Witam, nie jestem fanem lotnictwa, tym bardziej drugo-wojennego, a tym bardziej niemieckiego... Zestaw wygrzebałem ze strychu, zacząłem go sklejać jeszcze w podstawówce (wypraski revella z lat 90-tych); teraz został odnaleziony, oczyszczony z kleju, pomalowany i dokończony... Nie doktoryzowałem się z tematu - miał służyć za lekką odskocznię od humvee i innych czterokołowców.
Malowany jak zawsze - pędzel i Pactry, do tego filtry AK i pastele... Jestem świadom, że nie ma obić i zdecydowanych śladów eksploatacji, ale wcześniej tego nie robiłem i nie chciałem zepsuć modelu...