Skocz do zawartości

GreGG24

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    783
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez GreGG24

  1. Zgadzam się, nie dotarłem washa, zauważyłem niestety już po położeniu matowego finiszu. Ten odcinek za płatem mogłem nieco lepiej dopracować. Dlatego napisałem, że nie ustrzegłem się kilku baboli. Wrzucę za chwilę IAR-81, może się spodoba.
  2. Mam konwersję CMK na Magacha 7, myślę o Shermanie M-50 i chciałbym zrobić jeepy Shmira jeśli uda mi się kupić konwersję z Black Doga.
  3. Dzięki. W tej chwili 20. I zamierzam kontynuować.
  4. Dzięki, tak, wystawiałem go razem z Nagmachonem, M-51 Sherman, a w kategorii kołowych Ejtana i Scout Cara, za tego ostatniego ku mojemu zaskoczeniu otrzymałem też wyróżnienie. Co do nazwy, określenie "Rochev" pojawiło się później, jednak w dostępnej mi literaturze obecnie pod ten typ podciągane są również te najwcześniejsze, krótkolufowe warianty M-109.
  5. Kontynuując obrany przeze mnie kierunek, czyli modele samolotów i pojazdów użytkowanych przez pomniejsze państwa Osi, nie mogłem pominąć używanych przez lotnictwo rumuńskie brytyjskich Huraganów, zwłaszcza, że miałem w zanadrzu nie zbudowany jeszcze model Arma Hobby. Co do samego modelu, składa się doskonale. Malowałem farbami Tamiya, kalkomanie dostarczył nieoceniony Mr Decal. Można się pastwić, zwłaszcza, że nie uniknąłem kilku baboli, a samo odwzorowanie okopceń post factum również nie jest powodem do dumy. Natomiast całkiem nieźle wyszły mi reflektory, na których testowałem zakupiony dopiero co pisak Molotov.
  6. Zaniedbałem nieco kolegów na forum MW, kajam się. Poniżej galeria modelu, który ukończyłem w styczniu, niektórzy zapewne już mogli go oglądać na FB oraz ostatnio w Bytomiu. Dotąd w kolekcji modeli Cahalu, którą kompletuję, nie było jeszcze modelu działa samobieżnego - ale już jest. Sam model nabyłem już jakiś czas temu, okazyjnie w Niemczech - drogerie Mueller prowadzą sprzedaż modeli m.in. Revella i od czasu do czasu można tam kupić modele naprawdę za grosze. Ten akurat kosztował mnie 7 euro, czyli w przeliczeniu jakieś 33 złote. Model umożliwia budowę działa samobieżnego M-109 w najwcześniejszej, krótkolufowej wersji z początku lat 70-tych. Długo szukałem materiałów zdjęciowych tego sprzętu w barwach Cahalu, w końcu udało mi się zebrać dokumentację i wykonać model. Sam model skleja się jak klocki Lego. Formy noszą co prawda logo Revella, jednak pokrewieństwo z modelami Riich jest uderzające i zapewne nieprzypadkowe (umiejscowienie i wykonanie elementów na ramkach, detale itp.). Model wzbogaciłem o wykonane samodzielnie z dostępnych części fototrawionych oraz drutu charakterystyczne dla sprzętu IDF relingi po bokach pojazdu, na których zawiesiłem skrzynki i inne przydasie, oraz o karabin maszynowy Browning M2 z zestawu Reskit. Malowany dobraną przeze mnie mieszanką farb Tamiya, brudzony specyfikami Ammo. Kalkomanie z zestawów generycznych kalkomanii Cahalu made by Bison Decals, dopasowane do oznaczeń 899 dywizjonu artylerii samobieżnej, który brał udział w walkach podczas wojny Dnia Sądnego w 1973 roku, na początku na froncie północnym na wzgórzach Golan, a później na południowym, na Synaju, działa te pokonały również kanał Sueski i operowały na afrykańskim brzegu.
  7. Chwaliłem już na FB, pochwalę i tu. Bardzo mi się podoba. Elegancko pomalowany i weathering w sam raz.
  8. Mocno styrany, sam też przesadzałem z okopconymi skrzydłami na początku. Zastanawiam się, czy poprawnie nałożyłeś te kalkomanie, po jednej stronie odstępy są nieco za duże, a po prawej stronie ZX wchodzi na rondel - tego jeszcze nie widziałem.
  9. Bardzo elegancki ten Messer z Rumunii, choć trochę mało brudny jak na mój gust
  10. Przyglądam się. A już myślałem, że popełnisz coś miłego mojemu sercu... Inna sprawa, że coś z 318 też chciałbym zbudować, ale nie mogę znaleźć materiałów zdjęciowych samolotów, na których latał por. Rudomino-Dusiacki, mąż kuzynki mojego śp. Ojca, którego w latach 90-tych miałem okazję poznać osobiście i porozmawiać o lataniu na tychże Spitfajerach...
  11. Elegancko zrobiona diorama, myślę, że na niejednym konkursie będzie się cieszyć powodzeniem. Plus 100 punktów za ptaszki i gąski.
  12. Całkiem fajny. Może ten kolor trochę zbyt żółty, ale możliwe, że tylko na zdjęciach tak wyszedł. No i czołgiści w amerykańskich hełmach i mundurach nie pasują w ogóle do izraelskiego M-51. A co ma z tym wspólnego pan Porsche?
  13. Fakt. Zapomniałem o dalszych przeróbkach w Chile Gąski to wydruk 3D, prototypowy, więc cieszę się, że i tak w miarę siadło. Z jednej strony lepiej, z drugiej gorzej. Problemem nie były właściwie gąsienice, tylko fakt, że wcześniej skleiłem te koła i nie do końca pasowała ich szerokość. Z lewej strony zakładałem później i byłem mądrzejszy, więc leży lepiej. Ale pewnie trzeba by było docelowo drukować już z całym zespołem napędowym, żeby wyglądało najlepiej. Spaw jest, ale dość słabo widoczny. Podbijałem go washem, ale pod pigmentem jest słabo widoczny.
  14. Najpotężniejszy Sherman, który kiedykolwiek został stworzony to izraelski M-51 z działem 105mm L44. W połowie lat 50-tych, gdy kraje arabskie zaczęły pozyskiwać najnowsze sowieckie konstrukcje - IS-3, T-54, izraelskie Shermany z okresu drugiej wojny światowej wyposażone w działa 75 i 76 mm miały coraz większy problem w stawieniu im czoła. Po wojnie 1956 roku, w wyniku współpracy z Francją Izraelowi zaoferowano francuskie rozwiązanie - działo CN-75, stanowiące rozwinięcie znakomitego niemieckiego działa o tym kalibrze, w które wyposażone były Pantery oraz PzKpfw. IV. Działo to, umieszczone w zmodyfikowanej wieży Shermana w wersji 76(W), wraz z silnikiem wysokoprężnym Cummins oraz podwoziem HVSS, w które wyposażono z czasem wszystkie izraelskie Shermany, było w stanie zmierzyć się z pancerzem wszystkich czołgów produkcji sowieckiej. Rozwinięciem tego działa była armata czołgowa CN-105. Dzięki wyposażeniu w nią Super Shermany izraelskiej armii doskonale radziły sobie z arabskimi czołgami nie tylko podczas Wojny Sześciodniowej, ale również Wojny Dnia Sądnego (Jom Kippur) w 1973 roku, a nawet w latach 80-tych w szeregach Armii Libanu Południowego. Już od dawna pragnąłem, by model ten znalazł się w mojej kolekcji. Ostatecznie, dzięki użyciu żywicznej konwersji Modelltrans oraz modelu M4A3(76)W z podwoziem HVSS powstał model tego niezwykłego pojazdu. Użyłem też lufy Master do karabinu maszynowego M2 50 cal oraz wydrukowanej w 3D podstawy anteny. Przydało się też trochę akcesoriów żywicznych. Model malowałem dobraną przeze siebie mieszanką kolorów Tamiyi, użyłem washy i pigmentów MiG by Ammo.
  15. GreGG24

    Merkava IV HobbyBoss1:35

    Elegancka Merkava, gratuluję. Kurzenie w sam raz, ani za dużo, ani za mało.
  16. Jeśli porównasz zdjęcia, które załączyłeś, to zobaczysz, że mój kolor jest praktycznie tożsamy z bazowym, który ostatnio dla AK przygotowywał i recenzował M. Mass. Mam te AK, choć wolę pracować z Tamiyą i dlatego opracowałem swoje własne miksy na bazie tych farb. Nie nakładałem na niego tony pigmentów, bo niestety w skali 1:72 nawet pigment ma czasem zbyt grube ziarno i wygląda sztucznie. Zresztą odcienie izraelskiej pancerki to temat na osobną dyskusję.
  17. Dzięki. W rzeczywistości (i w innym oświetleniu) lepiej widać to cieniowanie - mocno pracowałem filtrami olejowymi i łoszami oraz pigmentami. Podobnie jest z kalkomaniami na tych uniesionych osłonach - tam przebija się błysk spod warstwy (dość grubej) matowego lakieru. Mam nadzieję, że na wystawach bardziej się spodoba
  18. Podczas wakacji, jak co roku, bawię się w sklejanie modeli pojazdów, które później maluję i kończę w domu. W tym roku zabrałem ze sobą kilka modeli żywicznych, które już dość długo przeleżały w składziku. Wśród nich był ten oto żywiczny Nagmachon, nabyty przeze mnie wiele lat temu, nie pamiętam już nawet w jakich okolicznościach. Po obrobieniu klocków żywicy wyszedł z niego całkiem fajny model tego nad wyraz kuriozalnego pojazdu. Malowany własną mieszanką farb Tamiya, pomaziany szuwaksami Ammo i MiG. Kalkomanie Bison Models.
  19. Fajny, choć nieco chyba zbyt mocno wyciorany, podczas BoB okres życia samolotu nie był zbyt długi...
  20. Ciekawe malowanie i wykonanie, też pewnie kiedyś popełnię.
  21. Bardzo ładne oba Fiaciki, fajne malowania, ja Cr-32 mam już na półce, Cr-42 czeka na swoją kolej. Tradycyjnie już w moim przypadku będzie w malowaniu węgierskim.
  22. Ciekawy temat, ładne sklejony, nieco zaskakuje mocne zazielenienie na zdjęciach, chyba w naturze nie jest tak podbity kolor. Manipulowałeś coś przy obróbce?
  23. GreGG24

    MiG 19S, Kp, 1/72

    Bardzo ładny ten MiG, zwłaszcza że materiał nieszczególny.
  24. Możesz wyrzeźbić poprawny jej kształt ze szpachlówki dwuskładnikowej. Generalnie chodzi o to, że ma zbyt duży spadek, boki wieży powinny być bardziej pionowe i potem zaokrąglone w ok. 2/3 wysokości.
  25. Niestety wieża Revella ma zły kształt. Możesz albo zamówić żywiczną do M1 u ruskich, albo nową wieżę w standardzie M1R, po modyfikacji z Łabęd, którą ostatnio wypuścił Modelltrans, ja akurat też zamierzam pójść w tę stronę T-72M1R Poland/Ukraine (modelltrans.com)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.