-
Liczba zawartości
1 179 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez neptun1939
-
Pytanie w jaki sposób usunąć kalkomanie z modelu, bez uszkadzania farby pod nimi? Na skrzydłach próbowałem zmywaczem do farb akrylowych Wamodu, ale efekt jest taki, ze mam skrzydła do malowania od nowa - wyjdzie im to tylko na dobre, bo za grubo było farby itp... A nie chcę zmywać z całego modelu farby bo kilka kalek ( szachownica i godło 316 sqdru) mam położonych, które już zostaną i nie mam ich czym zastąpić.
-
To pierwsza bitwa o Sewastopol podczas niemieckiego oblężenia miasta. Druga miała miejsce w 1944 roku kiedy to sowieci odbijali utracone ziemie. Model bardzo ładnie wykonany i bardzo ciekawa konstrukcja.
-
Witam. Warsztat: Model prosto z pudła. Dodane zostały tylko pasy z blaszki, ale jakiego producenta już nie pamiętam. Jest to efekt krótkiego mojego romansu z 48. Zdecydowanie skala nie dla mnie ( za duże to to jest ). Sam model baaaardzo przyjemny w budowie, świetnie zdetalowany. Malowanie pudełkowe: 7 Pułk Lotniczy, 3 Dywizja Lotnicza lotnisko Praga-Kbely 1946 rok. Miniatura, którą przedstawia maszyna skończyła źle tuż po starcie, na skutek defektu silnika rozbiła się w 1946 roku i posłużył za dawcę części do izraelskich spitów ( skrzydła). Daty tego feralnego lotu nie udało mi się ustalić, mam tylko informację, że pilotował ją w tym dniu pilot M Liskutín, który wyszedł z wypadku bez szwanku. Kilka zdjęć z epoki pobranych kiedyś z czuleści neta: Do modelu dodane zostały kalki Techmodu z napisami eksploatacyjnymi. Co ciekawe na schemacie malowania Eduard je zamieścił ( jest to model z serii Weekend) natomiast na arkusiku ich nie było. Dwie kalki/skrzydło są źle położone (inne miejsce): na spodzie skrzydła rondle i te napisy obok nich o podpieraniu ( z liniami przerywanymi). Model malowany dedykowanym zestawem farb do późnowojennego brytyjskiego kammo od AK (Air Series). Bardzo przyjemne farby do pracy. Na minus w moim malowaniu: średnia zgodność z kształtem plam. Dawno nic nie malowałem i praktycznie zapomniałem obsługi aero + sprężarka jaką miałem sprawiała problemy. Efekt tego widać. Nie jestem zadowolony z owiewki: podczas ściągania maskowania coś odparzyło farbę i zeszła ona razem z maskami. Malowana ponownie pędzlem "z ręki". Ogólnie gdzieś miałem problem z odparzaniem farby, bo pod owiewką też ją w jednym miejscu brzydko oderwało i musiałem to jakoś ratować. Ogólnie miniatura wyszła mi średnio - nie jestem za bardzo zadowolony z niej - dużo uwagi poświęciłem na kokpit (malowanie detali itp.), a spinkoliłem wszystko malowaniem kamo. Antenka z Włosa przyklejonego CA. Mam nadzieję, że kolejne miniatury będą coraz lepsze. Dużo przy tym modelu "na nowo" się nauczyłem po dość długiej przerwie w modelarstwie. A oto efekt kilkunastu miesięcy mojego dłubania: Zapraszam do komentowania, krytykowania i oceny. Ps. Podczas robienia zdjęć ułamała mi się rurka pitota na spodzie skrzydła - już jest dodana nowa. Również światła pozycyjne, których brak na zdjęciach są już wykonane na nowo.
-
Dokonało się! Zapraszam do galerii
-
[Projekt MisterCraft] Shenyang F-6 ( Mig-19s) 1/72
neptun1939 odpowiedział neptun1939 → na temat → [L]Galerie
Poprawione - przypadkiem udało się mi dodać temat podczas edycji nagłówka -
Dokonało się.... Model klejony w ramach projektu "Sklejamy modele MisterCrafta". Docelowo miał to być szybki, relaksacyjny projekcik "Prosto z pudła", do poćwiczenia różnych technik, wykonany w grudniowej (świątecznej) przerwie w robocie. Ale te kilka dni przeciągło mi się do kilku miesięcy (chyba z pozytywnym skutkiem dla modelu)... -> Kilka słów o modelu pudełkowym. Wypust jest klasycznym przykładem modeli minionej epoki historycznej (PRL), z dużą ilością błędów merytorycznych i bardzo dużymi uproszczeniami. Ale co ciekawe nawet nie najgorzej siedzi w planach. Pudełkowy zestaw praktycznie nie posiada kokpitu ( fotel i niepasująca tablica przyrządów). Podwozie w modelu jest czystą fantazją, mega luźno wzorowaną na podwoziu MiGa 19. Spasowanie części słabe. Części posiadają dużo nadlewek ( zużycie form) i jamek skurczowych. Wiele linii podziału blach krzywych, z przesunięciami ( miejscami wygląda to jakby ktoś próbował "na sztukę" ratować formy) plus znaczna część z tych linii zanika miejscami. Najgorsze w modelu jest spasowanie stateczniki-kadłub. Trzeba mnóstwo przerabiać, plus mocno nadstawiać szpachlą i profilami. Spasowanie kadłub-dysze silników i kadłub-skrzydła również mnóstwo pozostawiają do życzenia. Owiewka zupełnie nie pasuje do modelu, jest toporna, bez detalu plus w środku ma nadlewkę ( przesunięcie formy) zachodzące na połowę wiatrochronu... Kalkomanie jak to Mistercraft z czapy, bez pokrycia w faktach. Pomieszane skale ( wymieszan 72 z 48...) plus strasznie twarde ( niepodatne na płyny) i rozpadające się przy próbach ułożenia na modelu i wpasowania je w linie podziałowe. -> Kilka słów o wykonaniu i poczynionych przeróbkach. - model ma dodane nowe linie podziałowe balach ( stare zostały zaszpachlowane) - miniatura miała być poligonem do nauki rycia blach i nitowania - model został przenitowany ( niestety nadal coś wykonuję nie tak, bo znaczna część nitowania zanikła po malowaniu, a część jest widoczna tylko pod odpowiednim kątem) - Wykonana została bardzo uproszczona imitacja kabiny pilota - osłony termiczne koło działek dodane z kartoniku - wymienione działka i ich osłony na nowe ( działka z igieł, osłony z profili i szpachli) - lanca wymieniona na nową z igieł - dodane rurki pitota i sondy wykonane z profili - golenie podwozia wykonane od podstaw, podobnie jak wszelkie ich osłony - dorobione od podstaw wyrzutnie NPR 57 mm z profili, masy modelarskiej i igieł lekarskich, podobnie pylony do nich - poprawiony kształt "piramidy" przed owiewką - wykonane od podstaw i częściowo głęboko zmodernizowane wszelkiej maści małe doloty na kadłubie Model malowany farbami Vallejo Air dedykowanym zestawem do sowieckich srebrnych strzał. Miniatura (wg. instrukcji) przedstawia Shenyanga F-6 z 11 Dyony myśliwskiego "Phantom" Pakistańskich Sił Powietrznych , Rok 1968. To wg. Mastercrafta, a wg. monografii MiG 19 autorstwa Jefrima Gordona samolot nr. 10902 to FT-6 o nr. seryjnym 48-10902. Użytkowany był w 15 dywizjonie/33 skrzydle Pakistańskich Sił Powietrznych i była to maszyna 2 miejscowa początkowo cała biała, a następnie przemalowana w dwukolorowy szary kamuflaż... Jeśli chodzi o moją ocenę tej pracy to mocne 4 minus minus. Jest kilka błędów i niedociągnięć, nad którymi muszę popracować w przyszłych projektach. Nie jestem zadowolony z kalek zestawowych (za duże są zielone kwadraty wyglądają jak z 48, plus ogólnie nie siadły one ładnie ze względu na ich toporność) i z owiewki, która wyszła mleczna pomimo polerki i przeciągnięcia jej glossem. Dla kronikarskiego obowiązku warsztat: To tyle gadania czas na foty: Kilka zbliżeń: Zapraszam do komentowania, krytykowania itp itd...
-
Ostanie foty w warsztacie. Jutro postaram się dokleić pozostałe detale, uzupełnić braki farby Aluminium ( starta podczas usuwania nadmiaru Washa) i psiknąć Półmatem. --------------------- Na bazie zdjęć z neta i instrukcji od Edkowego MiGa-17 dorobiłem nowe golenie podwozia tylnego: Następnie zostały pomalowane na Stal a siłowniki na czarny metalik. Felgi kół to Cockpit Green z zestawy Vallejo do Sowieckich srebrnych strzał (będą jeszcze raz malowane jak usunę nadmiar szpachli z dziurek po miejscu na golenie) : Zmalowane zostały też światła pozycyjne: Insignia Red od Pactry i Green Zinc Chrome: Przemalowałem też działka na czarny metalik, bo takie powinny być jak się patrzy na zdjęcia oryginalnych egzemplarzy:
-
North American F-86F Sabre Heller/Mister Craft 1/72
neptun1939 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Warsztat
Jak tam projekt? -
Bardzo fajnie Ci ten Junkers wyszedł.
-
Jak na 1 jelitka są całkiem OK. Może ciut za bardzo przebija spod nich bazowy kamuflaż, ale w ogólnym odbierze Ołówek prezentuje się fajnie.
-
Zawsze jest metoda chałupnicza: "Ołówek, linijka i oko ". Samemu narysować szablon jak najwierniej odtwarzając krój liter z kalki czy jeszcze lepiej ze zdjęcia oryginału.
-
A jaki problem namalować od szablonu ten kod literowy? Wcale to trudne nie jest i daje +100000 do wyglądu modelu ( bo tego badziestwa co MC daje do swych wypocin kalkami nazwać się nie da....)
-
Oooo nie wiedziałem, że ta firma robi coś innego jak latacze. Będę podglądał Twój warsztat.
- 30 odpowiedzi
-
- mistercraft
- gmc
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bardzo ładny żółtek. Podoba mi się. Tylko jest jeden duży błąd widoczny na 1 zdjęciu: kalka z tymi japońskimi literami, co jest na bocznym pancerzu strasznie się świeci i psuje to odbiór... Mógłbyś napisać coś więcej o zestawie z jakiego budowałeś oraz o malowaniu ( okres której bitwy/kampanii, czyj to wóz itp.)?
-
North American F-86F Sabre Heller/Mister Craft 1/72
neptun1939 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Warsztat
Oooo zasiadam i kibicuję bo będzie na co popatrzeć. Co do kalek brytyjskich: odradzam użycia rondli. Powód jak się przyjrzycie to są one zepsute - czerwona kropka nie jest w centrum, tylko jest opadnięta po skosie w lewo ( zdjęcie arkusika zamieszczone na początku wątku) o jakiś 0,5 - 1 mm względem środka i strasznie to widać . Same kalki MC są też tragiczne: albo są pancerne, że nic ich nie chce ruszyć, albo przy kontakcie z wodą się sypią. Jednak większość tych kalek można namalować od szablonów. -
Budżet jakim dysponuję to 4-5 stów. Myślę, że w porywach 6 stów uda się mi wygospodarować
-
Witam. W ostatnim czasie mój stary, duży, "przemysłowy", poczciwy kompresor, wyprodukowany w latach świetności minionego ustroju, zaczął odmawiać posłuszeństwa/spełniać wymagania. I tak oto stoję przed problemem wyboru nowego kompresora do celów modelarskich (tylko i wyłącznie). Zasadniczo nie chce mi się bawić w budowanie tego ustrojstwa od podstaw bo i brak czasu i chęci na to. Wolę kupić jakiegoś przyzwoitego gotowca. Budżet jakim dysponuję to 4-5 stów. Przeglądałem oferty różnych sklepów i wybrałem kilka pozycji. Jednak by nie kupić jakiegoś "paścia" lepiej zapytać, czy ktoś z Was miał/ma styczność z którymś z poniższych i jak ocenia ten sprzęt. Kandydat nr.1 Fine Art A5000: https://strefamarzen.pl/product-pol-7760-Fine-Art-Kompresor-A5000.html Kandydat nr.2: Adler AD-5000 (chociaż nie wiem czy to nie to samo co powyższy tylko z nadrukiem innej firmy....) https://www.mojehobby.pl/products/Mini-kompresor-ze-zbiornikiem-AD-5000.html Jeśli są jakieś inne modele znacznie lepszej jakości (nawet samoróbki kogoś) w granicach mojego budżetu chętnie je poznam i opinie o nich. Kończąc zacytuję klasyka:
-
W końcu się przełamałem i zacząłem podwozie robić. - Koło przednie jednak wykorzystałem z zestawu. Zostało zmodyfikowane: goleń została dorobiona z profilu okrągłego 2 mm z pręcikiem w środku. - Golenie z tyłu, okazało się, że zestawowe mają totalnie fantazyjny wygląd ( a ich wykonania od podstaw się najbardziej obawiałem - takie jakie są w zestawie). Udało się znaleźć kilka dobrych ujęć na te golenie, naszkicowany został rysunke poglądowy i na jego podstawie dorabiam nowe, bardziej poprawne. Tak się to obecnie prezentuje: Myślę dziś je zakończyć i przygotować do malowania.
-
Dassault Mirage IIIE Mister Craft/Heller 1/72
neptun1939 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Mistercraft galeria
Świetnie się prezentuje. -
Dodane lekkie obicia i otarcia. Całość wykonana gąbką. Jasna zieleń to Green Zinc Chorme od Pactry, ciemny kolor to Black (metallic) od Vallejo. Z białego washa i resztek zimowego kammo zrezygnowałem po przemyśleniach - nie utrzymał by się tak długo. Na dniach zaczynam brudzenie: głównie kurz. I zdjęcia z fleszem, bo inaczej wychodziła czarna masa:
-
Powolućku ku końcowi. Dodane zostały lekkie zadrapania koło kabiny. Kolor to Aluminium od Vallejo, nakładany gąbką. Nic więcej z tym spitem już nie robię. Uzupełnię tylko ubytek farby w jednym miejscu, półmatem pokryję dodam antenę i finito.
-
Coraz bliżej końca Ja troszkę straciłem wenę przy moim MiGu, ale dziś postaram się to nadrobić. Fajnie się prezentuje w tym "amelinium"
- 124 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- mirageiiie
- heller
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bardzo ładny i przyjemny dla oka Mesiek.
-
Niewielki postęp. Ruda rzucona na rury wydechowe ( kilka odcieni brązu nanoszony gąbką plus starty pomarańczowy suchy pastel). Dodane zostały też lekkie okopcenia/odymienia koło wydechów i z KMów. Udało się mi znaleźć 3 zdjęcia oryginału, już po rozbiciu, i ta maszyna była bardzo czysta. Co do śladów eksploatacji jest to w zasadzie koniec. Dojdzie tylko lekki kurz na kołach. Pozostało mi tylko uzupełnić ten uszczerbek farby, przemalować łom na czarną stal, wrzucić matt, dokleić kilka detali i wychodziło by na to, że pierwsza moja 48 była by zakończona.
-
Błędy merytoryczne figurki: -> Kabura od Visa nie trzyma proporcji ( jest za mała) i w tej skali wygląda jak kabura od jakiegoś straszaka 6 mm -> Sznur od Visa pociągnięty nie po "pancernemu". Pancerniacy nosili ten rzemień odpowiednio zrolowany i przypięty do pasa głównego. Całość z prostego powodu: w takiej konfiguracji jak jest na figurce zawadzał by i chaczył o wszystko wystające w czołgu. -> pas od torby na maskę pgas jest zdecydowanie za szeroki. Bardziej wygląda teraz jak pas torby od "Słonia". Paski do puszek/toreb na maskę pgas. ( niezależnie od wzoru torby) były jednego wymiaru i miały 28 mm szerokości. -> torby na maskę były zapinane na malutki mosiężny knopik. To co jest na tej figurce bardziej wygląda na mały guzik mundurowy. Wywal to i zmniejsz o połowę. W oryginale knopik ma średnicę ok.9-10 mm i kształt stożkowy, nie okrągły jak guzik. -> od czego jest ten drugi pas przez pierś? Jeśli to koalicyjka to brakuje mocowania do pasa. -> pasek od torby powinien iść nad pasem głównym, a nie pod nim. Z prostego powodu: komenda "pogotowie gazowe" i zaczyna się problem, bo maska jest na dupie i trzeba ją jakoś przeciągnąć na pierś czy też wyjąć z torby, a czas goni... -> w adrianie nakarczek do poprawy, jest za mały.
