Skocz do zawartości

kret69

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 144
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez kret69

  1. kret69

    Blacman - mikroflota

    Cos pieknego. Moglbys kiedys opisac, jak robisz wlasne blaszki? Sa bardzo delikatne.
  2. Efekt silniczkow rewelacyjny. Tam wibracji nie ma? Przelacznik zdecydowanie w wersji mikro, np. takiej: (to pudelko po bateryjkach AAA), ten przelacznik ma ok. 5x5mm i dwa pstryczki zamykajace dwa obwody.
  3. kret69

    Wrak Bismarck 1/350

    Cudo. W tej skali to nawet i batyskaf moznaby postawic z diodka. ;)
  4. Najpierw okresl co to bedzie co chcesz modelowac. Potem zbierz zdjecia. Potem dobierz technike. Masz gdzies menu przykladowe z rozkazu WH? Jestem pewien, ze sie zachowaly. Zarcie w puszkach jeszcze latwiej znalezc, moze nawet sam masz fotki lub oryginaly. Chleb z puszki czy z piekarni? Od tego zalezy jego faktura, swiezy z bablami po drozdzach to pewnie z jajiejs gabki a ten z puszki wyglada jak masa. Moze znajdziesz nawet oyginalne przepisy. MRE w 1/6 to wystajace z folii lub aluminium pasty, krakersy i breje. Ale WH nie mialo takich metod konserwacji zywnosci wiec puchy i chleby a jak micha to np. klopsy w sosie. Jak zupa to moze Still Water Vallejo albo zywica przezroczysta barwiona zalewajaca jakies posiekane elementy np styroduru? Vallejo robi menisk wklesly wiec trzeba lac kilka cienkich warstw. Model zywnosci niczym moim zdaniem nie rozni sie od modelu samolotu a w tej skali nie ma polsrodkow. Model marchewki w 1/6 jest wielkosci bomby lotniczej w 1/72 wiec nie wybaczy. ;) wiec zacznij od zdjec. Jak je wrzucisz to bedzie mozna wymyslac dalej. "Model zupy ogorkowej"? Podoba mi sie.
  5. kret69

    AMX-56 Leclerc 1/72

    No zdecydowanie lepiej. Ładny.
  6. Kolega mi odkupił świeżą buteleczkę, a ja zapomniałem o tym i próbowałem malować starą Pactrą. Ta Pactra mimo rozmieszania kryje tak jak widać - generalnie do wyrzucenia. Wczoraj zrobiłem wielką inwentaryzację i większość Pactr poszła do kosza, a te co zostały będę używał tylko do detali. W przyszłym tygodniu użyję już Vallejo. A co do koloru krwi, i kolorów ogólnie, to macie tu takie samo prawo krytykować jak ja. To, że ja wiem jak to wygląda nie znaczy, że potrafię to odwzorować. Jak pisałem, nie lubię malować, chyba jestem trochę daltonistą.
  7. Przepraszam, 80. Rzeczywiście, nie zestarzała się brzydko: W sumie użyje tych kolorów do przemalowania bo widzę, że ona zielonego nie lubi. Nie, to ja wprowadziłem dezinformację. Czytając raport pomyliłem skład rodziny Fawazów z tymi, którzy znaleźli się w "782". Primo, Fawaz nie miał córki - nie wiem, skąd mi się wzięła (czytam i pracuję modelarsko późno w nocy, to jedyne wytłumaczenie). Miał dwóch synów (Ali i Muhammad), żonę Fatimę i mamę Jamilę. Żona i drugi syn zostali w Tebnine bo byli lżej ranni.
  8. Dziś rano spojrzałem na te fotki z w miarę czystym umysłem (wczoraj moczyłem już pędzel w kubku z herbatą pod koniec malowania) i stwierdziłem, że to okrwawianie nie ma sensu. Świeżo po wybuchu ludzie wyglądają prawie tak samo, zwłaszcza jak są ubrani. Gdyby wybuch był w kabinie, no to byliby bardziej poszarpani, faktycznie - podmuch mógłby też zerwać z nich ubrania całkowicie (tak jak w przypadku ofiar z metra w Londynie czy zamachu w Pakistanie na targowisku, który nawet został sfilmowany i można obejrzeć jak się rozchodzi fala uderzeniowa w tłumie - nijak nie przypomina to filmów sensacyjnych). Pani Jamila (ładna mi dziewczynka, 84 lata ;) ) miała na sobie kilka warstw ubrań - to tradycyjny strój kobiet w małych miejscowościach w wielu rejonach świata, zresztą tak samo jak chusta na głowie - więc co najwyżej przybrudzę i przykurzę trochę ubranie a tą "krew" zmyję. Bardzo nie lubię malować bo kolory mi różne wychodzą, ale akurat ten brąz by w miarę pasował do plam krwi. Generalnie krew wygląda jak płynna rdza bo ma z nią sporo wspólnego (nawet pachnie przecież jak żelazo), ale bardzo powoli potrafi przedzierać się przez kolejne warstwy ubrania. Krwotok z tętnicy udowej pod 2-3 warstwami sukni i halek mógłby pozostać niezauważony wystarczająco długo, żeby doprowadzić do wykrwawienia zagrażającego życiu. Zwykły roboczy drelich potrafi "odbijać" krew tak, że spływa do buta i na zewnątrz jest tylko malusia plamka powoli rosnąca a w bucie już np. 400 ml...
  9. Trochę spróbowałem poprawić te rysy no i wstępnie pomalowałem. Cała rodzina została ranna wieczorem lub we śnie, więc zakładam raczej stroje do spania. Kolory wybrałem takie, jakie taki półdaltonista jak ja mógłby wybrać dla tych piżamek. Młodemu coś połysk nie chce schodzić mimo kilku warstw matu. Jamila ma jeszcze niepomalowane kapcie ale za to dodałem jej kilka plam od krwi - starałem się, żeby były rozmyte tak, jakby materiał nasączał się od środka: Sam nie wiem, jak na siedzących w środku chyba może być... ?
  10. Kwestia semantyki głównie. ;)
  11. Świetny! Przykurzałeś pigmentami? Czemu wersja z wycieraczkami jest SM? ;)
  12. kret69

    Volkswagen T1 "Linde"

    Ano Grudziądz. A ten most to wystarczająca inspiracja do pięknych zacieków i obić lakieru... ;) Piekna praca. Chciałbym tak umieć.
  13. Myślę, że to dotyczy tylko figurki Jamili. Ta figurka to oryginalnie fragment metalowego zestawu Wee Friends - nie polecam tego zestawu. Chłopiec pochodzi z zestawu "Modern Zombies" Caesar'a i ma wyraźną twarz. No a Atlantic'owski pacjent jest jaki jest - mogę mu w sumie wymienić głowę. W robienie twarzy Jamili nie będę się bawił - odetnę jej głowę i zamienię na jakąś normalną, może Preiserowską - i nakryję chustą.
  14. Dramatis personae od lewej - dwóch ratowników (dziś nie dojdę, którzy), Ahmad Fawaz, Jamila Fawaz, Muhammad Fawaz. Chłopiec nie ma realistycznej fryzury niestety, jak patrzę na zdjęcia libańskich trzynastolatków z tego okresu to nikt nie nosi długich włosów; jest też trochę wyrośnięty - za to ma obrażenia odpowiadające mniej więcej opisowi. Jamila jest spora w stosunku do zdjęcia, co prawda kobiety w tym wieku potrafią puchnąć (niewydolność krążenia) ale ona była mniejsza, ale to najlepsza figurka jaką miałem. Jej żadnych widocznych obrażeń nie zrobię, będzie po prostu siedziała zaskoczona na fotelu - w kabinie nie było wybuchu więc ubrania zostają na miejscu. Mechanik samochodowy na łóżku jest mniejszy, ale będzie pasować do karetki - trzeba tylko zrobić dziurkę w odpowiednim miejscu. Zresztą oryginał też ogromny nie był - taki miły pan w okrągłych okularkach. Mam nadzieję, że oskrobałem i opaliłem farfocle - okaże się jutro/pojutrze jak zacznę malować ratowników.
  15. Dziękuję bardzo. Nadkola już zaszpachlowane, pogłaszczę dremelkiem jak wyschną. Z oknami to będę musiał bardzo uważać ale spróbuję. Co do noszy, ich rękojeści są wysuwane i chciałem to pokazać. Te bliżej siedzącej pani Jamili pewnie bym wsunął na miejscu ratownika, żeby się nie obijała. Te bliżej ratownika zostawiłem wysunięte. Zresztą realnie to na tych noszach nikt nie leżał, ponieważ w AXP (Ambulance Exchange Point) powinno się robić podmianki (mój pacjent z noszami za takie same nosze, mój pacjent z kołnierzem za taki sam kołnierz itp. (wymienianie się kołnierzami ortopedycznymi, które są jednorazowe to bieda i obciach, ale tak się robi w trzecim świecie do którego Polska też należy). A więc "777" oddał dwie pary noszy i krzesełko kardiologiczne puste i te są właśnie w "782".
  16. Dziś dokonałem już ostatecznego złożenia nadwozia "782". Złożenie to było raczej symboliczne bo szpar w spasowaniu było masa. Wstępnie wyciąłem też okna, choć chyba jeszcze będę musiał poprawić. Część mleczną wykonałem szlifując szybkę cienkim papierem ściernym. Ostatni rzut oka na kabinę przed złożeniem. "777" będzie trudniejszy bo oprócz wykonania tych samych elemenów jeszcze raz (podwozie od podstaw) będę też musiał oddać zniszczenia.
  17. Nooo, to pojechałeś. Rzeczywiście, pomysł jest przedni. Ja zamiast neadertalczyków mam Wehrmacht co prawda, ale teraz zapodałeś słuszną koncepcję. Neadertale są do kupienia, tylko akurat sytuacja gospodarcza nie zachęca do zakupów zagranicznych. ;) Ale nie jest tak, że zapominam o podstawach. Mam chwyt strażacki i wsparcie na ramieniu, pracuję nad ewakuacją na tarczy (jest rewelacyjna figurka ewakuowanego w ten sposób z pola walki wodza Zulusów, niestety nie w skali więc muszę dłubać). Mam wyciąganie za rękę (Vietcong). Trochę tego jest - niestety rozbabrane. Słuszna uwaga, ale z kolei Aliens był trawestacją logistyki medycznej lat '80 (i lotniskowców). Tak, są ratownicze korporacje - od prywatnych karetek na których pracuję co jakiś czas jeszcze, przez prywatne łańcuchy ewakuacji medycznej od karetek po szpital (np. Medicover w Warszawie) , potem firmy wyspecjalizowane w międzynarodowym MEDEVACu (np. Canadian Air Ambulance) aż po korporacje najemników robiące zbrojne ekstrakcje (kiedyś Blackwater, teraz to nawet nie wiem). W sumie sama różnorodność form organizacyjnych ewakuacji medycznej jest ciekawa, np. w Polsce LPR podlega bezpośrednio Ministerstwu Zdrowia, w Australii - policji (ten Dauphin co go lepię) a w East Anglia jest to ochotnicza formacja finansowana z darowizn niczym nasz WOPR (jeszcze gorzej w sumie). Ależ mogłyby, i pewnie powstaną. Mnie interesuje "złota godzina" i ewentualnie utrzymanie przy życiu przez 48h bo to są zadania ratownictwa. Koncepcja kosmicznego statku szpitalnego jest co prawda dyskusyjna (bo Kosmos to nie morze, floty w nim niekoniecznie muszą się sprawdzać) ale taki model też posiadam. Nie traktuję go jako część mojego portfolio bo nie jest mój i jest ogromną pamiątką (to model pana Skulskiego), no i nie jest w 1:72 (chyba raz go widziałem w tej skali wykonanego, jest taki jeden modelarz w Polsce, ale to jest wielkości motocykla - ja nie wiem, gdzie on to trzyma) ale proszę: Tam miałbyś OIOM, rehabilitację, zestaw specjalistów. Na odpowiedniku "Sulaco" raczej coś jak MASH wraz z opieką podtrzymującą do ewakuacji na tyły. To oczywiście bazując na flocie morskiej, która miała statki szpitalne.
  18. A miał być skromny warsztacik g...nianego modeliku na ktorym mialem sie poduczyc kilku technik z pomoca Kolegow... Dzis wieczorem popracuje nad "782" i figurkami. Nowy "777" musi miec czas na zastygniecie.
  19. Dzieki bardzo, jeszcze beda poprawiane przejscia kolorow. Co do dachu - juz sie tlumacze. Poki co odlalem jeden raz "777" ale wyszedl mi tak gumiasty, ze odksztalca sie pod wplywem grawitacji. Pomalowalem go bo przezroczystej zywicy nie bylem w stanie ocenic dobrze pod katem tych miejsc do obrobienia. To co teraz jest to jest guma, tego sie nie da obrobic zadnym szlifem - trzeba by rowno ciac skalpelem. Najprawdopodobniej zrobie (pewnie jeszcze niejeden) nowy dach i karoserie "777". Moze nie wyrazilem sie zbyt jasno w nocy ze wzgledu na pozna pore - "777" to jest etap eksperymentowania, co w miare wyjdzie. Bo i tak zaczne od rekonstrukcji wnetrza, ktore bedzie znacznie bardziej eksponowane niz "782". A co do figurek - zostawiam je na sam koniec. Nadal sie waham czy w ogole je robic. Tak czy inaczej, dzis je wrzuce w roztwor i wymyje. Dzieki bardzo za rady i bron Boze nie przestawaj.
  20. miejsca styku do poprawy. Chyba szpachlówką, choć nie jestem pewien (może zrobię całość od nowa). zapodkładowane wnętrze. i jeszcze raz wszystko. A całość po złożeniu na sucho i pomalowaniu wygląda tak: Został uchwyt pasażera, zapięcia pasów i ew. pedały.
  21. Hehe - dzięki. Zostawię sobie na tajny projekt. ;)
  22. Jak patrzę na tego BWP to mi się zbiera na wymioty. To znaczy, że jest doskonale odwzorowany bo przypomina, jaka pralka była w środku. ;) Strasznie fajne - czy ten BWP to trudno dostać? Bo aż zakusił.
  23. Dach 777 wyglądał tak: A mój wygląda tak: przygotowanie I po przyklejeniu i uformowaniu: No zobaczymy po zapodkładowaniu, czy to bardzo przypomina oryginał. PS. Odpaliłem sobie Virgin Radio Lebanon i usłyszałem jakąś rewelacyjną wersję "California Dreaming". Coś czuję, że posiedzę jeszcze chwilę nad tym modelem. ;)
  24. Niewiele sie znam na ladowaniu torped ale teraz to ma więcej sensu, dzięki.
  25. To są współcześni mechanicy lotniczy z Preisera. Górna półka jeśli chodzi o figurki, zwłaszcza takie ogólnie dostępne a nie hipstersko-shortrunowe ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.