Skocz do zawartości

kornik_69

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 119
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez kornik_69

  1. No z takim myśleniem, to daleko nie zajedziesz, bo to znaczy, że zamiast doskonalenia, będziesz starał się znaleźć wytłumaczenie dla swoich błędów Każdy model przed wycięciem pierwszej części, powinno się obejrzeć kilkakrotnie, przeanalizować i rozplanować budowę. Twoja Czapla jest robiona trochę tak jakby warsztat walił Ci się na głowę i chciałbyś jak najszybciej skleić go w całość. Nie obrabiasz części jak należy, przyklejasz je na szybko i specjalnie nie przejmujesz się oceanem kleju. Czy masz w ogóle w warsztacie dobry nożyk, pilniki i papier ścierny ? Nawet początkujący powinien zabierać się do roboty najlepiej jak się da. Przejrzyj chociażby relację z budowy Spitfire'a Mk.Vb kolegi Tryingtobe. Nie ma pośpiechu, niechlujstwa, są za to rady kolegów, z których kolega korzysta i stara się wdrażać je w swoim modelu. Ty powinieneś robić to samo. Usiądź spokojnie, powycinaj części jak należy, obrób je, wyszlifuj, mierz na sucho przed sklejeniem choćby 3 razy. Potem gdy już masz pewność, że pasują (przynajmniej jako tako) przyklejasz je jedną z metod zaproponowanych przez kolegów. Forum ma w końcu czegoś dobrego uczyć, a nie służyć brylowaniu i pokazywaniu jacy to jesteśmy "wyczesani", "kozaccy" modelarze. Powodzenia!
  2. Robota wre, a do tego warsztat jest znacznie schludniejszy niż w PWS-ie czy Czapli. To mi się podoba ! Książkę naprawdę warto kupić ! Przeglądałem ją już kilkakrotnie w zaprzyjaźnionym sklepie modelarskim, a w niedługim czasie mam zamiar ją nabyć. Tobie radzę to samo
  3. Z jednej strony trochę szkoda, że nie zabrałeś się za polską 406-tkę, ale wybrałeś za nią godny zamiennik. Na pewno będę obserwował ten warsztat (tak jak i wszystkie poprzednie) z ogromnym zaciekawieniem i mam nadzieję, że będzie często uaktualniany Już sam kokpit wygląda bardzo obiecująco... Co do samej maszyny, to polecam Ci jedną z nowszych publikacji wydawnictwa ZP Grupa "Lotnictwo Morskie II Rzeczypospolitej". Jest bardzo dobra i ma piękne zdjęcia. Może zastanowiłbyś się nad jakąś podstawką dla niego ? Piękny jest ten cywilny Lublin. Mam w jednej z książek plansze barwną przedstawiającą go. Naprawdę jest na czym oko zawiesić
  4. Asfalt rzeczywiście ładny, ale jak na polskie warunki chyba zbyt idealny.Będziesz robił jakieś dziury, smołowane łaty lub coś w tym stylu ? Fiat, to klasa sama w sobie, a szyby zakryją niedoskonałości figurki. Nie wiem tylko, czy Trybuna Ludu nie jest nieco za duża ?
  5. Bardzo klimatycznie to wygląda. Dobra robota
  6. Wasze wyroby są świetne i pewnie zaopatrzę się w zestaw do Spitfire'a. Szkoda tylko, że nie robicie Browningów M2 .30 cal 1/48. Przydałaby mi się parka dla strzelca pokładowego Dauntlessa, bo te zestawowe km-y nie wyglądają zachęcająco Powinny wyglądać tak jak w tym linku: http://home.comcast.net/~bzee1b/Chino09/Static/DSZ_0605.jpg Pozdrawiam Kornik
  7. No to się wreszcie doczekałem. To będzie coś naprawdę wielkiego (dosłownie i w przenośni). Wspaniale przygotowany projekt. Widać, że wkładasz w niego wiele serca, a wysiłek nie pójdzie na marne. Czuję, że to będzie jeden z najważniejszych (o ile nie najważniejszy) projekt lotniczy tego forum. No, a ja właśnie czytam sobie "Zew Przestworzy" o Żwirce i Wigurze Oni tam gdzieś są i patrzą na to co robisz. Jestem tego pewien. Powodzenia!
  8. kornik_69

    Miles Magister

    Nicely done Philipe! As Marcin said it is not very popular plane for us. Magiter usually doesn't appear in Portuguese markings in Poland. It is nice to see it in such original camouflage. Your model is made very clean (almost sterile). I am a fan of "veteran" models with weathering which in my opinion gives them more realistic look, but your Magiter also looks very nice without it. The stand is also interesting. Simple but eye-catching. Hope to see more machines in Portuguese markings made by you! Best Wishes Kornik Dobra robota Philipe! Tak jak powiedział Marcin, nie jest to zbyt popularna (często widywana) maszyna u nas. Magister zwykle nie pojawia się w Polsce w portugalskich oznaczeniach. Miło jest go oglądać w tak oryginalnym kamuflażu. Twój model jest wykonany bardzo czysto (prawie, że sterylnie). Ja jestem fanem modeli "weteranów" ze śladami eksploatacji (weatheringiem), który według mnie dodaje im bardziej realistycznego wyglądu, ale Twój Magister również i bez niego wygląda dobrze. Podstawka również jest interesująca.Prosta ale atrakcyjna (wpadająca w oko). Mam nadzieję zobaczyć więcej maszyn w Portugalskich malowaniach wykonanych przez Ciebie. Pozdrawiam Kornik
  9. Dziękuję za info. Będę polował na te numery. Jeśli chodzi o kolejny model, to też jestem za MS 406
  10. Teraz już wiem Nie jestem ekspertem w sprawie rajdowych felg, po prostu porównałem to co zobaczyłem. Jak zwykle porządne zdjęcie pokazało nam jak jest w rzeczywistości. Swoją drogą z tymi felgami wygląda o wiele lepiej niż z takimi jakie "proponuje" instrukcja. Czy kalki REJI się rozlatują, albo schodzi z nich druk czy tylko są oporne przy nakładaniu ? Na jakie płyny kładziesz kalkomanie ?
  11. Nie dość, że się wybroniłeś, to pokazałeś mi wspaniałe zdjęcia, które oprócz dokładnego ukazania tej pięknej XVI-tki, pokazały mi coś z czym wcześniej nie miałem do czynienia.Okopcenia rzeczywiście poszły nieco do góry. Pozostaje mi tylko zwrócić Ci honor, palnąć się w łeb i stwierdzić, że człowiek uczy się całe życie Czy mógłbyś mi powiedzieć, w którym numerze Lotnictwa z Szachownicą znalazłeś te zdjęcia ? Muszę go mieć Jakiego rodzaju kredki używałeś ? Czy była dobrze zaostrzona ? Może powinieneś wypróbować obić robionych gąbką ? Co do washa na kalkach, to nawet jeśli kalkomanie nie siadły Ci idealnie w liniach, to może nieco pomóc im, gdy już ułożą się pod działaniem płynów. Jakąś dobę po płynach, weź sobie skalpel i grzbietową stroną ostrza delikatnie pod kątem w miejscu gdzie kalka powinna wejść w linie, przejedź nim kilkukrotnie tak aby wlazła tam gdzie powinna. Trzeba to robić w wyczuciem tak aby nie porozrywać kalkomanii.Można również spróbować tej samej metody z lekko stępioną wykałaczką. Jak trochę poćwiczysz to prawie każdej kalkomanii będziesz mógł w ten sposób pomóc. Poza zestawami "nienakładalnymi" oczywiście, bo z takimi współpraca zwykle nie układa się zbyt dobrze Mam nadzieję, że nie będziemy musieli dłuo czekać na takiego klasyka. Co masz zamiar robić teraz ?
  12. Te żywiczne felgi trochę różnią się od tych pokazanych w instrukcji kalkomanii Nie dość, że pozostawiają wiele do życzenia pod względem estetycznym, to jeszcze do tego są nieprawidłowe. Kolega przemekgksw3 nie powiedział, że mu się nie podobają, a raczej wyraził wątpliwość czy udałoby mu się je złożyć Skoro mówisz, że nie jest to takie trudne, to może warto by spróbować...
  13. kornik_69

    Chemia

    Pomalowaną owiewkę mczasz w Sidoluxie, a potem odkładasz na bok na jakąś ściereczkę bawełnianą do wyschnięcia na jakiś czas. Ważnym jest aby pozwolić Sidoluxowi swobodnie spłynąć, bo wtedy grubość jego warstwy będzie wszędzie jednakowa. Niczym nie trzeba ( a nawet nie można) go polerować ani wycierać. Najlepiej w czasie schnięcia w ogóle jej nie dotykać i iść sobie na jogurt albo inny plasterek arbuza
  14. No spodziewałem się, że szybko zobaczę go w galerii, ale nie myślałem, że aż tak szybko. Muszę przyznać, że po Twoich przygodach z maszynami naszej, rodzimej produkcji i epizodzie francuskim tylko czekałem aż wyjdzie spod Twojej ręki jakiś Spitfire. No i wyszedł... Niestety nie do końca tak jak mógł wyjść przy Twoich naprawdę sporych zdolnościach. Przykro mi to mówić, ale jest modelem nierównym... Na plus mogę ocenić: 1. Tematykę - nie każdy zaczyna przygodę z polskimi Spitami od szesnastki. Ty tak właśnie zrobiłeś i przyznam szczerze, że mnie to ucieszyło, bo Vb i IX jest już w polskich barwach dość sporo. Kropelki są przez Spitologów traktowane nieco po macoszemu. Wielu mówi na nie już pseudospitfire twierdząc, że wraz z klasyczną linią, skończyła się Legenda samolotu Supermarine. Moim zdaniem to zwykły bull sh.t. Kroplowa XVI-tka jest piękna; 2. Kamuflaż pomimo, że mógłby być nieco zróżnicowany przebarwieniami, został wymalowany po prostu świetnie; 3. Strugi oleju na spodzie wyglądają bardzo dobrze i podają modelowi frontowego wyglądu. Na minus natomiast: 1. Model, gdy się go ogląda, sprawia jakieś takie dziwne wrażenie zanieczyszczonego (szczególnie w okolicy ogona) i ulanego (jakby był z gliny). Może to wrażenie jest spowodowane tym, że jest to model żywiczny.Sam nie wiem 2. Linie podziału pomimo, że poprawiane, nadal sprawiają wrażenie nie równych i momentami zbyt płytkich, co dość znacząco podkreślił wash, który nie wszędzie wszedł jak należy; 3. Owiewka chyba nie została docięta jak należy, bo z jednej strony niezbyt dobrze przylega do kadłuba; 4. Obicia lakieru wykonałeś niezbyt konsekwentnie. Krawędzie natarcia obiłeś na żółtym pasku gdzie zwykle nie były aż tak mocne. Powinny się za to pojawić w nieco mniej rozmazanej postaci w miejscu wchodzenia pilota do kokpitu; 5. Okopcenia przy wydechach wykonałeś skierowane zbyt mocno ku górze. Powinny być dłuższe i skierowane bardziej ku skrzydłu; 6. Antena biczowa jest jak na tę skalę trochę zbyt gruba. Wybacz, że tak mocno pojechałem po tym projekcie, ale bardzo podoba mi się Twoje podejście do maszyn używanych przez naszych lotników i wiem, że stać Cię na o wiele lepiej wykonanego Spita. Mam nadzieję, że wkrótce ujrzę kolejną Złośnicę w Twoim wydaniu i, że tym razem ustrzeżesz się tych kilku niedoskonałości, które wymieniłem. Pozdrawiam Kornik
  15. Zdjęcie jest świetne i rzeczywiście jest tak jak mówisz Swoją drogą bardzo fajne zbliżenie i bardzo dokładnie pokazujące nose art. No i bardzo dobrze. Cieszę się, że nie masz zamiaru robić całych, rdzawych wydechów wyglądających jak namaczane w rdzawej farbie.
  16. kornik_69

    Sokolnik 54mm

    Dzięki wielkie za pomoc
  17. kornik_69

    Templar 90mm

    Rozszalałeś się Najpierw Sokolnik a teraz to. Jedna ładniejsza od drugiej. Gratuluję wspaniałej roboty !
  18. kornik_69

    Sokolnik 54mm

    Piękna sprawa! Już figurka jest sama w sobie ładna, a co dopiero z takim wykonaniem. Czy możesz zdradzić mi w jaki sposób wykonujesz zarost na twarzy ?
  19. kornik_69

    Spitfire Mk V

    Bardzo profesjonalne takie dobieranie na oko nie ma co
  20. kornik_69

    Spitfire Mk V

    Współczuję. Dlatego właśnie trzeba trzymać modele w miejscach, gdzie nie mogą ich dosięgnąć zwierzęta i ludzie niewtajemniczeni... Mówiąc o karabinkach miałeś zapewne na myśli działka 20mm Hispano ? Mnie się wydaje, że chyba pomalowałeś spód farbą, która powinna być na górnych powierzchniach. Co do samego malowania, to gruba warstwa farby przykryła Ci cały preshading. Kolor jest jednolity. Jeśli będziesz próbował malować od nowa (do czego szczerze namawiam), to nałóż preshading aerografem i potem malując kolorem właściwym maluj cienkimi warstwami prowadząc aerograf płynnie (jakbyś pisał gęsim piórem ) w pewnej odległości od modelu. Pozwoli Ci to regulować warstwę farby, która pokrywa preshading. Golenie podwozia tak jak i inne wystające elementy mogą utrudnić Ci manipulowanie modelem podczas malowania i prac wykończeniowych. Dobre jest przyklejać takie elementy w końcowej fazie budowy. Wydaje mi się, że żółte końcówki łopat są zbyt szerokie jak na tę skalę.
  21. Surfacery wszelkiego typu, są raczej wyrobami gęstymi i wymagają solidnego rozmieszania i rozcieńczenia (ja używam Gunze Leveling Thinner, który sprawdza się znakomicie). Co do pędzla, to lepiej niech wypowiedzą się koledzy, którzy więcej pędzlują, bo ja nigdy nie kładłem nim Surfacera i nie wiem jak by to wyszło. Należy pamiętać, że Surfacer spełniając funkcję farby podkładowej jest również szpachlówką w płynie i położenie do przy pomocy pędzla (który daje grubszą warstwę niż aerograf) może pozatykać część linii podziału i otworów... Nie ma żadnej różnicy czy malujesz olejami czy akrylami. Podkład ma na celu przygotowanie powierzchni pod lakier właściwy tak aby było na niej jak najmniej niedoskonałości. Po odtłuszczeniu modelu, położeniu podkładu i wyszlifowaniu go, mamy o wiele większe prawdopodobieństwo, że uzyskamy gładką powierzchnię po nałożeniu właściwego koloru (kolorów). Poza tym malując maskując model wcześniej zabezpieczony podkładem mamy mniejsze prawdopodobieństwo, że farba odejdzie nam razem z maskowaniem. Ja też najpierw mieszkam Mieszkanie przede wszystkim No a tak poważnie, to solidne mieszanie i wstrząsanie farby przed użyciem często zaniedbywane przez modelarzy, potem mści się podczas malowania. Nieważne czy malujemy pędzlem czy aerografem. Farba musi być dobrze wstrząśnięta i wymieszana
  22. Witam Warto poprawić te linie, bo nawet model wypoczynkowy powinien wyglądać porządnie. Jak masz gdzieś tę fotkę to zapodaj ją. Chętnie obejrzę Tak czy inaczej pasowałoby dać trochę podłużnych plam oleju na brzuchu. Wiadomo, że nie każdy projekt powinien być aż tak wymagający jak Czapla czy PWS, ale nawet modele odpoczynkowe zasługują na to by być wykonanymi jak najporządniej. Przecież chcemy się doskonalić, a nie cofać co nie ? Powiedz mi czym masz zamiar wykończyć wydechy ?
  23. Witam Bardzo się cieszę, że wreszcie mogę ujrzeć na forum ciekawą "Garbatkę" SM.79 to świetny samolot, a Ty wybrałeś dla niego równie świetne malowanie. Niestety nie mam przy sobie żadnej publikacji ze zdjęciami, na podstawie których mógłbym merytorycznie porównać malowanie Twojego modelu z tym rzeczywistym. Jedno wiem na pewno. Pod względem estetycznym z daleka wygląda to dobrze, bo kamuflaż jest bardzo efektowny. Szkoda tylko, że nie zrobiłeś żadnych zbliżeń żeby można było lepiej przyjrzeć się malowaniu i kalkomaniom. Może dałoby się jeszcze coś dorzucić ? Malowanie wygląda ładnie i gładko z daleka, ale żeby je dobrze ocenić to jednak przydałoby się kilka zbliżeń... Trochę gorzej wyszły jednak okopcenia (szczególnie te brązowe), które wyglądają zbyt plamisto i przy tak znaczącym odgięciu wydechu są chyba trochę zbyt intensywne. Oponom natomiast przydałoby się delikatne kurzenie, bo teraz wyglądają bardzo sterylnie i plastikowo. Poza tymi kilkoma szczegółami, Twój model (pod względem estetycznym oczywiście) prezentuje się całkiem do rzeczy. Ogromnego plusa masz u mnie ( u innych kolegów pewnie też) za podbudowę historyczną, która stanowi wspaniałe wprowadzenie do tematu i czyni zarówno model jak i wątek galeryjny bardziej interesującymi. Działania lotnicze związane z Maltą to piękna sprawa Pozdrawiam Kornik
  24. Wash nie jest techniką śladów eksploatacji. Piloci mieli raczej większe powodzenie u płci pięknej, ale myślę, że mechanicy też nie narzekali Należy zwrócić uwagę, że jest to późny Spitfire Mk.IX/XVI , które stacjonowały w znacznej ilości na lotniskach polowych europy zachodniej (Francja, Belgia itd...),na których panowały warunki dość trudne, zwłaszcza jesienią i wczesną zimą 1944 roku. Tam samoloty miały możliwość i prawo być dość mocno ubłocone. Na lotniskach w Wielkiej Brytanii raczej dbano o stan podwozia. Ślady oleju i niekiedy paliwa na powierzchni Spitfire'a tak jak wspomniał kolega Erolek, były dość powszechnie spotykane. Poza nimi dość specyficzne są: 1. Okopcenia od wydechów (wraz z przepaleniami blach znajdującymi się pod nimi) i uzbrojenia. 2. Odbicia lakieru w okolicy pokryw komór uzbrojenia, miejsca wchodzenia pilota do kokpitu, krawędzi drzwiczek,ramy woatrochronu, prowadnic owiewki, wkrętów okapotowania silnika i krawędzi natarcia skrzydeł. 3. Wypłowienia barw kamuflażu głównie na górnych powierzchniach skrzydeł i bokach kadłuba. Spitfire Mk.Vb jest na tyle dobrze obfotografowanym samolotem, że nie jest trudno znaleźć dobre zdjęcia obrazujące ślady eksploatacji na tej maszynie.
  25. kornik_69

    Grumman Wildcat F4F 1:72

    Witam Fajnie oglądać Wildcata w takim malowaniu, chociaż tak jak napisałeś w swoim poście jest on nieco niekonsekwentny. Sklejony jest nieźle (poza wspomnianą linią natarci skrzydła) i wykończeniem owiewki. Malowanie pomimo, że momentami zbyt grubo nałożona jest farba, również jest wykonane w miarę ok. Gorzej niestety jest z kalkomaniami, lecz jeśli kładłeś zestawowe Academy to jest Ci to wybaczone. Brudzenie natomiast wygląda na robione nieco na siłę, bez konkretnej koncepcji. Kolejny raz widzę, że wash jest mylony z weatheringiem (śladami eksploatacji nazywanymi niezbyt fortunnie brudzeniem).Wash powinien być nakładany tak aby nie brudzić powierzchni, tylko podkreślić trójwymiarowość. Weatheing powinien być wykonywany osobno w oparciu o dokumentację fotograficzną. Warto go wcześniej przećwiczyć na boku i dopiero zadowalającą technikę zastosować na modelu właściwym. Okopcenia powinny mieć nieco bardziej przytłumioną, smugowatą formę. Ogólnie Twój model jest wykonany tak na szkolne 3+ Są dobre początki,a przy odpowiednim treningu za jakiś czas będziemy mogli oglądać naprawdę piękne modele wychodzące spod Twojej ręki. Pozdrawiam Kornik
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.