-
Liczba zawartości
1 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez socjo1
-
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
O ile dobrze zrozumiałem to, co chciałeś przekazać - był to jeden z powodów, dla których kupiłem te narzędzia. W porównaniu z RB models czy chińskimi Meng/Dspiae, te były naprawdę przyjazne cenowo. -
Taka podpowiedź: Kolega Gała niekiedy żartuje. Czasem nawet pozwala sobie swoje żarty przyprawić szczyptą ironii. Ten nick, to nie bez przyczyny!
-
Skoro większość z nas była w stanie zgromadzić takie zapasy modeli, że jest mała szansa na to, że będziemy w stanie do końca życie je spożytkować (zrobić), to tak, masz 100 % racji.
-
Myślę, że przestawienie się na kupno akcesoriów i modeli na miarę rzeczywistych potrzeb na bieżąco - w miarę robienia modeli, a nie gromadzenia "na święte nigdy", może w jakimś stopniu pomóc zniwelować rozpacz po tej hiobowej wieści. Michał
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
socjo1 odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Swoją drogą, mógłbyś nie kisić tej swojej budowy w jakiś odmętach Internetu, tylko normalnie po ludzku wrzucać na Forum - wszak bardzo fajnie Ci wychodzi! -
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Firma 3 Detail. Ukośnicę też JMC, chyba dostępne są w Polsce. Tutaj linki do stron: https://obchod.agama-model.cz/?sekce=kategorie&id_kategorie=56558&filtry[fulltext]=&filtry[vyrobce]=3Detail&filtry[order]=zk.poradi%2C+z.poradi&filtry[pocet_na_stranu]=30&filtry[zobrazeni]=katalog#frm_order https://www.mn-modelar.com/vyhladavanie?=1,1&pg=1&search_query=3detail https://www.mn-modelar.com/vyhladavanie?search_query=jlc Mam też "rolovaćkę", czyli rolling set. Trochę mnie dziwi na fotkach sklepowych tych czarnych, dokręcanych elementów. Zawsze można napisać maila do sklepu i zapisać. ewentualnie poczekać i pojechać / poprosić kogoś, kto jedzie do Monoscośtam cośtam na Węgrzech. Ten towar tam jest co roku i właśnie stamtąd mi je przywiózł Kolega. -
Sopwith F.1, skala 1:48, firma Revell. Zwykły projekt.
socjo1 odpowiedział zaruk → na temat → [L]Warsztat
Nic oryginalnego nie napiszę, ale wygląda to bardzo smakowicie - wiele ciekawych rzeczy tu się dzieje na niewielkich powierzchniach... -
Sliczności! Choćby cieniowanie gondol mi się bardzo podoba. I malowanie - nieprzekombinowane, nieprzejaskrawione, a jednak plastyczne. Gratulacje!
-
Tara, Panie, lepi! Dużo lepi!
-
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Panie Admirale, Panie Komandorze, @donalyah00, melduję że prace w stoczni postępują. Ostrym skalpelem naciąłem w pionie kalkomanie. Parę razy pomyziałem SOLem i poczekałem kilka minut. Skalpelem zeskrobałem "linijkę" - voila! Coś tam trzeba będzie jeszcze zczyścić paprochów, ale ogólnie poszło łatwo. Na zdjeciach makro być może jeszcze jest to zbyt wyraźne, ale na żywo same cyfry juz nie rażą. Pomyślę, czy jeszcze je trochę tłumić. Czy widzicie, że na rufie zrobiło się ciasnawo? Będzie jeszcze znacznie bardziej! Muszę przyznać, że jakość detali Micromastera - zwłaszcza miotaczy BG - deklasuje i miażdży części producenta, zaś konkurenta - Black Cata, odsadza o kilka długości. Te miotacze są po prostu obłędne! Kolejna przewaga Micromastera nad Czarnym Kotem to znacznie mniejsze "schodkowanie" części drukowanych w 3 D, więc mniej szlifowania, podkładowania itd. Działo 102 mm to z kolei Czarny Kot, wcale niezły. Tutaj z kolei Starling - producent modelu - dał złą osłonę działa, więc trzeba było i tak zamieniać. Już myślałem, że obedzie się bez niespodzianek. Niestety, polery na lewej burcie pokładu rufowego zostały krzywo wklejone na modelu - matce przez producenta (są zbyt przesunięte w stronę dziobu) . Dlatego schodnia nie chciała nijak pasować - trafić w pokład. Z pomocą, jak zawsze przyszły niezawodne fikuśne piłki Trytool Hasegawy. Dzięki nim obciąłem polery nie dewastując innych detali, mimo kiepskiego dostępu. Następnie, orając dłutem Trumpetera ściąłem ich podstawy. Rzecz jasna, polery po amputacji trzeba będzie dorobić, ale to drobnostka. Nie ma to jak siłowe operacje na pomalowanym modelu z mnóstwem przyklejonych dupereli... Pozdrawiam, Michał -
Nie znam się na żaglowcach, więc tylko wrażeniowo: ogólnie: bardzo mi się podoba. Faktura drewna, żagle, liny... To, co budzi moje wątpliwości: 1. kolor tych białych lin. Czy nie powinny być trochę ciemniejsze, może nieco "herbaciane"? 2. Beczka. Może to złudzenie na zdjęciu , ale wygląda na nieobrobioną? To, co mi się nie podoba: podstawka. Sprawia wrażenie taniego plastikowca. Zamieniłbym. Pozdrawiam, Michał
-
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Marku, dziękuję za (jak zawsze ) bardzo wartościowe uwagi. Kolory flaglinek - myślę nad tym, pierwotnie te nitki... moczyłem w herbacie (możecie się śmiać!), jakoś ten kolor mi podpasowywał, jednak nie przyjęły one w ogóle barwnika. Zastanowię sie jeszcze nad tym malowaniem, musze popatrzeć czy nie ma ryzyka uszkodzenia lub urwania już zamocowanych elementów. Grubośc i układanie kalkomanii. Rzeczywiście, na Hurricane nie udało mi się uniknąć ich srebrzenia. Dlatego tutaj zadbałem, aby błyszczący podkład był dość gruby. Dodatkowo, przepolerowałem go. Po tym jak Sol nie do końca sobie z nimi poradził przeszedłem do działań kinetycznych - dziubania dyskusyjnych fragmentów ostrzem skalpela oraz nałożenia Bilmodela na problematyczne obszary oraz po krawędziach. Trochę była to jazda po bandzie, ale ostatecznie - raz kozie śmierć! Auć, dostałem prosto miedzy oczy! I słusznie, dzięki. Kalki od Ciebie są śliczne i delikatne, tyle że - całe w czarnym kolorze. Jakoś się zgapiłem chyba je sprawdzając, że nie będzie ich widać na podwodnej części kadłuba... Wykorzystam je w którymś z okrętów, gdzie zrobie czerwone dno. A z Behemotem no to po prostu jakaś.... pomroczność jasna. Jak mogłem nie zauważyć, że na prawdziwym okręcie nie ma tych wszystkich linii i podziałek, widocznych na kalkomanii? Pewnie efekt odstawienia modelu na długo, pracy nad nim w doskokach i jeszcze kilku innych. Odciąć te linijki to nie był żaden problem, a i lepiej - delikatniej - by to wyglądało. No nic, pomyślę, czy sprawa jest do korekty. Albo jakiś Sol znowu wjedzie, albo/i zdrapanie / za(pod)malowanie... Michał. -
Gwiazdka się skończyła, ale może warto wiedzieć o takiej oto książce, którą możemy sprezentować dzieciakom: "Ale odlot - rysunkowa historia lotnictwa." Bardzo fajna książka obrazkowa prowadząca młodego czytelnika od ptaków-lotników i mitów o latających ludziach poprzez rózne historyczne postaci, maszyny i wydarzenia aż do współczesności. znajdziemy i Spirit of St. Louis i Canadaira i Herculesa, Miga-29 i inne. Do tego wyjaśnionych jest wiele zagadnień i pojęć. 112 stron, maszyny na rysunkach przypominają oryginały, książka miała na szczęście merytorycznych konsultantów. https://wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/ale-odlot.html Z czystym sumieniem polecam. Podobnie jak książkę o której pisałem kiedyś wcześniej, czyli "Awiatorów" -traktujących o historii polskich lotników (więcej do czytania, mniej do oglądania). Pozdrawiam, Michał
-
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Dziękuję, o Wasza Szyderczość! Chyba sobie wydrukuję i powieszę nad... USZKIEM 1. Dzięki! 2. Teraz to już z Dżedajem mam z górki i ani chybi chyba zaraz go skończę. Zresztą inspiruję się działaniami modelarskiego Speedy Gonzalesa, don Thomasa niejakiego... Michał -
Strach się bać, co nam tu jeszcze pokażesz, jak już nie będziesz początkujący !
-
HMS Jed - fregata typu River, Starling Models 1:350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Duuużo wody w Wiśle upłynęło.... Kiedy ponad rok temu zgiąłem maszt w Dżedaju, poczułem, że muszę od niego odpocząć, albo... walnąć nim o ścianę. Wybrałem opcję nr 1. W ramach przerwy, postanowiłem zbudować jakiś model na szybko. Niestety, Tornado od Revella nie był modelem do zbudowania na szybko. No więc musiałem zrobić sobie... przerwę od przerwy. Na szczęście z kolei Mig-29 - mój skromny hołd dla walczącej Ukrainy, złożył się i pomalował bezproblemowo, szybko i relaksacyjnie. Tak powstały dwa nieplanowane odrzutowce, i tak oto mój krótki oddech od okrętów przeciągnął się do około ... roku. Być może dlatego właśnie, kiedy chciałem wrócić do porzuconego w kącie Jeda, z niepokojem odkryłem, że zdążyła porosnąć go... pajęczyna. Bliższe spojrzenie pozwoliło stwierdzić istnienie nawet kilku rodzajów pajęczyn! Jako pierwsze na modelu pojawiły się białe nici elastyczne bodajże E-Z line. Miałem je w składziku od wielu lat. Niby produkt profesjonalny, modelarski, niestety bardzo się strzępią, trudno je przeciskać przez oczka przelotowe, a końcowy efekt przypominał, jak to raczył nazwać zawsze subtelny @Szydercza Gała "strzępiące się gacie" - ale myślałem, że to tak po prostu musi wyglądać. Na modelu występuja w roli flaglinek - które na zdjęciach prawdziwych okrętów wyglądają na jasne linki, pewnie nie były smołowane dla łatwiejszej pracy w bloczkach. Teraz o drugim rodzaju pajęczyny. Otóż nedawno kupiłem nić Uschi van den Rosten. (to samo co pakuje Mig, ale więcej więc wychodzi taniej). Trochę myślałem, że to zbędny wydatek i breweria, ale nic bardziej błędnego! Dopiero teraz odkryłem, że praca z olinowaniem może być nawet - przyjemna! Nić się nie strzępi, dobrze się układa, wiąże w supełki i przeciąga przez przelotki. Nawet tylko lekko naprężona jest gładka i prosta. Extra! Zastosowałem dwa rodzaje nici średnie (bodaj Superfine) na odciągi komina i cienkie (Ultrafine) na resztę. Z kolei wiszące odcinki to drucik który sprzedaje Shelfoddity i który dostałem od @blacman. Tak, jak pisali koledzy: bardzo łatwo go odciąć szczypcami już po przyklejeniu - też jest to duża zaleta ułatwiająca ułożenie i dopasowanie i przyśpieszająca pracę. (czy Wy swoje druciki malujecie? Czym?) Z wyciągniętej przeźroczystej ramki pomalowanej granatową i czerwoną farbą clear dorobiłem też lampy sygnałowe świecące w podczerwieni, jakie nosił JED i inne fregaty mogące służyć jako trałowce. Nakleiłem też kalkomanie z numerami bocznymi, które dostałem od Kolegi. Dziekuję! Trochę srebrzyły, ale ostatecznie pomógł aplikowany punktowo pedzelkiem "atomowy" zmiekczacz Bilmodel nr 3. Znaki zanurzeniowe to kalki Behemota ( @M.A.V., dzieki!). Niestety, są troszkę mało subtelne, ale i tak kalki trzeba jeszcze będzie nieco "zblendować" mgiełką szarej, aby nie odcinały się tak bardzo od reszty modelu. @donalyah00 Zgodnie z poradami Upierdliwej Gały zainstalowałem lekko zwashowane śruby pamiętając aby kręciły się "odsiębiernie", a nie "podsiębiernie". Dorabiając bloczki, brakujące polery i detale masztu po raz pierwszy wypróbowałem dwa narzędzia czeskiej produkcji które przywiózł mi Kolega. Bardzo polecam - zarówno mini-wybijak i ukośnicę. Mam nadzieję, że prace już niezakłócenie będą zmierzać ku szczęśliwemu (mniej wiecej) finałowi. Dziękuję za zerknięcie i pozdrawiam, Michał -
Szukałbym 1/400 - jest bliżej 1/500 niż proponowane przez Ciebie 1/700.
-
Jest śliczny. Może troszkę wash na górze mnie nie przekonuje - za bardzo go widać? Dołączam do pytań o konwencję - Prosto z Pudła, czy również jakieś własne przeróbki?
-
Model Hobby zaraz po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę postanowił nie wspierać ruSSkich biznesów i jest w tym konsekwentny.
-
Komin wspaniały, ale te ażurowe kurniki skradły moje serce - mam słabość do do takich struktur. Czy to były jakieś osłony wentylatorów? Na brytyjskich eskortowcach (korwety, fregaty) często były to schowki na... ziemniaki i warzywa. Niestety, producenci modeli w skali 1/350 ida na łatwiznę i odtwarzają to jako blokowe monolity, więc potem trzeba kombinować samemu. Michał.
-
Szkoda tylko, że nam Autor jakoś przywiądł... A rokował świetnie!
-
Gaz Tigr i inne MRAP w działaniach w Ukrainie
socjo1 odpowiedział Bartosz Ciesielski → na temat → [M]1:1
Pomyłka- 3 038 odpowiedzi
-
- tigr kamaz ural
- mrap
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Gaz Tigr i inne MRAP w działaniach w Ukrainie
socjo1 odpowiedział Bartosz Ciesielski → na temat → [M]1:1
Pewności nie mam, ale rozkminka chyba nie jest trudna: Krym w 2014 zajmowali łaskawcy nazywani "zielonymi ludzikami", ale także - cynicznie przez swoich mocodawców, gdy pytano ich co to za oodziały z Rosji wkraczająna Ukrainę - "uprzejmymi ludźmi" - ros. вежливые люди *tylko tutaj mamy zapis pierwszej litery łacińskim alfabetem). W Symferopolu na Krymie nawet istnieje pomnik im poświęcony. https://www.rmf24.pl/raporty/raport-ukraina/fakty/news-na-krymie-odsloniety-pomnik-poswiecony-uprzejmym-rosyjskim-z,nId,2216755#crp_state=1 No i zabawa pierwszymi literami V, Z - to wiadomo, coś jak swastyka. CBO - zapewne akronim Specjalnej Wojskowej Operacji. Co by tam nie napisali, mi się tłumaczy jednako - Idi, rebiata, na ch...- 3 038 odpowiedzi
-
- 4
-
-
- tigr kamaz ural
- mrap
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Biel bym zostawił na tym etapie. Najlepiej - i najbezpieczniej - było to załatwić preszejdingiem ciemnym i bezpiecznym zamalowywaniem białymi warstwami, aż efekt Cię usatysfakcjonuje. W tej chwili, jeśli myślisz o postszejdingu, czeka Cię podróż w nieznane i eksperyment na żywym organiźmie. Dodałbym być może KILKA DELIKATNYCH szarych zacieków spod bulajów. PS. Sam lubię flejtuchy i złomy i takie robię (kolega @Superbe to nawet wzdragnął się z obrzydzeniem ;-))) ... ... ale tutaj mamy do czynienia z lajnerem, hi-exclusiv, więc nie bał bym się tej bieli. Michał
-
Jak i tak nie widzisz się po tej stronie mocy, to jedź "do brzegu" i już. Może model idealny nie powstanie, ale i tak, jak to mówią "będzie cieszył oko". Jak pisałem wcześniej, moje cieszy.
