Bardzo ładne te modele i temat ciekawy, wręcz rewolucyjny, bo sprzęt do ratowania życia na forum modelarskim to niezbyt częsty widok, w modzie jest raczej szatkowanie, krew i kał czy smar
Dobrze wiedzieć czym się różni CASEVAC od MEDEVAC, choć tak jak piszesz ktoś to wymyślił by pomagać a wpadnie "małpa z brzytwą" i użyje w przeciwnym celu.
Brakuje mi jednak najprostszej i najstarszej chyba metody ewakuacji, czyli targania za nogę/rękę/ubranie czy niesienie rannego na plecach, w tym przypadku mógłbyś zestawić nawet neandertalczyków wycofujących się z nieudanego polowania z jakimś współczesnym polem walki i parą żołnierzy którzy się wycofują, to by była dopiero scenka
Kilka moich przemyśleń.
Co do Aliensów to poszedłeś w dobrą stronę z tym medycznym sprzętem, tak trzymaj.
Jesteś na bieżąco w kwestiach medyczno/logistycznych i przez to chyba za mocno się sugerujesz aktualnymi tendencjami a przecież to SCI- FI.
To że odchodzi się od sprzetu dedykowanego ratowaniu ludzi, to kwestia która jest podyktowana aktualną sytuacją polityczno-ekonomiczną.
Jakby dowolną ilość lat wstecz, przed prywatyzacją służby zdrowia, ktoś Ci powiedział, że prywatne firmy będą wozić ludzi karetkami to nie byłbyś sceptyczny?
(to w sumie tacy rządowi najemnicy, czy są już ratownicze korporacje? )
To co pisałeś o lądownikach Sulaco ma sens, zwłaszcza kiedy chodzi o bogatą korporację, która może sobie pozwolić na sprzęt tylko ratowniczy do ochrony cennych naukowców/inżynierów w podbramkowych sytuacjach.
A jesli rozwijalibyśmy się analogicznie do tego co mamy teraz, to kto powie że nie mogły by powstać całe firmy i floty specjalizujące się w ratownictwie i być wynajmowane przez firmy/strony konfliktu?
Wtedy i cały wielki Sulaco-podobny statek mógłby być takim szpitalem.
Dlatego mam nadzieję że będziesz kontynuował medyczny temat w uniwersum obcego i poza nim.
pozdr