kornik_69
Użytkownicy-
Liczba zawartości
4 119 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kornik_69
-
Improwizowany wóz pancerny "Kubuś" 1:35- Mirage
kornik_69 odpowiedział Grazzi → na temat → [M]Galerie
Witam Chwała Ci za to, że zająłeś się tak ważnym, aczkolwiek nieprzyjaznym modelarzowi zestawem. Chwała Ci za to, że próbowałeś wykrzesać z niego coś wartościowego. Chwała Ci za to, że dobrnąłeś do końca, a nie rzuciłeś go w kąt zapomnienia. Patriotyczne podejście wygrało z konformizmem. Tyle pochwał i pozytywów. Do pewnego momentu w warsztacie całkiem ciekawie ten model wyglądał. Niestety malowanie nie wygląda najlepiej i podobnie jak sam zestaw odbiega od oryginału. Krawędzie plam są zbyt ostre i poszarpane. Nie jest łatwo je poprawnie wymalować, przyznaję to, ale sam widzisz, że efekt końcowy jest jaki jest. Co do bruku mam mieszane uczucia. Z jednej strony powinien być nierówny i niedoskonały, ale tutaj momentami rozbiega się w różne strony, a plastelina na krawędzi płyt chodnikowych, oprócz niedomalowań nosi ślady odcisków palców przez co wygląda niestety niechlujnie Koniec końców szczerze gratuluję Ci podejścia i samozaparcia, jednakże nad techniką musisz jeszcze trochę popracować. Pozdrawiam Kornik -
Już mi ślinka cieknie. Czekam na foty
-
FORD ESCORT WRC - 44Rajd Wisly - Janusz Kulig
kornik_69 odpowiedział subaroman → na temat → [C]Galerie
Naprawdę zacny i ładnie wykonany Escort. Niektóre linie podziałowe mogłyby trochę lepiej wyglądać, ale nie jest to żadna tragedia. Na pewno nie rzutują na ogólny odbiór modelu, który robi naprawdę dobre wrażenie. Pozdrawiam Kornik -
Kalki niestety mają to do siebie i to nawet te najlepiej wykonane. Przed ich nałożeniem warto zwrócić uwagą na kilka rzeczy: 1. Rok produkcji modelu (gdy model ma więcej niż 5-7 lat i leżakował w miejscach gdzie mogła być zmienna temperatura lub wilgotność, kalkomanie mogą stracić na jakości). 2. Sposób w jakim kalkomania była przechowywana - Jeśli kalkomania leżakowała w pudełku bez żadnego specjalnego zabezpieczenia (np. woreczkiem strunowym uchylanym tylko raz na kilka miesięcy), to powietrze również mogło ją trochę nadwerężyć. 3. Przed rozpoczęciem pracy warto sprawdzić czy dotykając arkusza kalkomanii jest on jeszcze nieco lepki. Jeśli tak to znaczy, że kalkomania jeszcze zachowała swoje właściwości i nawet po dłuższym leżakowaniu może uda się z niej coś wykrzesać. Jeśli jest totalnie sucho, a kolor błonki poszczególnych oznaczeń różni się od koloru samego arkusza, to może być poważny problem z taką kalkomanią. 4. Producenci kalkomanii zwykle na swoich arkuszach oprócz samych oznaczeń nakładają jeszcze swoje logo, numer katalogowy zestawu, rok produkcji lub inne tego typu informacje. Można, a nawet powinno się je wykorzystać w celu przetestowania jakości arkusza nakładając je na odpowiednio przygotowany do tego złom modelarski. To pomoże uniknąć nieprzyjemnych sytuacji na właściwym modelu. To tyle mądrowania się. Może Ci się to do czegoś przyda... Powodzenia z kolejnym projektem. Ja tam w szczególności czekam na Sufę w Twoim wykonaniu Pozdrawiam Kornik
-
Sam do końca nie wiem co myśleć... Czy oceniać to jak samochód czy jak samolot Tak na poważnie, to jeden z ciekawszych cywili jakie widziałem w tym roku. Ciekawe, choć kontrowersyjne (i nieco męczące oko na tym ciemnym tle) malowanie i niesamowicie wyglądająca komora silnika. Po prostu pięknie wykonany Nissan Gratuluję i pozdrawiam! Kornik
-
Pięknie wykonane Tornado, z fantastycznym i rzadko spotykanym kamuflażem. Jestem pod ogromnym wrażeniem, tego jak w tak krótkim czasie, pracując z takim zestawem osiągnąłeś taki efekt. Niestety w tej beczce miodu jest mała łyżeczka dziegciu w postaci kalkomanii. Miejscami widać ich świecenie i drobne pęcherzyki powietrza. W szczególności jest to widoczne przy napisach na stateczniku, numerach pod kokpitem i krzyżu na lewym skrzydle. Poza tą kwestią reszta jest naprawdę imponująca! Gratuluję i pozdrawiam Kornik
-
Ja bym te deski tylko wyszczerbił trochę ostrym skalpelem i pozdzierał delikatnie powierzchnie niektórych z nich jakimś rylcem lub ostrą pęsetą. Strzecha jeszcze długo po drugiej wojnie światowej była w użyciu. Taki dach będzie wyglądał najlepiej w takiej scence. Może obok tej szopy zrobiłbyś płotek podobny do tego na Twoim ostatnio przesłanym zdjęciu ? Z dzbankami lub praniem rozwieszonym na sztachetach fajnie by to wyglądało. Pozdrawiam Kornik
-
Cacuszko, cacuszkiem, ale co z plamą przy łączeniu skrzydło-kadłub w okolicy klap? Będziesz ją Marku jeszcze dorabiał ? Nie chcę być tym złym, ale swędziało mnie i musiałem ten temat podrapać Pozdrawiam Kornik
-
Rozmontowanie szoferki to najlepsze co mogłeś zrobić i chwała Ci za to. Ścianka działowa po obróbce wygląda o niebo lepiej. Teraz powoli i spokojnie składają to wszystko do kupy. Co do formy i jej smarowania, to nie wiele pomogę, bo się w to jeszcze nie bawiłem. Musisz spytać mądrzejszych mędrców w tej dziedzinie... Pozdrawiam Kornik
-
Witaj Zacny i ciekawy projekt. Apeluję do Ciebie abyś jednak pozostał przy polskiej partyzantce, a nie robił kolejnych Amerykanów czy Sowietów. Tego jest już stanowczo zbyt wiele dookoła, a po naszych partyzantów się przy dioramach rzadko sięga 1. Stanowczo dach kryty strzechą. 2. Co do siana to nie mam pojęcia. Chyba trzeba będzie samemu kombinować Co do punktu 3 masz po prostu mnóstwo możliwości: - Możesz sięgnąć po stosunkowo wczesny okres zorganizowanej partyzancki czyli "Powstanie Zamojskie" w roku 1942, gdzie polscy partyzanci w większości Batalionów Chłopskich przeciwstawili się niemieckim wysiedleniom ludności w ramach Sonderlaboratorium SS. Zamojszczyzna. To naprawdę ciekawy epizod II wojny światowej, o którym stosunkowo rzadko się wspomina, a szkoda. - Pomimo, że Polskie Państwo Podziemne funkcjonuje już od końca września 1939, to zorganizowane oddziały partyzanckie ZWZ-AK powstają dużo później (w zależności od terenu jest to okres od połowy 1942, przez rok 1943, aż do Akcji Burza w roku 1944). Pierwsze zorganizowane oddziały powstawały albo z ludzi spalonych, którzy musieli się ukrywać, albo były tworzone w wyniku wzmożonych represji okupantów i ataków bandycko-rabunkowych na danym terenie. Były też tworzone samoobrony tak jak to było chociażby na Wołyniu i Galicji Wschodniej od 1943. Kulminacja działań polskiej partyzantki to jednak rok 1944. Wtedy ludzi w oddziałach i akcji zbrojnych było najwięcej. - Możesz sięgnąć również po temat polskiego podziemia niepodległościowego (Żołnierzy Wyklętych lub Niezłomnych) walczącego z Sowietami i polskimi komunistami już po zakończeniu II wojny światowej. To temat, którego prawie w ogólnie nie widuje się w modelarstwie, choć ostatnimi czasy jest o nim coraz głośniej i z odpowiednią podbudową historyczną może być bardzo ciekawym motywem dla dioramki. Generalnie jestem za tym, aby przy okazji budowy modeli sięgać również w miarę możliwości po historię własnego regionu. Poczytaj trochę, a może znajdziesz jakąś ciekawą postać lub oddział, który mógłbyś zawrzeć w swojej pracy. W razie czego służę pomocą. Powodzenia i pozdrawiam! Kornik
-
Wspaniała robota! Ciekawy, rzadko spotykany model, ładne,czyste wykonanie i nienachalne ślady eksploatacji. Bardzo fajnie się to ogląda! Gratuluję i pozdrawiam Kornik
-
Grześku wybacz, że się przyczepię, ale zainwestuj w jakiś nowy nie pognieciony kawałek brystolu, albo przynajmniej połącz ze sobą kilka czystych arkuszy papieru, bo na tym pogniecionym tle nawet tak fajnie zrobiony Lim nie wygląda zbyt dobrze Sam model naprawdę bardzo ładnie zrobiony. Jedna z Twoich najładniejszych prac. Pozdrawiam Kornik
-
Flak 36 , Sd.Ah.202, Sd.Ah.52, Kommando... - Revell 1:72
kornik_69 odpowiedział erolo2000 → na temat → [M]Galerie
Wszystko fajnie, modele robią całkiem dobre wrażenie, jednakże te fotki na dłoni trochę rażą. Spróbuj jednak zrobić je na jednolitym kolorystycznie tle. Na pewno na tym zyskają. Pozdrawiam Kornik -
Smakowity Nic tylko malować! Pozdrawiam Kornik
-
Z Vallejo Primerem nie powinno być problemu. Jeśli masz go jeszcze dużo to rozcieńczaj firmowym rozcieńczalnikiem. Jeśli mało to kup Surfacer Gunze z rozcieńczalnikiem Leveling Thinner lub gotowy Surfacer w sprayu. Czekam na kolejne zdjęcia. Udanej pracy Kornik
-
Po pierwsze obróbka elementów dobrym skalpelem (polecam OLFĘ), potem wyrównanie diamentowymi pilnikami kosmetycznymi z drogerii. Wszystko to oczywiście przed malowaniem i z ciągłym sprawdzaniem poprawności kształtu i wymiarów linijką, tak by nie wyszła nam krzywa wieża w Pizie. Można też działać papierem ściernym lub gąbkami polerskimi 3M, ale według mnie twarde pilniki kosmetyczne są skuteczniejsze. Takie elementy gdy już są gładkie pod palcem przemywamy letnią wodą z mydłem i dajemy wyschnąć. Potem odtłuszczamy całość denaturatem lub spirytusem. Malujemy dobrze rozmieszaną i farbą o niezbyt gęstej konsystencji. Drugiego dnia po malowaniu sprawdzamy czy elementy wyschły i farba stwardniała. Jeśli tak, to bierzemy mały kawałek filcu, albo delikatne polerowadło kosmetyczne i polerujemy nim powierzchnię elementów. Nie można robić tego zbyt intensywnie by nie uszkodzić powierzchni lakierniczej. Jeśli pod palcem dany element jest gładki, to pokrywamy go dobrze rozmieszanym lakierem bezbarwnym i nakładamy wash tak by nie brudzić, a podkreślać zagłębienia. Gdy uzyskamy satysfakcjonujący efekt malujemy element bezbarwną satyną lub w razie potrzeby bezbarwnym matem. Ot i cała filozofia. Trzeba też dbać o to, że warsztat nie był zaśmiecony i zapylony, bo to również może bardzo odbić się na modelu. Jeśli masz wątpliwości co do podkładu to sprawdź jego krycie na złomie modelarskim,a nie na modelu właściwym. Jakiego podkładu używasz i jak go nakładasz ? Pozdrawiam Kornik
-
To będzie najlepsze wyjście. Temat rzeczywiście jest zacny, a Ty masz do niego serce. Teraz tylko trzeba to przekuć w model Najważniejsza jest czysta obróbka i wyrównanie ewentualnych nieschludności. Jak element będzie czysty to malowanie będzie przyjemnością. Pozdrawiam Kornik
-
Witam Cóż można napisać więcej ponad to co napisali poprzednicy. Taki sposób prezentacji modelu jest jakimś fantastycznym wariactwem, które o jeden stopień wyżej stawia nasze starania do jak najbardziej realistycznego wykonania i pokazania naszych modeli. Może się podobać lub nie. Ja powiem tak: Podoba mi się to bardzo, ale jednak ze dwa standardowe studyjne zdjęcia bez photoshopowych czarów również chciałbym obejrzeć tak by mieć pełen pogląd na moc pracy jaką wykonałeś z samym modelem. Podobnie jak kolega Solo mam słabość do Rafale, bo to jeden z bardziej urodziwych współczesnych samolotów, podobnie jak on jestem pod wrażeniem technicznego wykonania śladów eksploatacji, jednakże jak dla mnie jest ich trochę zbyt dużo w szczególności na spodzie maszyny. Co do reszty jestem zdecydowanie na tak! Gratuluję i pozdrawiam. Kornik
-
Proszę Cię nie złość się na to co teraz napiszę, ale wygląda to słabo Nie chodzi mi tylko o wash, ale o ogólny wygląd wnętrza. Ja doskonale rozumiem, że to 1/72 oraz, że są pewne ograniczenia, ale tutaj jest po prostu brudno i nieschludnie. Sam spójrz: 1. Niewyszlifowane, nierówne krawędzie wnętrza 2. Nierówności w przejściach kolorów poszczególnych elementów (chociażby drążek zmiany biegów-podłoga) 3. Krzywo zamontowany fotel pasażera Generalnie naprawdę szkoda żeby taki fajny projekt poległ przez pośpiech, a niestety ja tutaj takowy widzę. Przysiądź no porządnie do tych elementów i rób powoli. Wyszlifuj krawędzie wnętrza. Całość oczyść z pyłu i paprochów. Potem porządnym pędzlem 0 rozgranicz kolory przy elementach takich jak drążek biegów. Te rozjaśnienia na fotelach są totalnie niepotrzebne.Fotele trzeba ładnie wyszlifować, oczyścić i przemalować jeszcze raz. Potem dać połysk, delikatny wash i pociągnąć pół-matem (satyną). To im wystarczy. Będzie dobrze Pozdrawiam Kornik
-
Polistyren i żywica - właściwości
kornik_69 odpowiedział kubus_puchatek248 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Dla własnego dobra przenieś kalkomanie. -
Ten odcisk palca, KM i świecenie nadal można niewielkim wysiłkiem poprawić. Może się jednak skusisz i wrzucisz fotki dopracowanego Bulldoga ?
-
Pod wash daj połysk na całe fotele. Jak już zrobisz wash i nie będzie sprawiał wrażenia brudu, a tylko podkreśli trójwymiarowość, to wtedy połóż na to satynę. Przed washem popraw jeszcze przejęcie kolorów oparcie-zagłówek na fotelu pasażera, bo teraz jest nierówno. Trzeba też koniecznie oszlifować te parchy na ściance działowej pomiędzy szoferką, a paką.
-
Witam Generalnie jest dobrze, ale nie wspaniale. Model jest całkiem ładnie pomalowany i ma delikatne ślady eksploatacji, które dość fajnie się komponują. Jedynie odcisk palca na prawym boku psuje efekt, a niektóre zacieki przy uchwytach na wieży wyglądają jakby były robione trochę na siłę tak samo przy każdym łączeniu uchwytów z wieżą. Jak dla mnie trochę tego za dużo. Mógłbyś również trochę więcej czasu poświęcić kanistrom (dopracować m.in troki, które mocują kanistry) oraz imitacji km-u na wieży, bo wygląda trochę zabawkowo. Przydałoby się przetrzeć imitację oksydy, a końcówka lufy wygląda jakby nie była ani pomalowana ani pogłębiona. Nie wiem czy to efekt zdjęć czy też powierzchnia w niektórych miejscach trochę za mocno połyskuje. Poza tym jest naprawdę nieźle. Jak na początek twojej przygody z naszym forum, to nawet bardzo dobrze. Powodzenia przy kolejnych pracach! Pozdrawiam Kornik
-
Poszpachlowałeś i wyrównałeś to przejście kadłub skrzydło ? Na pierwszej fotce niezbyt fajnie to wygląda
-
Wnętrze wygląda lepiej. Może nie idealnie ale na pewno lepiej i schludniej niż poprzednio. Nabłyszcz nieco fotele i daj lekki wash. Tylko dla podkreślenia zagłębień.
