Witam w kompletnie dla mnie nowym dziale SF. Kolega (bardzo dobry kolega!) poprosił mnie o pomoc w złożeniu i pomalowaniu USS Enterprise ze Startreka, którego dostał na gwiazdkę. Gość nie posiada kompresora ani aerografu, mieszkamy 100km od siebie, wiec stwierdziłem że nie będziemy robić modelarskiej odysei pomiędzy Krakowem a Nowym Sączem, tylko biorę model na warsztat. Jest to bądź co bądź wyzwanie dla kogoś, kto siedzi tylko w amerykańskiej broni pancernej z II wojny i w skali 1:35.
Model ma ok 60 cm wielkości i zgodnie z instrukcją malowania trzeba zmieszać 4 rodzaje farb, a dokładniej 4 odcienie szarości (mix białego mattu z różnymi szarościami i po 5% aluminium), aby go prawidłowo wymalować. Dodatkowo na kadłubie jest coś w rodzaju kamuflażu pixelowego. Dlatego nie będę modelu składał w całość przed malowaniem, bo nie dam rady wymalować na nim kilkudziesięciu prostokątów i kwadratów na poszczególnych fragmentach poszycia, tylko spróbuję pokryć tymi prostokącikami poszczególne części składowe modelu. Mam nadzieję, że mnie przy tym szlag nie trafi.
Oddzielną kwestią będzie nałożenie później kalkomanii, co też proste nie będzie, bo są dość długie i wąskie.
Postęp prac:
do pomalowania tych elementów trzeba było użyć niebieskiej farby transparentnej (nigdy taką nie malowałem), która zapychała mi grawitacyjny aerograf, więc musiałam zacząć malowanie od nowa innym sprzętem, ale wyszło chyba OK:
Pomalowana (wierzcie mi na słowo) jedna część dysku kadłuba (kolor A):
i druga część:
Pytanie do znawców i fanów tego pojazdu: na jaki kolor pomalować te maleńkie okienka na obwodzie dysku? W instrukcji mamy do wyboru - pomalować je białym matowym (trochę to głupie, skoro są to części przezroczyste) lub zostawić nie pomalowane. Ja bym je prysnął na jakiś kontrastowy kolor, tylko na jaki?