-
Liczba zawartości
1 351 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek
-
Od listopada 1942 roku do kwietnia 1943 roku Regia Aeronautica otrzymała tylko 160 nowych bombowców i 758 myśliwców z własnych linii produkcyjnych. Nawet przy uwzględnieniu zdobycznych samolotów (francuskich, brytyjskich), było to zdecydowanie zbyt mało, aby realnie myśleć o obronie Włoch przed ofensywą Aliantów. Z tego powodu, włoskie siły powietrzne zdecydowały się na zakup samolotów od niemieckich sojuszników. Gen. Kesselring wyraził zgodę na dostawę 30 Bf-109, które zostały przydzielone do 150 ° GCT oraz do 3 ° GCT. Pierwsza jednostka pod dowództwem Maggiore Antonio Vizzotto była gotowa do walki w kwietniu 1943 roku i ostatecznie przebazowana została do Sciacca, na Sycylii. Tuż przed tym, jak Alianci wylądowali na Sycylii, 150 ° Gruppo (363ª, 364ª, 365ª Squadriglia) miała 25 Bf-109 zdolnych do lotu, podczas gdy 17 innych Bf-109 było przydzielone do 3 ° Gruppo (153ª, 154ª, 155ª Squadriglia) na lotnisku Comiso, także na Sycylii. Większość z nich zostało zniszczone przez alianckie bombowce. Do 12 lipca 1943, który był czwartym dniem walk o Sycylię, obie GCT utraciły niemal wszystkie samoloty. W połowie lipca 1943, 150 ° Gruppo CT została przeniesiona na lotnisko Ciampino, na obrzeżach Rzymu, wraz z ostatnimi trzema Bf-109. Nieco wcześniej, 18 maja 1943 4. Stormo C.T. otrzymał swoje pierwsze dwa Bf 109 na lotnisku Ciampino. Rozpoczęły się przygotowania do przezbrojenia pułku na niemiecki myśliwiec, chociaż ostatecznie do tego nie doszło i Messerschmitty przekazano do 23. Gruppo CT (70ª, 74ª, 75ª Squadriglia) 3 ° Stormo, bazującej na lotnisku Cerveteri, w regionie Lacjum, do której dotarły one w lipcu 1943 r. w liczbie 11 Bf-109G, które miały zastąpić, czy może raczej uzupełnić, stany Macchi MC.202 Folgore (skoro w dniu 8 września 1943 roku kilka sztuk nadal znajdowało się na stanie 23 ° Gruppo). Do dnia zawieszenia broni z 11 Messerschmittów nie został prawdopodobnie ani jeden (choć niektóre źródła wykazują, że na początku września jeden jeszcze był), albowiem dostępne wykazy sprzętowe RA na dzień 8 września 1943 roku wykazywały dla 23 ° Gruppo tylko samoloty włoskiej produkcji: 70 ª Squadriglia (2 MC.205, 2 MC.202) 74 ª Squadriglia (3 MC.202) 75 ª Squadriglia (3 MC.202) Źródła podstawowe wykorzystane przy budowie modelu i opracowaniu wprowadzenia do galerii: 1. Alegi 2002, p. 32. 2. http://xoomer.virgilio.it/ramius/Militaria/regia_aeronautica_8_settembre_1943.html 3. http://stormomagazine.com/phpbb2/viewtopic.php?p=7268 4. http://wojna-mussoliniego.pl/?tag=bf-109-w-regia-aeronautica (świetna strona internetowa dla osób interesujących się udziałem Włoch w II Wojnie Światowej), i oczywiście cała masa książek i stron internetowych, jak i informacji i podpowiedzi od użytkowników forum, za które serdecznie dziękuję. Model: Prezentowany przeze mnie model nosi barwy Bf-109 G-6/R6/Trop W.Nr. 18 ... "5-70 Nero", 70 ª Squadriglia, 23 ° Gruppo CacciaTerrestre "Vespa Arrabiata", 3 ° Stormo, Rzym-Cerveteri, lato 1943. Dostępne jest prawdopodobnie jedno tylko zdjęcie tego samolotu. Źrodło: domena publiczna Mimo starań nie udało mi się ustalić pilota, do którego samolot ten był przydzielony. Zakładam jednak, że był to jeden z gentelmanów, których widać na zdjęciu wykonanym na tle innego samolotu tej Squadrigli, mianowicie "4-70 Nero", którą widać także na poprzedniej fotografii, za bohaterem tej galerii. Źródło: domena publiczna Model to zestaw Revella, z dodatkiem: 1. żywicznych luf kadłubowych k.m. od Airesa 2. żywicznego filtra powietrza od Airesa 3. działek z gondolami Eduarda 4. wydechów Eduarda 5. koła ogonowego mieszkiem z zestawu Hasegawy Malowanie farbami Gunze seria H oraz Grigio Azurro Chiaro Italeri (którym zamalowano krzyże na skrzydłach), oznakowanie za pomocą masek Montexu (moim zdaniem doskonały produkt), reszta to kalkomanie z zestawu, z którymi było trochę gimnastyki. Wiem, że trudno jest wykonać model Bf-109 tak, aby wyróżnił się wśród wielu wspaniałych modeli tego samolotu, które można zobaczyć na tym i innych forach internetowych, zwłaszcza gdy nie sposób uznać, żeby wyróżniał się warsztatowo. Mam jednak nadzieję, że to malowanie uznacie za ciekawe. Zapraszam do galerii.
-
Bf-109 G-6 R-6 (Trop) Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Dziękuję Ja też uważam, że włoskie barwy mu pasują. Chyba tylko szwajcarskie mogą się z nimi równać, moim skromnym zdaniem oczywiście. -
Bf-109 G-6 R-6 (Trop) Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Na zdjęciach cieniowanie wyszło bardziej kontrastowo, niż na żywo - ale mam świadomość tego, że poprawki będą potrzebne, także przy wyrzutnikach. Przesadziłem Dzięki za zwrócenie uwagi na mocowanie parasolki. Trzeba zrobić. Dzięki za komentarz. -
Bf-109 G-6 R-6 (Trop) Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Myślę, że jest dobrze. Co prawda nie znam fotografii tego egzemplarza ukazujących jego dolne powierzchnie po przejęciu przez RA, ale inne myśliwce miały identycznie położone kokardy na skrzydłach - zresztą o ile się orientuję, regulaminowo fasces miały być skierowane górą do przodu płatowca. Widać to w miarę dobrze na fotografii prototypu MC-200: Zdjęcie: domena publiczna, Wikipedia Od jakiegoś czasu przestałem wierzyć producentom modeli i kalkomanii jak chodzi o oznaczenia i barwy - choć w tym wypadku zarówno w zestawie masek Montexu, jak na pudełku Hasegawy obie rózgi są prawidłowo skierowane haczykiem w górę, czyli do przodu (mam ten model i z ciekawości sprawdziłem na żywo, bo na fotografii niewiele widać; z niego właśnie podebrałem koło ogonowe z mieszkiem zostawiając na wymianę goleń i koło z Revella bez mieszka, odpowiednie dla planowanej G-4 z RA, która go nie miała (365|1 ze 150. Gruppo)). Dzięki za komentarz. -
A propos podkładu, podobnie jak Spotter uważam, że podkład ma swoje zalety. Tyle że od jakiegoś czasu nie używam już szarego, tylko albo Chaos Black od Citadel albo czarny finishing surfacer 1500 Gunze. Czarny ma tą zaletę, że pozwala na cieniowanie w trakcie malowania bazowym kolorem, a jeżeli gdzieś nie dojdziesz z aerografem, to pozostaje tam cień, który przeważnie i w naturze w danym miejscu jest. A poza tym, czołg lub samolot pryśnięty na czarno wygląda groźnie i cieszy oko czekając na swoje ostateczne barwy. Wydaje mi się, że na płycie czołowej widać niedokładności szpachlowania. Poza tym jest moim zdaniem bardzo dobrze, szczególnie podoba mi się zimmerit, wyszedł naturalnie, od ręki, tak jak nakładany w fabryce - dużo lepiej, niż blaszkowe zimmerity Eduarda albo papierowe Tamiyi, które są moim zdaniem zbyt starannie i maszynowo wykonane.
-
Bf-109 G-6 R-6 (Trop) Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Witam wszystkich, Myślę, że już ostatnia odsłona w niniejszym krótkim wątku warsztatowym (choć nie dokumentowana zdjęciami budowa tego modelu łącznie zajęła mi prawie rok, licząc z przerwami). Włoszka stanęła na własnych kołach, są lufy, maszt antenowy i antena, nieco cieniowania, trochę eksploatacji, a po całości pryśnięte matowym. Niestety, niektóre drobne kalkomanie z napisami eksploatacyjnymi srebrzą, mimo użycia płynów. Próbowałem coś z nimi zrobić, ale z marnym skutkiem. Ostatecznie, między innymi ze względu na to oraz inne widoczne błędy wykorzystałem golenie i klapy podwozia z zestawu - piękne metalowe golenie i żywiczne klapy Eduarda znajdą swoje miejsce w G-10, który mam nadzieję wyjdzie lepiej. Przede mną jeszcze wykończenie w zakresie śladów eksploatacji, finisz bezbarwnym półmatem, opracowanie krótkiego rysu historycznego - i do galerii. Jeżeli macie jakieś uwagi / sugestie / cisną się na usta słowa konstruktywnej krytyki - bardzo proszę, to odpowiednia chwila. Jest może jeszcze szansa coś poprawić, czego sam nie widzę. -
A ja dla odmiany rozumiem bardzo dobrze Po powrocie do hobby zakupiłem wiele modeli. I dobrych i tzw. trupów. I oczywiście zabrałem się za te lepsze uwiedziony ich detalami, ale ... po dwóch modelach Dragona, które teraz robią za memento, poszedłem w trupy. Po prostu dla nabycia wprawy i popełnienia błędów, których potem będzie można uniknąć w droższych modelach. Teraz biorę na zmianę lepszy i gorszy. Co do narzekania, też to rozumiem. Mnie także drażni, gdy pruducent (Italeri jest tu bardzo dobrym przykładem) robi ewidentne błędy, których uniknięcie nie kosztowałoby nawet centa. Czasem myślę, że na złość robią źle. Te peryskopy da się jeszcze zrobić z kawałków przeźroczystej ramki o prostokątnym przekroju, dopiłowanych na wymiar i odpowiednio podmalowanych od tyłu. Bardzo mi się podoba i warsztat i efekt. Ja już chyba nie dam rady dogonić z moim Dragonem, wziąłem go na ferie z dzieciakami, ale nie wyciąłem nawet jednej części, nie było kiedy ;)
-
Produktom Italeri brakuje może detalu i finezji, ale w Twoim wykonaniu to nie razi - fajnie malarsko wykończony, umiarkowanie przybrudzony. Nawet gąsienice wyglądają dobrze, może brakowałoby mi jedynie wyraźniejszego śladu biegu kół na wewnętrznej ich stronie. Dobra robota. I także moim zdaniem, najładniejsza wersja Shermana.
-
Wow! A wyglądało to na mission impossible, a co najmniej na to, że bez szpachli w dużych ilościach się nie obędzie. Wyszło super. Tym niemniej ostatecznie upewniłem się, że też zrobię Jagdpanzera, ale od Dragona. Czeka już grzecznie w paczkomacie. Może uda mi się dogonić Twojego.
-
Piękny on jest, brakuje chyba tylko wazonika z kwiatkami w oknie, ale nie wiem którym, bo nie ma pięterka A całkiem na poważnie, to bardzo podoba mi się wykonanie samego modelu (lekko spłowiały lakier, naciągi, śmigło - chyba z ręki malowane?, do tego fajna ta skrzynka z klamotami), jak i aranżacja całości, łącznie z trawą i koniczyną (zdaję się). Super.
-
Bf-109 G-6 R-6 | Eduard 1/48 ProfiPACK
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Galerie
Co do pierwszego pytania, obraz mówi ponoć więcej, niż tysiąc słów (nie znam więcej zdjęć tej maszyny). Perfekcyjnie nie jest, ale to dlatego, że sugerowałem się wtedy instrukcją z modelu, a nie fotografiami. Mam nauczkę. Tylko dla celów dyskusji / For discussion purposes only Co do drugiego - jak najbardziej, jest taka możliwość, tyle że ja jakoś nie przepadam za otwartymi kabinami, psują moim zdaniem linię płatowca. Kokpit jest taki, jaki Eduard zaoferował, plastik plus komplet kolorowych blaszek. PS. Lotki nie są wychylone, ale mogły być Dzięki za komentarz. -
Ale cierpliwości mam mniej, nie mówiąc o talencie. Poza tym robię kilka projektów na raz, więc przy tylu przeróbkach, trwałoby to latami - z racji obowiązków rodzinnych (kochana rodzina zawsze na pierwszym miejscu) i "wolnego" zawodu, czasu na hobby mam bardzo mało.
-
Rozumiem, że nadbudowa położona na sucho, ale coś mi się zdaje, że łatwo nie będzie. Obawiam się, że zostanie szpara, po której usunięciu będą potrzebne uzupełnienia zimmeritu (który moim zdaniem wyszedł bardzo dobrze). Twój warsztat ma przemożny wpływ na chęć zrobienia Jagdpanzera. Mam ten sam model w magazynie - ale chyba jednak wybiorę łatwiejszą drogę z Dragonem, z fabrycznym zimmeritem. Skala potrzebnych przeróbek w modelu Italeri to jeszcze nie moja liga.
-
Witam wszystkich, Przedstawiam efekt prac, których celem było wyprodukowanie miniatury przypominającej Bf-109 G-6 R-6 W.Nr. 140 066, samolot użytkowany przez Oblt. Alfreda Grislawskiego, 1./JGr.50, lotnisko Wiesbaden-Erbenheim, we wrześniu 1943 roku. Znany i lubiany ;) zestaw Eduarda - największy i najwyższy Bf-109 w tej skali. Trzeba jednak przyznać, że jako model, jest to produkt bardzo ładny i prawie bezproblemowy w montażu. Z poprawek i korekt: - wykonane klapki Flettnera na lotkach, - podwozie wysunięte nieco do przodu i rozsunięte na boki (opierałem się tu na planach z monografii Kagero), - kadłubowe km zastąpione toczonymi, - wydechy - żywice Eduarda. Malowany Vallejo (kolory uważane przez Vallejo za odpowiedniki farb RLM moim zdaniem budzą pewne wątpliwości). Do ideału dużo brakuje, ale dzięki błędom popełnionym przy tym modelu, być może uniknę ich w przyszłości. Krytykę przyjmę ze zrozumieniem. Wątek warsztatowy znajdziesz tu (dla osób o mocnych nerwach). Serdecznie chciałbym podziękować wszystkim komentującym warsztat. Bardzo pomogliście.
-
Bf 109G-6 R6 | Eduard 1/48 ProfiPACK
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Nie ma obaw, jedne błędy usuną, ale zrobią inne... Pewnie się jednak i ja dam skusić -
Bf 109G-6 R6 | Eduard 1/48 ProfiPACK
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Witajcie, Stan na dzisiejszy wieczór. Prawie finisz. Miała być w zasadzie galeria, ale... Do wymiany antena... Pół wieczoru próbowałem to zrobić z wyciągniętej nad ogniem ramki z gąsienic od Tamiyi, wyglądało pięknie, ale nie umiałem znaleźć odpowiedniej siły, żeby naciągnąć, ale nie zerwać. Z rozpaczy zrobiłem ze zwykłej ramki, ale wyszło grubo. Nie wiem, co z tylną częścią owiewki kabiny, wyraźnie się nie mieści. Podwozia nie poprawiałem, więc to nie tylko największy Bf-109 w skali, ale i najwyższy i tak już zostawię. Suma błędów Eduarda też jest na swój sposób unikalna i ma dla mnie jakiś szczególny urok. Może dlatego, że i moje dzieła nie są od wad wolne. -
Też tym lepię gąsienice."Cytrynowy" schnie moim zdaniem trochę wolniej, niż zielony. Choć i ten ostatnio jakby słabszy, zdaję się skład zmienili. Ale w tym wypadku wyszło na dobre, bardzo się cieszę Teraz już będzie z górki.
-
[quote name='"cooper69" Gąsienice wyszły pięknie' date=' ale wydaje mi się, że założone są na opak, tył do przodu. Chyba że montowane były w obu kierunkach. [img']http://vignette1.wikia.nocookie.net/fhsw/images/3/3c/Jagdpanzer_IV48_photo.jpeg/revision/latest?cb=20131120074232[/img] Twój zimmerit wygląda natomiast moim zdaniem super.
-
Tak przy okazji, zwróćcie uwagę, że te mocowania gąsienic na przedniej płycie w muzealnych egzemplarzach różnią się szerokością i miejscem mocowania do pancerza. Pytanie, czy te różnice występowały oryginalnie, czy też to efekt działań muzealników. Na sporej części historycznych fotografii jest ta szersza wersja, spawana do kadłuba przy krawędziach pancerza.
-
Chylę czoła wobec znajomości tematu, zdjęcia też nie pozostawiają wątpliwości. Dla modelu to nawet lepiej, większe urozmaicenie powierzchni. Bardzo fajny warsztat, zaglądam i będę z niego czerpać przy swoim egzemplarzu.
-
Na logikę powinien być, zimmerit nakładano w fabryce, a gąsienice raczej niekoniecznie, a jeżeli nawet - to dopiero potem. To inna sprawa, niż na przykład malowanie w jednostce razem z linami i narzędziami, bo komu chciałoby się je ściągać. Moim zdaniem trzeba nałożyć.
-
Gratulacje, model udany i bardzo mi się podoba. Także temat niebanalny. Fajnie zróżnicowane malowanie bazowe, brudzenie, obicia (choć zbyt wiele to się te kolosy nie nawalczyły) - też chciałbym tak umieć. Fragmenty, na które zwróciłbym jeszcze uwagę, to: lufy dział - okopcenia wyglądają nieco nienaturalnie (nierównomierne wokół końcówki lufy), lufy karabinów maszynowych warto by rozwiercić i niektóre narzędzia wymagają moim zdaniem drobnych poprawek malarskich, zostały fragmenty zielonej farby. Te drobiazgi nie zmieniają pozytywnej oceny całości. Dla mnie model zdecydowanie na plus.
-
Brawo, brawo, brawo! Wspaniały pod każdym względem model - zazdroszczę talentu i umiejętności, które widać w każdym centymetrze kwadratowym realistycznie odtworzonej powierzchni. Brak podstawki pozbawia go trochę kontekstu. Przyłączam się do apelu o jej wykonanie - żeby było widać, skąd gąsienice wyrwały te wygniecione resztki zeschłej trawy. Moskiewski kołchoźnik..., coś jak warszawski rolnik, mieli fantazję zaiste.
-
Dzięki piękne, fajnie że się podoba
-
Sd.Kfz. 141 PzKpfw III Ausf. L | Tamiya 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Galerie
Dzięki
