-
Liczba zawartości
892 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Merten
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Ale tu nie ma co przepraszać, tylko poproszę o zdjęcie! -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Świetne zdjęcia! I bardzo za nie dziękuję. Pomysł z opakowaniem po tabletkach ciekawy. Obawiam się jak to wyjdzie, bo te "szybki" w osłonach wodomierza mają 1,8X6 milimetrów i trochę martwię się jak by je tam wpasować... No, ale spróbuję. Druga opcja to jednak "odpalenie" na drukarce przezroczystej żywicy. Przy okazji reflektory bym wydrukował, a może i szyby do budki maszynisty (?). No i tu dzięki za słowa zachęty... i naprawdę o niczym innym nie marzę. Niestety życie dopadło: jutro do szpitala i to teraz mnie będą ciąć i giąć. Plan jest jednak taki, że wracam i jadę dalej z koksem. Ale to może trochę potrwać. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Raczej osłania przebiegającą w środku rurkę. Po to, żeby ta rurka przypadkowo nie pękła. Na przykład jakby oberwała (niechcący) od palacza łopatą. Przez zbrojoną szybę ni diabła tam nie widać ani żadnej rurki, ani nic. Ciemność. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Merten odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Oj, to przede wszystkim była księgarnia z "literatura fachową" dla historyków i modelarzy. I dzięki niej był jakiś dostęp do książek z zachodu. Ale jeśli modele wydawały się drogie, to książki z USA i UK, to był w ogóle kosmos. Modelarski był na piętrze. Ale to już lata 90-te. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Wydaje mi się, że to właśnie atrapa. Nic przez nie tak naprawdę nie widać. W niemieckich lokomotywach, które są na chodzie jest szkło przezroczyste i tam czegoś takiego nie widziałem. Zabawa ze zdjęciami z muzeów to właściwie cały czas jest odsiewanie ziarna od plew. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Tu w kwestii wspomnianych wodomierzy. Pierwsze zdjęcie z Chemnitz (niemiecka BR 57 3297) i drugie z Kościerzyny (Tw1 90, czyli dawana BR 57 1658) . Tak więc czy te wodomierze odstawały, to... jak ze wszystkim w przerabianych dziesiątki razy parowozach raz tak, a raz siak. Ja w każdym razie robię odstające, jak w Tw 1. A teraz pytanie. Jak według Was można najlepiej zrobić te szybki? Oczywiście nie pytam o ten Ersatz ze szkła zbrojonego tylko przezroczyste. Myślałem o wstawieniu kawałka przezroczystego plastiku, ale przy wymiarach 6X1.8 mm, to boję się że słabo to wyjdzie. Zalać środek przezroczystym klejem? Mam żywicę przezroczystą, ale nie będę wymieniał wszystkiego w drukarce i jej czyścił tylko dla wydrukowania cholernych dwóch wodomierzy... Wszystkie pomysły mile widziane. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Co tam dużo mówić też się zgadzam!:-) Smugi na silnikach lekko przeszlifowałem, ale wyszły mocniej dopiero po położeniu czarnej farby. Dlatego będą szlifowane dogłębniej i jeszcze na to rzucę warstwę szpachli w sprayu. O wodowskazach sam pisałem, że "tak się nie robi" . Ciekaw byłem czy wyjdą od razu przy dużym druku na 100 mikronach, ale muszę to zrobić na innej rozdzielczości i wtedy też kurki spustowe wyjdą lepiej. Pójdą do druku przy okazji robienia innych dupereli do budki maszynisty. Sprawdziłem i te blaszki Voyagera do BR-52 nawet mam. Dzięki za przypomnienie. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
No i trochę utknąłem. Z prozaicznego powodu, czyli braku blaszek ryflowanych. Jakoś tak sobie myślałem, że zamówię, i "pyk" i będą. A jednak muszę czekać. Bez tego nie zrobię błotników, a jak nie zrobię, to nie mogę spatynować całej ramy przed założeniem kół itd, itp. Robię mimo to wiązary i tu przykład poskładania części z nich na sucho. Ale jak mówiłem - na razie składanie podwozia muszę wstrzymać. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, żeby robić układ hamulcowy. Tu niewiele brakowało i miałbym mega kłopot, bo akurat w dokumentacji tego parowozu nie mam planów hamulców., a biorąc się za projekt nawet nie wiedziałem, że różnie montowano na nich zestaw klocków hamulcowych. Szczęśliwie się złożyło, że rama którą robiłem pasuje do najstarszych wersji (innych niż robił Trumpeter i innej od tej z Chemnitz), ale taką właśnie mamy w Kościerzynie (tamtejsza Tw 1-90 pochodzi z 1919 roku) i miałem okazje pomierzyć wszystko na miejscu. Różnice w sposobie mocowania hamulców widać na poniższym zdjęciu porównującym wydrukowany hamulec z tym z ramki Trumpetera. Żeby było jasne: to nie błąd Trumpetera - inna wersja po prostu. No i same cylindry hamulców. To one poprzez podanie do nich sprężonego powietrza powodowały zaciskanie się klocków hamulcowych na kołach. Znajdowały się na zewnątrz ramy, pod kabiną maszynisty, ale to jeszcze kiedyś pewnie będzie na zdjęciach... Pobawiłem się też przy okazji drukowania drobnych elementów w zrobienie osprzętu. Tu oliwiarki. W układ napędowy parowozu lało się przecież olej litrami i to na każdym postoju. Oliwiarka robiona "na oko". Znalazłem taką na aukcji na olx-ie. Podane były wymiary, więc... parę minut roboty, potem ze 2 godziny drukowania i są. Miałem przeliczyć ich objętość, ale w końcu zapomniałem. Wyglądają na jakieś 5-litrowe. No i jako, ze podwozie odpuszczone, to przeniosłem się na górę parowozu. Czyli pora robić budkę i cały kocioł. Tu na razie tylna ściana paleniska, która potem będzie zamknięta w budce maszynisty. Poszedłem na skróty i drukowałem nawet z niektórymi "wajchami". Nie powinno się tak robić i jeden ze wskaźników (ten po prawej) źle się wydrukował. Dosztukuje się potem. Jeszcze niewypłukane porządnie z żywicy i dlatego się tak świeci i widać na nim jakieś "gluty". -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Merten odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Wspomnień czar jak patrzę na matchboxy. Tak się składa, że mieszkałem tuż koło warszawskiego bazaru na Wolumenie, na którym sprzedawane były w latach 80-tych te modele. Podobno pochodziło to wszystko ze sklepów dla górników (?). Nie wiem czy to prawda, ale to był jakiś drugi obieg dóbr luksusowych z zachodu. W każdym razie w każdą niedzielę pół dnia chodziłem od stoiska do stoiska i gapiłem się w te modele i marzyłem, żeby coś takiego skleić. To było kosmicznie drogie wtedy i kompletnie poza zasięgiem dla normalnie zarabiających w złotówkach ludzi. A pierwszym moim modelem było (a jakże!) to: -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Merten odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Bez chamstwa. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Merten odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
No nie, to była zupełnie inna reakcja. Po pierwsze szok i raczej byli mocno przestraszeni. Ktoś złośliwy mógłby może pomyśleć, że nie mieli czystych sumień, ale może po prostu też wynikało to z tego, że naprawdę bardzo się pilnują z symboliką faszystowską i to im zburzyło jakieś od dawna przyjęte zasady. Jak już popłynęliśmy w takim kierunku... Znam pewnego wydawcę, który sam szukał w Niemczech ciekawych wspomnień weteranów z W-SS i Wehrmachtu, które można by wydać w Polsce i pytał o to w księgarniach. Nie pamiętam już czy w trzeciej z kolei czekało na niego "Polizei", bo zainteresowanie uznano za niezdrowe, czy tylko sam właściciel księgarni chciał go legitymować. I inna historia: sam o mało nie straciłem konta na ebayu, bo kupiłem wznowienie książki "Flak vor!", która była wydaną podczas wojny historią jednej z dywizji przeciwlotniczych walczących w ZSRS. Fakt, to była trochę propagandówka wojenna. Było trochę tłumaczenia i się rozeszło po kościach. Księgarz i wydawca jednak za to konto stracił. I żebyśmy się dobrze zrozumieli: Niemcy przepracowali swoją historię i to nie jest zamiatanie pod dywan, czy wybielanie się (bo mam wrażenie, że tak to często w Polsce jest postrzegane). To takie trochę aż za bardzo przesadne posypywanie łbów popiołem. Na każdym kroku to widać. We wspaniałym Weimarze w każdym przewodniku znajdziecie notkę o tym, że i owszem rozwój sztuki, poezji, kultury ale... halo! Wystarczy moment nieuwagi i był faszyzm, a tu obok jest Buchenwald! Pamiętamy, że to zrobiliśmy! W Karlsruche w pałacowym parku historia miasta i miejsca, ale też zobaczcie jak się zaczynał nazizm, jak paliliśmy tu książki. I są na to zdjęcia. Itd, itp. Wystarczy pojeździć po Niemczech i zakaz swastyki przestanie dziwić. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Merten odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Niemcy po prostu bardzo się pilnują. I czują, że "wypada im" pilnować się bardziej niż innym. To nie z tematu modelarstwa, ale przypadkowo przejeżdżałem i trafiłem na moment kiedy kręcili "Króla Olch" w Malborku. i z wieży zamku zwisały 30 metrowe flagi ze swastykami. Do tego jeszcze w paru miejscach z muru. To było jakoś wiosną przed sezonem turystycznym, ale wtedy podróżują częściej niemieccy emeryci. Ich miny przy wysiadaniu z autobusów wycieczkowych... bezcenne! -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Tymczasem rzucony kolorek. Malowane błyszczącą Gunze H3 więc musi sobie dłużej schnąć. Jak pisałem muszę spatynować ostojnicę zanim wkleję koła. I jedna uwaga: lokomotywy z produkcji przedwojennej miały podwozia standardowo malowane na jaskrawo czerwono, a reszta parowozu na czarno. To oczywiście inaczej niż w przypadku budowanych podczas wojny tak zwanych "Kreigsloków", m. in. robione przez Trumpetera BR 52 i BR 86), które początkowo były malowane w całości kolorem Eisengrau, a potem nieco ciemniejszym z zielonkawym odcieniem. Kiedyś znajdę i wkleję fotki zrobione w Pyskowicach gdzie z jednego z Teygreków -2 odpadła polska czarna farba i wyszedł właśnie Eisengrau, a z kolei w Kościerzynie natknąłem się na eks-sowiecką BR 52 wyprodukowaną po 1943 i tam już było spod spodu widać jeszcze inny odcień... No a tu wygląda to tak... -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
No i jeszcze obiecana przypowiastka o silniku i porównanie z tym z Trumpetera i odpowiedź dlaczego trzeba było zrobić. Czy aż tak sobie komplikować życie jak to zrobiłem, to już inna sprawa, ale... tu sporo takich maniaków się znajdzie pewnie. Ba! Większość psychopatów przeszłoby pewnie przez forum Modelwork niezauważonych. Na początek oryginał. No i Trumpeter i wydruk. Śruby, a znaczna ich część będzie widoczna, więc żeby się dobrze prezentowały, to są dorabiane oddzielenie. Ich rozmiary pomierzyłem na oryginale i chciałem, żeby skala zgadzała się w modelu. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Po pierwsze, to bardzo dziękuję za kibicowanie. To motywuje.! Tak, znam ten model, ale stary już jest i bardzo uproszczony. Byłoby pewnie jak z Trumpeterem. Kupiłbym, a potem robił od zera. Co więcej to pasażerska lokomotywa, więc zestawienie jej z transportami wojskowymi merytorycznie byłoby bez sensu. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Przyszedł czas na położenie podkładu na ostojnicy i kołach. Trochę było zabawy ze szlifowaniem podpór z wydruku ze wszystkich z 10 kółek, ale wyszło ok. Podpory są słabiej utwardzone niż reszta wydruku i dobre cążki, imadło modelarskie i cienkie paski papieru ściernego załatwiają sprawę. Jako podkład znów spray Citadel, ale tym razem nie czarny, ale szary (Grey Seer), żeby kolor bazowy wyszedł lepiej niż na tendrze. Teraz chciałbym, żeby jednak momentami (mimo, że wszystko będzie mocno ubrudzone) przebijała spod spodu ta właściwa czerwień. Tender zresztą ma nie pomalowaną ramę od zewnątrz, więc zobaczę jak wyjdzie i pewnie tam też zrobię szary podkład. Na drugim zdjęciu widać trochę przedłużenie poziomej ramy. Szpachlowałem jak mogłem, ale nic to, bo i tak nad tym będzie akurat stelaż, na którym opiera się dymnica. W tylnej części w jednym z otworów w ramie pojawiła się taka duża beczka/butla. To główny zbiornik powietrza do hamulców. Jak to pięknie brzmi w języku Goethego "Hauptluftbehalter"! . I tu miałem rozbieżność w planach, bo myślałem, że powinny być dwa z rysunków z lat 20-tych, a ramę zrobiłem zgodnie z rysunkiem z 1913 i drugi taki z przodu już się nie zmieścił. Jak się spodziewam zmiana wynikała z faktu, że z biegiem lat przybywało wagonów z własnymi układami hamulcowymi i parowóz musiał mieć trochę większe zapasy powietrza. A! No i przede mną jeszcze zrobienie sprężarki. Widok na czołownicę i wydrukowany prawy silnik. W nim jeszcze będę musiał osadzić sporo różnego rodzaju śrub. Nie miałem ochoty tego drukować, bo strasznie "żywicożerne", ale potem zestawię zdjęcie z tymi silnikami Trumpetera, to zobaczycie dlaczego "trzeba było". I poniżej przymiarki kolejnych elementów układu napędowego. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Wydrukowane i przymierzone wiązary. Na razie nic nie obrobione. Niektóre chyba wydrukuję jeszcze raz i muszę się pobawić z ręcznymi ustawieniami podpór w slicerze, bo okrągłe zakończenia straciły geometrię przez brak podpór właśnie. To co widać na zdjęciu to oczywiście jeszcze nie wszystkie. Sporo czasu zajmuje się samo wgryzanie w dokumentację i oglądanie zdjęć. Straszna plątanina tego wszystkiego. W trakcie też jest przygotowanie hamulców (nie ma na razie na zdjęciach). Trochę miałem z tym przeprawy, bo okazuje się, że niby rysunki techniczne są, ale ten typ parowozu nie tylko był produkowany przez kliku producentów, ale też konstrukcja była przez kolejne lata modyfikowana i już parę razy narobiłem się nad czymś, żeby się okazało, że nie będzie jednak pasować. No i teraz znów sporo niewdzięcznej roboty polegającej na obróbce kół papierem ściernym i usuwanie śladów podpórek. Powstał też projekt silnika. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Ostojnica stopniowo się lepi, ale tam nie ma sensacji. No może poza tym, że źle przeczytałem jedną z cyfr na rysunku technicznym i pokazywana wyżej wewnętrzna część ramy okazałą się jednak o 7 mm za krótka. Dosztukuje się. A tymczasem o czymś, co mnie powstrzymało od startu tego projektu ponad 1,5 roku temu. Wtedy poległem na projektowaniu kół w programie 3D. No, ale po głębokim oddechu i paru tutorialach poświęconych Fusion 360 wróciłem do projektu i uznałem, że jak dam radę zrobić koła, to wszystko inne będzie już tylko łatwiejsze. No i jak na to patrzę, to rzeczywiście : po kołach już tylko "z górki". Wtajemniczeni pewnie wiedzą dlaczego, ale pozostałym wyjaśniam przy wsparciu rysunku technicznego. Jak już pisałem szprychy w kołach parowozu mają dość specyficzny kształt. Duża czerwona strzałka pokazuje ich przekrój na dwóch końcach. Jak widać nie jest taki sam na całej długości i większy profil jest bliżej osi koła, a mniejszy bliżej powierzchni tocznej koła. Co więcej (mała czerwona strzałka) szprycha zwęża się, ale tylko od zewnętrznej strony koła. Więc nie ma to nic wspólnego z prostymi na całej długości szprychami z modelu Trumpetera. W modelu nie ma też charakterystycznych... no nie wiem jak to nazwać. Może "stópek"(?), którymi kończą się szprychy. Teraz już wiem jak to osiągnąć i nawet powiedziałbym, że to szybka robota, ale początki to był krew pot i łzy. Jak się to zrobi, to potem z rysunku technicznego już się chyba wszystko zrobi. A piszę to nawet nie tylko po to, żeby się chwalić (choć moment dumy był!) , ale bardziej ku pokrzepieniu serc i na zachętę, bo to tak naprawdę nie jest trudne, a programy 3D są bardzo intuicyjne. Dalej jest porównanie koła z wydruku i koła z modelu Trumpetera. Tak wyglądały koła numer I. i V. Na ostatnim zdjęciu widać już wydrukowane koła. Jak widać były po każdej stronie trzy ich rodzaje: w kolejności : od lewej takie będzie I-sze i V-te, tak jak środkowe będą wyglądać koła II-gie i IV-te, a ostatnie z najcięższą przeciwwagą to koło III-cie, na którym łączyły się wszystkie wiązary. Można to też sobie porównać ze zdjęciem parowozu z profilu z poprzedniego posta. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Przyszła pora na poskładanie ostojnicy w całość. Do tego musiała powstać jej wewnętrzna część. Jako, że uświadomiłem sobie jak niewiele zdjęć oryginału zamieszczam i jak mało zrozumiałe mogą się wydawać oglądającym kolejne etapy budowy. To w końcu nie Panthera obfotografowana ze wszystkich stron... No więc chodzi o ramę, która przebiega pod kotłem mniej więcej w miejscach, które zaznaczyłem czerwonymi liniami. W porównaniu z tendrem, który ustawiony był na potężnym stelażu, ta ostojnica jest w zasadzie dość delikatna. Ale też pewnie większość masy parowozu stanowiły koła, wiązary i silniki, a nie osadzony od góry na ostojnicy kocioł. Poniżej też zdjęcie ramy zrobione pomiędzy kotłem a ostojnicą. Obsypana rdza trochę utrudnia rozeznanie, ale coś tam widać. No i w wersji papierowo-polistyrenowo-metalowo-żywicznej. Jakoś strasznie długo mi się z tym zeszło, a jeszcze nie zamknięta z przodu i z tyłu. -
O Cię Florek! Coś nieprawdopodobnego! Wspaniała praca!!!!!
- 27 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Rewelacja!!!
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
To nie o żywicę chodzi, tylko o odpowiednie czyszczenie drukarki. Konkretnie szkła zabezpieczającego lustra i laser przed kurzem. Dopiero po tym nieudanym wydruku i podświetleniu szyby latarką LED zorientowałem się jak bardzo jest ufajdana i ile narobiłem smug czyszcząc niezgodnie z wytycznymi producenta. A same wydruki to spokojnie w "Denaturolu" firmy Dragon (tej chemicznej ?) da się płukać. -
M1A2 Sep V2 z wnętrzem, jak zwykle "na wesoło" ;)
Merten odpowiedział Dorotka → na temat → [M]Warsztat
Drugi wyraz to obstawiam , że będzie "bullet". Tak wygląda i do tego "leży w kontekście". -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Na początek pozdrowienia dla wszystkich kibicujących tej nierównej walce.... Burty ostojnicy coraz bliżej końca. Na górze to od wewnętrznej strony. Trochę przykro, że nie będzie tego widać, ale co zrobić? Powstała też tylna ściana ostojnicy. Częściowo wycięta laserem i częściowo wydruk. Te miejsca na tylnej ścianie wyglądające trochę jak "otwarte książki" to punkty w których opierają się takie "mini-zderzaki" z tendra. W końcu jakaś amortyzacja musiała być. Na dole zewnętrzna strona ostojnicy, ale w zasadzie tu też wszystko zasłonią koła. Ale post bardziej piszę jako przestrogę dla obecnych i przyszłych "drukarzy 3D". Taki prosty wniosek: trzeba czytać instrukcje producenta i się do nich stosować. Może dla niektórych oczywiste, ale przecież "prawdziwy Polak" czyta instrukcję dopiero po drugiej nieudanej próbie naprawienia. Ale do rzeczy: zmieniałem żywicę i zbiornik i oczekiwałem znów pięknych wydruków (poprzednia trochę się przeterminowała). I teoretycznie wiedziałem, że jest mowa o wyczyszczeniu szyby pod zbiornikiem z żywicą. No i "przetarłem". Tylko, że jak jak producent pisze, żeby czyścić ściereczkami PEC-PAD, to lepiej takimi czyścić. Jak mówi, że tylko alkoholem IPA >95%, to czyścić takim, a nie kupionym w Liroju-Merlinie opisanym jako "około 90%". Jak podaje, żeby to robić w rękawiczkach, jak pisze, żeby tylko raz przeciągnąć jedną stroną ścierki od góry do dołu i nie wykonywać ruchów kolistych ... itd. Można po swojemu i wtedy efekt wydruku czołownicy widać na górze na drugim zdjęciu. A jak zrobić posłusznie zgodnie z instrukcją, to wychodzi tak jak na dole, czyli tak jak powinien. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Dampflok BR 57
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Bez większych sensacji, ale powoli do przodu. Oprawione śruby w burtach ostojnicy (po zewnętrznej stronie) i po stronie wewnętrznej wydrukowane łożyska, resory oraz mocowania resorów. Od góry widać: - lewą burtę od WEWNĘTRZNEJ strony (czoło parowozu po prawej) Tu jeszcze drukują się mocowania resorów i w zasadzie od środka to by było na tą chwilę tyle. Starałem się zrobić jak najwięcej drobnych elementów przed połączeniem obu burt, bo później dostęp będzie bardzo utrudniony. Rama/ostojnica parowozu jest o wiele węższa niż w przypadku tendra. Otwór a oś w środkowym łożysku nieprzypadkowo większy - koło środkowe miało największą masę ze względu na to, że łączyły się na nim wiązary i stosowano tu też grubszą os (210 zamiast 175 mm) - prawą burtę od ZEWNĘTRZNEJ strony (czoło parowozu po prawej) Z burty właściwie wystają tylko sześciokątne łby śrub. Poniżej na następnym zdjęciu jeszcze zbliżenie. Położone na przymiarkę koło z modelu Trumpetera, ale jak (chyba) pisałem będę je robił po swojemu. - lewą burtę od ZEWNĘTRZNEJ strony w wykonaniu Trumpetera (czoło parowozu po lewej) Tu widać jak bardzo nieuważnie został zaprojektowany ten model. "Trumpeterowcom" pomyliła się wewnętrzna strona burty z zewnętrzną... a na koniec i jedną i drugą zrobili tak samo, tak jakby łożyska z mocowaniami przechodziły na obie strony. Co więcej pomyliło im się też czoło parowozu z tyłem i łożyska trzeba w modelu założyć odwrotnie. Tak więc na koniec cieszę się, że robię to wszystko od początku. ?
