Wyraziłem się widać nieprecyzyjnie: KH może i poczynił spore postępy od czasów wczesnego Gripena i innych, ale dalej jest marką niechlujną, która wypuszcza zestawy z błędami jakich łatwo uniknąć. Poczytaj na The Modeling News relację z budowy ich najnowszego Fury (jakie to szczęście że mnie ten Chińczyk oszukał i nie dostałem w końcu tego zestawu :)) - nie sposób się kilka razy nie uśmiechnąć, widząc co producent tam nawyczyniał. I nie, nie chodzi mi o dobre spasowanie, bo to nawet dzisiaj jest w zasadzie trudne do osiągnięcia, choć akurat taka Tamka, GWH czy nowsze HB jakoś dają sobie radę. Ale nie KH, który musi wszystko pociąć na kawałki, które trzeba podklejać polistyrenem żeby się nie rozpadły po sklejeniu, bo producent zapomniał o jakiś wypustkach. Albo klapy pootwieranych paneli, które z reguły nie pasują. Albo kołki pozycjonujące które nie mogą trafić do otworów po drugiej stornie kadłuba, bo rura silnika jest za duża i zasłania je. Że wspomnę jeszcze o za dużym fotelu w ich F-35C, który nie mieścił się w kabinie. O merytoryce ich modelu już nie wspominam, bo tu można by książkę napisać.
To jest zwykle niechlujstwo i partactwo, i głównie za to nie lubię tej firmy. Ja już dawno temu postanowiłem że u mnie koniec z kupowaniem KH i chyba dalej będę trwał w tym postanowieniu.