Uzbrojenie: AGM-154, co prawda wersja nie do końca ta która nasze Jastrzębie przenoszą, ale mam nadzieję że nikt tego nie zauważy, jakby co to udawajcie że jest ok.
Lotki zestawowe był z grubego plastiku, więc zaprojektowałem (na bazie blaszek Arma Hobby), wyciąłem i przykleiłem lepsze, z cienkiego polistyrenu.
Malowanie "wargi" wlotu powietrza, to jest naprawdę robota dla cierpliwych.
Maskowanie tego w środku to zabawa dla ginekologa, a nie dla kogoś z takimi łapskami jak ja.
Ale jakoś dałem radę, choć farba podeszła mi pod taśmę w jednym miejscu i trzeba będzie poprawiać. Tak to jest jak się maluje pod ostrym kątem, ale tam nie ma jak inaczej.
A na koniec klejenie korpusu samolotu.
W zasadzie prawie gotowy do podkładu.
Prawie, czyli jeszcze pewnie trochę to potrwa.
Owiewka bardzo ładnie dopasowana, ale jeszcze wymaga dodatkowej polerki.
No i trzeba ją zrobić "tinted".
A sam korpus w zasadzie prawie gotowy.
Spasowanie niezłe, klei się przyjemnie.