Jump to content

GreGG24

Members
  • Content Count

    213
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by GreGG24

  1. Pech przy malowaniu pędzlem trzeba raczej odpuścić pewne etapy, lub werniksować faktycznie ze sprayu. Rozglądnij się za werniksami artystycznymi, albo kup prosty pistolet natryskowy z możliwością zasilania z butli lub prostego kompresora do kół. To wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych. A przy użyciu szablonów, Blue Tacka lub sprytnej plasteliny możesz szybko robić kamuflaże jak na tym MiG-u.
  2. Po pierwsze primo, nie mam naprawdę nic przeciwko merytorycznym uwagom. Jeśli są w odpowiedni sposób przekazane. Jak nie powinno się krytykować, pokazał to kolega w pierwszym komentarzu. Po drugie, primo, zdaję sobie sprawę, że moje modele nie są perfekcyjne. Choć od dwóch lat, gdy powróciłem do modelarstwa, dokonałem naprawdę dużego skoku rozwojowego i o dziwo, udało mi się nawet na jednej czy drugiej wystawie zostać wyróżnionym. Za różne modele, bo robię w 1:72 samoloty, pojazdy i dioramy. Po trzecie, primo, do modelarstwa, jak do każdego innego hobby, należy zachować dystans. Nie traktować go z nabożną adoracją, nie odsądzać od czci i wiary osób, które mają inne, nieco luźniejsze podejście do tego tematu. Bo po prostu takie mają do tego podejście. Brakuje im umiejętności, albo dopiero ich nabywają. Jazda po takich ludziach jak po łysej kobyle, która miała, i jak widać, niestety nadal ma miejsce na forach modelarskich, może sprawić, że ten czy inny człowiek rzuci swoim modelem o ścianę i stwierdzi, że nie będzie już nic robić. Każdy wysiłek trzeba docenić. Pokazać, gdzie są jeszcze pola do poprawy, albo, jeśli nie mamy nic pozytywnego do dodania, po prostu trzymać rączki z dala od klawiaturki. Ale niestety niektórych domorosłych krytyków aż świerzbią paluszki, żeby napisać tak, coby w pięty poszło. Do(...)ć, bo ośmielił się sprofanować model takiej czy innej Tamigawy, malując go lakierem do paznokci. I tyle szanownym panom modelarzom miałem do powiedzenia. Będę ograniczał moją obecność na tym i innych forach do niezbędnego minimum, nie chcąc narażać oczów szanownych panów tfurców wiekopomnych dzieł modelarskich. I dalej rozwijał swoje umiejętności modelarskie, bo sprawia mi to dużo frajdy, której nie dam sobie odebrać. P.S. Co do "światowego poziomu" pozwolę sobie na milczenie. Wymowne. Światowy poziom wolę podpatrywać na FB. Na łamach bardzo znanych modelarzy, którzy jednak potrafią docenić każdego, nawet najbardziej słabego sklejacza.
  3. Jaki kolega mbrnnr dowciapny, nawet w innym wątku potrafi doszpilić... A Hurricane fajny. Choć sugerowałbym używać linek do naciągów z MIG-a 0,01 lub 0,02, ja przynajmniej takich używam. Ta linka nieco za gruba się wydaje.
  4. Credo wyznawcy modelarstwa jako religii. Niech się każdy bawi, jak chce.
  5. Nawiasem mówiąc, z modelarstwa również. Na kilkanaście lat. Spoko, znam ten sposób mieszania z błotem.
  6. Zdążyłem zapomnieć, dlaczego zrezygnowałem z uczestnictwa w forach...
  7. Dzięki, jestem pod wrażeniem. Nie ukrywam, że na szybko kliknąłem automatyczne dopasowanie w Corel Photo Paint i nie bawiłem się ustawieniami, tak jak zazwyczaj.
  8. Ładny. Najbliższym razem też pokażę, jak się klei modele Tamiyi :)
  9. Są bardzo delikatne. Nie chciałem przesadzać, bo to były maszyny prawie prosto z fabryki. Więc masz na liniach blach, zwłaszcza przy ładowaniu karabinów, na skrzydłach, oraz okopcenia za rurami i przy kaemach.
  10. Nie obrażam się. Ale z powodu jednej widocznej faktycznie linii klejenia na nosie zjechać cały model, to już mistrzostwo. Srebrzące się kalki? Bo końcówka numeru seryjnego? No bez jaj... Oczywiście, że są błędy. Ale model od zera do stanu sklejenia z pomalowaniem dołu powstał od 9 rano do 20:30 w dniu 1 stycznia. Chciałem go zrobić jako "speed build", nie wyszło. A kończyłem przez trzy kolejne weekendy...
  11. Nie ma to, jak konstruktywna krytyka o poranku. Jakiś model Kolegi do pooglądania? Bo na razie nie widziałem...
  12. Skończyłem właśnie rozpoczęty 1 stycznia model Hurricane Mk. I z Arma Hobby. Składało się bardzo przyjemnie, praktycznie z pudełka, za wyjątkiem metalowych pasów. Malowany farbami Mr Hobby i Tamiya. Malowanie z 303 dywizjonu, P/O M. Ferić (kalkomanie Techmodu).
  13. Skończyłem dziś rozpoczęte tydzień temu maluchy z zestawu Bandai. Jestem z nich bardzo zadowolony, uważam, że nieźle wyszły, a jakość detali powala. Malowane farbami Mr Hobby i Tamiya.
  14. Może trochę suchego pędzla i rozjaśnień olejami? Wydaje mi się, że snowspeedery były nieco jaśniejsze. Ale generalnie ekstra.
  15. Dokładnie tak. W okresie przejściowym kupili jeszcze brytyjskie Hurricane Mk. I. Mieli też He-100, Bf 109E, Bf 109G2 i G6 (G2 montowali też sami). Z innych maszyn He-111, Hs-126, Ju-87D i wiele innych. No i nie zapominajmy o IAR-80 i 81, które stanowiły niejako rozwinięcie koncepcji P-11 i P-24. Myślę, że z mariażu naszych P-24 czy P.50 Jastrzębi z niemieckimi silnikami też mogły powstać interesujące konstrukcje. Albo Wilk jako maszyna myśliwsko-szturmowa z silnikami DB-601 lub Jumo. Coś w rodzaju Hs-126. To samo w przypadku Łosia / Misia i Karasia / Suma.
  16. Ciekawy pomysł, choć sądząc po tym, jak używano samolotów / czołgów z importu, ja bym zrobił go jednak w oryginalnym brytyjskim kamuflażu, tak jak te maszyny, które już były w drodze do Polski. Jeśli poszukasz w sieci, szybko znajdziesz ich bokorysy.
  17. Pięknie wybebeszona Kobra. Starannie wykonana. Fajne malowanie.
  18. Miałem trochę problemu ze zmywaniem, nawet waciki namoczone w white spirit nie chciały mi zmyć tego washa między nitami... Ale popracuję nad tym lepiej przy kolejnym. I Zrinyi.
  19. Fakt, mogłem wydrążyć, wymalować na srebrno i wypełnić GX100. Co do kalki, sam nie wiem. Na tym zdjęciu wygląda lekko krzywo, ale jak popatrzysz na nity, to idzie równo wzdłuż nich. Więc sam nie wiem...
  20. Zamieszczam ostatni wykonany przeze mnie w ubiegłym roku model pojazdu. Jest to model czołgu średniego Turán II z armatą krótkolufową 75 mm, z firmy IBG. Model wykonany prosto z pudła. Malowany farbami Tamiya i Mr Hobby.
  21. Bardzo fajny. Przymierzam się do kupna, choć niektórzy mnie ostrzegali, że niesklejalny. Ale poradziłem sobie właśnie z Hotchkissem z RPM, więc może ten Staghound też nie jest taki straszny.
  22. Będę obserwować. Przede mną Sufa z Hasegawy i z Kinetica, mam obie. Ale w 1:72.
  23. Pięknie wykonany model, zwłaszcza w kontekście problemów z ogólną pasownością tego zestawu. Kalkomanie "siadły" doskonale, chylę kapelusza.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.