Witam w nowym warsztacie.
Panzer prawie skończony, a że w Telford w łapki wpadł mi ten model nie mogłęm się powstrzymać od pomacania go nieco dogłębniej.
Chcę zaznaczyć, że obiecany warsztat KW-2 będzie na początku grudnia, bo teraz mam trochę meksyk w domu.
Zapewne wielu z was się zapyta kto w czasach Dragona i innych top-producentów kupuje prawie 40-letni model. Ano jak zwykle ja. Nie wiem czemu, ale lubię Tamiyę i nawet ich stare modele mimo wielu uproszczeń i baboli składa sie przyjemnie. A w temacie M3 mam już doświadczenie z modelem Academy. Przy tamtym modelu ten to jak spacerek po plaży. Wszystko ładnie pasuje, choć i tak troszkę szpachli użyć trzeba będzie. Po otwarciu pudła okazało się że nie ma w środku gąsienic, ale nic to bo zostały z Granta.
Tak więc nie marudząc za wiele efekt dotychczasowych prac:
A tak wygląda gąsienica - będę ją jeszcze starał się męczyć aby lepiej siadła. Chyba nie obejdzie się bez przyklejenia jej do rolek podtrzymujących bo na razie wisi w powietrzu.
Co do malowania to chciałbym na jakiś standardowy amerykański. Czy to jest olive drab? No chyba że ktoś znajdzie jakieś ciekawsze malowanko, no i kalki z zestawu podpasują.
Mam także zamiar kupić lufy metalowe dział i km-ów. I to tyle z dodatkowych zakupów. Świadom niedoskonałości tego modelu poprawię trochę boczne ścianki przednich błotników gdyż brak na nich wzmocnień. Co do reszty to sie zobaczy w trakcie prac. Jak zwykle licze na wasza pomoc.