Jump to content

GreGG24

Members
  • Content Count

    202
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by GreGG24

  1. Staranne wykonanie i malowanie, naturalne, nienachalne postarzanie, no i duży plus za ciekawe malowanie bez swastyki. Czekam na warsztat Mesia w 32.
  2. Robię zgodnie z instrukcją Edka. Też miałem wątpliwości,czy Węgrzy latali ze Schräge Musik. Ale jeśli było to standardowe wyposażenie G-4, to chyba tak.
  3. Będąc kilka lat temu na airshow w Ostrawie nabyłem drogą kupna model nocnego myśliwca Bf 110 G-4. Planowałem zbudować go w malowaniu węgierskim, jednak nie posiadałem kalkomanii. Dopiero niedawno na zawodach w Mosonmagyaróvar nabyłem również arkusz kalkomanii HAD do tego modelu, stąd postanowiłem wziąć się wreszcie za ten model. Na początek kilka zdjęć z wstępnego etapu budowy - malowanie i kompletowanie wnętrza. Po pomalowaniu farbą Mr Hobby odpowiadającą kolorowi RLM 66 wykorzystałem metodę suchego pędzla, aby nieco urozmaicić detale. Na tablicę przyrządów nakleiłem kalkomanię, która dzięki płynowi zmiękczającemu MicroSol dobrze wpasowała się w wypukłe detale odlane z plastiku. Następnie skleiłem całość, korzystając dodatkowo z fototrawionych pasów firmy AML.
  4. Jakiś czas temu zanabyłem wydany ponownie przez Italeri stareńki model Cr.32 'Cirri'. Jako że malowania włoskie i hiszpańskie, choć skądinąd piękne, mnie nie interesują, udało mi się wymienić je na węgierskie kalkomanie z nowego modelu firmy AZ Model. Model jest z kategorii vintage, choć na swój sposób nadal piękny. Przerysowane detale, faktura płótna i linie podziału dodają mu moim zdaniem uroku. Sklejanie nie sprawiało mi większych trudności, poza sklejeniem płatów. Przypomniałem sobie, dlaczego unikałem dotąd sklejania dwupłatów. Malowanie wykonane farbami Mr Hobby, według wzoru RLM 61/62/63/65, który był stosowany przez Węgierskie Królewskie Siły Powietrzne pod koniec lat 30-tych. Samoloty te zostały użyte bojowo podczas krótkiego konfliktu z nowo powstałym Państwem Słowackim i odniosły kilka zwycięstw powietrznych. Później były wykorzystywane jedynie do celów szkoleniowych. Za jakiś czas zamierzam również nabyć nowy model AZ Model i zbudować go w malowaniu naturalnego metalu.
  5. Jakiś czas temu nabyłem tego malucha, a jako że jednym z moich pól zainteresowań jest wszystko, czym latało i jeździło izraelskie wojsko, postanowiłem go zbudować. Defendery, zwane też Lahatut w Izraelu, były zakupem poniekąd ekonomicznym, bo za cenę jednej Cobry kupowano cztery MD-500, jednak sprawdziły się doskonale podczas wojny w Libanie, zwłaszcza przy zwalczaniu syryjskich czołgów w górzystych dolinach. Model jak zwykle u mnie, "z pudła", dorobiłem tylko pasy w kabinie. Prawie wylądował w koszu, ale ostatecznie go dokończyłem i obfociłem. Największą trudnością były jego niewielkie rozmiary.
  6. Ciekawe malowanie. Dużo więcej nie widać 😉 Nawet słabo wyglądające zdjęcia możesz podbić, obrabiając je w najprostszych narzędziach, nawet darmowych, jak GIMP czy Picasa. Pobrałem w niskiej rozdzielczości, więc fajerwerków ni ma.
  7. Wyjściowo obydwa modele to Tamiya Bf 109 E-3. Te rumuńskie Bf 109 również były dostarczane w standardzie E-3 i aktualizowane polowo do E-7, ale nie we wszystkich wymieniano owiewki.
  8. Dlatego nawet nie próbuję dochodzić tego, co to ma być. Generalnie te maszyny dla Słowaków to były w dużej mierze składaki ze starszych typów, naprawiane przy użyciu nowszych części. Nie jestem z tych, którzy liczą każdy nit.
  9. Dziękuję Z Kory mam Bułgara i Szwajcara, kupiłem w Bytomiu. Więc jak uda mi się kupić w dobrej cenie Airfixa, to będą kolejne :) A na razie wracam do mojej głównej tematyki - czyli Węgrów. Będzie Bf 110 G-4 z Eduarda.
  10. To faktycznie był jakiś dziwny składak. Zgodnie z monografią większość maszyn kupionych przez Słowaków była kiedyś E-1, potem przerobionych na standard E-3 lub E-4, w zależności od tego, kiedy zostały naprawione po wypadkach lub poważnych uszkodzeniach w walkach na froncie zachodnim. Natomiast znaki faktycznie mają złe proporcje, białe pasy powinny być grubsze i mieć większe czerwone koło w środku. A godło eskadry nadaje się bardziej do skali 1:48. Ale na szczęście mało kto posiada monografię słowackich Messerschmittów (część pierwsza), wydaną kilkanaście lat temu przez HT model z Popradu 🙃
  11. Dzięki :) Jeśli chodzi o linię podziału wzdłuż ogona, to faktycznie tak się starałem sprostać surowym wymaganiom kolegi Atlisa, że przedobrzyłem i ją zeszlifowałem. Pozdrawiam, Grzegorz
  12. Dziś dorzucam drugiego Emila, w malowaniu Słowackich Sił Powietrznych. Ten konkretny samolot latał w 13 letce (eskadrze), podporządkowanej na froncie wschodnim II/JG 52 na lotnisku Majkop. Podobnie jak poprzednik, ten również budowany był "z pudła" i malowany farbami Mr Hobby C i H. Weathering to głównie AK Interactive. Co do kalkomanii, to wziąłem je z książeczki Sojuszników Luftwaffe autorstwa śp. Tomka Bartyzela , właściciela firmy Intech (również śp.). Za książeczkę dziękuję wiadomej osobie :) Porównując je z książką o słowackich Messerschmittach autorstwa Jozefa Andala okazało się, że nie są do końca wymiarowo poprawne, poza tym kalkomanie na górnych powierzchniach skrzydeł miały wąskie białe pasy, stąd trochę działania skalpelem. Kalkomanie Intechu już za swojej młodości słynęły były z tego, że wyglądały pięknie na wydruku, ale w wodzie się radośnie dezintegrowały. Jakiś problem z technologią. Dlatego profilaktycznie przed zamoczeniem ich w wodzie potraktowałem je Liquid Decal Film firmy Microscale.
  13. Dzięki. Kalkomanie do Bułgara i Szwajcara mam. Jugosłowiańskich jeszcze nie. A słowackiego właśnie wstawiam do galerii 😉
  14. W ramach nowego projektu zabrałem się za równoległą budowę dwóch Bf 109 E z Tamiyi, popularnie Emilami zwanych. Jeden z nich prezentuję w tej galerii. Model nosi malowanie z 7 grupy myśliwskiej Królewskich Rumuńskich SIł Powietrznych (Aeronautica Regala Romana, ARR) z frontu wschodniego. Model wykonany "z pudła", malowany farbami Mr Hobby C i H. Kalkomanie wykonane na zamówienie przez Mr Decal. Zapraszam do komentowania, szczególnie wiecznych malkonentów 😉
  15. Te kalki z TEJ książeczki Pociągnąłem je dla pewności Microscale Liquid Decal FIlm, wyszło nieco grubo, ale nie rozleciały się. Mogłem je ewentualnie nieco zmiękczyć płynem nr 3 z Bilmodelu, ale tego nie zrobiłem :( Emile już gotowe, wrzucę zaraz do galerii. Chirri było gotowe już przed nimi, wyślę PW.
  16. Po pomalowaniu górnych powierzchni słowackiego Emila RLM 02 i RLM 71, a samym RLM 71 w przypadku malowania rumuńskiego przyszła kolej na kalkomanie. Jakość kalkomanii Intech pominę milczeniem, po przestudiowaniu publikacji okazało się, że nie są do końca poprawne wymiarowo. Kalkomanie Mr Decal są bardzo cienkie i dobrze reagują z płynami, niestety technologia wymaga, aby pod jasne napisy kładzione były najpierw kalkomanie białe, w większości udało mi się uniknąć przesunięć, ale nie wszędzie.
  17. Od dość dawna na mojej półce spoczywały dwa identyczne modele Tamiyi, Bf 109 E-3 w skali 1:72. Jako że nie buduję modeli ze swastyką, trzeba było rozglądnąć się za innymi malowaniami. Przez pewien czas zastanawiałem się nad malowaniem szwajcarskim oraz bułgarskim, do których zakupiłem kalkomanie, jednak ostatecznie zapadła decyzja, że zbuduję Rumuna oraz Słowaka. Kalkomanie słowackie pozyskałem z książeczki śp. Tomka Bartyzela, natomiast rumuńskie zamówiłem u Mr Decal. Modele buduję "z pudła", bez dodatkowych detali. Chodzi mi głównie o malowanie. Po wymalowaniu i lekkim weatheringu wnętrza zamknąłem kadłub i rozpocząłem malowanie. Na pierwszy ogień poszedł RLM 04 żółty z Gunze Mr Hobby, którym wymalowałem elementy szybkiej identyfikacji, które te powierzchnie zamaskowałem. Następnie pomalowałem obydwa modele RLM 65, również z Gunze Mr Hobby, następnie lekko rozjaśniłem tą samą farbą z dodatkiem białej.
  18. Fajnie się zaczyna. Ja zrobiłem już dwa Gustawy z AZ, a w sumie to trzy, bo Avia też bazuje na tych formach, no i F również nie różni się zbytnio. Pamiętaj, żeby skosić te filtry od chłodnic w skrzydłach, bo inaczej będą za grube.
  19. Bardzo ładnie i czysto wykonane. Podstawki też schludne. Ja na razie mam rozgrzebanego Schneidera na kołach DS i C4P jako ciągnik. Rozbiło się o brak przodka, muszę kupić żywicę.
  20. Dołączam do przedpiśców - błagam, nie zdjęcia w słońcu. Ale widać, że to jedne z pierwszych podejść. Brak modulacji i jakiegokolwiek weatheringu. P.S. Tak, na marginesie, prawdopodobieństwo, że załoga jeździ z kartonem Evian na wieży, jest jak wygrana w Euro Jackpot 😉 Sugerowałbym raczej karton piwa Goldstar 😉
  21. Pomimo, że Italeri to właściwie stare formy ESCI, jednak do dziś nikt nie wypuścił lepszego w tej skali. Sam go ostatnio popełniłem, ale w innym malowaniu. No i z windą zewnętrzną.
  22. Bardzo fajna rewitalizacja, gratuluję wintydża.
  23. Trochę monotonne to wyszło. Nie chciałeś się pobawić w modulację? Tę rdzę mogłeś spokojnie osiągnąć przy weatheringu, śmiem twierdzić, że lepiej by wyszła. Chyba że zamierzasz po washu rozjaśniać olejami.
  24. W majowy weekend udało mi się skończyć Merkavę z Hobbybossa. Model bardzo prosty, składa się jak zabawka, choć jakość detali jest niezła. Niestety producent nie uwzględnił jednego istotnego elementu, którym są tzw. Chains & Balls, czyli kule na łańcuchach, zabezpieczające czułe miejsce Merkawy, czyli styk wieży i kadłuba przed pociskami z ręcznymi wyrzutni ppanc. Ten brak doskonale uzupełnia wydany ostatnio przez Modelltrans zestaw uzupełniający, przeznaczony do tego właśnie modelu. Pokusiłem się również o wykonanie powierzchni nonslip. Generalnie TPT, ostry pędzel i na koniec farba Gunze Rough Grey z drobinkami. Wyszło jak wyszło. Model malowany farbą bazową Lifecolor, rozjaśniany Tamiyą i Gunze oraz brudzony szuwaksami ze stajni AK. Anteny dorabiane własnym sumptem.
  25. Nie wiem jakimi farbami malujesz, ale Vallejo czy Lifecolor są praktycznie bezzapachowe, a Gunze czy Tamiya delikatnie, tu wystarczy krótkie wietrzenie. Wiem, bo mam podobnie, mój kącik modelarski jest zaraz obok sypialni córki.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.