Skocz do zawartości

abtb

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6 051
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    248

Zawartość dodana przez abtb

  1. Kolega chyba nie jest na bieżąco z system pracy przyjętym w naszym sejmie Chciałem już "podkreślić" jakąś niekonsekwencję w naciągach i wytknąć brak naciągów w płatach ale profilaktycznie "przekopałem" internet i chyba oryginał też ich nie ma. Dziwak jakiś A tak ogólnie podoba się. Szczególnie "rzuca" na kolana konstrukcja i zdetalowanie szmatopłata w remoncie
  2. Pozwoliłem sobie pokazać swój pierwszy "zimowy" wyrób jakim jest stareńki model Su 122 nie istniejącego już producenta za wschodniej granicy czyli Aer Moldowa. Co prawda już go kiedyś zaprezentowałem w galerii zbiorowej moich Su-charów ale teraz postanowiłem powtórzyć sesję fotograficzną w "bezcieniuchu" i pokazać jeszcze raz. Odrobina modelarskiej historii: Model został przeze mnie zrobiony tak jakoś 15 lat temu w typowym 4BO. Potem odstał swoje na półce i w szafie skąd wyciągnąłem go na fali prób malarskich i zabaw chemicznych. Modelik został odrobinę oczyszczony tu i ówdzie. Następnie zrobiłem zimowe kamo z wykorzystaniem lakieru do włosów pozyskanym ukradkiem z kosmetyczki żony Dodałem liny oraz belkę i łańcuch. Nawierciłem też reflektor i zalałem clerfiksem. Całość przybrudziłem pigmentami. "Gałązki" malowane pędzluchem więc wyszły jak wyszły. A zatem podaję do "konsumpcji" I odrobina zimowych pejzaży: I to tyle
  3. Łykend minął leniwie i niewiele się działo ale coś tam drgnęło. A zatem po kolei: "Agata" Donitowałem się do końca ze szwami nitowymi i zabrałem się za nitowanie po krawędziach paneli. Zmieniłem tylko rozstaw nitów z 0,75mm na 1,0mm i właściwie już można zabierać się za drobnicę, maski i wykonać "sik kontrolny" podkładem w celu wychwycenia ewentualnych niedokładności "Wisienka" Owoc dojrzał i nadeszła pora na "konsumpcję" Na początek totalna rozpierducha czyli demontaż A po niej czas na rekonstrukcję Na początek zeszlifowałem kalki i nawierciłem reflektory pod "szkła" Oczyściłem linie podziałowe z farby oraz wykonałem nowe lusterka Na zbiorniku wykonałem nowe uchwyty i drabinkę z odrobinę delikatniejszych profili I tak to wygląda w całości Kolejnym krokiem będzie "rewitalizacja" podwozia I tak się zastanawiam czy pobawić się w przewody hydrauliczne i dorabianie innych drobiazgów w oparciu o rysunek techniczny Ził-ka W "Warsztacie" delikatnie do przodu i jak się coś tam konkretnego uzbiera do pokazania to pokarzę
  4. Bliziutko A zatem już czas pomaleńku tworzyć listę ulepów z którymi nawiedzę imprezę
  5. Mały OT HB ma całościowy płat a więc to pewnikiem Edek
  6. Ładna "sparka" Edkowa ci ona jest czy HB (bo nie podejrzewam że to rzeźba z Kp-elusza )?
  7. Nitownik prowadzę przy metalowej linijce na płatach a na kadłubie przy taśmie samoprzylepnej do drukarek DYMO Niestety przy tej skali i długości odcinków przesunięcie linijki lub taśmy o dziesiątą część mm daje dość wyraźny "odkos" w bok Na bazie poprzedniego nitowania Jaków zauważyłem że użycie zbyt małej siły może skończyć się zalaniem nitów podkładem i farbą. A odtworzenie ich po podkładzie jest dość kłopotliwe ale możliwe Prorok
  8. Trele-morele A warsztacik to gdzie Może chociaż jakaś galeryja będzie?
  9. Takie ryzyko zawodowe Na odległość mniej boli A to co zostanie pogłaszczą za szachownice (może, bo to przecież nie F-16 )
  10. Witam Zmagań ciąg dalszy "Agata" W związku z tym że ten Jak jest w stanie najbardziej zaawansowanym, postanowiłem skupić się na nim i rozpocząłem nitowanie. Oto efekty dzisiejszych zmagań Na razie wynitowałem tylko szwy nitowe. Nity na styku blach zanituję na końcu innym rozstawem nitów. Mam nadzieję,że w ciągu 2-3 dni ogarnę się z tym dziurkowaniem
  11. Ot, taki Leon-Kameleon. Całą Czechosłowację był zielony a w Republice Czeskiej przemalowali na szaro. Może się Pepikom zielony skończył?
  12. Instrukcja "podaje" Humbrola 147. Ale z "gwiazdami" jakoś się ogarnę. Potrzebuję konkretów "malowania polskiego" bo jak nie trafię z kolorem to mnie potem "zjedzą" na forum miłośnicy szachownic
  13. Żartowniś Niestety nie, ale robi wrażenie Jak zwykle taki model mógł wypuścić tylko A-model
  14. Czasami trzeba wziąć na warsztat coś do podłubania, żeby z wprawy rzeźbiarskiej nie wypaść Oszklenie wbrew pozorom jest dość przejrzyste Widać sporo ale nie na tyle żeby szaleć ze szczegółami w kabinie
  15. Witam o tradycyjnej już, wieczorowej porze W związku z tym iż zmagania z materią "rozbuchałem" do dość sporych rozmiarów, dla lepszej orientacji w nich, postanowiłem podzielić warsztat na trzy części: - Warsztat - część poświęcona budowie Jak 17 UTI/Jak 21 - "Agata" - część poświęcona wyciąganiu z odmętów przeszłości Jak-a 17W - "Wisienka" - część poświęcona "odnowie" Ził-a 157 w wersji cysterny lotniskowej A zatem lecimy z koksem Warsztat Zmagania z nowymi Jak-ami rozpocząłem od "zaglutowania" jam skurczowych w kadłubach i skrzydłach Jak widać - nie ma lekko, materiał idzie w ilościach hurtowych Następnie zabrałem się za szlifunek i poprawianie linii podziału: "nos" Jak-a 21 "nos" Jak-a 17UTI Niestety ciemnoszary plastik z którego odlano "17" jest raczej drugiego sortu i trochę źle się w nim "ryje" linie podziału Skrzydła: Mając w pamięci problemy jakie stwarzała szpachla przy trasowaniu linii oraz nitowaniu, wszystkie ubytki wypełniłem "glutem" Jest jeszcze odrobina poprawek ale do jutrzejszego wieczoru powinienem się uporać ze wszystkimi liniami i niedokładnościami "Agata" Na początek "pozbyłem się" wszystkiego co wystaje i utrudniać będzie zabawę: Następnie zabrałem się za poprawę linii podziału i szlifowanie całości I muszę przyznać -"garbate" to to było we wszystkich kierunkach, ale udało mi się sprawę wyprostować przy pomocy papieru o gradacji "360", "400" i "800" W związku z tym iż nie ma było szans na "wycięcie" klap, zalałem je całe "glutem" i przeszlifowałem na gładko Obrys klap "wytnie" się rysikiem w trakcie trasowania linii Następnie wyryłem brakujące linie podziału i "umyłem" całość zmywaczem do farb akrylowych: Jeszcze odrobina zabawy tu i ówdzie i "Agata" będzie gotowa do trasowania linii szwów nitowych "Wisienka" Na razie jest zielona i dojrzewa I to na razie tyle
  16. abtb

    Mil Mi-4A Master Craft 1/72

    W końcu solidny radziecki wiatrak Zasiadam z beką popcornu i paczam
  17. , przyzwyczaja? Czasami jak się chce miel model jakiegoś konkretnego "dziwaka" to niestety wyboru dużego nie ma. A jak widać A-model z wydawania takich "dziwaków" słynie. Choćby słynna "Sotka" lub "Pelikan" I właśnie dla tego po Avii i Valiancie sięgnąłem po Jaki żeby sobie odrobinę "porzeźbić" A poza tym uprzejmie donoszę że "łykend" upłyną pracowicie i "Nocną porą parlamentarną" zapodam fotki z pierwszych zmagań z materią
  18. Służby "mundurowe" mile widziane A zatem witam na pokładzie
  19. Galeria Konkursu Jesień 2017 Model zakwalifikowany do: Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Kategoria specjalna 1- Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Kategoria specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Warsztat TUTAJ I tak oto dobrnąłem do końca, a efekty przedstawiam w galerii. Vickers Valiant - ostatni samolot skonstruowany przez Vickersa Vickers Valiant - pierwszy bombowiec który zrzucił pierwszą brytyjską bombę atomową Jesienią 1956r A zatem: "Red hound no XD857 comes into play" I na koniec "wisienka"
  20. Witam Przysłowiowym "rzutem na taśmę" kończę warsztat i zapraszam do galerii
  21. No wiedziałem, że ktoś w końcu zada to pytanie Się robi w zaciszu domowym Ładownia już ożebrowana i ryję linie na skrzydłach i usterzeniu
  22. Czy podany numer to FS? W poprzednim warsztacie Jaków kolor szarozielony został zakwalifikowany jako RLM 02. Co prawda kolega "Grzes" podał go odnośnie malowania Jaka 11 ale chyba to raczej prawidłowa interpretacja. Chyba że powinien być bardziej szary niż zielony a RLM 02 to raczej zielono-szary Czy taki kolor mogły mieć nasze Jaki? A może bardziej zbliżony do szaro-niebieskich używanych np na Ławoczkinach lub tłokowych Jakach?
  23. Witam Tym oto tytułem zaczerpniętym z przygód Kajka i Kokosza rozpoczynam nowy warsztat. A że jest to druga część trylogii poświęconej powojennym myśliwcom Jakowlewa aż korci mnie napisać: EPIZOD II: Samoloty szkolne A zatem Jak każdy wie, powstaniu samolotu bojowego najczęściej towarzyszy powstanie odmiany szkolnej, na której to młodzi, nieopierzeni zapaleńcy lotnictwa szlifują swoje umiejętności przed przesiadką do prawdziwych jetkillerów. W poprzednim warsztacie poświęconym pierwszym odrzutowym Jak-om wspomniałem iż jest to początek serii i że można liczyć na kontynuację a nawet odrobinę "dziwny" warsztat. I dotrzymując tej obietnicy, odpalam dziś warsztat poświęcony właśnie samolotom szkolnym powstałym na bazie myśliwskich Jak-ów I regulaminowo już rozpoczynamy od historii (w wersji skróconej) Jak-17 UTI Gdy w roku 1946 pierwsze radzieckie samoloty myśliwskie przeszły badania, testy i zostały przyjęte na wyposażenie lotnictwa ZSRR, pojawiło się zapotrzebowanie na samoloty szkolne z napędem odrzutowym. Na bazie samolotu Jak-17 inżynierowie Z OKB Jakowlewa stworzyli samolot szkolny pod oznaczeniem Jak 21T. Prototyp powstał w zakładzie nr 464 w Dołgoprudnym i był gotowy do lotu. Oblot i próby zakładowe zrealizowano w maju 1947r. W okresie maj - sierpień 1947 roku samolot przeszedł próby państwowe i decyzją z września tegoż samego roku skierowano go do produkcji seryjnej w zakładzie nr 31. Samolot Jak 21T otrzymał oznaczenie wojskowe Jak-17 UTI. Jak-21 Podobnie jak "konkurent", Jak 21 powstał na bazie myśliwca Jak -15. Konstruktorzy po prostu zdemontowali uzbrojenie i dodali przed kabiną pilota drugą kabinę dla ucznia. Testy nowej konstrukcji przerwano w maju 1947r. Pomimo pozytywnych wyników badań, wiadomo było, że konstrukcja jest nieperspektywiczna i charakteryzuje się nie najlepszymi osiągami. W związku z tym powstał tylko jeden prototyp. Jak 17W Jak 17W to nic innego jak Jak 17 UTI. W latach 1951-1953 do Polski sprowadzono 11 egzemplarzy samolotów Jak 17W. W maju 1951 roku dostarczono do 1 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego "Warszawa" 4 (wg A. Tatarek 3) pierwsze egzemplarze Jak 17W. Samolot ten otrzymał w polskiej gwarze lotniczej imię "Agata". Ostatni lot na Jak-u 17W wykonano 3 lutego 1960 roku. W październiku 1964r. samolot został przekazany do zbiorów Muzeum Lotnictwa i Astronautyki w Krakowie. Inbox: Chcąc posiadać modele szkolnych Jak-ów skazani praktycznie jesteśmy na wyroby A-modelu. A ponieważ jest to bardzo niszowy temat to raczej nie ma co liczyć na to, że któryś ze światowych producentów pokusi się o wydanie tych konstrukcji na porządnym poziomie. A zatem nie ma co czekać, trzeba zakasać rękawy i ostro rzeźbić Jak 17UTI Jak 21 Jak widać oba modele łączy wspólna ramka z elementami silnika i górnymi powierzchniami płatów. Jest to ramka pochodząca z modeli Jak 15/Jak 17 i jej jakość jest na poziomie typowego szotranu Ramki z elementami kadłuba zostały wykonane już o wiele lepiej. Linie podziału są delikatne i w miarę finezyjne aczkolwiek jamy skurczowe są niczego sobie . Instrukcje zostały oparte na typowym dla A-modelu schemacie i można by rzec - reprezentują światowy poziom. Jak 17W Inbox odrobinę inny niż ogólnie przyjęte, ale chyba przejdzie Po prostu w ramach warsztatu spróbuję przemycić reaktywację gwiaździstej "22" na Jaczka w polskich barwach. Jako że nie samym "skrzydłem i usterzeniem" człowiek żyje, wisienką na będzie "reaktywacja" takiego oto wehikułu: któren to posłuży może do stworzenia jakiejś scenki lotniskowej. Rozważania czysto teoretyczne Schematy malowania są właściwie z góry narzucone ale zawsze można coś tam pokombinować. O ile schemat malowania Jak-a 71UTI nie budzi zastrzeżeń to mazianie Jak-21 owszem tak. W pierwszym wydaniu Amodel przedstawił samolot w kolorze zielonym. I jest to chyba kolor właściwy dla wszystkich prototypów z tamtego okresu. W drugim wydaniu całość jest w kolorze szarym. Jedynie numer jest ten sam i nie budzi zastrzeżeń. A zatem będzie trzeba przekopać internet do samego dna (no chyba że ktoś zna odpowiedź i podzieli się swoją wiedzą ) Największe moje zastrzeżenia budzi schemat malowania przyjęty dla polskiego Jak-a 17W. Jest on cały w kolorze srebrnym z czarnym numerem 11 (II). Nigdzie nie znalazłem fotki przedstawiającej taki schemat. Postanowiłem pomalować "Agatę" w następujący sposób: Co prawda za cholerę nie wiem czy jest to schemat prawidłowy ale mi się podoba. Tym bardziej że numer "I" można bez problemu pozyskać z kalek dostarczonych wraz z modelem ewentualnie "wypsikac" żółtym coby miał ten sam odcień co pas na stateczniku. Największą zagadką jest kolor całego płatowca - srebrny, szary czy różowy? I tu liczę na pomoc znawców "szachownic" I oczywiście mam zamiar "przenitowac" Jaczki żeby nie odstawały zbytnio wyglądem od pierwszej pary. To na razie tyle. Po zamknięciu w dniu dzisiejszym tematu "czerwonego charta" ruszam z obróbką materii metoda skrawania
  24. abtb

    Avia S199, Kp, 1/72

    Przyznasz, że dla "fana" wyrobów Amodelu taki zestaw (Kp) jest stanowczo relaksujący i samoskładalny Dziękuję wszystkim za uwagi i opinie na temat świeżo "upieczonej" Avii
  25. abtb

    Avia S199, Kp, 1/72

    Inny powiedział jeszcze więcej: "Model nie ma się podobać, ani nie ma odzwierciedlać rzeczywistości". Zgłupiałem kompletnie Co teraz ze sobą począć, dokąd zmierzać, w jaki wir się rzucić? Może zacząć hodować króliki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.