Skocz do zawartości

ESP

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    175
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez ESP

  1. ESP

    F-14 A 1:48 TAMIYA

    Model cieszy oko. Zwłaszcza, że malowanie rzadko spotykane. Jedyny błąd to wloty,: całe białe były tylko w malowaniach wczesnych z Light Gull Gray/Insignia White. Z szarościami to już wyglądały tak:
  2. Szybko poszło. Został tylko USS New Jersey z nową ceną.
  3. AH64E, M346, L-29, F/A-18F, AV-8B i uzbrojenie sprzedane. O ile nie trafi się zdecydowany kupiec do 25.08.2023 to mogę zarezerwować
  4. update: AH64E sprzedany M346, L-29, F/A-18F, AV-8B i uzbrojenie zarezerwowane.
  5. M346, AH64E i L-29 zarezerwowane.
  6. Cześć, Na sprzedaż idzie: USS New Jersey 1/350 Platinium Revell 5129 - 350PLN W zestawie części fototrawione, drewniany pokład i toczone lufy. (Ze względu na wielkość pudełka raczej odbiór osobisty) Model kompletny i w folii - jak ze sklepu. Nie interesuje mnie wymiana, tylko gotówka. Odbiór osobisty w Warszawie. `Chyba że ktoś woli spotkać się na konkursie modelarskim: planuje w najbliższym czasie Dęblin, Mińsk Mazowiecki i Włocławek. Mogę też zabrać na Air Show w Radomiu (będę na pewno w sobotę). Kontakt PW.
  7. ESP

    F-16N / VF-45 / Tamiya 1:48

    Wiem, o tym modelu piszę.
  8. ESP

    F-16N / VF-45 / Tamiya 1:48

    Patrząc na zdjęcia pierwszych zbudowanych kineticów to Tamiya nie ma się czego wstydzić
  9. Aby nie było, że nic w 2022 nie skończyłem. Na razie same zdjęcia. Opis i zdjęcia z budowy wrzucę później. Zdjęcia jak zawsze Mastro Woit Składniki:
  10. Super, wielkie dzięki! Właśnie zabieram się za pierwszą dioramę i zbieram chemię.
  11. Wersja D o którą pytasz też nie zawsze ma CFT:
  12. O Danny Carey, niech zgadnę.. "Pneuma"? Dobra muza!
  13. są dostępne, nawet blisko nas: https://www.mn-modelar.com/1-48-colors-and-markings-of-us-navy-tomcats-part-vi-vf-154-black-knights-1/
  14. Dzięki wszystkim za opinie! Bardzo się cieszę, że się podoba L-29 jest w najbliższych planach (mam AMK z masą dodatków), też będzie w połysku, też maszyna będąca w prywatnych rękach, też latająca w USA a w dodatku z czerwoną gwiazdą
  15. Dobrze wykonane miedziane dno, z nitami i podziałem blach, dodaje sporo. Ale roboty z tym masa...
  16. Czas podzielić się ostatnim ulepkiem: L-39C Albatros w skali 1/48 w znanym malowaniu Vandy One Po skończonym F-4N chciałem skleić coś na szybko tak aby był na Łask. Wybór padł na Albatrosa bo chciałem trochę się pobawić dodatkami, a do niego miałem sporo Sam model to Trumpeter a z dodatków miałem w szafie: - Blachy Eduard (w tym drugi zestaw z nieudanego podejścia do modelu Special Hobby) - Kalki Caracal - Wloty, koła, stopnie, FODy, światła na końcach skrzydeł żywiczne od AeroBonus/Eduard - rurki pitota Master - RBF’ki z aerobonus Farby to Tamiya i Gunze. Model niezbyt skomplikowany ale dał mi czadu przez dodatki jakie wymyśliłem, że w niego wsadzę. Szczególnie wnęki na stopnie wymagały sporo szlifowania i odtwarzania linii wokół. Wloty pasowały prawie idealnie, lewy był lekko zapadnięty więc poszła masa dwuskładnikowa. Koła żywiczne wymagały sporo pracy, w zestawie są zaciski razem z goleniami więc musiałem je spiłować i potem pasować. Pitoty Mastera też wymagały wyrzeźbienia przejść rurka/kadłub z masy dwuskładnikowej. Sam model jest spasowany średnio, połówki kadłuba były lekko zwichrowane a po połączeniu powstały szpary nawet do 1mm na łączeniu za kabiną czy po połączeniu centropłata z kadłubem od dołu. Poszło więc sporo szpachli a większość linii na grzbiecie i praktycznie wszystkie na dole kadłuba są odtworzone na nowo. To pierwszy model gdzie aż tak dużo miałem rycia. Z tym ryciem wiąże się jedna z wpadek: po położeniu washa i zabezpieczeniu go dwiema warstwami glossa Gunze GX zachciało mi się polerować powierzchnię (pasta Tamiki finish). I polerując starłem wash który był pod spodem, głównie na skrzydłach i na górze kadłuba. W dodatku wash już nie chciał wchodzić w te linie więc zalałem je washem glinkowym ale ten okazał się strasznie widoczny, szczególnie „grubo” wszedł we wszystkie linie odtwarzane. Lekko go dotarłem i miejscami zamaskowałem czarną farbą ale i tak moim zdaniem jest za bardzo kontrastowy w jednym miejscu a w drugim zaś ginie (tam gdzie starł się olejny). Nauczka na przyszłość. Druga wpadka to rzeczone koła: jako że są zamocowane bardzo niestabilnie chciałem je podszlifować przed zamocowaniem do kadłuba… i mimo że mierzyłem to główne zeszlifowałem pod złym kątem. Dopiero po zamocowaniu zauważyłem, że coś jest nie tak i musiałem je doszlifowywać przez co model wygląda jakby miał flaka… Trzecia rzecz to owiewka: przednia jest lekko zamglona: może to efekt kleju albo jakiś odkurz? Wyczyściłem ile się dało ale nie jest idealnie. No i na zdjęciach zauważyłem że uchwyty do otwierania owiewki przykleiłem tyłem na przód… Same kalki pasują średnio ale bardzo dobrze reagują na płyny Microscale. Jest ich za mało i mają błędy w wymiarach (pasy są dużo za długie) i merytoryczne, np. tło pasów powinno być granatowe (ja pomalowałem je na modelu przez naklejeniem kalek). Ogólnie to model gdzie chyba najwięcej włożyłem od siebie. Do Łukasza czy Mikołaja nawet się nie umywam ale coś tam podłubałem aby zgadzało się ze zdjęciami: - wywalenie HUD i przedłużenie garba na osłonie instrumentów pilota - jakieś dwie białe owiewki na górze - siłowniki opuszczające klapy - wlewy paliwa na zbiornikach na końcówkach skrzydeł - w/w przejścia skrzydło/piloty - okablowanie goleni podwozia - dorobiłem odpowiednie antenki pod kadłubem, wywalenie niepotrzebnych rzeczy i zamaskowanie miejsca po nich. - szara farba przeciwpoślizgowa na lewym skrzydle - wskaźniki wysunięcia się podwozia na skrzydłach i przed owiewką - odtworzenie wszystkich linii Sporo zabawy miałem z kolorami kabiny i wnęk, dorabiałem je na oko na podstawie zdjęć. Dla budujących Vandy One z Trumpetera: - kierownica strug na wysokości końca steru kierunku na stateczniku pionowym jest za nisko, ja zauważyłem jak malowałem pasy granatowe i już tego nie poprawiałem. Inne kierownice trzeba wywalić - w modelu nie ma szyby oddzielającej kabiny, jest jakaś w zestawie ale nie pasuje, ja poległem próbując ją dorobić. - odgromniki w modelu są cztery: po dwa na końcówkach stateczników poziomych: w realu jest 1 lub zero (trzeba patrzeć na zdjęcia) - na dole są totalnie inne antenki – trzeba dorobić bo takich nie ma w modelu - owiewki są za wąskie, u mnie są otwarte, więc tylko przednia ma małe niedopasowanie z jednej strony Z samego efektu jestem zadowolony, sporo się nauczyłem i uzyskałem założony efekt. Nie chciałem go postarzać w żaden sposób bo na wszystkich zdjęciach jest czysty jak łza, jedynie delikatny wash na koła i wnęki poszedł. W przyszłości jeszcze dorobię mu pokrowce na pitoty i jakoś ładniej ułożę RBF’ki. Zdjęcia jak zwykle niezawodny MAESTRO Woit, jak zawsze wielkie dzięki! Ps. Na zdjęciach widać białe plamki, to kurz bo model dosłownie zbiera wszystkie drobinki i odciski palców w promieniu 5metrów. Enjoy! Kilka zdjęć z budowy: I kolejny projekt (już mocno rozpoczety):
  17. Może i będzie pasowało ale w prawdziwym samolocie ta rozpórka z przodu jest zamocowana w innym miejscu we wnęce. Tam gdzie teraz jest zamocowana powinien być siłownik.
  18. Nie każdy musi zrozumieć A że dla ciebie nieudany? No cóż, bardzo mi z tego powody wszystko jedno. Dziwne, że nie odniosłeś się do pierwszych słów, tych o robieniu kategorii pod konkretnych modelarzy.
  19. To skoro zaczynami robić kategorie pod konkretnych modelarzy to i ja poproszę o jedną dla mnie: - modele upierdzielone klejem i waszem bez pomysłu, z zanikającymi liniami i pomalowane zbyt gęstą farbą, z pomarańczową skórką i z nadmiarem dodatków, które zamiast podnosić wartość tylko obnażyły braki w sztuce modelarskiej i/lub brak cierpliwości. Howgh!
  20. Z kalkami kościstych do F-14A jest problem. Chyba jedyne dostępne na rynku to HAD Models: https://www.hadmodels.com/en/48197-f-14a-vf-84-jolly-rogers-200-low-visibility--decal-sheet-148 https://www.hadmodels.com/en/48196-f-14a-201-vf-84-jolly-rogers-decal-sheet-148 https://www.hadmodels.com/en/48216-f-14a-jolly-rogers---uss-nimitz-the-final-countdown-decal-sheet-148
  21. Ciekawa opcja, brak mechanizacji płata to jedna z nielicznych niedoskonałości Tomcata z Tamki. Dodatkowy pokład też fajnie, szkoda że papierowy... Skoro to późna wersja to ciekawe czy będą bąble ECM, wzmocnienie stopnia RIO i możliwość zrobienia wersji uzbrojonej w bomby? Fajnie by było zrobić takiego z VF-154 z końca służby Jednak dalej trzymam kciuki aby zrobili F-14B. Tyle ciekawych malowań czeka na tę wersję.
  22. Dzięki! sam model z przerwami zajął mi 10 miesięcy. Gdybym go robił regularnie co weekend to pewnie czas można by skrócić do 4-5 miesięcy. Kalki zajęły mi ok 7-10 dni po 3-4h dziennie. Zależy jak liczyć.
  23. Czas na prezentację kolejnego modelu, skończonego jakiś miesiąc temu: F-4N Phantom z VF-111 Sundowners w barwach na dwóchsetlecie Konstytucji USA w skali 1:48. Po skończonym F-14 trzeba było zabrać się za kolejny projekt. Po kilku wieczorach przeglądania modeli z szafy (jakie to przyjemne :D) wybór padł na największe i najdłużej leżące pudło w mojej kolekcji: zestaw Eduarda „Bicentennial Phantoms”. Największy problem miałem z wyborem malowania, bo wszystkie 5 są bardzo atrakcyjne. Na szczęście mogłem zacząć dłubać bez tego wyboru po tylko jedna maszyna była w wersji B a reszta N. A obie wersje z zewnątrz różnią się obecnością anten ECM po bokach wlotów powietrza, więc na wybór miałem czas. Gdzieś w okolicy skończonej kabiny zdecydowałem się na VF-111 tylko dlatego że to dywizjon latający później na F-14 (drugie malowanie VF latającego później na Tomcatach: Screaming Eagles już nie było tak atrakcyjne). Jak kiedyś zrobię F-14A z Sundownersów to będą fajnie obok siebie wyglądały Sam zestaw Eduarda to chyba najlepszy Phantom na rynku (póki nie pojawi się Tamiya) czyli zestaw Academy i masa dodatków Eduarda: żywiczne fotele, dysze i koła a do tego blachy i pasy HGW. Od siebie dorzuciłem jedynie wloty DMold’a (pasują bez większych problemów). Miałem też jeszcze jednego żywicznego MER’a z zestawu uzbrojenia do A-4 i 12 sztuk MK81 więc dokupiłem TER’e aby za bardzo nie wyróżniały się brakiem detali . Ukradłem też Woit’owi kalki do rakiet (dzięki!). W zestawie nie ma żadnych (!). Miałem też sondę AoA z Mastera to też dorzuciłem. Chemia użyta to: - Podkłady Ultimate - Farby Hataka Orange (+blue mini do poprawek) / Tamiya do kokpitu i detali - Metalizery to AK Extreme Metal kładzione na czarny Gunze GX zabezpieczone Gauzy Agent’em. - bezbarwne Gunze UV Cut - Pasta Ammo of MiG AntiSlip do wykonania chodników antypoślizgowych - Markery Molotowa do chromu (niestety się chyba zestarzały bo strasznie mi się zważyły pod bezbarwnym) - Wash to glinkowy od Flory Models po całości do tego miejscami olejny Modellers World (np. kabina) i Tamiya (z szarego na podwoziu zrobił mi się prawie czarny :shock: ) - Pobrudzenia to oleje (zacieki), kredki akwarelowe AK (plamy, przebarwienia), pigmenty Tamiya - płyny na kalki to Microscale Set i Sol W czasie budowy wspomagałem się Daco od Octana (thx!) - dzięki temu dorobiłem trochę kabelków w kabinie i detali na podwoziu. Sam model składa się bezproblemowo choć czuć już lekkie zużycie form i trzeba czasem coś dopieścić. Ale za to detal naprawdę daje radę. Jedyny moment, który mnie zaskoczył, to sonda do tankowania paliwa – osłona i wspornik opierają się na części siłownika która się chowa (sic!). Ja to zauważyłem jak już miałem wszystko pomalowane więc skleiłem jak było. Z montażem największy problem to było spasowanie dołu skrzydła z przodem i musiałem dodać kilka wzmocnień, aby się ładnie to zeszło. Ludzie skarzą się też na wloty w środku, ale ja miałem seamless’y. Niepotrzebnie użyłem barwionych blach z Eduarda: kolor jakiś taki fioletowy, musiałem zmieszać trzy tamki aby coś podobnego uzyskać, raster też nieciekawy. O wiele ładniejszy detal jest w standardzie. Drugi raz tego błędu nie popełnię. Żywice za to pasowały idealnie a dysze to naprawdę fajna rzecz, szkoda że je tak słabo widać. Pierwszy raz robiłem pasy z HGW, namęczyłem się a końcowy efekt niezbyt mi się podoba. Już chyba wolę je malować na żywicach. Wycisk też mi dały żywiczne bomby od Eduarda: nie umiem ich robić dobrze, zawsze jest coś nierówno. Na szczęście już chyba żadne nie zostały a więcej ich nie kupię. Samo malowanie chciałem zrobić trochę inaczej niż na F-14. Aby uniknąć tak mocnego ściemnienia się kolorów zamiast czarnego użyłem szarego podkładu na który naniosłem plamy z szablonów w różnych odcieniach szarości i białego. Ale kupa roboty poszła w piach bo i tak schowało się to wszystko pod kalkami i brudzeniem. Następnym razem, jak będę robił coś w Gull Gray’u, mniej skoncentruję się na blackbasingu a bardziej na efektach na położonym już kolorze bazowym. Fajnie wyszły mi zabrudzenia z akwarel AK ale mam z nimi problem: W miejscach gdzie zostało ciut więcej akwareli nie chciał mi siąść równo bezbarwny zabezpieczający całość. Przez to pod słońce widać smugi pędzla. Po rozmowach z Giuseppe, Octanem i Woitem chyba wiem gdzie jest problem: przed satyną muszę delikatnie przeszlifować powierzchnię (gradacjami 2000-3000) i użyć ciut gęstszej farby (teraz maluję ok 1:3 1:4). Chciałem wykonać model samolotu lekko zmęczonego, co jest dosyć trudne w przypadku maszyn w kolorze Light Gull Gray ale chyba mi nawet wyszło. Pomimo powyższych wad, efekt całościowo mi się podoba i jest to droga na kolejne maszyny ze złotej ery US Navy (a w kolejce czai się F-8, A-7 i kilka F-14A). Bardzo zadowolony jestem z metalizerów AK. W F-4 dysze o ogon to ważny element dający sporo do efektu końcowego. A mi to wyszło co najmniej dobrze :D. Ciężko to oddać na zdjęciach, ale udał mi się efekt zróżnicowanych przepaleń i blach pod spodem. W rzeczywistości są bardziej matowe, ale ja zostawiłem bardziej błyszczące właśnie po to, aby zostawić ten efekt opalizowania. W dodatku z rozpędu pomalowałem o jedną blachę za dużo, przez co potem musiałem z powrotem przemalowywać ją na szary. Kalki to oprócz ich chorej ilości (ponad 200 samych eksploatacyjnych!) to też braki w instrukcji (musiałem umiejscowienie kilkunastu szukać po zdjęciach). Do tego kalki w czerwonym kolorze nie chciały za cholerę się układać w zagłębieniach, mimo że je nawet nacinałem – widać to niestety na stateczniku pionowym. Wszystkie inne kolory siadły dobrze. W dodatku niektóre zaczęły się srebrzyć (jak na F-16 z Tamiyi) i musiałem je nacinać i traktować sporą ilością Sol’a. Na szczęście wyprowadziłem wszystkie. To był ten moment, który mnie wymęczył najbardziej. W montażu udało mi się jeszcze popsuć szczękę na dziobie (dotknąłem niechcący paluchem mokrej farby bezbarwnej) przez co musiałem część jej odmalowywać z ręki. Z samego pracy nad modelem jestem średnio zadowolony, to jest ten projekt który trwał o 2 miesiące za długo. Końcówka to już była walka co niestety widać. Powinienem go odłożyć na kilka tygodni i zabrać się za coś innego a skończyć go ze spokojną głową. Z większych odległości model wygląda fajnie ale jak się przyjrzy niektórym detalom z odległości mniejszej niż 20cm to niestety w kilku miejscach można dojrzeć pośpiech w końcowym montażu (szczególnie MER i bomby na nim). Na zdjęciach widać że jeden statecznik jest za bardzo skierowany w dół, musiał się przestawić jak pakowałem model dla Woit’a, będzie poprawione jak go odbiorę. (w pośpiechu urwałem też MER’a i kilka bomb co na szybko naprawiłem superglue co niestety widać, jak się spojrzy z odpowiedniej strony ). Jeszcze raz dzięki Woit za kalki do rakiet i rewelacyjne zdjęcia (schowałeś wszystko co się nie udało a wyeksponowałeś mocne strony) & Octan za Daco. Enjoy! Poniżej kilka zdjęć z budowy: Wstępnie złożony przed podkładem. Po szpachlowaniu, podkładzie i pierwszych plamkach: Kolejne plamki: I jeszcze kolejne: W takim chaosie zaginęły linie podziału, do odnalezienia przydał się czarny klej gunze Jak już mamy linie podziału to można jeszcze dodać kolorki na panelach (wtedy byłem optymistą i myślałem że to będzie widać ) Pierwsza warstwa koloru bazowego Docelowa warstwa koloru bazowego Czas na chodnik Czas na metalizery Pierwsza kalka I 250 kalek + wash później
  24. ESP

    F 16

    "Cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie." Ale ciii
  25. ESP

    F-14D Revell 1/72

    Rób swoje, jest ok i jeszcze sporo można z tego modelu wyciągnąć
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.