Pierwsza refleksja, bo nie mogę się oprzeć. To jest chyba ostatni profipack jaki kupiłem (i pierwszy zarazem). Stwierdzam że lepiej kupić edycję weekend (niestety musiałem sam na to wpaść ) i dokupić dodatki które ewentualnie wzbogacają zestaw. Wybrać sobie jakieś malowanie i dokupic kalki etc. Zawartość profi to właściwie blachy i maski. Blachy są takie sobie. Żywica zawsze lepsza, a i własne scratch'owanie bywa lepsze nić te płaskie elementy blaszane. Poza tym te kolory to jest porażka na blaszkach. Użyję wybranych elementów czyli tych, które uznam, że cokolwiek mają wspólnego z rzeczywistością. Na razie zabrałem się za kokpit. Użyję blaszek z tablicami przyrządów ale pomalowałem je na prawdziwy kolor RLM66. Zrobiłem też dźwignię gazu.
To na razie tyle. Wiem że mało więc zabieram się za prace dalsze.