HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 438 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
-
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
HKK odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
A czym malowana powierzchnia pod tym lakierem? Bo to dość istotne przy pędzlowaniu. -
Pytania o druk 3D czyli porady na zdrady
HKK odpowiedział HKK → na temat → Fototrawienie, lutowanie, druk 3d
Dokładność wymiarów. Skrzydło i klapka wydrukowane z dwóch różnych żywic na różnych ustawieniach. Nic nie było dopiłowywane. Przy okazji widać, że linie warstw i artefakty druku są wielokrotnie mniejsze od detali powierzchni które są same bardzo delikatne. Śednica nitu to 0.2 mm wgłębna linia 0.15 mm. Skrzydło nie było drukowane w optymalnej orientacji, ale pionowo - krawędzią natarcia prostopadle do stolika. Trzeba pamiętać, że naświetlona warstwa żywicy jest gładka od strony przylegania do folii. Od drugiej strony, jej powierzchnia jest dość przypadkowa, wynikająca z głębokości na jaką światło spenetrowało i utwardziło żywicę. W efekcie, większe płaskie powierzchnie wewnętrzne, będą miały zawsze nieciekawą fakturę. Jeśli z jakichś względów nasz płaski element ma mieć szczegóły z obu stron, najlepiej jest drukować pionowo. To kompromis, bo wtedy obie powierzchnie mają nieoptymalną jakość. Tak jak na zdjęciach powyżej. Mimo wszystko jednak, detal jest dobry, a artefakty znikną pod surfacerem. Przeszlifować też można, ale chyba nie jest to konieczne. Tutaj jeszcze raz "na surowo". Bieżnik na skrzydle ma zamodelowane rowki o szerokości 0.1 mm, które po druku stały się ledwo widoczne. Ale i tak są większe niż rysy na powierzchni. Tak to wygląda na modelu: -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Odpowiedziałem w osobnym wątku -
Zainspirowany konkretnym pytaniem w innym wątku, zacznę nowy temat, bo coś mi się widzi, że takich pytań może być z biegiem czasu coraz więcej. Moja historia z drukiem 3D jest jeszcze zbyt krótka aby w każdej z powyższych kwestii czerpać jedynie z własnych przykładów i doświadczeń. Ale naoglądałęm się i naczytałem wystarczająco dużo aby podeprzeć się autorytetem ludzi którzy z sukcesem stosują żywiczny druk w modelarstwie od lat. Co prawda dotyczy to głównie figurkarzy gdzie zarówno drukowane obiekty jak i wymagania wobec rezultatów są nieco inne niż w przypadku modeli samolotów czy pojazdów, ale większość doświadczeń i rad można przenieść bez zmian. Zacznijmy od Twojego sprzętu. Na dziś (2025r) Saturn 4 Ultra jest drukarką absolutnie wystarczającą aby drukować w jakości pożądanej w modelarstwie redukcyjnym. Ja drukuję na Anycubic-u Photon 4 Ultra któy jest drukarką mniejszą ale oferuje identyczną jakość druku. Co prawda Photon ma rozmiar piksela 17 mikronów wobec 24 mikronów w Saturnie, ale takie porównanie to bzdura. Tych wielkości piksela (voxel-a) żadna żywica nie jest w stanie oddać a i tak, to są teoretyczne wartości ekranu LCD. Dla jakości ważniejsza jest jakość i jednolitość oświetlenia UV oraz precyzja i powtarzalność ruchu w pionie. Drukarki HeyGears które oferują fantastyczną jakość wydruku mają rozmiar piksela ok 30 mikronów. Ale zarówno z Saturna 4 Ultra jak i z Photona 4 Ultra można wycisnąć to samo co z Heygearsa jeśli chodzi o oddanie detali. Wracając do Twych pytań: 1. Z prążkami radzimy sobie przez odpowiednią orientację elementu. One co prawda wystąpią zawsze, ale mogą być praktycznie niedostrzegalne albo łatwo ukryte pod warstwą podkładu. Zmniejszanie grubości warstwy poniżej wielkości piksela nie ma sensu, ale i tak, zejście poniżej 30 mikronów w praktyce nie będzie mieć wpływu na efekt, za to wydłuży czas druku. Heygears podaje, że jego drukarki mają dokłądność pozycjonowania rzędu 15 mikronów. Producenci budżetowego sprzętu wolą na ten temat milczeć. Zapewne nasze drukarki mają dokładność ruchu w pionie w okolicach 20-30 mikronów, więc o czym my tu mówimy. Dla płąskich powierzchni kąt pozycjonowania elementu względem poziomu powinien być taki, aby jego tangens był równy grubość warstwy/rozmiar piksela. Wtedy mamy równe "schodkowanie" bez skoków co jakąś odległość dla uzyskania właściwego kąta powierzchni. Oczywiście jak powierzchnia jest obła lub element ma różne kąty nachylenia w różnych miejscach, nie da się tego uniknąć. Wtedy właściwy kąt ustawiamy dla tej powierzchni która jest największa. Albo po prostu olewamy problem. Zawsze można włączyć antialiasing (AA) lub rozmywanie (blur) któy dobrze sobie radzi z wygładzaniem powierzchni, ale kosztem zmiękczenia szczegółów. W przypadku karoserii modeli pojazdów i tak nie obejdzie się bez szlifowania, polerowania i podkładowania. Co zdaje się trzeba robić nawet przy fabrycznych zestawach. 2. Skalibruj sobie drukarkę używając narzędzia RERF które jest wbudowane w Saturna. Do kalibracji ściągnij sobie model boxes of calibration albo cones of calibration. Narzędzie RERF drukuje wtedy za jednym zamachem kilka egzemplarzy modelu z różnym czasem naświetlania dla każdego. Wtedy przekonasz się jaki czas jest optymalny dla twojej żywicy i ustawień drukarki. U mnie wyszło ok 1.5 s i wtedy rozmiary są idealne ale kiedy mam drobne i cienkie elementy to nie drukuję z takim czasem. Są wtedy zbyt delikatne i wiotkie. Prześwietlenie rzędu 2.3 - 2.5s pogrubia je i usztywnia bez znaczącego pogorszenia tolerancji. To samo dotyczy cienkich ścianek (0.15-0.2 mm) które przy optymalnym czasie lubią się pofałdować. Temperaturą się nie przejmuj za bardzo. Powinna być powyżej 20 stopni a najlepiej w okoliczach 25 stopni - ale przed drukiem! Wtedy podczas pracy temperatura żywicy nie zmieni się znacząco. W każdym razie nie na tyle, aby robić różnicę. Zwróć uwagę na parametr "czas wygaszania". On jest często ignorowany a ma fundamentalne znaczenie. Napływająca warstwa żywicy musi mieć czas aby się "uspokoić" i wyrównać temperaturę zanim zacznie być świecona. W przeciwnym wypadku utwardzamy żywicę, która jest jeszcze w ruchu co prowadzi do całego szeregu niedokładności. Ludzie radzą sobie z tym zmieniając czas naświetlania co poprawia sytuację w jednym miejscu a pogarsza w drugim, podczas gdy problem leży gdzie indziej. Czas wygaszania nie powinien być zwykle krótszy niż 2s a niektórzy zalecają nawet 2.5s lub dłużej. Twój kiwający się zbiornik może mieć tu znaczenie powodując większe turbulencje. Nb. Anycubic zaleca dla swoich żywic czas wygaszania 1s co jest bzdurą a wynika zapewne z marketingowej chęci skrócenia czasu druku (kosztem jakości). 3. Tutaj też zalecałbym najpierw skalibrowanie czasu naświetlania oraz zwiększenia wspominanego czasu wygaszania. Ale zwróć uwagę na folię. Nie powinna mieć zniekształceń, pofałdowań, wgnieceń itp. W razie wątpliwości wymień na nową. Wypoziomuj stolik. Powszechnie wiadomo, że w nowych drukarkach Elegoo system poziomowania jest do dupy, a slogan o "samopoziomowaniu" to ściema marketingowa. Wypoziomuj na ile się da przy pomocy tych śrubek na bolcach stolika. Na szczęście brak dobrego poziomowania i w rezultacie kompresja dotyczy jedynie pierwszych warstw druku. Jeśli drukujesz na podstawach i podporach, nie będzie to wielki problem. Gorzej, jeśli masz zwichrowany stolik. Sprawdź przykładając np. krawędź metalowej linijki. Stolik może byś minimalnie wklęsły (ale minimalnie). Wszelkie pofałdowania i wypukłości kwalifikują go do wymiany gwarancyjnej. Kiwającym zbiornikem bym się nie martwił. To naprawdę przyśpiesza wydruk i poprawia odrywanie warstw od folii. Nie spotkałem się z narzekaniem na jakość z tego powodu. Jedynie ten czas wygaszania bym zwiększył. Ale to kwestia testów. Nie wiem ilu żywic próbowałeś. Z moich skromnych doświadczeń (ale nie tylko moich) wynika, że mimo skalibrowania różne żywice potrafią się różnie zachowywać jeśli chodzi o trzymanie wymiarów i odkształcenia. Długość płukania i późniejszy proces utwardzania też ma tu wpływ. Właśnie postanowiłem zainwestować w maszynkę do płukania i utwardzania, bo mam dosyć potrząsania słoikiem i potem utwardzania "na oko". Czasem wychodzi dobrze a czasem nie. Ścianek 0.1 nie stosuję. Chyba, że do naprawdę niewielkich części połączonych z większym elementem. Przy krótszych czasach łatwo się fałdują a po prześwietleniu są zbyt kruche. Minimum to 0.15mm a w przypadku większych powierzchni 0.2-0.25mm. Tam, gdzie nie zależy mi na wizualnej cienkości daję co najmniej 0.3. Unikam skoków grubości na większych płaskich elementach. To się lubi odkształcić przy utwardzaniu. Powodzenia i daj znać czy coś się poprawiło.
-
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Czyli też to masz. Współczuję. -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Staram się. Ale zaprawdę powiadam wam - nie idźcie tą drogą! Zabrnąłem w szczegóły, liczę nity (dosłownie). Zastanawiam się, czy śruba ma być sześcio czy ośmiokątna. Nawet jak to nie wyjdzie w druku, o dostrzeżeniu bez makro nie wspominając.. Co gorsza, nie wiem, czy będę jeszcze potrafił mieć frajdę z budowy modelu prosto z pudła.Ogladam swoje zestawy i kombinuję już nie czy, a co do nich trzeba dodrukować! Myśl o kupowaniu jakichkolwiek blach czy żywic zdaje mi się absurdalna (wyjątek robię dla tablic Yahu). Ba, z tych aftermarketów które mam i ma które wydałem małą fortunę, połowę mogę wyrzucić. Patrzę na mój zbierany przez lata magazyn narzędzi i materiałów do wszystkiego i zastanawiam się, po co mi to wszystko. Dramat. -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Złożony, pomalowany i załosiowany na szybko. Rama musi być inaczej zasuportowana i najlepiej wydrukowana z żywicy ABS, bo jak widać połamała się przy odcinaniu. Zresztą blok silnika też można lepiej podeprzeć. Ale kierunek wydaje się słuszny. A tak w ogóle, to śmigiełko ma kręcić się! -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
tak -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Tak paczam i myślę - nakombinowałeś, to teraz wydrukuj i sklej cwaniaku. Hmm... Nikt nie obiecywał, że będzie letko... -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Z inżynierskiego punktu widzenia, takie rozwiązanie oprofilowania byłoby nieco bez sensu. Owiewki tłoczy się z arkuszów blachy a tu mamy coś w rodzaju bulwiastego zbiornika skomplikowanego w kształcie i produkcji. No, ale ten samolot był cały bezsensowny więc możliwe. To tłumaczyłoby dlaczego na niektórych samolotach tego nie było. Ja jeszcze pomyślałem, że to mógłby być aftercooler. Chłodnica powietrza na wyjściu sprężarki. Wiadomo, że silnik miał tendencję do przegrzewania, więc aftercooler jako dodatkowe remedium? Ale to trochę przekombinowane. -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Dobry pomysł, ale pomijając fakt, że takich udogodnień chyba w Caudronie nie było, to spójrz na kolorowe zdjęcie. Tam nie ma żadnego kanału który prowadziłby do wnętrza skrzydła (ani gdziekolwiek indziej @Piotr Dmitruk) przy krawędzi natarcia. W głębi są dwa króćce od zbiornika oleju. A po drugiej stronie chyba kabel od pojemnika na akumulator. Prawdę gadam, niech mi sprężarka padnie jeśli jest inaczej. Faktem jest, że z ogólnie pojętą grafiką komputerową mam doświadczenie zarówno od strony użytkownika jak i programisty od wielu wielu lat. Więc opanowanie programu do modelowania poszło mi pewnie szybciej niż komuś "z poza branży". Ale spora w tym też zasługa Plasticity. To bardzo rozbudowane narzędzie o zadziwiająco intuicyjnej obsłudze jak na program do 3D. Próbowałem Blendera, próbowałem Fusion 3D. Ba, próbowałem pirackiego SolidWorksa. I za każdym razem odrzucała mnie powolność postępów i ilość czasu potrzebna do opanowania narzędzia na poziomie odpowiednim do moich potrzeb. A Z Plasticity poszło raz dwa. Plus może 3-4 godziny oglądania poradników na YT. No i w dodatku to jest wirtualne ale jednak modelarstwo. Przyciąć, wygiąć itd. plus wyobraźnia przestrzenna. To chyba każdy w miarę wysezonowany modelarz posiada. A co do druku w żywicy - to nie jest wiedza tajemna. Naoglądałem się filmów i recenzji sprzętu na YT ile wlezie. Co pozwoliło mi uniknąć wielu prób i błędów. Do tego dwa, trzy tygodnie zabawy z własnym sprzętem i tyle. Po drodze wymiana folii, ekranu LCD i soczewki z powodu własnej głupoty. -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Mam wciąż pewną zagwozdkę dotyczącą tylnej części przedziału silnika i przedniego segmentu centropłata. Co to może być za element?! W remontowanym w MLP egzemplarzu tego nie ma, jak i zresztą całego silnika. Powinno znajdować się tu: Myślałem, że może to chłodnica oleju, któa notabene wg opisu i szkicu z epoki znajduje się w innym miejscu. Ale na chłodnicę to nie pasuje bo: Zbiornik oleju znajdował się w nasadzie lewego skrzydła więc po co połączenie z oboma skrzydłami. Tym bardziej, że w prawym skrzydle była w tym miejscu skrzynka na akumulator. Połączenie zbiornika z chłodnicą to zwykle dość cienki przewód a nie gruby kanał. Zresztą na kolorowym zdjęciu powyżej widać wystające wąskie króćce ze zbiornika oleju. Ten element najwyraźniej łączy się z kolektorem dolotowym i tym samym z wyjściem ze sprężarki. Po co!? I teraz najlepsze. Na niektórych zdjęciach z otwartym przedziałem silnika tego elementu po prostu nie ma! Pomimo, że zawsze występuje odpowiednie wycięcie na bocznym okapotowaniu silnika. Nic z tego nie rozumiem... Nie znalazłem w książce Stratus-a zdjęcia które pokazywałoby ten element jednoznacznie. Opis konstrukcji też go nie wspomina. Ja w tym miejscu zamodelowałem taką wyssaną z palca imitację, nawet nie wiem czego. Zdjęcia pochodzą ze wspomnianej publikacji Stratus-a (Caudrony nad Francją). Zamieszczone tylko dla celów dyskusji oczywiście. -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
-
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Stan kadłuba na chwilę obecną. Oczywiście to nie jest podział do druku. Nad tym jeszcze się będę zastanawiał. -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Jeszcze nie zastanawiałem się jakie malowanie wybrać dla modelu. Jeśli zdecyduję się na takie z późnym podwoziem, to dorobię. -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Jak mawia tutejszy klasyk: Więc trzeba kończyć wnęki uzbrojenia W modelu jeden z km-ów ma być w pozycji serwisowej, tak jak na malunku powyżej. Jeżeli nie polegnę na montażu tych drobin. Wnękę w drugim skrzydle raczej zamknę. -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Finał podwozia. Żywica "ABS like" czyli trochę elastyczna, aby się drobiazgi zbyt łatwo nie kruszyły. Teoretycznie mniej dokładna od tych dedykowanych do detali. A jednak... Dopiero na makro widać jak wash paskudzi model Trochę jak żywy. -
No, jeździć się na takich oponkach nie da. Więc wytrzymałe nie za bardzo. A poważnie, to farbka z pisaka AKRC nie jest jakoś super odporna na ścieranie . Ale ona służy do detali i małych powierzchni, których się raczej później nie dotyka.
-
Ja mam P-51 od Army z pierwszych serii z odwróconym kółkiem ogonowym. Unikat. Przechowuję jak relikwię.
- 175 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- arma hobby
- p-36
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Łee, co to za modelarstwo. Włączył drukarkę, wcisnął guzik i silnik gotowy. A wypiłować sobie 14 cylindròw z ożebrowaniemto już się nie chciało hę?
-
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Z tym to akurat poradzę sobie w najprostszy sposób. Zlikwiduję (wypełnię) wewnętrzne pustki, bo przy druku w całości nie będą potrzebne. Samolocik zapewne będzie bardzo lekki, ale jednak nie mam zaufania do wytrzymałości żywicy, lub raczej jej tendencji do "płynięcia" pod wpływem obciążenia. A podwozie jednak dość delikatne. Felga będzie zintegrowana z golenią, a goleń pusta w środku. Pomysł jest taki, aby w otwór wprowadzić usztywniającą metalową rurkę 0.8. Która przy okazji będzie imitować amortyzator. Otwór w druku trochę zarośnie, więc trzeba będzie go rozwiercić. To się łacno może skończyć połamaniem goleni. Obaczym. Zawsze można wrócić do wersji wypełnionej. -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Wybrana orientacja nie z tego wynika. Powierzchnia powiedzmy, naświetlana - czyli ta od strony folii wychodzi gładko. Pomijając artefakty wynikające z warstw. Gorzej jest niestety z powierzchnią od strony stołu. Większe płaszczyzny wychodzą tam niezbyt eleganckie, ciut nierówne. Trochę tak jak w typowej technologii wtryskowej "lewa" strona formy. Jeśli bym przekosił skrzydło, to jedna ich powierzchnia gorzej by wyglądała, a i detal by ucierpiał. No i dodatkowo tam musiały by być podczepione suporty. Dlatego chciałem podzielić płat na połówki. A skoro drukuję w całości, to musi stać pionowo. Choć nie wykluczam, że z ciekawości zrobie próbę pod kątem. -
Caudron CR.714 1/72 od podstaw, czyli warsztat jakiego nie było...
HKK odpowiedział HKK → na temat → [L]Warsztat
Patrząc na swe postępy mam ochotę powiedzieć: niezły tu bajzel macie siostry w tym Archeo. Z jednej strony ok 80% modelu gotowe, a z drugiej, żaden moduł nie jest na tyle skończony aby można go było wydrukować i zacząć właściwą budowę. Ale pod pewnymi względami to nieuniknione. Lepiej robić próbne druki kiedy jeszcze nie wszystkie szczegóły są obecne. Wtedy jest większe pole do poprawek. Weźmy skrzydła. Detale powierzchni, klapy i wnęki uzbrojenia niedokończone. Brak wnęk podwozia. Ale wydrukowałem i ... zonk. Podział skrzydeł na połówki okazał się słabym pomysłem. Elementy są zbyt cienkie jak na swą długość. Jedna z żywic mocno się powyginała po utwardzeniu. Druga zachowała się lepiej, ale i tak pasowanie połówek ze sobą jest słabe. Nie było wyjścia, trzeba drukować w całości. Z najbardziej elastycznej z żywic. Wyszło w porządku... ...ale są miejsca do poprawki. Pofałdowane krawędzie to nie problem - tam będą klapy i w ogóle można sobie z tym poradzić. Ale ścianki komór uzbrojenia trzeba wzmocnić. Drukują się dobrze, ale zbyt łatwo je uszkodzić przy obróbce i montażu. W dodatku zapomniałem, że po wydruku w jednym kawałku zostaną puste komory wewnątrz skrzydła. Widać skąd zaczęła wypływać nieutrwalona żywica i powierzchnia się wygięła. Gdybym to odkrył na końcowym etapie, byłoby słabo. Teraz wszystko da się łatwo naprawić. Ubocznym skutkiem druku skrzydła w całości, jest konieczność druku bez pochylenia, aby obie powierzchnie wydrukowały się z równą jakością. W rezultacie, detal jest nieco gorszy niż mógłby być. Tak wyszły nity. Przy druku połówek było wyraźniej... ...ale nie sądzę, żeby na gotowym modelu ktoś dostrzegł różnicę. Jeżeli w ogóle dostrzeże te nity. Zresztą nitowadłem i tak wyszłyby gorzej. Nity na wszelki wypadek pogłębiłem i w ogóle, model skrzydła po poprawkach wygląda tak Klapa jest w dwóch wersjach - zamkniętej i otwartej. Ta druga jest nieco grubsza. Dzięki temu mogłem zrobić szczegóły konstrukcji. -
Surfacer nie sprawia innym takich kłopotów (statystycznie). Wniosek - problem leży w Twoim warsztacie a nie w materiale. Może dotykasz tłustymi palcami, może niewłaściwe rozcienczasz, nie wiem. Przyczyn może być kilka, ale na pewno nie jest nią surfacer. Chcesz bardziej agresywnego podkładu? Rozcieńczając surfacer dodaj acetonu. Ja w dawnych czasach rozcieńczałem surfacer czystym rozpuszczalnikiem nitro (na bazie acetonu). Trzeba było oczywiście nakładać delikatnie aby nie uszkodzić powierzchni, ale trzymało się jak diabli. Ale ja na Twoim miejscu spróbowałbym najpierw odkryć, co jest nie tak w moim podejściu. Np. przemyłbym powierzchnię IPA lub nawet MLT przed podkładem. I dotykał modelu jedynie w rękawiczkach. Zauważ, że u Ciebie surfacer odkleja się w postaci małych plamek. Dlaczego? Gdyby się słabo trzymał, odłaziłby wszędzie. Coś było nie tak z powierzchnią W TYM MIEJSCU.
-
Nie ma lepszych i gorszych ustawień. A co za tym idzie, gotowców dla szerszego grona. Ciśnienie i rozcieńczenie trzeba zawsze dobrać indywidualnie, przynajmniej do używanego aero, kompresora a nawet wężyka. Ale najważniejsze jest dopasowanie do preferowanego stylu malowania i rodzaju pracy. Inne będzie do malowania detali, inne do powierzchni czy kamo lub podkładu. Jedni wolą malować drobną plamką z bliska (nawet większe powierzchnie) inni szerszym strumieniem z użyciem maskowania. W obu przypadkach optymalne rozcieńczenie i ciśnienie będzie inne.
