Nocą 7dmego grudnia 1992 roku, drużyna z oddziału Seal Team 1 popłynęli ku wybrzeżom Mogadishu aby znaleźć oedpowiednie miejsce dla desantu, rozpoznać zagrożenie w rejonie, oraz sprawdzić czy port w tym mieście będzie wstanie przyjąć statki przewożący sprzęt dla mającego lądować tu wojska. Zadanie było trudne, Sealsi mieli przeciw sobie silne prądy morskie, które doprowadzały do przegrzewania się oraz wyczerpania żołnierzy. Dodatkowym utrudnieniem był smród ścieków Mogadishu który unosił się w porcie, z całych sił żołnierze walczyli ze swoim organizmem który na to reagował odruchem wymiotnym.
Następnej nocy członkowie 7dmego plutonu 1wszej Kompani Force Reconu, elitarnej jednostki korpusu piechoty morskiej, wylądawali podzieleni na trzy drużyny z zadaniem zapewnienia kontroli nad plażą, obiektami portowymi itd. Zamaskowani żołnierze, poruszający się cicho i bezszelestnie po plaży zostali nagle zaskoczeni przez dziennikarzy. Tłum dziennikarzy, lampy błyskowe fotografów, światła kamerzystów bardzo utrudniała wykonanie zadania. Na szczęście Somalijczycy nie mieli zamiaru niepokoić lądujących na plaży Psów Diabła. Wkrótce na plaży zaczęły lądować jednostki 15 MEU (Marine Expeditionary Unit) co skutecznie odciągnęło fotografów od zwiadowców, którzy mogli bez przeszkód wykonać swoje zadania.
na podstawie www.specialoperations.com