-
Liczba zawartości
1 258 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez toled
-
[IN-BOX + RECENZJA] Kabina Malarska Lakiernicza HS-E550BLK
toled odpowiedział toled → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Nie licząc tego przepływu powietrza i tych drobnych różnic to jest prawie to samo. Nie skreślałbym 420-ki, bo nie zdziwiłbym się, gdyby te 4m3/min okazały się wystarczające. Najlepszym dla niej testem będzie lakierowanie cywilniaka To szczerze mówiąc jakbym miał Ci coś polecić na siłę już, to jakąś z tych tanich (300-350zł) kabin lakierniczych. Ale jeżeli malujesz tak rzadko i w pokoju, który dodatkowo sprzątasz i nosisz maskę, to szkoda pieniędzy. Lepiej zainwestować w model albo inne akcesoria Gdzieś tam ten kurz będzie, ale sprzątany na bieżąco nie stanowi problemu. -
Moim zdaniem te czarne linie są odrobine za grube. Jestem ciekaw jak to wyjdzie po "urealistycznieniu"
-
[IN-BOX + RECENZJA] Kabina Malarska Lakiernicza HS-E550BLK
toled odpowiedział toled → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Różnice: Odrobine inne, minimalnie mniejsze wymiary, trochę inna wizualnie Dodatkowe włączniki obok regulacji Miejsce na kabel 1200 lumenów oświetlenie (strzelam, że to prawdziwa wartość, i E550 realnie też tyle ma, zamiast tych cudownych 2340lm). Nie wiem jak barwa tego światła, może być coś koło 6500 Kelvinów Mniejszy przepływ powietrza na poziomie 240m3/h Jakiś dodatkowy element do węża. Wszystko rozbija się o gusta, mnie zależało na wysokim przepływie powietrza, jak będzie za dużo, to mogę go przykręcić. A prawda jest taka, że wybór uzależniony jest od sposobu malowania, jak maluje się drobnice i nie wali aerografem mnóstwo farby, to wystarczy prosta komora albo nawet jej brak, a jak ktoś maluje cywile i po lakierowaniu może ciąć powietrze siekierą, to zdecydowanie mu się przyda takie urządzenie. Oczywiście jak ktoś ma smykałkę i czas, to może zrobić samoróbkę - za 400zł ma się wentylator kanałowy o przepływie już ok. 1200m3/h i więcej. Za tysiaka można już zbudować taki full wypas, który będzie już zasysał modele i naszą twarz Wszystko zależy od tego gdzie malujesz, co malujesz, jak długo masz uruchomiony aerograf, jak często sprzątasz w miejscu gdzie malujesz, czy masz zamknięte drzwi etc. Jeżeli po malowaniu przy otwartym oknie czujesz zapach i widać mgiełkę, uważam, że powinieneś zaopatrzyć się w jakąś komorę albo samemu zrobić. Jeżeli masz odrębne pomieszczenie poza mieszkaniem i nie będzie Ci przeszkadzał ewentualny kurz lub będziesz je co tydzień porządnie sprzątać, to możesz mieć na to wywalone i nosić tylko maskę i jakieś okulary ochronne ( przez oczy substancje szkodliwe też się dostają, aczkolwiek niewielu modelarzy chroni oczy, ja też bardzo rzadko to robię, częściej przy pracy z elementami, które mogą odskoczyć) -
Powodzenia i wytrwałości. Ja bym tego modelu nawet za dopłatą nie wziął. Tak to jest, jak człowiek bezstresowo wychowany na plastikach Tamiyi Oczywiście można z tym w 1:35 jak i 1:72 wyczarować cuda A najlepiej to mieć drukarkę 3D i sobie samemu elementy dodrukować.
-
[IN-BOX + RECENZJA] Kabina Malarska Lakiernicza HS-E550BLK
toled odpowiedział toled → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Tak jak pisze HKK, komora nie jest odpowiedzią na ewentualną ochronę dróg oddechowych i oczu, ale ogranicza rozprzestrzenianie się nieprzyjemnego zapachu i pyłu. Oczywistym jest, że nawet z komorą zalecane jest posiadanie ochrony oczu i dróg oddechowych. Najważniejsze tutaj jest zapanowanie nad brudzeniem pyłem całego pomieszczenia. Odświeżam teraz swój warsztat - ot proste otynkowane pomieszczenie gospodarcze z betonową podłogą. Przez lata malowałem w nim tylko z maską i otwierałem okno w czasie malowania. Sprzątałem tylko w okolicy stolika. Teraz po jego dogłębnym posprzątaniu na zasadzie wywalenia wszystkiego na zewnątrz, dokładnym umyciu i odkurzeniu pomieszczenia napełniłem 120l worek śmieciami + zapełniłem pyłem i kurzem dwa worki do odkurzacza. Uwzględniając, że to cud, że nic mi nie osiadało na modelu, to i tak nie chce wiedzieć ile tego weszło mi do płuc podczas chodzenia i wzbijania drobinek w powietrze. I dlatego też nastąpiła decyzja o kupnie komory, częstszym dokładnym sprzątaniu i ogólnym ograniczeniu rozpowszechniania się kurzu. -
Słowem wstępu: Pewna część modelarzy malujących aerografem lub sprayem w pewnym momencie swojego hobby staje przed dylematem - mieć kabinę lakierniczą czy nie mieć. Kupić gotowca, czy zrobić samoróbkę. I ja też stanąłem przed takim dylematem - najpierw po poradach kolegi Caymana, stanęło na zrobieniu porządnej samoróbki z zamykanej szafki kuchennej i porządnego wentylatora kanałowego - w 6 stówkach spokojnie bym się zamknął, zacząłem więc szukać, mierzyć planować i stwierdziłem, że pomimo bardzo dobrego pomysłu - jednak poszukam czegoś mobilnego, ale też porządnego. Padło więc na kabinkę firmy HSENG model HS-E550BLK. Co w pudle: Dotarła więc do mnie zamówiona przesyłka - dość duży karton ok. 60x50x30cm, ale wagowo niezbyt ciężki. Około 4kg. W środku tylko styropianowe boki trzymające produkt w ryzach. Po pełnym rozpakowaniu zestaw prezentuje się następująco: - Kabina lakiernicza - Pałąki z oświetleniem LED - Zasilacz 12V - długość kabli około 2-3m. - Rura oprowadzająca - maksymalnie ma 140cm - Wąska końcówka do rury - Gumowa obejma do rury do połączenia z wylotem kabinki - Metalowa obejma - Filtr już zamontowany (można dokupić dodatkowe) - Obrotowa podstawka ok. 20cm średnicy - Instrukcja po angielsku (z obrazkami) Montaż i ogólne wrażenia: Po rozpakowaniu przyszedł czas na montaż, z tym poradzi sobie nawet dziecko i to bez instrukcji - góra 5 minut zabawy. Jeżeli jednak nie macie talentu nawet do złożenia kilku elementów w logiczną całość lub jesteście po dużej dawce kleju lub farb - instrukcja obrazkowa pomoże w osiągnięciu celu Komora jest dość duża - pole robocze wewnątrz to ok. 55cm dopiero przy końcu zwężające się ku środkowi i 30cm głębokości, wysokość około 40cm. Dla pojazdów cywilnych 1:24 jak i typowych modeli innych typów 1:35, 1:48, 1:72 spokojnie da radę. No chyba że mówimy tutaj o czymś pokroju B-24D Liberatora w 1:48 albo Rusłana w 1:144 - wtedy praca nie będzie zbyt przyjemna. Jakość plastików - dają niezłe wrażenie, nie sprawiają wrażenia jakby miały się rozlecieć od razu. Uchwyt na górze pozwala przenosić komorę w dowolne miejsce, waga - 4kg nie sprawa większych problemów. A jak to działa: Okej, etap montażu mamy za sobą, podłączamy zasilacz 12V do prądu, przekręcamy przełączniki w prawo i tutaj pojawia się pierwsza wątpliwa myśl techniczna małych chińskich rączek - zaczynamy od maksymalnej mocy oświetlenia i wentylatora, a kręcąc dalej obniżamy te parametry - powinno być na odwrót od najmniejszej mocy do największej. Ale nic, kwestia przyzwyczajenia. Oświetlenie LED jest przyjemne, białe blisko neutralnej bieli, nie cierpi na bolączki tańszych modeli, gdzie światło jest bardzo zimne. Przestrzeń robocza jest oświetlona bardzo przyzwoicie, aczkolwiek w moc strumienia świetlnego na poziomie 2340 Lumenów, które widnieją na naklejce raczej bym nie wierzył. Obciął bym tę liczbę o połowę. Zaskoczyła mnie - i to pozytywnie głośność wbudowanych wentylatorów na maksymalnej mocy - liczyłem na odkurzacz, a jest co najwyżej okap na mniej więcej drugim poziomie mocy. Oczywiście dla jednych to będzie bardzo głośne, dla drugich mniej. W nocy można na tym pracować, ale tylko na skręconych obrotach. W innym przypadku nawet z zamkniętego pokoju będzie dochodził do nas szum. Mnie osobiście hałas nie przeszkadza, malowanie jednorazowo nie trwa tak długo, a po skończeniu można wyłączyć wentylatory zostawiając same oświetlenie. Siła zasysania powietrza jest bardzo dobra. Producent deklaruje przepływ powietrza na poziomie około 540m3/h, co stawia testowaną kabinkę w czołówce wśród innych popularnych tego typu sprzętów jak i może konkurować z niektórymi wentylatorami kanałowymi. Pod ręką do testów miałem tylko aerozole zapachowe, jednak test wyszedł wyśmienicie, wystawiłem wylot rury za okno i nie zdążyłem nawet dobrze poczuć zapachu obficie rozpylonego aerozolu. Bez problemu też do filtra "przykleja się" troszeczkę ważąca instrukcja obsługi ze śliskiego papieru. Subiektywny werdykt końcowy: Uważam, że powyższa komora lakiernicza jest bardzo dobrym wyborem dla modelarzy, którzy malują w domu lub dla takich, co mają pomieszczenia gospodarcze i chcą zredukować zapylenie. Jakość wykonania jest dobra, oświetlenie przyzwoite jak i w miarę akceptowalna głośność wentylatorów. Cena? Nie jest zbyt niska - około 550-560zł. Aczkolwiek za około 200 zł mniej możemy dostać produkty Adler lub Fine-Art oraz niższe modele Hsenga (jak zwał, tak zwał i tak najczęściej są one zbliżone wykonaniem i parametrami) jednak najczęściej (z małymi wyjątkami) nie posiadają one płynnej regulacji wentylatorów i oświetlenia, a przepływ powietrza kształtuje się mniej więcej na poziomach 180-240m3/h. Wybór co wybrać pozostawiam zainteresowanym. Moimi wytycznymi była mobilność, waga oraz przepływ powietrza jak i możliwość odrębnego włączania wentylatora jak i oświetlenia - sama regulacja jest miłym dodatkiem, jednak nie jest potrzebą numer jeden. Plusy: + Rozmiary i możliwość przenoszenia + Dobra jakość plastików + Silna moc zasysania na poziomie 540m3/h + Przyjemne białe oświetlenie + Niskie zużycie prądu - 60W + Możliwość osobnego sterowania oświetleniem i wentylatorem. + Dostępność filtrów na wymiar/ a w razie potrzeby można kupić inny i dociąć. Minusy: - Rura mogłaby być dłuższa - Nieintuicyjne pokrętła - od najwyższej do najniższej mocy - Brak nakładki, którą można by zamknąć pole robocze po malowaniu (tutaj na plus dla samoróbek z szafek zamykanych) - można samemu próbować coś takiego dorobić. Neutralne: Cena - dla jednych wysoka, dla drugich w miarę. Za 550-560zł można zrobić ciekawą samoróbkę o parametrach podobnych lub nawet mocniejszych. Głośność - kwestia kto jak odczuwa. Dla mnie nie ma tragedii. W zamkniętym pokoju o normalnej porze dnia włączając wentylatory tylko do malowania nie powinniśmy nikogo z domowników denerwować. W nocy po ustawieniu odpowiedniego zakresu będziemy mieć coś na poziomie kompresora typu AS-186. Disklajmer(:D) - Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa, zabieranie ich w inne miejsca bez mojej wiedzy może skończyć się posiadaniem bardzo drogich zdjęć
-
Wydechy wyglądają jak zamglony chrom. Powinien być idealnie lustrzany.
-
Moim zdaniem po przejrzeniu zdjęć oryginału jest wszystko okej. Tył kończy się na wysokości linii troszkę powyżej piasty, a najwyższy punkt błotnika jest mniej więcej na linii z początkiem baku.
-
Nie samolot, nie czołg, nie łutka i nie ciągnik - 1/35
toled odpowiedział Przemek - MaXus → na temat → [C]Warsztat
Za "łutkę" powinien być natychmiastowy ban -
Albo kup H2R i zabierz z niego wydech
-
Chłop ma przerąbane, obecnie w głosowaniu jest 2:2
-
Mnie podoba się dwójka. Bardziej rasowa
-
Może być
-
Teraz tylko nie wiem, czy powinienem w ogóle słuchać jego rad
-
+1;P Nie trzeba uważać na rączki zbytnio
-
No i wygląda ładnie. Jeszcze tylko lustrzany chrom i będzie super
-
Nissan R35 GT-R Type 1.5Liberty Walk Liberty Walk 1:24
toled odpowiedział Przemek R → na temat → [C]Warsztat
Ja używam 2500 i 3500. Albo zamiast 2500 niebieskiej pasty Tamiyi . A czasami tylko 3500. No i kupując Menzerne upewnij się, że nadaje się także do ręcznego polerowania. Bo nie każda tak ma. -
Nissan R35 GT-R Type 1.5Liberty Walk Liberty Walk 1:24
toled odpowiedział Przemek R → na temat → [C]Warsztat
Ja używam past Menzerna. Swoje kosztują, ale starczą Ci na wieczność;) -
Niby nie było:p
-
Nissan R35 GT-R Type 1.5Liberty Walk Liberty Walk 1:24
toled odpowiedział Przemek R → na temat → [C]Warsztat
Możesz spryskiwać spryskiwaczem do kwiatków pomieszczenie przed malowaniem. -
BRZ`ta?
-
Mnie jarał jeszcze Tamiya 131 Abarth Rally Olio Fiat, ale okazało się, że nie poprawili go i zaś wywalają na rynek w skali 1:20. Z Aoshimą mam baaaaaardzo niewielkie doświadczenie, jak mi Diablo się dobrze będzie sklejał, to jeszcze fajnie się prezentuje Pagani Fujara
-
A nie chciałeś napisać "rozgrzebać"?
-
To już dogadane. Teraz etap zaprzyjaźniania się z modelem, oglądania części, tworzenie w głowie planu
