maluję przy pomocy tego mikroskopijnego, który jest wbudowany w pistolet. Zresztą... nie bez przyczyny im bardziej precyzyjny sprzęt tym mniejszy ma zbiorniczek. Popatrz na Sotary od Badgera.
-
Jeżeli działa Ci 2:1 (farba / thinner) to ok. Ale jeżeli masz problemy to dobrze jest poszukać (np. na YT) ludzi malującymi tamkami i sprawdzić ile czego leją. Możesz też poeksperymentować we własnym zakresie. Ja Tamki nie używam i w tym konkretnie przypadku nie doradzę na bazie wiedzy praktycznej. Zwłaszcza, że nawet konkretna farba i jej wiek może mieć wpływ na jakość pracy. Natomiast pozostałe czynniki mają marginalne znaczenie ze względu na to, że wszyscy malujemy w warunkach "pokojowych". Co więcej w klimacie umiarkowanym. Nie na syberyjskim pustkowiu, saharyjskiej pustyni czy w birmańskiej dżungli.
-
Nie, nie będę. Mogę co najwyżej grzecznie sprostować czyjąś wypowiedź jeżeli uważam iż przyczyni się to do poprawniejszego wykonania modelu. Bądź gdy jest to element niezbędny. Liczy się przede wszystkim osiągnięcie celu - zbudowany, pomalowany, "wybrudzony" model (gdy mówimy o tym konkretnym hobby). Ale oczywiście mojego podejścia (wynikającego z praktyki, m.in. z rozmów z początkującymi) nikomu nie będę narzucał.
-
Nie ma to poważniejszego sensu. Tą samą transparentność uzyskasz dzięki cieniutkiej warstwie farby, którą nałożysz na wcześniej wycieniowany (bielą i czernią) model. Tusze (nawet te z filmu) mam w warsztacie i czasami nimi się bawię.
-
Wszystko zależy od farby i rozcieńczalnika (który zresztą można zrobić samemu, a także podrasowywać "gotowce" od producentów "flow improwerami", "retardami" czy wreszcie izopropanolem). Ale raczej nigdy nie występuje sytuacja gdy stosujemy mniej rozcieńczalnika od farby.
-
A jednak działa w grupie o podobnych poglądach, podejściu, dystansie do "zabawy". To jest właśnie podstawa porozumienia. Pierwszy raz w moim modelarskim życiu komuś w ogóle chciało się zwrócić mi uwagę na terminologię. Powiem więcej: zbytnia rygorystyczność i komplikowanie spraw prostych sprawia iż zmniejsza się szansa na dotarcie do rozmówcy. Tłumaczenie teorii malarskich w sposób fachowy, naukowy może jedynie przytłoczyć kogoś początkującego. Tworzy się pewnego rodzaju zaporowy, sztuczny próg w hobby. Dlatego najbardziej popularne turtoriale na YT to te najprostsze. Z terminologią bardzo hobbistyczną (jak "biedronka"), pokazujące jak coś wykonać. "Chcecie coś takiego? To patrzcie jak to robię". Tyle. Najlepsze "porozumienia" wychodzą gdy jesteśmy wyrozumiali, cierpliwi i skłonni do pojęcia potrzeb tej drugiej strony, Wówczas mamy też ową "relaksację".
-
Lakier na sam koniec ?
Herod odpowiedział michal78 → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Nałóż fixer pędzlem. Małym, punktowo. Dzięki temu nie rozleje się on i nie dotrze do linii podziału. Nie potrzeba go wiele aby utrwalić pigment. Natomiast jeżeli pigment trzyma się dobrze (mała ilość, dobrze wtarty w powierzchnię) to nałóż lakier. Zakładam, że aerografem (chodzi o to aby nie zdmuchnąć tego pigmentu). -
Rozumiem. Ja nie jestem z tych, którzy w hobby (służącym do relaksacji) przykładają wielką wagę do takich spraw jak semantyka. Zakładam iż większość też ma takie luźne podejście. Raczej skupiam się nad sednem - wykonaniem czegoś na modelu. Zatem gdy ktoś pisze o "farbach 3d", "płaskich powierzchniach" itd. to wyobrażam sobie iż ma na myśli to: https://www.kfs-miniatures.com/1-48-mitsubishi-f1m2-pete-budowa/ Efekt końcowy wymagający zastosowania szeregu zabiegów. Następnie tłumaczę w sposób jak najbardziej zrozumiały i najprostszy - aby rozmówca to pojął i zastosował.
-
To zależy jak pojmujemy ten "trójwymiar". Ja to rozumiem jako nadawanie kolorowi głębi i różnorodności. Zabawę cieniem, światłem... ale też odcieniem i barwą danego koloru. Tutaj wchodzi "biedronka" (ang. "fading") czyli farby olejne rozmazywane na powierzchniach płaskich. Zabawa filtrami. Tutaj niestety są tylko dwa kolory. Widziałem turtoriale z kilkoma różnymi kolorami (zieleń, błękit, biel, umbra). Niestety nie mam pod ręką.. Technika z czasów przed upowszechnieniem się dobrych aero, gdy "trójwymiar" robiło się inaczej. Dzisiaj na olejach aż tak się nie polega.
-
Kamuflaż na Mistelu, dzięki temu preshadingowi, wyszło Ci znakomicie.
-
Szybkozłączka, do której podłączysz aero, zazwyczaj będzie do niego pasować. Standaryzacja wymiaru. Problem może pojawić się na połączeniu wąż - kompresor. Tutaj musisz upewnić się czy kupujesz odpowiedni (są przejściówki). Najprościej po prostu poprosić sprzedawcę kompresora aby upewnił się co do rozmiaru, dobrał węża.
-
Super praca. Zwłaszcza "drewniany wzór" na śmigle.
-
Podłożem dyskusji jest prawdopodobnie to, że ktoś go skrytykował. Komuś nie spodobała się praca bo jest przyzwyczajony do innego stylu. Zamiast zignorować opinię bądź napisać "maluję jak lubię" to stworzył wątek aby się "żalić". Co jest tragikomiczne.
-
https://allegro.pl/oferta/painter-speedpaint-metallic-2-0-enchanted-steel-13757091467?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_term=test&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_krk_media_pla_pmax&ev_campaign_id=17998676602&gad_source=1&gclid=CjwKCAiA98WrBhAYEiwA2WvhOufWzIVwkT3kit8fHgaahULN381w3fkkPMhVYJhr3NZl7WXBMiPrHhoCuNUQAvD_BwE Zależy od farby. Ameliniowa do ameliniowych samolotów.
-
Tak poza tym... to istnieją "farby 3d". Od kilku lat, a technika ma kilkadziesiąt. https://www.amazon.pl/Army-Painter-kroplomierzem-nietoksycznych-miniaturowych/dp/B09PRTLGF4/ref=asc_df_B09PRTLGF4/?tag=plshogostdde-21&linkCode=df0&hvadid=504467518759&hvpos=&hvnetw=g&hvrand=14811179376323340120&hvpone=&hvptwo=&hvqmt=&hvdev=c&hvdvcmdl=&hvlocint=&hvlocphy=1011357&hvtargid=pla-1635224191418&mcid=b40417ad1c29383fb715687f30b30000&th=1 Jest kilka odmian, w zależności od producenta. To raczej "ciekawostka", która jest zapewne lepiej znana "wargamingowcom" niż redukcyjnym. Nie widziałem fajnego pojazdu pomalowanego tymi farbami.
-
Zasadniczo to ja tego się domyślam. Przejrzałem pracę kolegi (którego nie znałem). Punkty też nie wzięły się znikąd. Opisałem jednak cały proces. Z życzliwości. A reszta to tak naprawdę wyłącznie kwestia stylu, mody, gustu. Podoba mu się jak maluje? To niech maluje tak dalej. Ja lubię właśnie efekty. Faza malowania cieszy mnie najbardziej. Dyskusja na temat "realizmu" toczy się w środowisku modelarskim od zarania dziejów i oprócz bicia piany tak naprawdę do niczego pozytywnego nie doprowadziła.
