Skocz do zawartości

Desaxe

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 356
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Desaxe

  1. Dzięki Tymczasem powróciłem do domu i będę wrzucał fotki reszty chłopaków z mojego zakonu, na początek drużynka taktyczna z pięciu marines:
  2. Fajny model, rzadkie wyposażenie, łądne brudzenie - podoba mi się
  3. Desaxe

    ISU-152 Zvezda

    Fajnie wyszedł pancerz faktycznie lepiej niż w zimowym kamo się prezentuje całość
  4. Postaram się coś zmajstrować, ale to zależy jak wyjdzie zmycie farby... Na początek udało mi się znaleźć brakującą wieżę (bez dział), szalupy i jeszcze jeden samolot, ale niestety bez jednego płata i pływaków, może dorobię sam, ale... ma ktoś może dwa japońskie wodnosamoloty w skali 1:350 na zbyciu? Mam też pożyczoną "Anatomy of the ship" o Yamato, powinno pomóc A co myślicie o ewentualnym zakupie pokładu?: http://www.saharahobby.pl/artwoxmodel/10169-artwoxmodel-aw10076-ijn-yamato-for-tamiya-78014-1-350.html
  5. Ładne bitewniaczki, podoba mi się zróżnicowanie maści koni Sam się w figurki do gier długo bawiłem i czasem coś popełnię między modelami
  6. Desaxe

    T-20 Tigershark Monogram 1:48

    Bardzo fajny model, malowanie mi się podoba i widać, że wymagało dużo staranności, by tak czysto wyszło
  7. Dobrze łączyć pasję z takimi rodzinnymi historiami. Też mam podobną motywację, tyle że do robienia samolotów Polskich Sił Powietrznych na zachodzie, bo paru moich krewnych tam służyło A wash bardzo fajnie wyszedł, zgrał kolory modulacji ze zobą ciekaw jestem jak pójdzie dalej
  8. Desaxe

    Nietypowa pantera

    Zakładam, że to jakiś wóz sztabowy/generalski z drewnianymi lufami, które ilością miały odstrzaszyć przeciwnika od atakowania cennej załogi
  9. Popodglądam z zaciekawieniem
  10. Dzięki Panowie za podpowiedzi - postaram się z Yamato zrobić co się da, podorabiać brakujące elementy i przy okazji poćwiczyć przed zrobieniem od początku jakiegoś zwaloryzowanego okrętu w 1:350 - wstępnie jako anglofil myślę o HMS Dreadnought albo HMS Warspite
  11. Z figurkami jeszcze lepszy niż w warsztacie, lubię jak na wozach coś "żyje" chylę czoła
  12. Malowanie świetne Dawno tak ładnego pojazdu izraelskiego, ani współczesnego nie oglądałem -BRAWO!
  13. No Japońców nic nie pokona w malowaniach, no choćby taka wersja camo dla f-16:... Mnie się podoba malowanie Bunny Fightera, ale tylko dlatego, że to samolot NAJEMNIKA, a nie żadnego państwa (umówmy się, służba w lotnictwie samozwańczego państewka w środku Afryki to najemnictwo i nic wspólnego z państwowością) i chłop pracujący w dość surrealistycznych warunkach pomalował sobie maszynę też surrealistycznie, widać jak wielki miał cynizm (cenię to osobiście) i dystans do tego co robi Wojna oraz wszelkie operacje wojskow-policyjne z dużym zagrożeniem życia własnego i oglądaniem cudzej śmierci to straszny cyrk i (niestety) z autopsji oraz wrażeń wielu moich kumpli z branży wiem, że im głupszy pomysł na rozrywkę czy malowanie sprzętu, tym bardziej odstresowuje chłopaków biorących udział w takich akcjach... stąd choćby naszywki "morale patches" na mundurach Jan Zumbach też był po wojnie pilotem najemnikiem i nic bym nie miał przeciw temu, by swój katangijski samolot pomalował w Kaczora Donalda rodem z któregoś ze swoich "państwowych" Spitfire-ów
  14. Naoglądałem się Waszych modeli typu Mikasa, Warspite, Prinz Eugen etc. i mnie naszło na wyjęcie czegoś z garażu... Poniżej fotki Yamato, którego w stanie widocznym na zdjęciach dostałem jako dzieciak 15 lat temu do dokończenia od znajomego rodziców. Z modeli robiłem czołgi, samoloty i figurki, a okręty mnie jakoś ciekawiły wówczas, więc japoniec został w garażu w pudle po weży hi-fi Model zarósł kurzem i pajęczynami. Nie kleiłem go do takiego stanu, nie malowałem, nie dostałem pudła, instrukcji ani żadnych innych części niż te na fotce. Do zdjęć nie czyściłem go, tylko wyjąłem z pudła. Mam jednak do niego sentyment i chciałbym go odratować... Czy Waszym zdaniem z użyciem pracy własnej w polistyrenie (dorobienie brakującej wieży i paru detali, w tym samolotów) oraz waloryzacji (lufy, blachy) da sie z tego zrobić model wart postawienia w gablotce, czy lepiej sobie odpuścić i kupić nowy zestaw w tej skali? No i jeśli tak to jakie zestawy do waloryzacji polecacie i od czego zacząć (rozklejanie?)?
  15. Bardzo fajny detal Mnie się podoba się taki debiucik
  16. Mi pasuje "Pojazdy Powstania Warszawskiego" - prosto i jasno
  17. Jako fan Aliantów wszelkiej maści popieram rękami i innymi odnóżami ten pomysł
  18. Mnie się Bunny Fighter podoba jako ciekawostka, ale bym swojego "ołówka" tak nie pomalował A filmik...no cóż, po reklamach Vanisha sądziłem, że nie da się kobiety pokazać w krótkim spocie jako jeszcze głupszej i infantylnej istoty, a jednak... I to też słowo w słowo zdanie kobiety zaglądającem mi przez ramię na filmik Eduarda
  19. Model super oglądam ten Twój, Warspite, Mikasę i inne w 1:350 co się pojawiły na forum ostatnio i tak mnie powoli bierze na budowanie HMS Dreadnought w tej skali, fajnie mieć model okrętu na półce...
  20. A dziękuję, zdrówko coraz lepiej, chodzę już nawet bez kuli po domu Gipsik i stabilizator z kolana mi zdjeli po 7 tygodniach i teraz się jakoś nagi czuję będąc tylko w koszulce i spodenkach Niedługo do galerii moich figurek dorzucę nowego wojownika Space Marines, taka miła odmiana od realistycznych sklejadeł ;) Tylko na grę już od dawna czasu brak... Twoje "odejscie" leżące w łóżeczku zapewne będzie szkolone do modelarskiego hobby kiedyś, jak to jest u moich dwóch kolegów-modelarzy z pociechami Co do Vickersa, to nie powstydziłbym się go w skali 1:35 ani nawet większej, super wyszedł
  21. Desaxe

    Normandia '44 - 1:35

    Idea dioramki i figurki znakomite, wrak coraz ciekawiej wygląda, czekam niecierpliwie na efekt końcowy
  22. Na pewno piaskowa baza (dunkelgelb) i jakieś wariacje na temat plam albo wężyków robionych zielenią i/lub brązem jako kamuflaż. Trudno ocenić bez wiedzy z jakiej jednostki pochodził pojazd.
  23. podoba mi się układ dioramki i motyw z zawalającym sie okopem fajnie
  24. Zapowiada się na prawdę ciekawie, sporo świetnych detali już widzę... Będę podglądał
  25. Nieźle idzie podglądam co chwila. Ja do niedzieli odstawiłem i E10 i Spita na rzecz malowania jednej figurki do Warhammera 40000, tak w ramach przerywnika i odpoczynku od papierów ściernych, szpachli etc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.