Skocz do zawartości

socjo1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez socjo1

  1. Chciałem napisać, żebbyś uważał, żeby ich nie wklejać przypadkiem do góry nogami, a może własnie odwrotnie - przykleić do góry nogami i obciąć nóżki (bedzie Ci latwiej kleić reling jak bedzie dolegał do pokładu całą listwą a nie tylko na styk, nóżką - a będzie też niższy, co zniweluje róznice w skali), ale w świetle tego, że: to napisze tylko, zebyś uważał, żeby nie wyszło za równo i starannie . Pozdrawiam (żartobliwie)! Michał
  2. Przemku, czy dobrze pamiętam, że masz sklep interntowy? Możesz napisać jego adres? (sugeruję wrzucić sobie w podpis). Trudno przegrzebywać strona za stroną ten wątek, tym bardziej że część asortymentu nie ma zdjęć. Michał
  3. Można z gniota zrobić schludnie wyglądający model? Jak widzisz, można. Model Batorego też ma swoje lata i nie błyszczy. Ale kolega Myszaty się przykłada. Może dlatego, że dla córki robi, to jednak siara byłaby manianę odstawiać? Więc proszę, nie opowiadaj żę się nie da, bo to mówienie nieprawdy i jest to nieładne. To już wolę, jak napiszesz "olewam to bo mi się nie chce", to ja to rozumiem bardziej. Masz do tego prawo. Ale tak samo my mamy prawo wyrazić swoją opinię na temat tego, co widzimy. Ale, napiszę raz jeszcze, nie pisz nieprawdy, tak jak pisałeś o rzekomo nieskładalnym Harrierze 3 z Hasegawy, kiedy po prostu trzeba było trochę CHCIEĆ się postarać i nielecieć do przodu jak szalony zając. Ale najłatwiej się obrazić. Choć mojego 10 letniego syna uczę, że jest już za stary na takie dziecinne odruchy i że strzelanie focha to jednak trochę obciach w jego wieku.
  4. Siekoledzy napinacie niepotrzebnie, bo kolega Kolekcjoner uprawia performance. A performance, jak wiadomo, nie powinien pozostawić nikogo obojętnym. Był też w sztuce taki nurt jak brutalizm. Jak widać, Kolega taki sobie przyjął styl i go konsekwentnie reralizuje. Nic mi do tego, jego sprawa co robi w wolnym czasie, za to ja musze dbać o swój system nerwowy i wrażliwość estetyczną. Dlatego, nauczony doświadczeniem, po prostu nie wchadzam, tam gdzie moje oczy mogą dostać po pysku. I mi z tym lepiej, i Koledze Kolekcjonerowi też, jak sobie chadzamy własnymi ścieżkami nie przekraczając wzajemnych trajektorii. I wszystkim innym których oczy doświadczają dyskomfortu - polecam. I tylko z tymi nagrodami na miejscu Kolegi to bym się tak nie wychylał, bo tu jednak pewne granice żartu przekraczamy z prędkością naddźwiękową. Michał
  5. Serduszko wyszło bardzo apetycznie. Niewątpliwie jest to jeden z "eyecatcherów" modelu, więc tu akurat nie ma opcji, żeby sobie odpuszczać.
  6. Tak gównieto Paniepopapryku, ogórku i falafelku. «Nutelki nie można? zapyta koteczek, Lub z Wedla pysznych z wódeczką baryłek?» «Broń Boże! ogóry i dyeta ścisła! Od tego pomyślność w łojeniu po górach zawisła.» Chyżo zawijać będę, ale czekam jeszcze na parę niezbędnych duperelli. Michał
  7. Oj, bardzo dziękuję. Nie dalej niż dziś rano po raz kolejny oglądałem Twojego Pioruna myśląc "no gość zrobił model z kosmosu".... Troszkę się zagrzebałem w detalach. Dżedu został uzbrojony. Działa 102 mm jakie zaproponował producent miały błędne osłony, więc wymiłem je na Czarnego Kota. Radionamiernik to element z zestawu brytyjskich radarów firmy Mk.1 Design. Zestawowy miał przekrój okrągły, błędny w przypadku Dżedaja. Porównanie dział: Pojedyncze Oerlikony to Black Cat, a podwójne - Micromaster. Te drugie to absolutny top, ale francuskie też nie są złe. Francuski wyrób miał dość grube płytowe osłony działek. Znalazłem w swoim schowku jakieś nadmiarowe elementy fototrawione (m. in. z oferty Abera który produkuje zestaw lufek oraz tarcz do waloryzacji Oerlikonów) więc wszystkie pojedyncze działka dostały blaszane tarcze. Robią robotę! Dorobiłem też widoczny na foto podest pod tratwę. Działka malowałem kolorem ciemnoszarym, a nie czarnym. Potem przeciągnąłem delikatnie suchym pigmentem "gun metal" dzieki czemu elementy dostały bardzo fajnego, delikatnego metalicznego połysku i nieco wyjaśniały. Na rufie pojawił się komplet miotaczy bomb głebinowych. I znów - Starlingowe miotacze były dość siermiężne, Black Cat taki mniej wiecęj, za to produkt z Nowej Zelandii... Przysznurkowałem tratwy i pomalowałem łodzie - i znów... ech, zapiera dech. Zabrałem się też za różne schowki i drobnicę: 1. Schowek od Black Cata. Fajne są te elemmenty, ale trzeba pamiętać o obróbce, aby usunąć bardzo zwykle wyraźne schodki. Micromaster ma zdecydowanie mniejszy efekt schodkowacizny. 2. Schowek na warzywa / ziemniaki od podstaw. 3. Ten z kolei na bazie Black Cata 4. Podpory na elementy trałów (poniżej, 6 Black Cat). Niby głupie dwa elementy, a udało się dopiero za chyba 4-m razem. 1,5 godziny dłubania... Powyżej - odrzuty, w momencie kiedy się orientowałem, że już nic dobrego z nich nie bedzie. 7. Wytwornica dymu, Black Cat Na koniec jeszcze mnie podkusiło, żeby pobawić się z żurawikami. Jak zawsze, oglądanie zdjęć nie wpłynęło dobrze na skrócenie budowy modelu. Fabryczne żurawiki (1) i tak się nie kwalifikowały z definicji, przyznacie przecież. W zanadrzu miałem bardzo ładny zestaw Mk.1 Design (2), tyle że... był płaski. I detale trochę wyolbrzymione. Dlatego, powyginałem sobie żurawiki z mosiądzu i przekleiłem bloczki z blaszanki. A co do pierścieni (4).... ... to użyłem mojego ulubionego tworzywa. Cynowy drucik (1) łatwo się kształtuje i formuje - na przykład łatwo można go rozwalcować w taśmę (2). Z taką taśmą to już można szaleć i robić co się chce. W tym przypadku, nawijamy ją na cienki mosiężny drut i tniemy skalpelem w poprzek "obwarzanków" które potem delikatnie ściągamy z drutu i doginamy pęsetą. Voila! Tera trochę prywaty: 1. Powoli zaczynam myśleć o następnej jednostce w stoczni. Czy ktoś z Was nie ma może zestawu waloryzacyjnego z Inifi Models do poniższej konstrukcji i nie mógłby się podzielić dobrej jakości skanem lub foto instrukcji? Chciałbym się nim podeprzeć w waloryzacji... 2. Sovereign Models (od "kanonicznych" farb Royal Navy) wypuścił znaki zanurzeniowe. Jak znam Jamiego, będą równie kanoniczne: Mają być dostepne w następujących skalach: 1/200, 1/350, 1/400, 1/600 and 1/700. Czy ktoś nie byłby chętny na wspólny zakup, żeby zbić koszt przesyłki z UK? Ogarnąłbym to. To sie rozpisałem, pewnie do tego momentu już nikt nie doczytał, tym niemniej - Pozdrawiam, Michał
  8. Niezłe tu Pan odstawiasz rocco - barocco i horror vacui Trochę nie mój styl, ale bardzo efektowne. No i na pewno przednia zabawa aerografem!
  9. socjo1

    Roy Huxley - album boxartów

    Pewnie bedę w mniejszości, ale mi sie akurat bardziej podobają boxarty z mniejszą ilością wybuchów, wystrzałów, prucia pocisków i tak dalej. Te "wybuchowce" stwarzają straszny graficzny kociokwik. Ale rozumiem, że to się mogło sprzedawać i że te obrazki budzą emocje związane z nostalgią.
  10. No właśnie ja przez Okręt nie przebrnąłem. Za to Okrutne... przeczytałem ze cztery razy. To chyba też wiele tłumaczy w kontekście modeli. Z dobrych staroci to jeszcze polecam również Monserrata "Trzy korwety" oraz "Pogromcę U-bootów" Donalda Macintyre'a. Z nieco nowszych to bardzo mi się podobały wspomnienia d-cy lotniskowca Guadalcanal Dana Gallery'ego "Na stanowiska startowe" (tego co wziął do niewoli U-boota). Niezły kowboj był z niego...
  11. Miło mi, że moja pisanina sprawiła Ci przyjemność. Pozwól, że Ci zaoszczędzę nieco czasu ze ściąganiem zdjęć z różnych stron i podaj mi maila (na prywatną wiadomość!) -w wolnej chwili przygotuję ci paczkę i w weekend wyślę Ci co tam sobie pościągałem na rózne tematy. Nie wiem, czy masz Anatomy of the Ship - tam jest bardzo dużo róznych fajnych planów, rozrysowanych detali itd. Co do modelu Revella, a właściwie Matchboxa - rzeczywiście, trochę trzeba zapewne poczekać i szukać przez portale aukcyjne. Choć np. na niemieckim Ebayu jest wystawiony - niestety nie Platinum Edition. https://www.ebay.de/itm/374454023081?epid=1804821145&hash=item572f32f3a9:g:qz8AAOSwbEFjiH4J&amdata=enc%3AAQAHAAAAoKqdAjUqRBXmG31VtNok57NuEL8cElbCot6FnFOUWglDVuPWIQKvwINjZmCh%2B%2F6dkRkEPM%2B3fxa4C1m%2Bc3F5OpwzvU8HgdGsUo%2B2qBPC2%2BAorQvrwKKhsfMN7MK7aPw5S%2FXJuArxLxmVYjBOV40Rh6Myhcer0Fi9Vte6kuaZ32e5ZpVtoNax7IgzslGdswRSqdRyds8MgeugKQoYJ%2FaudUk%3D|tkp%3ABk9SR-jp2oC1YQ Na angielskim jest platinum, ale to już poważniejszy wydatek: https://www.ebay.co.uk/itm/275602762357?epid=1705528685&hash=item402b346a75:g:idYAAOSwI7tjsztT&amdata=enc%3AAQAHAAAAoPIj3i6lkcDAcKgLizVP%2BK9znNytyC6QmILB2SS%2FVazHN8eem7anquoWv0ZRdXcNW4E9s73We9y1tLt5x7aHWtiCAmHfOBUU2cqCXGgpULEbXQWCRyNOQsTqFhUw%2FPHZhYAhN5veLghKfbKArBinqf7GEj402Aq9ynONmgVgd6bXIngqX4nY725fZ%2FbY2kk4wZciSUjSsumz7Ke6cILuL58%3D|tkp%3ABk9SR9bRqYG1YQ Ach byłbym zapomniał, kolejny link, strona o korwetach Flower: https://www.tapatalk.com/groups/theflowerclasscorvetteforums/ Życzę powodzenia z budową modelu, chetnie w miarę swoich możliwości pomogę i zapraszam do prezentacji na Forum swoich prac, kiedy już będziesz startował. Michał
  12. Dziękuję serdecznie za miły komentarz. Bardzo mi miło, że model wciąż budzi pozytywne emocje. Co do odpowiedzi na Twoje pytania - wydaje mi się, że wszystko już napisałem po drodze, prześledź to proszę. Dlatego trudno mi jednoznacznie określić, o co konkretnie pytasz. Raz jeszcze wrzucę - zaktualizowaną - listę lektur do poduszki, które były inspiracją i dokumentacją: Do tego długi godziny buszowania w internecie i szukania zdjęć. Najłatwiej znaleźć dokumentację kanadyjskich jednostek na stronie: www.forposterityssake.ca/ Jeśli chodzi o aspekty modelarsko-wykonawcze, to bazą jest - tak jak stoi w tytule watku - żywiczny zestaw White Ensign Models, obecnie dostępny (podobnie jak inne model W.E.M.) jako Atlantic Models. O dodatkach napisałem w trzecim czy czwartym poście na stronie pierwszej. Obecnie pewnie byłoby wiecej zestawów waloryzacyjnych firm Black Cat Models, czy -zwałaszcza - Micromaster (po prostu najlepsze). Jeśli interesują Cie również fregaty, zajrzyj proszę do mojego wątku warsztatowego, poświęconemu powoli kończonemu, HMS Jed. Myślę, że znadziesz tam wiele ciekawych informacji. Pozdrawiam, Michał
  13. Znajdź stronę Abera, znajdź zakładkę kontakt. Napisz maila albo zatelefonuj. Oni wprawdzie są z Katowic, ale jest pewna szansa, że nawet po polsku rozumieją... Zresztą OK, bardzo proszę: https://abermodels.com/pl/contact-request
  14. Zapowiedzieli też wznowienie/ przepak Mitchella. Zawsze to nadzieja na jakieś ciekawe malowanie - choćby Dirty Dorę...
  15. Grunt, że do przodu! No i najważniejsze - już widać, że piękny okręt podwodny z niego będzie!
  16. Masz na myśli... Schody, schody, schody, schody jak w Casino de Paris... Schody wyjść nie mogą z mody, widz o schodach z rewii śni. Schody, schody, schody, schody jak na filmie z Hollywood. Nie mogą schody wyjść nigdy z mody, najtrwalsza to z wszystkich mód. ???
  17. socjo1

    Ping Yuen 1/144 Bronco

    Chyba musisz... antycypować. Temat cokolwiek egzotyczny, więc trudno spodziewać się morza odpowiedzi. Ja w każdym razie dziękuję za wrzucenie warsztatu, oglądam sobie i czytam z ciekawością - właśnie dla egzotyki - i schludnej roboty.
  18. Tak z czystej ciekawości - to jest MRAP, czy GAZ Tigr ?
  19. socjo1

    IJN Unyo 1:700 Aoshima

    To na dzień dobry i na przystawkę. Ale już dajmy mu spokój...
  20. socjo1

    IJN Unyo 1:700 Aoshima

    W temacie sushi nie wypowiem się, bo się na tej materii nie znam - mam nadzieję, że któryś z Kolegów Ci pomoże i odpowie na to pytanie. Może zresztą akurat miałeś szczęście i facet akurat tutaj błysnął? Ja akurat mam nieprzyjemność na półce mieć jego zakalca na temat "Royal Navy od niszczyciela w dół". Niestety koleś regularnie smaży kolejne pasztety które sa bałamutne, kłamliwe i edytorsko wręcz odpychająco niechlujne. Jego metoda tworzenia kolorówek - profili jest taka, że maluje "co słonko widziało", albo wręcz mu się przyśniło. Konfrontacja z innymi publikacjami, fotografiami wypada miażdżąco dla pana Malcolma. Trochę jest o tym w necie - na recenzjach na Amazonie, na modelwarships. Ktoś, siedzący w temacie mi kiedyś pisał, że kolejne jego dziełka niestety nie odbiegają od schematu. Zresztą, może się wypowie.
  21. socjo1

    IJN Unyo 1:700 Aoshima

    Bardzo efektowny model, zwracający uwagę niezwykłym kamuflażem. Pobrudzony z wyczuciem, choć w sposób widoczny. Malcolma Wrighta przyjaciołom bym nie polecał - paszteciarz jakich mało!
  22. socjo1

    PINTA 1/75, Heller

    Nie mój temat, ale na YouTube po wpisaniu "Pamir" wyskakuje trochę filmów archiwalnych i dokumentalnych.
  23. A wcale, że nie!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.