Skocz do zawartości

Michal_G

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 304
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Michal_G

  1. Nie ma czegoś takiego jak m.1944 - Rosjanie takich oznaczeń nie używali. Zresztą każda fabryka miała swoje nieco różniące się wersje T-34. W 1:72 mogę polecić trzy modele: Unimodels (2 wersje) i Revell. UM robi wersję z armatą D-5T i z S-53. Wersję z S-53 sklejałem, spasowanie części bardzo dobre, super gąsienice ogniwkowe. Model przedstawia czołg w wersji produkowanej przez fabrykę 183 w końcowym etapie wojny (pojedynczy właz w kopułce dowódcy). Do przerobienia jest właściwie tylko "klapka" nad jarzmem działa - ale to mały pikuś. Gumowe bandaże na kołach jezdnych - dla jednych zaleta, dla innych wada. Jak dla mnie zaleta - nie ma mordowni z precyzyjnym malowaniem. Model Revella to również wóz z armatą S-53, dokładnie ta sama wersja którą robi UM. Spasowanie części również bardzo dobre, też gąsienice ogniwkowe. Nie ma opinii o modelu Zvezdy - to również ta sama wersja T-34 co UM i Revell. Jest jeszcze Trumpeter, ale nie miałem w rękach. Od T-34 od Dragona odrzucają mnie gumowe gąsienice. Airfixa omijaj szerokim łukiem.
  2. Ciekawa sprawa. W miarę poprawny polski T-55 z tego wyjdzie?
  3. Pactry rozcieńczam wodą destylowaną. Warto dodać odrobinę opóźniacza (retardera) żeby nie schły zbyt szybko pod pędzlem.
  4. Przy okazji prac przy górnej płycie pancernej "odeszła" mi ona od kadłuba. Pojawiła się więc możliwość żeby jednak uzupełnić wnętrze przedziału desantowego. Czy ktoś z Kolegów ma rysunki jego wyposażenia i może podzielić się się nimi? Niestety zdjęcia robione najczęściej od tyłu pod ostrym kątem nie pozwalają (przynajmniej przy moich umiejętnościach) na rozpracowanie tematu i dorobienie wyposażenia...
  5. Tak przy okazji - chyba w 101 nie było aż takich "myślących inaczej" żeby manierkę (to chyba zdobyczna niemiecka, amerykańską widzę z tyłu na pasie) przywieszać centralnie na pasie z przodu. Aż czuję ból przy ostrym "padnij" w takiej konfiguracji. A że mundur mocno upaprany, zwłaszcza spodnie - to dobrze, zwłaszcza jeżeli figurkę lokalizujemy w Normandii. Po nocnym zrzucie wielu żołnierzy 101-ej przedzierało się przez rowy melioracyjne i upaprało się przy tym jak nieboskie stworzenia. Wylot lufy kbk nawiercony? Pytam bo na zdjęciach nie widzę. Co do reszty nie wypowiadam się, figurkowcem nie jestem.
  6. Mojego w 1:72 od ICM malowałem następującymi farbami: zielony Model Master Interior Green 4736 czarny Pactra A46 brązowy Pactra A103 Rotbraun. Gdybym robił jeszcze raz dodał bym do zielonego trochę oliwkowego. Oryginał z 1 Mazurskiej Brygady Artylerii (obecnie 11 mazurski pułk artylerii) I moja interpretacja
  7. Całkiem fajny! Ja bym dał większe krzyże - podobno Niemcy malowali na zdobycznych 7TP szczególnie duże krzyże by uniknąć pomylenia z podobnymi z sylwetki T-26. No i warto dorobić wsporniki błotników.
  8. Na ripstopy z ciekawości rzucę okiem przy okazji, zawsze warto wiedzieć. Co do ułożenia beretu - no cóż, "stary desant" (a mam w tych okolicach trochę znajomości) szlak trafia na widok beretów noszonych na różne dziwne sposoby.
  9. Świeci się starszy kapral dość mocno, chyba że to kwestia fotek. Kolorystyka munduru niezbyt podobna do wz.93 (wiem, co seria produkcyjna to są nieco inne ale takich nie widziałem), ale to też może być problem oddania kolorów na fotkach (zwłaszcza że beret też coś jasny wyszedł). Natomiast jak 6-ta 6-tą nie ma opcji noszenia beretu równo nad oczami, no chyba że to jakiś "zając przywieziony w teczce". "Szpic" beretu dokładnie nad orzełkiem też dziwnie zlokalizowany. Coś mi nie pasuje układ kieszeni udowych - powinny być bardziej z przodu, na prawym udzie powinna być kieszonka na nóż szturmowy. Albo klasyczne US-y, z dwoma kieszeniami udowymi na każdej nodze. Czepiam się, ale jako rekonstruktora 6 PDPD trochę mnie niektóre elementy bolą. No chyba że czegoś nie wiem (siedzę w ciut wcześniejszym okresie) - jest tu parę osób będących bardziej na bieżąco. Za to poziom malowania jak dla mnie bardzo wysoki, z plamami urobiłeś się mocno i wyszły bardzo starannie.
  10. Reflektor na T-34 warto by dopracować. I antenę radiostacji dorobić, pomyśleć o belce do wyciągania z błota. Tak, czepiam się, naprawdę kawał dobrej roboty na fotkach widać.
  11. Po ponad dwóch latach przerwy wracam do tematu. Dorobiony pojemnik na przednim pancerzu (będzie jeszcze trochę szpachlowania, szlifowania i malowania przy nim), skrzynka na górnym pancerzu i osłony reflektorów na przednim. Reflektory wezmę chyba od T-34 (mam dwa nadliczbowe). "Trójkąty" na górnym pancerzu najprawdopodobniej zetnę i zastąpię szkieletem z drutu. Coś mi się farba źle rozmieszała do malowania skrzynki na górze i jej okolic, to się poprawi. Pojemnik na przednim pancerzu do zdjęć zamocowany na taśmie Tamiyi, finalnie chyba będzie opuszczony w dół (i otwarty właz do przedziału silnikowego).
  12. 18-ty nie maluje na swoich HMMWV oznaczenia jednostki, czyli spadochronu z orłem (jak cała 6 BPD) z tłem w kolorze batalionowym czyli jasno brązowym?
  13. Rozsiadam się i oglądam. Taki sam zestaw czeka u mnie w kolejce, więc to i owo podpatrzę.
  14. Tak dla uzupełnienia - model Revella przestawia T-34/85 w wersji produkowanej przez fabrykę 183 pod sam koniec wojny i zaraz po (pojedynczy właz w kopułce dowódcy).
  15. Całkiem całkiem, jak na pierwszy raz to wręcz bardzo dobrze! Kolorystyka 7TP mi nie pasuje, ale to może być kwestia fotek. Drobne uwagi na przyszłość: 1) Wylot lufy (widać w pepeancu) warto "zapuścić" kropelką czarne farby - wtedy nie widać że jest tylko ciut nawiercony. 2) Broń nie jest srebrna, aż tak się nie wyciera. 2) Troszkę bez sensu sytuacja taktyczna. Żołnierze z lornetkami patrzą w dwóch mniej więcej prostopadłych kierunkach a cała siła ognia jest skierowana w jednym z tych kierunków. Do tego łącznościowiec wystawiony "na strzał". Pepanc zupełnie odsłonięty, zamiast schowany za stertą cegieł 2 m w bok.
  16. Szpara zaszpachlowana. Dorobione podpórki błotników i lina holownicza. Drobne poprawki malarskie, wash olejny, brud z suchych pasteli i fusów z kawy mieszanych z wikolem. Wytarcia robione ołówkiem i srebrna kredką. Wyszło jak wyszło, efekt finalny w galerii http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=68&t=54977
  17. Model z wątku warsztatowego http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=87&t=54300 Malowany Pactrami i Vallejo, dodane podpórki błotników i lina holownicza.
  18. Vallejo Foundation White - jak na biały kryje rewelacyjnie.
  19. Michal_G

    BT-5 z wnętrzem 1/72 UM

    Super robota, nie ma się czego czepić, nawet gdybym chciał.
  20. Dłubię takowego w 1:72. Przydało by się trochę tłumik podrdzewić. Ogólny efekt - fajny.
  21. Fleczer dziękuję, teraz widzę o co chodzi. Zaszpachluję w kolejnym etapie.
  22. Wsporniki błotników dorobię (w Vickersach też dorabiałem). Szpary na łączeniu przedniego pancerza z górną płytą nie widzę, ale na wszelki wypadek jeszcze raz dokładnie obejrzę przed kolejnym etapem.
  23. Doszedł kamuflaż
  24. O się nawet moje załapały w obiektyw. Impreza udana. Parę pomysłów podpatrzyłem.
  25. W KW skróć belki do wyciągania z błota. Powinny być tylko ciut dłuższe niż rozstaw gąsienic (zewnętrzny). Na moje wyczucie są też za grube. No i koniecznie przymocuj je jakoś do czołgu - luzem położone spadły by. Powodzenia z Panzer I!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.