-
Liczba zawartości
12 746 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Solo
-
To mnie rozwaliło.
-
No i dlatego wciąż służą F-15C a nawet zaczynają kupować F-15X. F-35 ma zastąpić F-16, a ten także nie jest postrzegany jako klasyczny interceptor, choć naturalnie strzelać do wrogich maszyn potrafi.
-
Ok, możliwe, ja tylko powtarzam opinie pilotów. Pamiętaj także że samolot wielozadaniowy to nie to samo co klasyczny myśliwiec przechwytujący. Od tego są F-15C i F-22A, F-35 docelowo nie ma służyć od walk powietrznych.
-
Hmmm, nie chcę się wymądrzać bo po prostu za mało wiem, ale z tego co się orientuję, jedna z głównych zalet F-35 polega na tym, że może on korzystać z danych które wypracował przy pomocy swoich sensorów, jak i również korzystając z danych będących w posiadaniu innych maszyn na ziemi i w powietrzu, z AWACSów, satelitów itp. Te dane mogą być płynnie przekazywane do innych maszyn i w efekcie taki np. F-15 ma ogląd sytuacji zbliżony do pilota F-35. Czy do tego wystarczy tylko Link16? Coś mi się obiło po uszach że to jednak za mało. Co do możliwości myśliwskich F-35, to ograniczają się one raczej do zalet wynikających z technologii stealth. Póki ich nie widać to faktycznie mogą strącać wrogie maszyny z zaskoczenia. Gorzej gdy dojdzie do walki manewrowej, wtedy, jak to opisał jeden z pilotów testowych F-35, ich zwrotność jest gorsza niż F-4 Phantom.
-
Do czyszczenia aerka po lakierach nie ma niestety nieśmierdzących środków. Czyścisz albo acetonem, albo Tool Cleanerem, albo innymi dość agresywnymi środkami, które mają zapach jaki mają. Możesz ewentualnie popróbować alkohol izopropylowy, on trochę mniej pachnie, ale ponoć jest nieco szkodliwy. Co do Tool Cleanera, to możesz go tanio sobie zrobić mieszając aceton techniczny z octanem butylu, 1:1.
-
Tak naprawdę to nie wiemy czy istnieje czy nie. Od strony technicznej zrobienie takiego wyłącznika jest jak najbardziej wykonalne, kwestią jest tylko ukrycie fragmentów oprogramowania tak żeby potencjalny klient się nie połapał. Z jednej strony gdyby wykryto że ktoś robi takie zabezpieczenie w sprzedawanym sprzęcie na pewno by podkopało zaufanie do producenta, z drugiej strony... Nie mówi się dużo o tym, ale podczas wojny Rosji z Gruzją, izraelskie drony kupione przez Gruzinów od Izraela zaczęły nagle masowo spadać, same z siebie. Tak więc ja bym był ostrożny w takim kategorycznym odrzucaniu możliwości istnienia takiego wyłącznika w F-35, który mógłby choćby ograniczać pracę pewnych systemów, to by wystarczało.
-
Nie bardzo rozumiem co Żydzi mają do polityki? Normalny naród, taki jak inne, więc dlaczego masz problem z tym że się o nich mówi? W mojej wypowiedzi nie było nic z polityki.
-
Sebastian, widać że chyba nie śledziłeś tego wątku od początku. Generalnie chyba większość osób tutaj jest świadoma tego, że w przypadku napaści na nasz kraj przez Rosję czy Niemcy, to nie tylko 48, ale i 480 F-35 niewiele nam pomoże, bo brakuje nam obrony przeciwlotniczej, wojsk rakietowych, śmigłowców szturmowych, a nawet amunicji, jakby przyszło bić się trochę dłużej niż tydzień. Ale jednak myśliwce wielozadaniowe to podstawa uzbrojenia, bo każda wojna w praktyce jest przegrana jeśli wróg panuje w powietrzu. Tak więc twierdzenie że kupujemy najnowocześniejsze myśliwce nie po to aby się bronić, ale po to aby napaść na kogoś (tak zrozumiałem to co napisałeś) to delikatnie mówiąc nieporozumienie. Zresztą w ogóle nie rozumiem tezy, że dobry myśliwiec służy do napaści - no to jaki służy do obrony? MiGi-21 mamy z przydrożnych knajp pościągać i odnowić, to wtedy będzie bardziej obronna doktryna? Mamy inwestować w tarcze i dzidy, bo karabiny to już mogą służyć do napaści? Nie tędy droga. Co do samych F-35 to raczej warto się zastanowić czy na pewno będziemy w stanie wykorzystać w pełni ich potencjał, ich sieciocentryczność, możliwości świadomości sytuacyjnej jakie te systemy dają pilotom tych maszyn i innych maszyn z nimi kooperujących w powietrzu. Nasze F-16 nie są jak na razie dostosowane do transferu danych do i z F-35 (jeśli się mylę to proszę o korektę) i coś czuję że na początku (a może i dłużej) będą to tylko bardzo nowoczesne i bardzo drogie maszyny szturmowe. I to jest problem który jest realny, nie wymyślony. To że kupujemy od Amerykanów, czyli de facto do Żydów to nie jest jakiś problem, bo i tak musimy od kogoś kupić, tyle że jeśli to ma być sprzęt najlepszy, najnowocześniejszy, dający największy potencjał, który jeśli wykorzystany, może dać nam pewną przewagę w krótkich chwilach początku potencjalnego konfliktu, to i tak musimy go kupić od nich, bo w praktyce nie ma innej alternatywy.
-
[in-box] M-346 Master/Bielik // 1:48 // Kinetic
Solo odpowiedział Solo → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Chemitrails. -
Piękny model, malowanie super i bardzo podoba mi się wysmakowane brudzenie. Paradoksalnie muszę skrytykować zdjęcia, są za ciemne jak dla mnie.
-
F-35 też nie dostaniemy wcześniej niż za 5-6 lat, a w praktyce pewnie później, o ile to w ogóle kupimy, naturalnie.
-
Ale czy płatności za jedno i drugie miałyby się nakładać?
-
Tak naprawdę to wiadomo co one potrafią? Rosjanie są znani z tego że chwalą swój sprzęt, ale jakoś w boju trudno to zweryfikować. Jak to mówią o rosyjskiej armii: nie należy jej przeceniać ale i nie należy lekceważyć.
-
Pytanie czy za kilkanaście lat będzie nas stać na kupno 48 F-35 w wersji i po cenie jakie wtedy będą. No i wtedy zapewne znowu będzie dyskusja, po co te F-35, już nie nowe, jak właśnie weszły F/A-XX albo coś innego. I to tango zacznie się od nowa.
-
Zwracam honor - V to starsza wersja.
-
Bahrajn zamówił najpierw 16 sztuk F-16V za ok. 2,3 miliarda z tego co słyszałem. Potem wyszło chyba im 19 sztuk. A F-16 Block 70/72 to chyba to samo co F-16V. Dopiero F-16C Block 70/72 to modernizowane. Mylę się?
-
Bahrain - 19 x F-16V - 2,8 miliarda dolarów.
-
To mnie zawsze zastanawia - na jakiej podstawie ludzie piszą o F-15X, skoro jest to wciąż maszyna w wersji rozwojowej, nie wyprodukowano ani jednego seryjnego egzemplarza.
-
Jak to sobie wyobrażasz - że wtedy wymienilibyśmy całą flotę na raz? Bo wszystkie F-16 nawet V, byłby już maszynami schyłkowymi, jak to ktoś ładnie określił.
-
Możliwe. Polityczna cena tego kontraktu może być faktycznie znacznie mniej ciekawa niż byśmy chcieli i tutaj też jestem umiarkowanym pesymistą. Ale tak jeszcze wracając do kwestii ceny. Słyszałem że kontrakt powinien wynieść 5-6 miliardów dolarów za wszystko. No niech to będzie 7 miliardów, a nawet 30 miliardów złotych. Dużo? Bardzo. To w sumie bodajże ok. 25% rocznego budżetu na służbę zdrowia. Warto jednak wziąć pod uwagę że to nie jednorazowy wydatek, tylko kwota do zapłacenia na przestrzeni 10-12 lat. Teoretycznie roczne koszty to przeciętnie 2-3 miliardy rocznie, czyli nie jakaś dramatyczna kwota. Naturalnie dochodzą do tego koszty eksploatacji, bardzo wysokie, nie daj Boże żeby któryś z tych F-35 jeszcze spadł albo się spalił, ale to już inna kwestia. Z drugiej strony, czy ktoś sądzi że gdybyśmy kupowali jednak F-16 (bo że coś kupić musimy to chyba każdy się zgodzi, a wiadomo że kupimy amerykański sprzęt, o czym Merlin.pl wspomniał) to zapłacilibyśmy mniej? Raczej wtedy nie kupilibyśmy 32 tańsze maszyny, tylko pewnie ze 48, może i 64 sztuki. Do tego modernizacja naszych Block 52+ do wersji 72 i można przypuszczać że koszty wyszłyby zbliżone. Tak czy inaczej nie stać nas, tak czy inaczej musimy zapłacić.
-
Na nic nas nie stać, ale kupić musimy. Po prostu musimy mieć trochę dobrego sprzętu, argument że nie ma pieniędzy jest naprawdę niedobry. Jak wejdą tu obce wojska to stracimy znacznie więcej niż te kilka miliardów dolarów.
-
Nie wiem jak wiarygodne to źródło, ale mówi o 89 milionach za sztukę. To od producenta. Naturalnie to koszt gołego samolotu, do tego dochodzi sporo innych kosztów, ale podobnie jest z każdym samolotem. https://www.f35.com/about/cost
-
40 lat to troszkę co innego.
-
To nie kwestia wiary, tylko faktów. Ja tak nie raz już słyszałem. 120 milionów to była obiegowa cena kilka lat temu, teraz to mocno staniało, bo linie produkcyjne LM pracują pełną parą i mają otwierać kolejne.
