Skocz do zawartości

KP.Taurus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    251
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez KP.Taurus

  1. spóźnili się, PT91 od Sasini będzie szybciej i zapewne lepiej
  2. A w drugim sezonie (7 epizod) "House of Cards" Francis Underwood grany przez Kevina Spacey buduje wielką dioramę z czasów wojny secesyjnej.
  3. A przed N-ką pewnie będzie jeszcze pudełko z M-ką.
  4. a może brytol? - Bristol Beaufighter
  5. W tej materii bardziej liczyłbym na Lukgraph, a jeśli w plastiku to może Gaspach
  6. Tego co dała Zvezda w pudle wprawdzie nie wiem, ale wg 'Son of Sherman' powinno być to:
  7. A tego M4A2 z armatą 76mm, to nigdzie nie widziałem w sprzedaży. Na Scalemates też nie ma go na stanie żaden sklep.
  8. Ten Sherman z wieżą T-34 to tylko był projekt, niezrealizowany w metalu. Natomiast model na bazie Zvezdy przygotował Siberian Scale, czyli Konstantin Ponomariow. Tu znajdziesz więcej informacji na ten temat:
  9. A to ciekawostka. Tego samolotu nie znałem. A firma GAL kojarzyła mi się tylko z szybowcami Hamilcar. Na zdjęciach można się jednak dopatrzyć zastrzału wzmacniającego to połączenie skrzydła z kadłubem, będącego jakby przedłużeniem dźwigaru skrzydła. No i jest to samolot projektowany raczej do użytku cywilnego, a nie ma być wojskowym myśliwcem gdzie dopuszczalne przeciążenia dla konstrukcji są raczej większe.
  10. Ja rozumiem generalny zamysł autora, żeby poeksperymentować w jakim kierunku mogłyby podążyć pomysły konstrukcji samolotów polskich przed IIWS, ale w przypadku PZL P.11 zamiana mocowania płata z górnego na dolne wydaje mi się chybiona. Górne mocowanie dawało pilotowi doskonałą widoczność z kabiny i to było głównym zamiarem Puławskiego w zastosowaniu płata "mewiego". Zastosowanie takiego mocowania płata dawało również cienki profil w części przykadłubowej. Takiego profilu nie można w prosty sposób przeszczepić na dół kadłuba, gdyż taki układ (w dodatku wolnonośny) nie byłby w stanie przenieść momentów gnących i zachować sztywności. Część ta musiała by zostać zastąpiona zupełnie nową pogrubioną sekcją centropłata, mogącą dodatkowo pomieścić komory chowanego podwozia. I w to wpisuje się koncepcja jaką zastosowano w IAR-80. Sama zmiana położenia węzłów mocowania niezmienionych płatów na dolne nie ma racji bytu, gdyż wymagałaby zastosowanie tych samych zastrzałów jak dla górnopłata, przy utracie jednak doskonałej widoczności z kabiny pilota. Ja bym zaproponował zamiast tego wykonanie innej wersji P.11 ( np. P.12 powstającą równolegle jako konkurencyjny projekt) w postaci półtorapłata lub dwupłata, tak jak to wyglądało we Fiacie CR-42 lub Gloster Gladiatorze.
  11. Właśnie dopiero co został wznowiony przez SH: https://www.specialhobby.eu/cac-ca-19-boomerang-jungle-scouts-1-48
  12. Wiem, te parę drobiazgów zapewne da się zrobić we własnym zakresie w razie pilnej potrzeby. ale gdyby były dostępne w zestawie nawet jako opcja to byłaby dla niektórych z nas wartość dodana. A pytam bo akurat u mnie taki Amusing z pierwszego pudełka leży u mnie w magazynku. Gdyby się dało to dodać do zestawu to super, a jeśli nie to trudno. Rozumiem że wszystko zależy od tego czy klienci na takie dodatki się znajdą.
  13. Kapitanie, ależ to to samo https://www.scalemates.com/pl/kits/das-werk-dw35032-t-72m--1396732 Das Werk to tylko przepakowało Amusinga bez wnętrza
  14. Skoro kolejka się ustawia, to proszę i moją skromną osobę zapisać do ogonka. Po zestawie na Leo 2PL biorę w ciemno. A skoro to zestaw do Amusinga, to mam pytanie czy konwersja będzie również uwzględniała zmiany w wyposażeniu wnętrza?
  15. Jak ci zaawansowani wiekiem się skończą, to młodzi będą mogli mieć tylko do siebie pretensje, że żyją pod ruskim butem, tudzież na obczyźnie,
  16. W sumie to tradycja przyjęta w lotnictwie nakazywałaby umieszczenie chodnika na lewym skrzydle kiedy wejście do samolotu jest tylko po jednej stronie, choć bywa że są umieszczane one na obu skrzydłach. Ale skoro to już masz tak zrobione, to mówi się trudno. Może przyda się ta informacja przy innym projekcie. Tu tytułem wyjaśnienia informacja dlaczego tak to jest przyjmowane: https://dlapilota.pl/wiadomosci/dlapilota/dlaczego-pasazerowie-wchodza-i-wychodza-z-samolotu-z-jego-lewej-strony
  17. Jeśli mogę coś zasugerować, to na przykadłubowej części skrzydła powinny się znaleźć chodniki, solidniejsze niż płócienne pokrycie, po których można dostać się do kabiny.
  18. Piękny ci on jest i basta. Aż trudno uwierzyć że to Roden i 1/72 kiedy patrzy się na te zdjęcia.
  19. A jak tak z pewną nieśmiałością podpowiedziałbym Wilgę jako kolejny temat lotniczy dla Miniart. Wypuścli w n-pudełkach P-47, teraz do sklepów zmierza Junkers F-13 (międzywojenny pasażerski, nikogo nie zestrzelił, żaden powszechnie znany pilot na nim nie latał = małoatrakcyjny). W końcu Miniart, to jakby niebyło ma już jakieś związki z Polską (na pudełkach jest Made in Poland), formy i wtryski też o ile mi wiadomo są robione w jakimś zakresie w Polsce. Myślę że przy ich tendencji do wypuszczania modeli w wielu pudełkach i wariacjach Wilga to temat idealny i do tego zupełnie niezagospodarowany. Do tego Miniart jest już wystarczająco rozpoznawalną marką, żeby ich Wilga odniosła sukces eksportowy.
  20. KP.Taurus

    inwazja na Ukrainę 2022

    .... nieustraszeni, nic dziwnego że tylu chętnych w wojenkomatach, jak tam nawet turyści są wyrywni
  21. Polski F-16 jest już w zapowiedziach na połowę września na LuckyModel: https://www.luckymodel.com/scale.aspx?item_no=KI-K48156 tak więc lada chwila też powinien być i u nas.
  22. KP.Taurus

    Polskie F-35A

    Jak już mamy nadawać własne nazwy dla zagranicznego sprzętu, to mi również "Husarz" bardziej pasowałby dla AH-64, raz że nazwa ta podtrzymuje tradycje Wojsk Lądowych, dwa że Apacz to przecież nazwa też kojarzona z wojownikiem (konnym). A do F-35 pasuje ona jak pięść do nosa.
  23. już 1000x wolałbym Wilgę (czy też Biesa, tudzież Orlika) od Lukgraph, choć obawiam się że to raczej temat poza głównym obszarem ich tematyki wydawniczej
  24. "Nienawiść" to bardzo mocne określenie i bynajmniej nie chodzi o "uje..." firmy z polskimi korzeniami. Mam wiele modeli wydanych przez Armę, chyba wszystkie wydane dotychczas w 1:48 w żywicy i plastiku i to nie w jednym egzemplarzu (kilka TS-11 w żywicy, 3xP-11, chyba ze 4 Hurrki) zasiliłem ich naprawdę kwotami wystarczającymi na obdzielenie co najmniej kilku klientów. Ale nie lubię być robiony w balona. Kiedy płacę za dany model, to jako klient mam prawo domagać się dobrej jego jakości w stosunku do ceny. Tu w przypadku P-39 od Army czuję, czytając to co piszą inni koledzy, że te proporcje zostały zachwiane. Wolałbym już dopłacić do P-39 te 40-50 PLN, które Arma jakoby zaoszczędziła na produkt w jakości Hurricane i kupiłbym zapewne kilka tych P-39. A obecnie czuję się tak, że ktoś chce mnie naciągnąć na przeciętny model, nie trzymający nawet poziomu Hasegawy sprzed 2 dekad. Dlatego napisałem, że w tej sytuacji jako klient wolę kupić P-39 od Hasegawy, skleić z pudła, a jak będę miał zachciewajkę to dokupię/dodrukuję sobie dodatki. Zauważcie zresztą w jakim kierunku idzie Arma, robi przeciętny model, a jednocześnie wypuszcza cały pakiet wydruków w 3D. Do tego tłumaczenia Grzegorza Mazurowskiego na ich blogu w ogóle do mnie nie przemawiają. Mam w to uwierzyć, że pracują nad tym projektem 1,5 roku i jeszcze na bazie wcześniejszej kwerendy materiałów do modelu 1:72, sami się oszukują że wszystko jest ok, a to co wyszło to tylko drobne potknięcia we współpracy z nową narzędziownią? Rozumiem też jak trudno jest się przyznać publicznie do popełnionych błędów (czego innym przykładem może być Vlad z jego przeskalowanymi Bf-109), Może trzeba było na początek współpracy z nową, nie sprawdzoną narzędziownią zrobić jakiś mniej ambitny, mniejszy projekt. Albo zrewidować projekt po próbnych wtryskach, opóźnić wydanie i dopracować go? Nie wiem, nie prowadzę sam żadnego biznesu, więc nie czuję się aby moje zdanie było w tym zakresie miarodajne. Oni sami podjęli decyzję o wypuszczeniu na rynek tego niedopracowanego produktu i oni sami poniosą tego konsekwencje. I bynajmniej nie życzę im źle. Mam też nadzieję, że to nie położy ich na łopatki, a odrobiona lekcja przyczyni się do powstania jeszcze wielu udanych projektów. Ale jako klient czuję, że zaufanie odnośnie jakie nabrałem przez ostatnie lata kupując modele Army zostało lekko nadwyrężone. Dlatego napisałem, że w przypadku P-39 w 1:48 lepszym wyborem może być Hasegawa, o ile będzie łatwiej osiągalna na rynku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.