Trudna sprawa, bo tych dodatków jest mnóstwo.
W moim modelu (możesz poczytać w warsztacie, link w stopce), jak na razie nawaliłem ich zdecydowanie za dużo i mam teraz kłopoty.
Z żywic odradzam zdecydowanie wnęki podwozia Airesa: są źle spasowane i choć ich upchnięcie w kadłubie nie jest może zbyt trudne, to jednak potrafi toto popsuć humor, a do tego dziadostwo trzeba dopasować do wlotu powietrza i kabiny. Ja z tego jakoś wybrnąłem (ale jeszcze nie do końca), jednak niepotrzebnych nerwów było za dużo.
Kabinka także, mimo tego że śliczna, to jednak Aires tradycyjnie nie popisał się i trzeba ją mocno piłować.
Jak to u Airesa.
Polecam za to zdecydowanie dyszę silnika Airesa (świetnym pomysłem jest oddzielnie wewnętrzna i zewnętrzna cześć, co ułatwia malowanie), także hamulce aero Eduarda są znakomite i dobrze pasują.
Z drobiazgów bardzo polecam kółka Wheelianta (przepiękny detal, ale trzeba delikatnie się z nimi obchodzić, bo łatwo felgi połamać), no i uzbrojenie Eduarda: AGM-88B i AIM-120C - te pociski to po prostu poezja jeśli chodzi o detal. Ogromna ozdoba modelu.
Tradycyjnie możesz też pomyśleć o blaszkach Eduarda, do kabiny i na zewnątrz, ale to według własnych upodobań. Wiadomo - jak żywice to nie blaszki i odwrotnie.
Do tego fotelik Eduarda, jeśli nie wybierzesz żywicznej kabiny.
Tak naprawdę jednak, może poza hamulcami (Tamka zrobiła je w postaci zamkniętej) i dyszą silnika Airesa, całą reszta nie jest tak bardzo potrzebna, bo zarówno kabina, wnęki podwozia i uzbrojenie w zestawie są naprawdę piękne i świetnie detalowane.
Przykładem niech będzie zasobnik ECM AN/ALQ-184(V): początkowo miałem użyć żywiczny Wolfpacka, ale po namyśle zdecydowałem się na zestawowy, bo po prostu był ładniejszy.
W składziku mam jeszcze dwa F-16CJ Block 50 Tamki w 1:48 i (o ile kiedyś taki model znowu będę chciał zrobić) do nich planuję kupić (lub już mam) tylko blaszki, fotelik, dyszę Airesa, być może hamulce (o ile będę chciał je zrobić otwarte), koła i uzbrojenie.
I to wszystko, zresztą i bez tych dodatków model wygląda świetnie.
Acha, zestawowe kalkomanie są nienajlepszej jakości, kruszą się i generalnie nie powalają jakością jak na mój gust, dlatego warto pomyśleć o alternatywnym zestawie.
Kolejna uwaga: jeśli chcesz zrobić ten model (czyli CJ) zgodnie z rzeczywistością, to w tej chwili te maszyny latają z podwieszonym zasobnikiem AN/AAQ-33 Sniper XR (można kupić od Wolfpacka niezłej jakości), którego nie ma w zestawie, a zasobnik HTM powinien być po lewej stronie kadłuba (ja wykorzystałem zasobnik z zestawu Hasegawy, gdzie jest wraz z pylonem taki jak potrzeba), w zestawie jest po prawej, tam gdzie powinien być Sniper.
Dodam jeszcze, że nie musisz wybierać F-16CJ, do wyboru masz kilka innych wersji, w tym umożliwiającą fajne uzbrojenie maszyny w klasyczne uzbrojenie A/G, czyli Block 25/32, ale są i inne.