No nie do końca tak to wygląda, obcuję z tymi wynalazkami już prawie piętnaście lat na co dzień i to całkiem z bliska. Samoloty są bardzo mocno eksploatowane, każda minuta na ziemi to strata pieniędzy dla przewoźnika. Błyszczące owszem są maszyny nowe i po remontach, reszta to satyna, a czasami wręcz mat. Często przy kilku różnych kolorach, każdy z nich ma inną fakturę. Podmalówki - dużo, w różnych miejscach i zawsze je widać. Dlaczego? Bo kładzie się farbę w odcieniu zgodnym ze specyfikacją na powierzchnię która jest zużyta i zmieniła kolor bądź fakturę. Wycieki jak najbardziej. W samolotach komercyjnych są miejsca, gdzie wycieki są zawsze, wynika to z ich konstrukcji. Okopcenia też są. No i samoloty się brudzą, czasami wręcz koszmarnie, zwłaszcza teraz w sezonie odlodzeniowym, tak że zapuszczanie linii jak najbardziej jest uzasadnione. Oczywiście z głową i najlepiej dobrą dokumentacją, bo każdy typ, a czasami i wersja, ma inaczej. Pole do popisu jest naprawdę olbrzymie .