-
Liczba zawartości
1 867 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez socjo1
-
Robiłem ten model i bardzo miło go wspominam. Bezproblemowy i wdzięczny do pracy. Powodzenia!
-
Widziałem, że ktoś robił uchem od kłódki. Wyglądało to dobrze.
-
Ja mam jeden do wszystkiego. Procona Ileśtam.
-
Zawsze można na skydiving się przerzucić. Albo skialpinizm.
-
O podwójnych pom- pomach nie słyszałem. Albo pojedyncze, takie jak korwetach Flower, albo poczwórne jak na niszczycielach. Raczej pojedyncze, patrząc na zdjęcia modeli w sieci. Mark II to wersja druga- w 1/700 różnice do pominięcia.
-
Bardzo mi się podoba Twój model i... intryguje. Wargaming w 1/48? Napiszesz dwa słowa o idei czegoś takiego? Zwykle kojarzą mi się te aktywności ze skalami bliższymi 1/72. D.520 robi Tamiya, ale rozumiem, że są problemy z dostępnością. MS. 406 to z kolei AZ-models, ale to z kolei droga przez mękę. Niedługo ma być bodajże z Dora Wings. Piszesz o niszczeniu detali przy szpachlowaniu. Czy znasz patent z wymywaniem szpachlówki za pomocą patyczka nasączonego np. Mr. Levelling Thinner lub zmywaczem do farb akryowych Wamodu? To bywa dobrym remedium na ten problem.
-
Mam nadzieję, że spacer się udał. Kwestia spadochronu nie przeszkadzała?
-
Ależ budujesz napięcie! Prawie jak: Stirlitz się zamyślił. Spodobało mu się to, więc zamyślił się jeszcze raz.
-
Po pierwsze - fakt, że bez glossa trzeba być bardziej uważnym na wypadek starcia /uszkodzenia farby. Ale zwykle white spirit jest bezpieczny. Warto to sprawdzić przed startem. Łosia nakładam tam, gdzie chce żeby był, a nie po wszystkim. Przez lata mieszałem sobie olejne farby dla plastykow z white spirit i żadne specyfiki firmowe mi nie podchodziły. Niedawno odkryłem rodzimą manufakturę o swojskiej nazwie Modeller's World i muszę przyznać, że się bardzo polubiliśmy z tymi siuwaksami, choćby dla łatwiejszego do zniesienia bukietu zapachowego. (Pewien marynarz z Coquetten Miał dupę z wytatuowanym bukietem. Zestaw barw olśniewał, Rysunek zdumiewał, Lecz zapach, niestety był nie ten. M. Słomczyñski, Limeryki plugawe) Washa pozbywam się pedzelkując white spiritem, wycierając, za przeproszeniem, pędzla w ręcznik papierowy. Ewentualnie rolując patyczek z watką po powierzchni, co podpatrzyłem u wielebnego KFS. Żadnego tarcia chustką modelu nie uskuteczniam (podobnie jak żaden gentleman nie wytrze nosa w obrus, kiedy ma do dyspozycji firankę!). Na bardziej matowawej powierzchni daje Ci to możliwość tworzenia fajnych tekstur, przebarwinleń - plam, zacieków itd. Nieskromnie polecę Ci wejście w moje statkowe wątki ( Cooper Cliff, Jed), tam chyba widać najlepiej, jak się bawię. I generalnie- nie staram się, żeby wash był zapuszczony jednakowo intensywnie wszędzie. PS. Trochę chory jestem, więc mogę nieco bredzić - wybaczcie. Michał.
-
Z drugą częścią stwierdzenia się zgadzam, jest ona zgodna z moim doświadczeniem. Choć niektórzy uważają to za ciezką herezję. Ale zdanie pierwsze - jestem zaskoczony. Rozumiem że tak jest w przypadku np. serii pomarańczowej Hataki która jest błyszczącawa, ale co z innymi farbami, nie wyłączając akryli?
-
Nie zawsze. Wytłumaczę Ci to na przykładzie, myślę że dość reprezentatywnym jeśli chodzi o Forum. @zaruk jako specjalista ma takich historii zapewne na pęczki. Przychodzi chłop do lekarza, rozpina rozporek, opuszcza bieliznę i... milczy. Lekarz (po pełnej napięcia chwili) ryzykuje: - Za mały? Pacjent z oburzeniem: - Skądże znowu! Lekarz próbuje ponownie: - Za duży? Pacjent, nieco niepewnie: Nieeee. Lekarz, przyjrzwszy się ponownie, już wie! - Taki hmmm... za bardzo w lewo. -No skądże, Panie Doktorze. -W prawo? -Absolutnie nie! - No to jaki, do cholery???!!! ... -Fajny, nie? No i już. Fajny, fajny, fajny! Przecież to takie proste, chłopaki... PS. Rozumiem, bo często też tak mam. Kto nie ma, niech pierwszy rzuci modelem, czy jakoś tak...
-
Myślę, że trzeba dać chłopu robić swoje i czekać. Zawsze pozostaje nadzieja, że nastąpi efekt tzw. klamki w tUalecie - wyrobi się. Powodzenia.
-
Kącik Wuja Dobrej Rady, czyli nie znam się, ale chętnie się wypowiem: Warto dowiercić różne otwory które są w modelach zamarkowane tylko wgłębieniami. Robisz to za pomocą choćby Super Profesjonalnej Syringe Stainless Needle (Igł'y Lekarsk'iej, dostępnej w każdej aptece za grosze) oraz paluchów. Bardzo nie lubię też grubych, fabrycznych krawędzi - najbardziej rzuca się to w oczy zwykle w fotelach. Zwykly pilnik, papier ścierny i ostrze skalpela czynią cuda! Ot taki chip tuning... Oczywista, teraz to musztarda po obiedzie, ale może wykorzystasz następnym razem?
-
Myślę, że ważniejsze jest pytanie, czy Maciek wyprowadzi ten uskok na krawędzi natarcia i zlikwiduje szpary w płacie. Oczywiście, wierzymy, że tak!
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
socjo1 odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Bedzie. Model Mirage'a jest topornawy. Grube żurawiki i inne elementy, pochylone do siebie ściany nadbudówki rufowej, bardzo upierdliwa do likwidacji za to duża szpara między ścianami nadbudówki rufowej i jej stropem. Mirage nie daje wielu ciekawych wariantów: wczesnych z krótkim pokładem dziobowym i otwartego, późnego stanowiska dowodzenia. To wszystko Black Car już wydal. Mirage ma odtworzone linie poszycia kadłuba i jest to jego jaśniejszy punkt (brak w Black Car), ale i tak trzeba je szlifować - model pokrywa pomarańczowa skorka. Z kolei największą wada modelu z Francji też jest wykończenie powerzchni- schody i nierówności po druku 3d. Jak Cię temat obchodzi średnio, to zapewne sięgniesz po Mirage, ale jeśli tak jak ja, jesteś zainteresowany tymi z pozoru nieefektownymi konstrukcjami, losami Bitwy o Atlantyk i Royal Navy, to pewnie będziesz wolał zrobić coś lepszego i mniej czasochłonnego. No i nie skończyć na jednym egzemplarzu, biorąc pod uwagę mnogość wariantów, malowań i losów tych jednostek. Michał -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
socjo1 odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Wiadomix! I Butle pasty do polerowania schodów 3D. RóP Pan tego Butlera! -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
socjo1 odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Ben z BlackCata wypuszcza nowe Flowerki. Póki co, uraczył nas zapowiedzią nieprzesadnie intrygującej wariacji nt. tego, co wyprodukował już wcześniej. HMS Mimosa - kadłub z długim pokładem dziobowym, za to z wczesnym mostkiem "z uszami". Podobne warianty trenował Mirage Hobby. Bardzom ciekaw, czy zdecyduje się na bardziej ekstrawaganckie warianty - z silnym uzbrojeniem plot., w tym w połączeniu z krótkim pokładem dziobowym lub późne wersje ze zmodyfikowanym dziobem i rufą, pionowym kominem itd. To byłoby rzeczywiście ciekawe, a na razie cieszmy się tym, co mamy. EDIT: Ups, Mimosa była anonsowana już latem, teraz dopiero zaczyna wchodzić do produkcji. -
Bez urazy Maćku, ale strasznie krzywo powklejałeś te komory podwozia, a wcześniej krzywo pozaznaczałeś lokacje żeberek i same one też są krzywe. Używasz jakiejś linijki, przymiarów? Pozdrawiam, Michał
-
Sądzę, ze prowadzący na YT musi mieć ogromny przerób modeli, żeby mu kwestia kleju a dodajże 20 zł budżet ruinowała... Chyba, że Szkot, wtedy to jest kwestia dumy i honoru.
-
-
Ciekawa firma, nie znałem - aż sobie poszperałem po ich Facebooku. Ładne pocztówki wklejają tam... Dziękuję - postoję...
-
Niezwykle efektowny, jak to mawiał mój syn, jak o nim książkę przeczytał "Szachelton". Bardzo mi się podoba ogólnie, zwłaszcza różne fusy i szumowiny na powierzchniach. Ciekawe podejście do zmęczenia śmigieł - musze się z nim przespać. Opony to takie sexy czarne, żeby odcinały się od reszty, czy załoga je sadzą czerniła? A w brzuszku coś nosi?
-
Bądźmy wyrozumiali - każdy ma swój fetysz, choć nie każdy tak głośno się nim chwali, jak Michu uwielbieniem dla ŚRÓby. Mądre w księgach medyki @Super_Hanskiwają głowami i uczenie powiadają, że to śrÓbofilia. Podobno jednak dziwactwo to jest niegroźne i mało zaraźliwe. W modelu zawsze można ŚRÓbę schować we waTE lub w plasteliNE, choć dusza ŚRÓBofila katusze cierpieć będzie w te i we wte. Nad Osą myślę - fajnie, że takie niszowe modele powstają.
-
Już byś dal spokój, naprawdę... Z mojej strony dziękuję za dyskusję.
-
Bardzo przyzwoity Migacz. Pewne kwestie budza moje wątpliwości (aż tak intensywna zieleń owiewki kabiny, pewnie nieco inaczej "żarzyłbym" na błękitno silniki), ale ogólne wrazenie pozytywne.
