Witajcie.
Dawno większego "czołga" nie dłubałem, więc naszła mnie ochota na relaksacyjną Panterę. Przejrzałem parę zdjęć, wybrałem sobie wzór Zimmeritu, jakieś takie "smaczki" w stylu braku tylnych zasobników i w sumie montuje takiego nieprawdziwka. W sumie jeszcze jedna sesja montażowa i powinien być gotowy do malowania. Zostały siatki na płytę nadsilnikową, oprzyrządowanie na burty i schützeny.
Zestaw Dragona 6168 jest raczej biedny - gąsienice mają pełen ząb, siatki musiałem dokupić, ale chociaż nie ma maniakalnego rozdrobnienia części na podczęści jak w niektórych nowych zestawach. Składa się miło.
Zimmerit z Green Stuffu, roztarty "tymi oto palcyma", które jeszcze bolą. Wzór wyciskany radałkiem LionRoar i skalpelem. Pewnie jeszcze trochę go poskrobię, żeby był bardziej zmaltretowany.
Malowanie pewnie jakieś łaciate, trójkolorowe. Chyba, że w oko wpadnie mi do tego czasu jakiś ekstrawagancki malunek ;)