-
Liczba zawartości
1 304 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Michal_G
-
Drobne uzupełnienie - kwestia lokalizacji kuricy. Pod Studziankami zasadniczo 2 pułk czołgów (a on skupiał głównie wozy z podwójnym włazem) malował kuricę w tylnej części boku wieży a numer taktyczny w przedniej. 1 pułk - odwrotnie, bardziej z przodu kurica a z tyłu numer. Z tym że kurice też bywały różne - najlepiej pokaż jaką masz. Generalnie te "1 armijne" były jakieś bardziej grube niż typowe dla 2 armii. Na to oczywiście nakładał się indywidualny "talent plastyczny" malujących. Czyli oglądaj zdjęcia i szukaj czy znajdziesz wóz z kuricą zbliżoną do takiej jaką dysponujesz.
-
Z detali do drobnej poprawki - antena radiostacji by mu się jeszcze przydała. Uchwyty dla desantu warto by z drutu dorobić. Co do porównania z Revellem - to rzeczywiście ta sama wersja. I UM zresztą też. Jak by któryś producent nie mógł wypuścić wozów z fabryki 112 albo chociaż wcześniejszych ze 183 (było by łatwiej polski wojenny czołg zrobić)... Co do robienia Rudego - filmowego czy książkowego? Jeżeli książkowego to oczywiście tylko tego "kupionego przez Kaszubów" którego Wichura przyprowadził do Rietzen (wcześniej był wóz z armatą 76 mm). I wtedy podszedł by - późnowojenna produkcja zakładu 183. Natomiast jeżeli chcesz robić Rudego filmowego to sprawa jest skomplikowana - otóż w serialu grało kilka czołgów. Polskie powojenne "łabędzkie", ale tez i wozy z fabryki 183 (w tym nawet starsze, z wczesną kopułką dowódcy mającą podwójny właz). Więc trzeba by zdecydować się na konkretny egzemplarz i robić go. Gdzieś bodajże na nPWM była większa dyskusja w temacie "jaka wersja grała Rudego w którym odcinku".
-
Jarekk bardzo dziękuję za wsparcie. Dobrze rozumiem że we wrześniowym WP w przypadku malowania "jednolicie zielonego" był to inny odcień zielonego niż zielony będący elementem kamuflażu trójbarwnego? Warto wiedzieć, może się przydać, odpowiednik Vallejo 70.877 czyli Pactra A98 Braun Violet (nazwa tak samo głupawa jak w Vallejo ale w obydwu przypadkach chodzi o RLM 81) wrzucona na listę "kupić przy najbliższej wizycie / zamówieniu w modelarskim".
-
No i całkiem fajnie wyszedł, zwłaszcza jeżeli to rzeczywiście pancerniacki debiut. Wóz produkcji Zakładu 183, późna seria (koniec wojny lub zaraz po, pojedynczy właz w kopułce dowódcy). Czyli albo z dostaw wojennych albo tuż powojennych (nasze "łabędzkie" T-34 co prawda powstały na bazie właśnie tej wersji, ale trochę różniły się detalami). Więc raczej powinien mieć orła a nie szachownicę, takie starocie wojenne lub tuż powojenne raczej nie dotrwały w służbie do wejścia szachownic. Ciut ciut obić by mu się przydało, mniej rdzy na gąsienicach zapasowych (sprzęt w LWP był utrzymywany "na pic", ropowanie itp, za coś takiego załoga dłuuuugo by "pompowała") i silniejszy wash na siatce nad przedziałem silnikowym. Reflektor - szybka raczej nie była zielona. Witamy wśród 72-kowych pancerniaków i zapraszamy na dłużej!
-
Na nPWM Kolega Jarekk doradził zmianę kolorów. I patrząc na fotki odrestaurowanego C2P (http://www.muzeumptw.pl/eksponat/ciagnik-artyleryjski-c2p/)który ma opinię poprawnie pomalowanego miał 100% racji. Zdecydowałem się na zielony Pactra A34 Artillery Olive, brązowy Vallejo 70.822 German Camo Black Brown. Miejscami nieco się świeci bo farba jeszcze nie doschnięta. Oczywiście bez drobnych poprawek malarskich nie obejdzie się. Przemalowywanie "na jaśniej" to jednak ciężka robota... Ale kolory chyba lepsze?
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Michal_G odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
W sprawie gąsienic w 1:72 pozwolę sobie opisać moją metodę, trochę odmienną od podanej w linku ciut wyżej. Oczywiście każdy robi jak lubi, ważne żeby wyszło z sensem. Wózki i koła przyklejam do kadłuba (z wyjątkiem koła napędowego), pilnując geometrii. Gąsienice maluję przed wycięciem z ramki (pędzlem), oczywiście trzeba będzie miejsca odcięć pomalować później. Montaż zaczynam od dołu. Najpierw pasowanie "na sucho" - przykładam długi element idący pod kołami jezdnymi i elementy pomiędzy kołami jezdnymi a napędowym i napinającym. Czasami okazuje się że trzeba coś lekko podgiąć żeby uzyskać prawidłowy kształt gąsienic. Sklejam ten odcinek "na płasko" na podkładce (używam starej plastikowej deski do krojenia), smaruję klejem (używam kleju Revella z igłą lub Tamiya Extra Thin) koła jezdne i miejsca wejścia na koło napędowe i napinające, nakładam sklejony odcinek gąsienicy. Wtedy ustawia się dokładnie właściwe położenie koła napędowego (ważne żeby zęby weszły w otwory w gąsienicy), można je przykleić. Potem przyklejam pojedyncze ogniwa do koła napędowego i napinającego. Uwaga - warto wstrzymać się jedno ogniwo wcześniej niż podaje instrukcja, czasami trzeba przesunąć jedno pojedyncze ogniwo z napędowego na napinające lub odwrotnie. Potem górny bieg - przymiarka na sucho, sklejenie "na płasko", montaż. Warto żeby ostatni przyklejany element nie był pojedynczym ogniwem - łatwiej dopasować wtedy. Jeżeli coś idealnie nie pasuje trzeba zastanowić się co się da "naciągnąć", jak się nie da to w którym miejscu niedoskonałość będzie najmniej widoczna. Reszta to tylko kwestia praktyki. -
Dokładnie tak jak pisze Piterpanzer. Zresztą widać też po kształcie przedniej części wieży - porównaj sobie wieże z czworokątnym pojedynczym włazem i z dwoma okrągłymi. Nie musi być widać włazów żeby się połapać, te z pojedynczym mają przód zaokrąglony, te z podwójnym ścięty do tyłu.
-
PRZELICZNIK FARB - użytkowników Modelwork
Michal_G odpowiedział Constructor → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Koledzy - poradźcie! Vallejo 70.822 German Camo Black Brown - jaka Pactra będzie najbliżej? A22 Earth Red i A103 RotBraun są za jasne. A115 RAF Dark Earth, A111 Russian Dark Earth? A105 Panzer Schokobraun wydaje się nie najgorsza, tylko ciut zbyt czekoladowa. Potrzebna po prostu Pactra na polski brązowy z września 1939 (czołgi)... -
Miał wieżę z podójnym okrągłym włazem i kopułką. Fotka jak zwykle z genialnego wątku Piterpanzera na forum Modelarni Osowa "Skrzynkowe" zbiorniki na tylnym pancerzu będą bardziej typowe dla polskich T-34 z pod Studzianek. Piterpanzer - jeżeli zdjęcie jest propagandowe zrobione po bitwie (co jest bardzo możliwe!) to zostało zrobione najpóźniej wczesną jesienią 1944 (letnie mundury widać). Na zdjęciach z ofensywy styczniowej wozy dowództwa 1 BPanc to już czołgi z armatą 85 mm. Tak więc czołg najprawdopodobniej niewiele się zmienił od walk pod Studziankami.
-
Podłączam się, jestem po lekturze jednej z dwóch książek pt. "Karbala" - autorstwa ppłk. Kaliciaka. Drugą (autorzy Piotr Głuchowski i Marcin Górka) właśnie kończę. Film na DVD leży w kolejce do obejrzenia, tylko czasu brak. Coś ze zdjęć naszych BRDM-ów z Karbali jest w broszurze z serii "Zwycięskie bitwy Polaków" - przeglądałem w empiku ale nie kpiłem, z pamięci nie powiem czy numery rejestracyjne na nich widać.
-
W sprawie zbiorników - zdjęcie 117-ki jest z późniejszego okresu. Jedyne znane mi zdjęcie polskiego T-34 z pod Studzianek z bocznymi zbiornikami to fotka wozu numer 1000 (dowódcy brygady).
-
Całkiem fajny IS! Ciut małe jak na IS-a zwisy gąsienic, ale ujdą. Super pasy identyfikacyjne - jak malowane szczotką moczoną w wiadrze z farbą czyli tak jak w rzeczywistości. O ile się orientuję nasze IS-y na froncie km-ów plot na wieży nie miały. Dał bym mocniejsze wytarcia na kołach i gąsieniach w miejscach styku - IS-y nie miały bandaży, goły metal tarł o metal i wycierał do połysku.
-
Na ile kojarzę fotki to dla polskich T-34 z pod Studzianek typowe były tylne dodatkowe zbiorniki kanciaste a nie boczne okrągłe. W środku rzeczywiście trzeba by trochę brudku naniesionego butami załogi dać. Koloru bym się nie czepiał, to bardziej piach niż błoto (a pod Studziankami było gorąco i sucho, więc błota raczej nie było). Gąsienice chyba trochę nadmiernie wytarte.
-
Kawał dobrej roboty! 1 Warszawska Brygada Pancerna z Wesołej, dobrze widzę po syrence? Dobrze że zrobiłeś solidne okopcenia przy wydechu - jak T-72 lub Twardy nie pluje olejem to znaczy że trzeba natychmiast olej uzupełnić. Jedno drobne pytanie - zetknąłeś się z aż tak wytartymi (czy w ogóle nie malowanymi) beczkami na paliwo?
-
Kamuflaż - Pactra A33 Medium Green, Pactra A103 Rot Braun. Wydech - czerwone i brązowe farby jakie mi wpadły pod pędzel + suche pastele (w rzeczywistości jest bardziej matowy i ciemniejszy, bardziej czerwony niż na fotkach wyszedł). Dorobione z polistyrenu dodatkowe elementy na błotnikach. Narzędzia i wytarcia na kołach - Pactra 75 Steel. W kolejnym etapie wash, brudek i reszta wytarć. Kluczową sprawą będzie wash na wlotach powietrza. Chyba lepszy będzie czarny (normalnie używam brązu van Dycka, w innych miejscach też go użyję) z uwagi na konieczność uzyskania mocnego efektu. Na czas schnięcia washa na wlotach dobrze będzie postawić model "na tyłku" żeby powierzchnia wlotów była pozioma? Dobrze kombinuję?
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Michal_G odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Pytanie w zakresie maskowania przy malowaniu pędzlem, wozy bojowe w 1:72. Jak dotąd malowałem "z ręki", ale nie wychodzą mi takie ładne zakrzywione linie jakie bym chciał tylko mocno "sinusoidalne". W związku z tym przymierzam się do zastosowania w którymś z kolejnych modeli maskowania. Co polecacie - PataFix, BlueTac? Dobrze mi się wydaje że maskowanie zdejmować należy dopiero po położeniu ostatniej warstwy farby? Maluję Pactrami. Rozcieńczenie takie jak zwykle czy maskowanie ma jakieś swoje "fochy" (np. coś kombinować trzeba żeby farba nie zaciekła pod maskowanie)? Przy krawędzi maskowania prowadzić pędzel wzdłuż krawędzi? -
To tak przy okazji - naprawdę ktoś malował gąsienice na zielono (drugi link wrzucony przez Jarka) czy się muzealnikom po... (zresztą nie pierwszy i nie ostatni raz)? Nawet jeżeli to farbę by grunt obdarł z gąsienic po paru pierwszych kilometrach.
-
Dziękuję wszystkim za wsparcie! To i owo doszlifowane, wstępny etap malowania. Prawie całość Pactra A25 Armor Sand, spód Pactra A33 Medium Green (miejscami zaciekło na boki wanny, ale to się poprawi przy malowaniu kamuflażu). Gąsienice - mieszanka czarnego i gunmetalu, bandaże na czarno (będą potrzebne jeszcze drobne poprawki). Wnętrze wydechu na czarno (pójdzie jeszcze jedna warstwa, nie wszędzie dobrze farba złapała). Podwozie nadal tylko "na wcisk", przykleję po malowaniu kamuflażu (albo i po brudzeniu wanny). Z wątpliwości pozostała kwestia lin holowniczych - były takowe? Jeżeli tak to jakiej długości i gdzie wożone?
-
Fajnie wyszedł, dobrze że wymieniłeś kopułkę dowódcy na starszą wersję. Jedno co jest do poprawki - "daszek" nad jarzmem armaty. UM skopał ten element koncertowo. Ja w moim dodałem "przetłoczenia" które miały wozy z fabryki 183 (a właśnie takie przedstawia model UM) naklejając kawałki drutu.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Michal_G odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Wikol rozcieńczony czym? Pigment czyli starte suche pastele mogę być? -
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Michal_G odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Takie pytanko "brudziarskie" mam: chodzi za mną zrobienie błota w postaci grudek zaschniętych na podwoziu czołgu (skala 1:72). Z czego zrobić "papkę" żeby dało się ją położyć pędzlem lub szpatułką (nie mam aerografu)? Próba dodania startych suchych pasteli do bezbarwnego matowego Vallejo skończyła się rozpuszczeniem się pasteli w farbie, wyszła po prostu farba w kolorze pasteli. Odwrotnie - zakropinie startych pasteli bezbarwnym matem ciut lepiej, ale dalej faktury grudek nie ma. Ktoś coś kiedyś chyba pisał o fusach z kawy (pijam fusiankę więc materiału będę miał dość) - dobrze kojarzę? -
Jako "Pactrowy pędzlarz pancerny w 1:72" spróbuję coś poradzić. Skoro wychodzi zbyt gruba powłoka farby to farba jest najprawdopodobniej zbyt mało rozcieńczona. Ja rozcieńczam wodą destylowaną, cześć Kolegów Forumowiczów rozcieńcza wódką. Może być wskazane dodanie do farby odrobiny opóźniacza (retardera) żeby ciut wolniej schła. I trzeba opanować odruch "poprawiania" niedoschniętych niedoróbek - akryle poprawia się dopiero kolejną warstwą jak poprzednia wyschnie. Co do połysku - zawsze można pociągnąć potem matowym bezbarwnym. Albo domieszać go do farby. Z tym że z matową bezbarwną Pactrą miałem kłopoty, jakiś biały nalot się robił, przerzuciłem się na mat od Vallejo. Żółte Pactry (mam trochę doświadczenia z Dunkelgelb i Armor Sand) kładły mi się pędzlem dobrze. Z białym też miałem problemy (słabo krył) i dlatego akurat ten kolor kupuję od Vallejo (aczkolwiek inne kolory Vallejo jakoś mi nie leżą, jak bym nie malował smugi zostają). Poza wymienionymi wyjątkami z Pactrami nie mam kłopotów przy malowaniu pędzlem, to naprawdę fajne farbki tylko ciut treningu wymagają - dasz radę, życzę udanego powrotu do modelarstwa!
-
Malowanie "kopii" nie jest niezbędne, została najprawdopodobniej namalowana zaraz po wojnie (na uroczystość z okazji zakończenia) . Więc można przyjąć że model przedstawia stan nieco wcześniejszy. Dodał bym trochę okopceń przy wydechach - radzieckie diesle pluły olejem potężnie. Koła - wiadomy problem T-34 i pochodnych... Ale w sumie - pozytywnie!
-
Poza kalkami nie ma się czego czepić, fajnie wyszedł. Drżyjcie Duńczycy, ODS-y wychodzą w morze, 7 ŁDD nadciąga (a z góry 6 PDPD)!
-
Zdjęcia powojenne polskich T-34 bez kopułki to najprawdopodobniej wraki ściągnięte z pobojowisk i naprawione (RKKA nie chciało się ściągać porozbijanych 76-ek). Skoro z kopułką sytuacja się rozwiązała to zostały koła - decyzja co do konkretnego wozu, sprawdzenie jakie miał koła i kombinowanie gdzie odpowiedni zestaw skołować. Zasad stosowania kół różnych wersji raczej nie było - co wpadło pod rękę ekipie remontowej to montowała, często wybebeszając rozbite wozy - stąd "składaki" różnej maści (co dotyczy zresztą nie tylko kół)
