-
Liczba zawartości
6 051 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
248
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez abtb
-
-
Się obaczy, co z tego wyjdzie
-
Minęło, jak z bicza "szczelił" Na razie jest tak: Jedne kalki siadły dobrze inne tak sobie. Ale to żaden problem, coś się wymyśli Poprawiłem też malowanie wirnika głównego: Teraz pójdzie kolejny połysk, jakieś poprawki tu i ówdzie oraz chemia. A potem to już składanie w całość.
-
Ale ładniusi Będzie więcej fotek?
-
A Tamiya XF-64 czyli red brown a hasa w "zerówce" C131 - propeler color Ja w swoich japońcach malowałem rdzawym pactry i było ok
-
Nie brązowe tylko rdzawo-czerwone. Taki był standard malowania śmigieł w Japonii bodajże od połowy wojny. Od kiedy dokładnie to niech się wypowiedzą fachmani od lotnictwa kraju kwitnącego wiśnia.
-
W zasadzie, jak będą mewy, to i okręt będzie potrzebny - będą siedziały na olinowaniu
-
Podążasz we właściwym kierunku Aha, mam nadzieję, że zrobisz z tym smaczkiem: Przepraszam za offtop, ale to przecież tez Hellcaty
-
Hellcat to fajna maszyna ale nigdy nie znosiłem tego całościowego granatowego malowania. Tym bardziej chylę czoło, ze ci się chciało je malować. Model fajnie sklejony i wymalowany. Na fotkach dostrzegam "walkę" z tym kolorem i delikatne przebarwienia za wydechami i pod silnikiem. Ogólnie daję "+" za całokształt. Oby tylko w innej kolorystyce.
-
Ten pożółkły film wygląda tylko tak na kartoniku. W rzeczywistości jest idealnie przezroczysty. ma natomiast inną wadę - jest cholernie cienki l lubi się bardzo podwinąć i dla tego należy go ściągać bezpośrednio na model. I trochę trwa zanim klej chwyci się farby. A co do białości białego to się okaże w praniu.
-
Tak jakby ........UFO I w tym momencie zaczynam wierzyć, we wszystkie nagrania przedstawiające Niezidentyfikowane Obiekty Latające Bardzo ciekawy samolot (?) i bardzo ładnie wykonany model
-
Jak rozpoczynam warsztat to na końcu wstępu jest rozdział "Prośby i uwagi do prowadzącego" Nikt nic nie napisał to proszę teraz nie marudzić
-
Jakie boczkiem. Ma być pełna relacja.
-
Patafixem . A chciałem cyknąć fotkę jak był oblepiony. Ale uznałem , że to takie proste i nic w tym ciekawego, więc nie ma co marnować 15 s na cykanie foty.
-
-
Nagrodziarz - zły i podstępny modelarz łasy na blaszane puchary i plastikowe medale Byli już: modelarze, zlepiacze, frajdolarze i teraz są jeszcze nagrodziarze I z czystym sumieniem stwierdzam że jestem po trochu każdą z tych osobowości : - modelarzem - bo sklejam modele - zlepiaczem - bo czasami coś zlepię - frajdolarzem - bo robię to dla frajdy i lubię to hobby - nagrodziarzem - bo jeżdżę po konkursach i dostaję blaszane pucharki i plastikowe medale (choć w Tarnobrzegu dostałem bardzo ładne medale odlane z siarki rodzimej, za które organizator ma u mnie duże brawa za nietypowy pomysł)) Aha, rowerem też jeżdżę czyli chyba jestem też cyklistą Mam nadzieję że po tym wyznaniu nie zostanę wykluczony z forum i cechu
-
To co, już nie robić w belgijskim malowaniu? A takie ładne fotki znalazłem z uzbrojeniem . Dziękuję wszystkim za pozytywne przyjęcie mojego kolejnego ulepu . Miałem pewne obawy czy przypadnie szanownym oglądaczom do gustu. Ale jak widzę, jest z moim modelarstwem w miarę dobrze. Podbudowany tą myślą będę kończył kolejny temat Jeszcze raz wielkie dzięki za opinie
-
Skos jest prawidłowy tylko śmigło pchające
-
Zacny model. Całkiem przyjemny w budowie. Mój wyszedł tak: Za Cesarza nalatał chyba jakieś 15minut (nawet jet w necie kronika z tego wydarzenia) natomiast za Armii Amerykańskiej na fotkach już wygląda na rozszabrowany przez miłośników pamiątek. Zgodnie z założeniami 18 SHI miał latać z silnikiem odrzutowym. Jest chyba nawet model hasy w 48.
-
O jo joj, widzę, ze na polskim to siedzieliśmy obaj w oślej ławce A to poszukam.
-
Czego ty ode mnie wymagasz? Przecież ja siedziałem w oślej ławce, żarłem kredę i popijałem atramentem Kolego, chcąc naprawić pęknięte oszklenie w swoim Mi za pomocą tego kleju musiałbym wydać 80 zeta (cena z linku) plus koszty wysyłki. Zużyłbym ok 5/100 zawartości tuby a reszta po dwóch latach (jak sugerujesz) zamieniła by się w całkiem fajny sztuczny bursztynek (chyba, że bym nalepił pasażerów w których okna bym robił tym klejem i zużył całość). Nowy model Milusia w tej wersji w Mh kosztuje 54 zeta (plus oczywiście koszt wysyłki) Więc jak dla mnie opcja z klejem jest porażką ekonomiczną. Ale oczywiście mogę się mylić, gdyż mogłem nie uwzględnić w obliczeniach wilgotności powietrza i rosnących cen mąki Co do ewentualnego podnoszenia w dyskusji wartości uszkodzonego modelu, to nie należy brać go pod uwagę, gdyż dostałem go na jakimś konkursie czyli za darmola. Wk..wia mnie tylko, że dodatki do URN-a będą kosztowały ok. 130 zeta. I to jest dopiero problem, który stawia kontynuację warsztatu pod wielkim ?
-
Z zażartej dyskusji tu się toczącej wyciągnąłem dla siebie następujący wniosek: - klej z lampką kosztuje 80 zeta - nowy model Mi-la 54-60 zeta czyli nawet doliczając 11-15 zeta za wysyłkę wychodzi taniej niż klej (którego też nikt za darmo nie dostarczy). A na dokładkę oszklenie nie zżółknie po dwóch latach
-
No proszę - ciąg dalszy w temacie "model z szachownicą" - kolor nie pasuje. A pilot który na Mi 2 latał i model wczoraj oglądał powiedział że żywcem ze śmigłowca zdjęty Właśnie, dojrzał
-
Skończyłem: Galeria? Kiedyś będzie. Kontynuacja warsztatu? Najwcześniej w przyszłym roku. O ile w ogóle.
