Skocz do zawartości

Mikolaj75

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 833
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    82

Zawartość dodana przez Mikolaj75

  1. Dzięki Grzegorz, mam nadzieję, że powoli przestaniesz wymawiać się remontem i coś zobaczymy... Tymczasem wykonałem ostatnie przewody z bieżącej partii: Po pomalowaniu wszystkie podzespoły bieżącej partii przygotowane do montażu. Trzeba sobie teraz przypomnieć kolejność.. A jakieś dwa tygodnie temu wiedziałem, że będę miał w pracy dziwny dyżur, który oznaczał 4 bezproduktywne godziny. Zabrałem zatem laptopa oraz plany i wyrysowałem sobie self-instrukcje budowy wózków: 1. dyszowy S32M-9965-0 2. silnikowy T6-9960-600 Oraz akcent łzawo-sentymentalny - okazało się, że do wózka silnikowego idealne będą koła Jaka-1, swego czasu miałem tych zestawów kilka i akurat kółka się przydadzą. Jaczek będzie miał dzięki temu drobny wkład w budowę Suczki Pozdrawiam - Mikołaj
  2. Mikolaj75

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Fajna metoda, ładnie powinno wyglądać docelowo.
  3. Tak, Mikele - po montażu, wyważeniu i przygotowaniu wózka do próby silnika ;-) Dzięki za uwagi, pewnie jednak liczba części nie dorówna oryginałowi Robroy - z tym liczeniem w przypadku silnika jest o tyle łatwo, że robię to na bieżąco, a sam silnik jako scratch oparty jest o własny plan i rysunki montażowe poszczególnych elementów. No i czysta ciekawość. Ale masz rację, że ogólnie można się pogubić - w strefie kadłuba rachubę już straciłem.. I obrazek - wiązka całkiem dobrze pasuje: Pozdrawiam - Mikołaj
  4. Tak, tak, Tomasz, też chętnie przyjrzę się bliżej Twojej pracy. Tymczasem kolejny detalik się zbudował: I przygotowania do następnego - wiązki przewodów. Na początek ramię z bazą i druciki odpowiednio wygięte: I rezultat. Rzecz w zasadzie prosta, ale trzeba pamiętać, że przy wyginaniu musimy odpowiednio zmniejszać/zwiększać promień zgięcia poszczególnych drucików, aby zachować równoległość: A po drugie być bardzo ostrożnym, bo później trzeba to jeszcze wygiąć w łuk w "trzecim" wymiarze, jako że wiązka leży na walcowatym korpusie silnika: W sumie nic szczególnie widowiskowego, ale okazja do prezentacji jest, bo dziś pękła liczba 2000 części Luli, a jeszcze sporo do zrobienia Pozdrawiam - Mikołaj
  5. Elegancko i czyściutko. Masz plany czy na oko ze zdjęć?
  6. Mikolaj75

    Su 7 U 1/72 Modelsvit

    Grzesiek, masz w wielu miejscach poszarpane granice wałków, da to zapewne nie do końca pożądany efekt na granicach kolorów. Na moje oko do poprawki.
  7. Dzięki za opinie Tomasz - cieszę się z przekazanych spostrzeżeń. Sam też bardzo cenię sobie możliwość zapoznania się z rozwiązaniami różnych problemów w warsztatach, staram się też pokazywać swoje pomysły - oparte zresztą ogólnie o sposób myślenia o budowie modeli pokazany swego czasu i pokazywany wciąż przez lepszych ode mnie. Przy okazji mam apel do kolegów specjalizujących się w malowaniu - opisujcie dokładniej techniki, same hasła "rzuciłem błoto", "machnąłem siuwaksy" niewiele mówią o procesie, a pokazują tylko efekty. Poznanie procesu pozwoli opanować technikę, a to z kolei zastosować ją tam, gdzie będzie to wskazane. I odpowiedzi na pytania Tomasza: 1. rurki klejone są albo na poxipol albo na lakier bezbarwny gloss Humbrola; 2. folię aluminiową gruntuję MrMetal Primerem od Gunze, na razie się sprawdza, choć ta folia jest u mnie na relatywnie niewielkich powierzchniach, których staram się nie dotykać. Chyba więcej na ten temat będzie mógł powiedzieć Grzegorz GEM, jako że jeśli dobrze pamiętam, jego mistrzowski Zlin był kryty folią i klasycznymi blachami, a następnie malowany po uprzednim zastosowaniu Mr Metal Primera - Grzegorzu - jeśli coś pomyliłem, to proszę skoryguj. Pozdrawiam - Mikołaj
  8. Hej, trochę nudno, trochę mozolnie, ale trzeba to w jednej jakości doprowadzić do końca... Kolejny detalik (komar) robiony z dużych części (w ogóle w sprawie małych detali polecam fajną zasadę, o której czytałem kilka lat temu w jednym z artykułów Andrzeja Ziobra - jeśli chcesz zrobić komara, to staraj się zrobić pchłę, bo jak będziesz robił komara to Ci wyjdzie mucha ) Po przycięciu, wygięciu i doklejeniu: Rączka kościotrupa: I rodzinne zdjęcie najnowszej grupy detali: Pozdrawiam - Mikołaj
  9. Mikolaj75

    MI-1/SM-1

    Złapałeś, o co chodzi. Coś mi się zdaje, że odwrotu nie ma
  10. Mikolaj75

    MI-1/SM-1

    Lubimy.. doceniamy..
  11. Odnosząc się do poruszonych kwestii - nie używam Bondica i nie potrafię nic na ten temat powiedzieć - na razie. O ile pamiętam Flachenty i Mitrandir dobrze się o tym specyfiku wypowiadali w kontekście wykonywania elementów przezroczystych typu reflektory itp. To co pokazywałem było formowane z poxipolu a nie CA. Poxipol cenię sobie za możliwość spokojnego uformowania bardzo malutkich kształtów kulistych, które tężeją po kilku minutach. Można imitować śrubki, większe nity, złącza itp. Do tego trwała spoina, która nie poddaje się łatwo przypadkowym uszkodzeniom. CA używam (odnosząc się wyłącznie do aktualnych prac nad silnikiem) tylko do punktowego wzmacniania niektórych łączeń i to w miejscach docelowo niewidocznych po montażu.
  12. Dziękuję za opinie. Dziś skromna aktualizacja. Grupa urządzeń montowanych na zewnątrz korpusu: A także kolejny, może mało odkrywczy, ale myślę, że wart pokazania, sposób wykonywania małych detali z dużych elementów. Jak widać doklejone są dość długie pręciki, co ułatwia pozycjonowanie i trzymanie. Tu chciałbym też zwrócić uwagę na wykonanie "kulowego" zakończenia, z którego wychodzi skierowana w dół końcówka do mocowania przewodu - kulka zrobiona jest z Poxipolu: Po obcięciu długich końcówek i doklejeniu kilku drobiazgów powstał taki oto podzespolik: I tak jeszcze ileś do zrobienia. Co istotne nie mogę sobie zrobić wszystkich brakujących elementów, hurtem pomalować i montować. Wynika to z faktu, iż mimo daleko posuniętej staranności, nie jestem w stanie na tak małej przestrzeni zapewnić jednorazowo całościowej docelowej koordynacji wszystkich wymiarów. Dlatego też kolejne grupy detali wykonuję po zamontowaniu poprzedniej grupy dzięki czemu jestem w stanie utrzymać proporcje. Nadto sukcesywne wykonywanie i montowanie elementów chroni przed zapomnieniem, gdzie który detal powinien być umiejscowiony. To może brzmi dziwnie, ale to prawda Pozdrawiam - Mikołaj
  13. Mikolaj75

    MI-1/SM-1

  14. Mikolaj75

    Albatros W.4 Eduard 1/48

    No coś Ty... Przecież umiesz lepiej...
  15. Dziękuję, miło mi, że praca się podoba Nie wiem, czy umiałbym zrobić model z pudła, raczej nie będę tego sprawdzał, mój kierunek modelarski już kilka razy opisywałem, pudło interesuje mnie jako surowiec, przy czym najnowsze, topowe pudła w ogóle mnie nie ruszają (co do zasady)... Tak mam, nie trzeba naśladować Obecnie w Luli zamontowałem tzw. "duże detale". Teraz przede mną drobnica... Najlepsze życzenia świąteczne - pozdrawiam, Mikołaj
  16. Mikolaj75

    MI-1/SM-1

    No popatrz, popatrz... Się zawziął, fajnie
  17. A czemu szkoda? Nie będzie zakryte.
  18. Dorobionych kilka przewodów: I początek drobnych kabelków. Małe urządzonko z boku silnika zostało zaopatrzone w mikrorureczki wyciągnięte z patyczków: Dzięki temu można było czysto i sprawnie wkleić druciki: I przymiarka - jest OK. Długi pręcik z przodu służy tylko jako trzymanko tymczasowe: Pozdrawiam - Mikołaj
  19. Grzesiu, zrób go na stanowisku przynajmniej malarskim w warsztacie remontowym. Żal te blachy będzie zamalować. Jestem pod wrażeniem
  20. Mikolaj75

    MiG-29 Italieri 1:72

    Nie wyszły te dysze dobrze. Jeśli zachowałeś zestawowe to użyj. Ewentualnie spróbuj jeszcze raz. Dorabianie części bardzo często polega na ich kilkukrotnym wykonaniu aż do uzyskania zadowalającego rezultatu odpowiedniego do poczynionych założeń. Na pewno grill z taśmy nie jest dobrym rozwiązaniem, choć oczywiście bywa, że trzeba spróbować, aby się o tym przekonać. Zastanawia mnie też osłona kabiny - czy ona jest już przyklejona docelowo czy tylko przyłożona na jakimś maskolu czy blu-tacku do malowania? Warto pamiętać, że budowa modelu składa się z kilku faz, generalnie równie ważnych, zaś z jakichś przyczyn ukochane jest brudzenie, które dobre efekty może dać tylko na modelu uprzednio czysto i poprawnie sklejonym i obrobionym..
  21. Dzięki. Staram się trzymać z detalami ;-), one będą decydować o odbiorze całego modelu, a silnik jest w tym przypadku szczególny - zresztą każdy silnik tak ma. Żeby nie być gołosłownym, w ramach mało spektakularnych odcinków relacji - mała grupka kolejnych drobiazgów: I poniżej przykład zastosowania patyczków do uszu - termiczne rozciąganie jest ostatnio omawiane w wielu wątkach na kilku forach. U mnie przydaje się do wzbogacania wielu drobnych elementów, w które obrasta silnik. Metoda prosta i przyjemna, dająca dobre efekty. Detale staram się projektować i wykonywać tak, aby końcówki miały otworki celem późniejszego łatwiejszego wklejenia kolejnych przewodów. Poniższy element ma pozostawiony wyciągnięty patyczek z jednej strony - łatwiej będzie malować, a później tylko odetnę żyletką i będzie dobrze: Liczba elementów przeznaczonych na silnik na dzień dzisiejszy przekroczyła 1730. Pozdrawiam - Mikołaj
  22. Powolutku montaż agregatów. Na razie są przestrzenie i przeciągi, ale niebawem zacznę to wypełniać. Trochę szkoda, że agregaty muszą pozostać na dole... Pozdrawiam - Mikołaj
  23. Mikolaj75

    Mig 27 skala 1 :48

    W poprzednim warsztacie zatytułowanym "Mig-i" pisałeś, że zamierzasz tworzyć kolekcję modeli samolotów "Mig" (pisownia oryginalna). Czy masz jakąś bazę dokumentacyjną? Skąd czerpiesz informacje na temat tych samolotów?
  24. Dopiero odpowiadam, poniedziałek mocno zajęty.. Te druciki to niestety zwykły mosiądz tryśnięty metalikiem. Jako szablon posłużył korpus wiertełka, a potem docinanie i klejenie na mikrokropelki Poxipolu.
  25. Z kolei w weekend zbiornik oleju dostał taśmy z charakterystycznym czerwonym obrzeżem: I zacząłem "kabelkować", na początek takie drobiazgi: Zamontowane na silniku: Trochę oczy bolą, ale się udało. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.