-
Liczba zawartości
1 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez socjo1
-
Airfix zapowiedział "najlepsiejszego" jak istniał Sea Kinga: https://uk.airfix.com/products/westland-sea-king-has1has5hu5-a11006?xnpe_tifc=OI4sOkP.bDVp4dnJbfhNxjpsafeWaeiWhFWDad45aDe1aDHcVkpS4fx7bdbXhu4.4D4sxfxX41TT&utm_source=bloomreach&utm_campaign=Airfix+-+SK+Announcement+Email+-+week17+23%2F24&utm_medium=email
-
A ile możesz tych pięknych Spitów, Mustangów itd. mieć na półce ? Przynajmniej się wyróżnia na tle innych. PS. Swojego kupiłem na Babierybie. PPS. Kończę OT, na dalsze dyskusje na temat kanonów piękna i gustów zapraszam za jakiś czas do galerii...
-
A Ty to jesteś Adonis jakiś? Konkursy piękności to chyba nie tu...
-
No ja tam nie znam się, ale swojego w 72, mam nadzieję jutro skończyć: Polecam, świetny modelik z ekstra kalkomaniami. Michał
-
Na kotwicy - OORP Garland, Błyskawica i Piorun, 1/700
socjo1 odpowiedział Adalbertus80 → na temat → [O]Galerie
Świetna praca, bardzo klimatyczna, z tą beczką, holownikiem i burą wodą. No i ważka historycznie. Świetny materiał do porównywania trzech różnych typów niszczycieli. Zazdraszczam, zwłaszcza obecności Błyskawicy w 1/700. Ciekawe, czy ktoś się kiedyś zlituje nad "trzystapięćdziesiątkowcami"? Nie chciałbyś jej pokazać na Britmodellerze? -
John C. Buttler Late, Black Cat 350015b, 1/350
socjo1 odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Druhu - ani krzty tu ruchu? -
Tak sobie myślę o Twoim spicie - Why not? Bardzo ładny!
-
Aaaale... coś tu będzie robione, czy tylko po klawiaturze klepane?
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
socjo1 odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Nie. Jakiś czas temu Mike wycofał się z kilku zapowiedzi (m.in. z fregaty Loch :-((( ) więc nie wiem jak jest z tym M33. Generalnie znacznie więcej czasu mu to wszystko zajmuje niż się mu wydawało, więc pora na urealnienie planów i oczekiwań. -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
socjo1 odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Starling Models finalizuje prace nad Yarrą (nazwa rzeki w Australii) , przedstawicielem klasy zmodyfikowanych slupów Grimsby o długości 79 metrów. Warto wspomnieć, że Yarra w czasie II wojny światowej służyła początkowo na Morzu Czerwonym a zatonęła 4 marca 1942 w starciu z zespołem m.in. trzech japońskich ciężkich krążowników, próbując osłaniać konwój uchodzący z jawajskiej Batawii. Model ma być dostępny w sierpniu, składać się z żywicznego kadłuba oraz pozostałych części drukowanych i blaszanych. -
Przyjemne w widoku maluchy, zwłaszcza że tematyka niebanalna. Oczywiście uproszczenia widać, ale to już taka uroda skali. Domyślam się, że po kilku takich sesjach malarskich, mógłbyś z łatwością nakladac makijaż pchłom, np przed ich występami w cyrku Michał
-
A o morskiej chorobie to Zbójcerz nie wie?
-
Ja specjalnie też nie. Ale Jego Upierdliwość @Szydercza Gała też mi na to zwrócił uwagę. No to w Dżedaju po prostu lekkko je zgasiłem olejami, żeby tak bardzo nie świeciły. Jak przez google obrazki się poszuka ships propeller weathering, to coś tam daje się podejrzeć. Jeszcze jeden detalik zwrócił moją uwagę, mianowicie świecąca bandera. Do takich miejscowych pędzlowań trupim matem bardzo lubię wodny akryl lifecolora.
-
Poważny model zyskał poważną galerię - dzięki. Przyjemnie jest zawiesić oko na ciekawych detalach, powodów do wstydu nie dostrzegam. Sruby wydają się być "nówki sztuki", co kłóci się z ogólną wizją reszty. Michał
-
Policjantów zawsze musi być dwóch, ten dobry i ten zły. Gała to ten dobry
-
Zuch chłopak, jak spadać z konia to z wysokiego!
-
Mostka, galeryjki na rufie, relingów na kominach, reflektorów, tych wielkich żurawików, śrub, bocianich gniazd, kotwic, herbów...
-
Skleiłeś okręt. Za to gratulacje, bo to trudna sztuka, trzeba się nahetać ze sznurkami, popierdułek dużo, niewogodne maskowania i tak dalej. Kolejny plus za to że to ciekawa i ważna jednostka. Cała reszta jest zagadką. Podobno to cecha wielkiej sztuki, że nie epatuje dosłownością. Zatem kolejny plus. Czyli jak to mówili w szkole, trzy plusy --- więc model na piątkę! Michał. Choć ja tam wolę widzieć co nieco. Ale może po prostu muszę do okulisty się znów wybrać? Wierzę, wierzę. Wszak błogosławieni Ci co nie widzieli, a uwierzyli.
-
To zależy jaka jest koncepcja: https://imodeler.com/2017/09/ship-weathering-inspiration/
-
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Sam bym się zjadł! -
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
A ty myślisz, że to są takie proste sprawy??? https://imgur.com/undefined Oświetlić, ustawić, Pofotografować, wybrać, obrobić, wrzucić? I jakieś historyjki ciekawe opisać, które i tak nikogo potem nie interesują? Zwłaszcza, Mój Drogi, że konsekwentna postawa wszystkich możliwych rządzących ekip spowodowały że musimy nadrabiać wieloletnie zapóźnienia i lecieć z planem. Więc galeria będzie, ale nieekspresowo. No chyba, że zrobię to inaczej niż cześniej. Trzy fotki z daleka. Opis to nazwa okrętu, skala i producent. Publika zachwycona "o, jaki ładny okręt zbudowałeś", ja zachwycony, że nikt nie czepia się detali i niedoróbek. Jak Ci się widzi taki plan? Zdrówko! -
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Bardzo dziękuję, Koledzy za miłe słowa, tym bardziej że każdy z Was to fachura pierwszej klasy! I ja się, Marku, bardzo cieszę, tym bardziej że Twoje prace i okrętowe warsztaty zawsze mnie bardzo inspirowały i wiele się z nich nauczyłem. To prawda, ale było to takie nieukończenie, które przeszkadzało wyłącznie auturowi pracy (brak bandery, ludzików i kilku duperszwanców których nikt nie zauważy poza najbardziej brytofilskimi nerdami). Kiedyś uczestniczyłem w jakiejś sztywnej koropracyjnej gali. Sam najgłówniejszy menedżmęt i pan najgłówniejszy Prezes. Konferansjerka z naszej firmy cały czas sobie powtarzała, żeby tylko nie zamienić jego nazwiska na Knot, kiedy będzie go wywoływać na scenę, żeby nie zamienić... A nazywał się jakoś łudząco podobnie. No i oczywiście wywołała Prezesa Knota. Wszyscy czerwoni i przesztywnieni, jakby mieli kije w tyłku. Galę uświetniał również Dariusz Kamys (kabaret Potem, Hrabi i inne). Z niezmąconym spokojem oznajmił: Szanowni Państwo, będziemy musieli nauczyć się tym jakoś żyć. I Pan Prezes też. No więc Szanowni Państwo, będziemy musieli nauczyć się tym jakoś żyć. I Pan Prezes też . -
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Z perforacjOM! -
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Połóżmy już męczarniom kres. W końcu męczę tak Was od jesieni 2020. Miało być relaksowo, szybko, a wyszło prawie jak z tasiemcowatym serialem, jakimiś trzydziestoma sezonami Dynastii czy innych Złomopolskich. Dobrze, że wątek miał tytuł, bo już powoli zapominałem co ja włąściwie kleję... Pomyślałem sobie ostatnio - przecież jak zaczynałem robić ten model, to był zupełnie inny świat. Przed Covidem, przed wojną - ten model dla mnie pozostanie znakiem tych czasów, zapisem moich emocji, dołków i wygrzebywania się z nich... Ale już nie przysmucajmy. Pisałem wcześniej, że czekam na kilka części od producenta modelu, które zaoszczędziłyby mi dorabiania detali maszyn trałujących. Niestety, mimo obietnicy złożonej przez Mike'a ostatecznie nie doczekałem się ich, chociaż chciałem aby mi wysłał też kilka części brakujących do innego modelu który kupiłem wcześniej od Starlinga. No, nie jest to najlepsza motywacja do kontynuacji bycia ich wiernym klientem... Rad - nierad dorobiłem je sobie sam. Widzicie ustrojstwo na samej rufie i panel z poprzeczką przed nim, w okolicach podwójnego polera? To właśnie mój "wkład własny". Reszta tych detali - żurawiki, pływaki, winda to Black Cat. Przypomnę jeszcze, że całe to ustrojstwo trałowe zamontowano na pierwszych 23 fregatach klasy River, ze względu na ogromny deficyt trałowców. Jednak nigdy nie zostały użyte w praktyce. W tym czasie do linii zaczęły już wchodzić trałowce klasy Bangor i Algerine które jak to przybrzeżne kaczki miały o ok. 60 cm mniejsze zanurzenie (co miało znaczenie w operacjach przybrzeżnych) w porównaniu z "chartami oceanów", czyli naszymi fregatami. Do kwietnia 1944 r. urządzenia na fregatach zostały zdemontowane, za to można było zaokrętować więcej choćby paliwa lub "Foxery" - wypuszczane za rufę wabiki toreped akustycznych które stawały się coraz groźniejszą bronią niemieckich podwodniaków. Jak widać, może praktyczne to nie było, ale dzięki temu na pokładzie rufowym na nudę nie możemy narzekać, zwłaszcza wobec wielości broni przeciwpodwodnej. Dziękuję Wam za uwagę, cierpliwość, doping i pomoc (więcej w galerii). PS. Jeszcze się pochwalę, a co! Postawiłem sobie moje dwa modeliki na warszawskiej Babarybie. Skromnie, bo to były dwa najmniejsze modele na całym stoliku trzystapięćdziesiątek i w ogóle to raptem mój dopiero drugi poważniejszy model szkutniczy. Z dopiskiem, że modele nie biorą udziału w konkursie - choćby dlatego, że pomagałem troszkę przy jego organizacji.https://imgur.com/wtubW50 https://imgur.com/wtubW50 https://imgur.com/wtubW50 Jakież było moje zdziwienie, gdy... Dziękuję, chłopaki! To moja pierwsza nagroda za mój model, w dodatku mocno niespodziewana, więc nie będę ukrywał, że sprawiła mi dużo radości a nawet odrobinę wzruszenia... Galeria ukaże się za jakiś czas, niebłyskawiczny. Michał -
Poza tym pamiętajcie Koledzy, że nadmiar ciekawości grozi dostaniem kociego pyska!
