Co modelarz to inne podejście do używania i konserwacji aerografów. Chodzi o to, żeby nie popadać w przesadę i histerię, bo samo rozkręcanie nie jest czymś złym, a pewnych rzeczy ważnych dla sprawnego działania narzędzia nie zrobisz bez tegoż rozkręcania. Tak naprawdę to co możesz wtedy uszkodzić, albo w jaki sposób pogorszyć pracę aerografu?
W praktyce istnieje ryzyko że upuścisz iglicę i się zegnie, ale poza tym - naprawdę trzeba się postarać żeby coś złego zrobić. Można jeszcze w Iwatach i pochodnych ukręcić dyszę przy dokręcaniu kluczem (był tu niedawno taki przypadek). No ale to chyba wszystko.
Pędzelkiem czy nawet najdokładniejszym płukaniem nie wyczyścisz kanału i iglicy z farby w 100%. A przynajmniej ja tak nie potrafię, a próbowałem nie raz i zawsze, ale to zawsze po rozkręceniu aerografu (po dłuższym okresie pracy, powiedzmy po kilku godzinach malowania) zawsze była cienka warstwa farby na iglicy, a szczoteczka po czyszczeniu kanału zawsze była wyraźnie zabrudzona farbą. W zasadzie to nie przeszkadza w pracy, ale jeśli byś nigdy aerka nie rozkręcał i tej iglicy i kanału nie czyścił, to łatwo zgadnąć czym by się to skończyło.
Dlatego nie ma co panikować i kategorycznie odradzać rozkręcania, bo jest ono po prostu często konieczne przy konserwacji aerografu.