Skocz do zawartości

abtb

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6 051
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    248

Zawartość dodana przez abtb

  1. Było, oczywiście z japońskim latawcem
  2. A tam zaraz wzięło. Po prostu robię sobie dwa ostatnie małe latawce przed kolejnym "V" który dotarł do mnie razem z Beau Niby tak, ale podejście do tematu mam podobne jak w "poprzednim" odcinku, więc z tymi gondolami może być różnie. Co prawda zdjęcie jest łączone z samolotem o numerze LZ 293 ale na fotce jest raczej słabo widoczny, co daje możliwość "skrzywienia" historii we właściwym kierunku
  3. Witam Z racji jakiegoś dziwnego upodobania do tej latającej maszyny postanowiłem sięgnąć po raz kolejny po wyrób Airfxa Tym razem na warsztat trafiła wersja TF.10 (późna) i po raz kolejny TF.X "Towar" jeszcze cieplutki, świeżo przed weekendem dostarczony do moich łapek Beau TF.10 będę robił w pudełkowym malowaniu, przedstawiającym maszynę biorącą udział w walkach z partyzantką malajską w 1949r. Natomiast drugi Beau będzie przerabiany na maszynę Coastal Command o numerze LZ 293 Przeróbka o tyle łatwa że zestaw Airfixa zawiera właściwie wszystkie potrzebne elementy. Jedynym brakiem jest brak anten radaru co raczej nie nastręcza dużych problemów z wykonaniem Oczywiście zwracam się do znawców tematu o jakieś bliższe info co do rozmieszczenia anten pod kadłubem. Na chwilę obecną dysponuję jedynie taką fotką - niestety tylko wykonanego modelu (przepraszam za jakość fotki) Model posiada cztery anteny w miejscu mocowania zbiornika (torpedy) - być może są to po prostu uchwyty do torpedy/zbiornika oraz jakieś dziwne anteny pomiędzy silnikiem i wyrzutnią rakiet Antena zamocowana w "nosie" maszyny będzie poparta tą fotką Oczywiście jest też możliwość że poszczególne fotki odnoszą się do różnych typów radarów/anten i nie wszystkie należy robić w tym konkretnym egzemplarzu. Docelowa mam zamiar zrobić tego Beau w takim malowaniu I tu wyłazi na światło dzienne mały problem: schemat malowania Otóż na fotkach oryginału widać że gondole silnikowe są w kolorze płata jednak wszystkie znane mi wykonane modele mają gondole w kolorze białym Być może ktoś w którymś momencie przemalował te gondole ale fotki z takim schematem nie udało mi się znaleźć Oczywiście, biorąc pod uwagę że w modelach jest taki schemat malowania, należy przyjąć że jakiś kwit na to jest W każdym bądź razie dla mnie osobiście bardziej pasuje schemat z białymi gondolami W razie braku "kwitów" będę robił malowanie i układ anten na czuja i najwyżej jakieś S-F wyjdzie I na zakończenie informuję że łykend upłyną pracowicie a fotki z postępów pokarzę wieczorową porą
  4. Galerii jeszcze nie ma Ale temat jak najbardziej aktualny Wczoraj, przy okazji relaksacyjnego robienia kolejnego (-ych) beau wzięło mnie na skrobanie linii podziałowych. Tak więc szykuje się wznowienie tematu "Dedlain" wyznaczony na 8 czerwca Myślę że w tym tygodniu wrzucę już jakieś fotki z postępów
  5. Jakby z samolotu odpadł nawet ostatni kawałek farby to i tak japońscy mechanicy mieli obowiązek utrzymania hinomaru w idealnym stanie
  6. Chyba nam tu się szykuje "japoński" pojedynek Delikatnie i subtelnie. Góra mi się podoba , dół odrobinę mniej Minus za przesadnie czyste hinomaru na górnych powierzchniach i bokach kadłuba. Rażą "świeżością" w oczy i odstają od reszty. Jak się domyślam to kalki i "łoś" się nie utrzymał.
  7. Spięte podejście niestety nie jest gwarancją braku powyższych... Święte słowa Beczkę browara Koledze
  8. Zdroworozsądkowe podejście do tematu
  9. Ale go Kolega "poobijał". Bardzo dobrze że się taki egzemplarz pojawił bo akurat reprezentuje "drugą szkołę" japońską w przeciwieństwie do mojej Mi trochę bodą w oczy wręcz sterylne końcówki płatów od dołu w stosunku do reszty płatowca. Dół jak mniemam XF 12 a góra? I chyba się koledze "oberwie" za te farby jako nie zgodne z rzeczywistością Jestem "Na TAK"
  10. Kyofu malowałem tamką XF 11 I XF 12 natomiast Zuiuna: dół Gunze H61 a góra tamki XF 12. Czy są to właściwe odcienie, nie wnikam. W "mieszacza" farb raczej się nie bawię gdyż uzyskanie właściwego odcienia / koloru jest raczej mało prawdopodobne. No chyba że ktoś dysponuje oryginalną recepturą i składnikami - to i owszem A ciurkanie mililitrów do flaszki jest raczej mało skuteczną metodą bo ten kto uciurkał odcień w np. Japonii to dysponował farbami z partii produkcyjnej z 1990 a ja np z 2010 więc już same użyte składniki różnią się od siebie. A zatem jest to zabawa dla zabawy. Ale jak ktoś woli to proszę bardzo A efekt "pomarańczy" to niestety niewłaściwy lakier do wykończenia
  11. Dzięki za dobre słowo Teoretycznie każdy japoński samolot był kiedyś nowy i nie "ściorany"
  12. Podoba się, oszklenie wymalowane bardzo ładnie
  13. A gdzie się mieli wszyscy pomieścić jak Kolega "zajął" 8mb stołu swoimi pancerniakami Kartonów było stanowczo mniej ale za to dopisały żaglowce/okręty i śmigłowce (28 sztuk!!!) A mniej nie znaczy gorzej. Jak na stole nie ma ścisku to przyjemniej się ogląda i ocenia A Generał Mróz jak zwykle swoje zrobił
  14. Kolega NIE DOCZYTAŁ za co jest grant za "NAJCIEKAWSZY" Jak by było "za najbardziej popularny" to z pewnością wygrało by któreś z 14 "Zer" " modele ocenia komisja konkursowa powołana przez organizatorów wg zasady podoba się – nie podoba się. Organizatorzy zastrzegają sobie prawo własnej interpretacji regulaminu, decyzje komisji sędziowskiej są ostateczne i nie podlegają oprotestowaniu." - wyciąg z regulaminu a grant jest od: "firma Hinomaru hobby kits ufundowała nagrodę specjalną za najciekawszy model lotniczy w barwach japońskich". A zatem nie sędziowie tylko osoba prywatna która rządzi się swoim "widzi mi się" i uznała ten model za "najciekawszy" ( jeden z dwóch wystawionych wodnosamolotów) a nie za najlepiej zrobiony Wniosek: Dostałeś - trzymaj w szafie, bo będzie co niektórych bolało. Niestety kątów prostych w "drewnie" i "blasze" profilaktycznie nie mierzyłem bo by jeszcze wyszło ze brakuje po jakieś 0,2 stopnia i zaraz by się zebrała wyprawa krzyżowa "liczynitów" która by ruszyła "prostować" światopogląd producentom owych dodatków Więc proszę wypowiadać się na temat przedstawionych modeli a nie robić przysłowiowego "WAŁA" z fundatora nagrody i grawera. I to się nazywa "włożyć kij w mrowisko" a może w jakiś inny otwór Tak, jak wspomniałem na wstępie wadą zestawu są kalki które mają grubą folię. A żeby było ciekawiej Fujimi wpadło na pomysł i zrobiło dwa arkusze kalek - A i B. Arkusz A zawierał "białe" podkłady na które należało nałożyć "kolory" z arkusza B. I z tego właśnie wynika owa chamska podwójna grubość kalek. I dla tego wszystkie pozostałe oznaczenia robiłem od szablonów
  15. Że tak nieśmiało zapytam: a o ile km/h więcej Kolega fukną miejscową "autostradą"? Mam nadzieję że za dużo to Ci z kieszeni nie wyjęli I jak się domyślam kilka punktów w CV też przybyło A poza tym to impreza super pomijając problemy z mikrofonem Ku uciesze niektórych "wiatraki" latoś mocno obrodziły i było na czym oko zawiesić. W swoim lenistwie zrobiłem zaledwie kilka fotek I tyle
  16. Witam W tym oto miejscu chciałbym poinformować iż obok nagrody od Hinomaru Hobby Kits otrzymałem też nagrodę specjalną od firmy LUKGRAPH za "kolekcję modeli samolotów Jak" Z tego też miejsca serdecznie dziękuję panu Łukaszowi Sznajder za tak wspaniałe wyróżnienie i docenienie mojej skromnej kolekcji pierwszych odrzutowych samolotów Jakowlewa.
  17. Paczam i czytam, czytam i paczam. I jakoś nie mogę zaskoczyć. Jeżeli pod logo FineMolds jest napisane "Sajkonki w sosie" zamiast "Sajgonki w sosie" to przyznam szczerze że pismo "krzaczkowe" znam słabo i jakoś nie dostrzegam ortografa A jeżeli chodzi o "J" to może taki był kaprys fundatora? W sumie wpływ wielkości i ciężaru tej litery nie jest na tyle istotny żeby się tabliczka z gwoździa urwała Ale jeżeli Koledze chodzi o coś zupełnie innego to poproszę o jasne info bo mi tu już PW pęka od pytań o ortografa I dziękuję za pozytywną ocenę "wyrobów"
  18. Witam Na początek może coś o tytule: "adda11 napisał(a): Informuję że firma Hinomaru hobby kits ufundowała nagrodę specjalną za najciekawszy model lotniczy w barwach japońskich." "To trzeba ścisnąć poślady i coś zlepić ze "słoneczkiem" na kadłubie " Oczywiście mowa tu o konkursie w Mińsku Mazowieckim, a że informacja "wypłynęła" na dwa tygodnie przed imprezą stąd zostało tylko dwa tygodnie na zrobienie jakiegoś latawca w barwach japońskich. Postanowiłem zaryzykować, wyciągnąłem z magazynu wszystko co miałem związane z tematem i rzutem na taśmę postanowiłem zrobić dwa wodnosamoloty: - Kawanischi N1K1 "Kyofu" - Aichi E16A1 "Zuiun" Odrobina historii: "Kyofu" W 1940 roku, przewidując wojnę w której będzie zachodziła potrzeba operowania na dalekich obszarach, gdzie nie będzie żadnych baz lotniczych, marynarka japońska zgłosiła zapotrzebowanie na pływakowy samolot myśliwski do wsparcia planowanych działań desantowych na wyspach Oceanu Spokojnego. Firma Nakajima zaproponowała A6M2-N Rufe, pływakową wersję samolotu A6M Zero. Projekt przyjęto i zrealizowano, ale traktowano go jako półśrodek w rozwiązaniu problemu. Wytwórnia Kawanishi zajmująca się konstrukcją wodnosamolotów podjęła się budowy samolotu specjalnie przystosowanego do zamówienia. Projekt otrzymał oznaczenie Kawanishi N1K1 Kyofu (jap. - Potężny wiatr). Był to wodnosamolot z jednym środkowym pływakiem pod kadłubem i dwoma pomocniczymi pod każdym skrzydłem. Napęd stanowił 14 cylindrowy silnik gwiazdowy Mitsubishi MK4D Kasei 14, chłodzony powietrzem o mocy 1460 KM i dwoma przeciwbieżnymi dwułopatowymi śmigłami. Prototyp oblatano 6 maja 1942 roku. Silnik został później wymieniony na odmianę Mitsubishi MK4C o takiej samej mocy, ale z pojedynczym śmigłem trójłopatowym. Samolot był uzbrojony w dwa działka 20 mm i 2 km 7,7 mm. Podczas prób okazało się, że jest bardzo przyjemny w pilotażu i ma niezwykłą jak na wodnosamolot, dzięki specjalnym klapom, zwrotność. Rozpoczęto więc jego produkcję pod oznaczeniem N1K1 Kyofu Model 11. Do służby wszedł on w lipcu 1943 roku. Zmieniły się jednak wtedy warunki operacyjne, Japonia bowiem przeszła od działań ofensywnych do defensywnych. Był on wykorzystywany jako myśliwiec przechwytujący, do czego nie został zaprojektowany. Wyprodukowano więc zaledwie 100 samolotów tego typu. "Zuiun" Pod koniec 1940 wytwórnia Aichi Kokuki KK podjęła się opracowania nowoczesnego wodnosamolotu zwiadowczego i równocześnie przystosowanego do bombardowania z lotu nurkowego, który miał zastąpić wodnosamoloty Aichi E13A Raiun. Projekt takiego samolotu oznaczonego jako AM-22 opracował inż. Rishiro Matsuo, we współpracy z inż. Yasushiro Ozawą. W trakcie projektowania wymagania stawiane przez dowództwo lotnictwa marynarki uległy zmianie i ostatecznie prototyp był gotowy w 1942. Otrzymał wtedy oznaczenie E16A. Prototyp, wyposażony w silnik gwiazdowy Mitsubishi Kinsei 51, został oblatany w maju 1942, a następnie poddany szeregu próbom, które wykazały szereg usterek. Ostatecznie samolot ten został zatwierdzony do produkcji seryjnej dopiero w sierpniu 1943. Otrzymał oznaczenie E16A1 i nazwę Zuiun (pol. „pomyślna chmura”) i został wyposażony w nowy silnik Mitsubishi Kinsei 54 o mocy identycznej jako silnik prototypu. Produkcja seryjna samolotu trwała do sierpnia 1945, przy czym początkowo produkowano go w zakładach Aichi Kokuki KK, a później także w zakładach Nippon Hikoki KK w Tomioka. Łącznie wyprodukowano 255 samolotów Aichi E16A1 oraz 3 prototypy. W 1944 zbudowano także jeden prototyp oznaczony jako Aichi E16A2T, w którym zastosowano silnik Mitsubishi Kinsei 62 o mocy 1560 KM. W momencie kapitulacji Japonii we wrześniu 1945 samolot ten znajdował się jeszcze w fazie prób. (informacje zacytowane z Wikipedii) A teraz kilka słów o modelach: "Kyofu" to zestaw Hasegawy, przedstawia "późną" wersję wodnosamolotu ze zmienionym silnikiem i "krótkim" kołpakiem, natomiast "Zuiun" to zestaw Fujimi. A że czasu na "zabawę" było mało to postanowiłem nie prowadzić warsztatu tylko ostro wziąć się za robotę Oba zestawy jak to "japończyki" składały się bezproblemowo i bezszpachlowo Jedynym mankamentem zestawów jest dość słaba detalizacja wnętrza. Ale trzeba wziąć poprawkę na to że oba zestawy swoją premierę miały dość dawno i chyba już niekoniecznie są osiągalne w sklepach. Drugim, trochę kłopotliwym elementem są kalkomanie. Co prawda posiadają one bardzo dobry druk ale folia na których ją wydrukowano ma trochę za dużą grubość i jest widoczna po nałożeniu. W związku z tym postanowiłem wszystkie oznaczenia "państwowe" i "pływakowe" wypsikać fukawką. "Zabieg" ten uwieczniłem na fotkach: oraz kilka fotek "produkcyjnych" i "chemicznych" I tylko tyle uchowało się z warsztatu. Modele zrobiłem "na swój" sposób to znaczy poddałem w wątpliwość tezę o słabej jakości japońskich lakierów czyli - nie tłukłem, - nie obijałem (młotka używam w garażu do wbijania gwoździ) - nie soliłem (solę zupę a nie plastik) i w związku z tym wyszło jak wyszło. Jedynymi użytymi kalkami są numery taktyczne i napisy eklsploatacyjne (raptem pięć kalek na "Zuiunie" i sześć kalek na "Kyofu") Białe paseczki na usterzeniu "Zuiuna" też są wypsikane, podobnie paski na łopatach. A zatem po tym dłuuuugim wstępie prezentuję fotki gotowych wyrobów Można gryźć, kąsać, rzucać ch....., podważać słuszność przyjętej koncepcji powłoki lakierniczej i co tam jeszcze się komu zamarzy (pozytywne reakcje też można zamieszczać ) "Kyofu" Białe kropeczki to kurz (fotki robione na gorąco po powrocie z Mińska ) "Zuiun" I oczywiście familijnie: i "historycznie" I na koniec miło mi poinformować iż "Zuiun" został wybrany jako Serdecznie dziękuję firmom Hinomaru Hobby Kits i FineMolds za docenienie mojej pracy i przyznaną nagrodę. I tyle
  19. abtb

    Trzy razy Hurricane

    Nawet stary Matchbox przy tym "wypuście" to dzieło sztuki najwyższego lotu W wolnej chwili "natchnę" Kolegę paroma fotkami do dalszej pracy twórczej
  20. Eee, no bez przesady Jak dla mnie nie jest źle
  21. Zgrabnie wyszło Czekam na pierwsze kolorki
  22. To trzeba ścisnąć poślady i coś zlepić ze "słoneczkiem" na kadłubie
  23. Ano nie ma, warsztat mi się ślimaczy, a wręcz złapała mnie niechęć do przerabiania tablic przyrządów i doopa z robotą . Ale może po Lightningu jakoś się wezmę za kończenie rozgrzebanych tematów
  24. M.A.V. serdeczne dzięki za fotki. Szarobiałe malowanie aerofłotu jest piękne . Co prawda Mi 10k na razie odwieszam na kołek ale przymierzam się do innego bardzo ciekawego projektu z byłego ZSRR. Oj, będzie co pokazać
  25. abtb

    "Rasa", Revell, 1/72

    Tak jak pisałem wcześniej, kalki dostałem na konkursie w Wilnie jako dodatek do dyplomu za Ka-29 Wyrób typowo litewski, bardzo dobrej jakości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.