Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Zawsze można użyć to:
  2. Tak myślałem. Przy większych maszynach, w 1:48, to troszkę ryzykowne jak na mój gust.
  3. Trzymanie w modelu w ręku to jednak ryzyko że coś się dotknie, coś rozmaże...
  4. Czym taki model przymocowujesz, bo to musi się mocno trzymać?
  5. Trochę ciemne te zdjęcia, ale model wydaje się być bardzo sympatyczny. Całkiem miłe dla oka malowanie, jakoś tak gustownie weatheringowany, całkiem fajny.
  6. I słusznie, nie przejmuj się że coś wyszło za bardzo, albo nie bardzo. Jak sobie przetłumaczysz, że nie każdy model musi być super, to się szybko zaczniesz uczyć bez stresu. Pamiętaj: wyjdzie jak wyjdzie, a potem jest tylko lepiej.
  7. Zawsze jest coś takiego jak postshading - możesz wycieniować rozjaśnionym bazowym poszczególne panele, to dużo daje.
  8. Nie przesadziłeś, jest w sam raz. Po położeniu lakieru bezbarwnego preshading będzie wyraźniejszy.
  9. Możesz rozwinąć? Akryle szkodzą na oczy?
  10. To nie perspektywa, to raczej kwestia konwencji. Tak samo jak narracja filmowa rozwija się według określonej konwencji, tak samo moim zdaniem modelarstwo stosuje coś w tym stylu. No bo faktycznie, z reguły powierzchnia samolotu jest zwyczajnie gładka, trudno tam dopatrzyć się jakiś marmurków, cieniowania paneli, czy zaakcentowanych linii podziału. Ale z drugiej strony, gdyby model zrobić w podobny sposób jak prawdziwy samolot, wyszedłby raczej mało ciekawie, zabawkowo. Stąd techniki upiększające, zwane przez niektórych efekciarstwem, które dużo dają, choć niekoniecznie w temacie realizmu. Ale każdy maluje tak jak woli. Sorry za offtop, maluj dalej tego B-52 jak uważasz za słuszne.
  11. No ale mimo potknięć dobrze robisz: maluj dalej, kolejnymi transparentnymi warstwami, może nie aż tak cienkimi jak ta, bo będziesz ich z 15 potrzebował żeby pokryć ten mocny preshading. Maluj tak długo, aż w miejscu gdzie są linie preshadingu będą linie w kolorze ciemnej zieleni - ciemniejszej niż kolor zielonych łat kamuflażu.
  12. http://www.mojehobby.pl/products/Spray-Work-Painting-Stand-Set.html Ten drewniany poniżej to jest duży, do skali 32-24, natomiast do skali 1:48 i 1:72 są znacznie tańsze, tylko akurat teraz niedostępne: http://www.jadarhobby.pl/jhmodels-3201-stojak-na-model-skali-132-124-p-43711.html?manufacturers_id=477
  13. Ja od samego początku malowałem model leżący na czymś, bo wydawało mi się że mam lepszą kontrolę nad malowaniem w takiej sytuacji - ręka maluje, a malowany obiekt leży spokojnie. Mam wyżej pokazane stojaki i szczerze mówiąc, to dalej wolę malować kładąc model na odpowiednio powycinanym pudełku po czymś tam, dzięki czemu model leży stabilnie, nie buja się, a ja mogę go sobie swobodnie obracać i przechylać, chwytając tylko za pudełko.
  14. A bo to raczej każdy ma inaczej, a pytanie wcale nie jest głupie. Są osoby, które trzymają w jednej dłoni model, w drugiej aerek i malują. Są tacy co kładą model na płasko, np. na gazecie i wtedy malują. Inni jeszcze używają stojaków do malowania, na przykład takich: Ludzie używają też szprych rowerowych przymocowanych do modelu, żeby nim lepiej operować, albo kładą go na jakiś pudełkach, żeby swobodnie nim obracać (jak się nie ma stojaka). Pewnie tyle pomysłów ilu modelarzy.
  15. Nie powiedziałbym, że porównanie sztuki, czyli malarstwa, do sklejania plastikowych samolocików ma sens. Chyba mało który modelarz (przynajmniej patrząc na to co ludzie pokazują na forach) od początku do końca w pełni świadomie kontroluje proces malowania swoich modeli na tyle, aby zapewnić sobie pełną powtarzalność efektów, nie mówiąc już o tym jak uzyskać zamierzony efekt dysponując aktualnym "warsztatem malarskim". Każdy swoje modele maluje jak potrafi i jakoś nie widzę potrzeby spinania się, tylko po to żeby iść taką a nie inną drogą modelarską. Nie wiem jak inni modelarze, ale dla mnie szukanie nowych metod i próbowanie ich na własnych modelach, często metodą prób i błędów, to jeden z najfajniejszych elementów tej zabawy.
  16. Solo

    Mig 29 - 1:72 Trumpeter

    Bardzo ładna maszynka i fajne malowanie, podoba mi się ta lekko pastelowa kolorystyka. No i fajne brudzenie, dość subtelne, nie przesadzone, choć tył maszyny może jednak odrobinę za bardzo umorusany. Ale to takie trochę czepianie się na siłę chyba.
  17. Black basing wydaje mi się (sam jeszcze nie próbowałem) bardzo dobrą techniką do subtelnego różnicowania powierzchni lakierniczej. W sumie zasady są proste jak budowa cepa, choć wykonanie tego już takie proste się nie wydaje, trzeba trochę na wyczucie to robić i efekty mogą być różne. Nie wiem jak to się sprawdzi na tak małym modelu jak 144, ale z drugiej strony to wielka maszyna B-52, więc może to mieć sens.
  18. Fajnie wygląda. Skoro czarny podkład, to będzie black basing?
  19. Solo

    Me 262 A-1a 1/72 Revell

    No pewnie.
  20. No jeśli tak to problemu nie ma. Podejrzewam, że gdybyś użył np. guznowskiego GX100 to ten preshading dość mocno by się zaakcentował. W tedy model wyglądałby na naprawdę mocno zużytą maszynę.
  21. A czy u Ciebie bezbarwny nie wyciąga preshadingu? W lakierach Gunze tak jest.
  22. Bardzo fajnie, styrania zdecydowanie już wystarczy, nawet może odrobinę jest za mocne.
  23. To jest to samo.
  24. Małe szanse. Załatwiałem kiedyś (przy pomocy sklepu) reklamację pękniętej owiewki do F-16. Trwało to jakieś pół roku, ale w końcu przysłali... bodajże 20 owiewek, do tego jeszcze odpłatnie. Nie wiem czy to jest do załatwienia bez wsparcia sklepu/importera.
  25. Zdecydowanie masz tendencje do malowania bardzo gęstą farbą. Uwierz - musi być dużo rzadsza. Leveling Thinner jest uniwersalnym rozcieńczalnikiem i stosuj go.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.