Skocz do zawartości

abtb

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6 153
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    248

Zawartość dodana przez abtb

  1. abtb

    "Rasa", Revell, 1/72

    Litwini na mocy kontraktu z bodajże września 2015 pozyskali od Niemców całą baterię haubic (albo i więcej, na pewno było uzupełnienie pakietu podstawowego o kilka-kilkanaście sztuk) wraz z wozami szkolnymi, dowodzenia i zaopatrzenia plus kilka sztuk w postaci złomu jako magazyny części zamiennych. Jeżeli chodzi o farby to odpowiem krótko - nie wiem i nie pamiętam. Model robiłem tak na "oko" tuż po premierze zestawu w Polsce, byłem wtedy na studiach tak więc chyba z 18-20 lat temu. Na pewno są to oleje. Ale czyje? Może Humbrola albo Modelaka (jakieś polskie), ewentualnie Agama. Licho wie, kompletna amnezja Model jest fragmentem "niemieckiej kolekcji" tzn są jeszcze w tych barwach: Marder, Fusch, Lusch i Leopard 2. Wszystkie w standardowym kamo robionym tymi samymi farbami. Wszystko stoi zakonserwowane i gotowe do "odgrzania" Przedmiotową haubicę po prostu wyciągnąłem z zakamarków magazynu i pokryłem lakierem akrylowym, W 2017 r. wystawiałem na imprezie w Wilnie parę swoich modeli i w ramach nagród (za Ka-29 ) dostałem kalki do trzech litewskich haubic. A że Litwini lubią jak ktoś robi "ich" sprzęt to zmyłem oznaczenia niemieckie i nakleiłem litewskie Efektem tego zabiegu był dyplom na imprezie w Kłajpedzie. W ramach przygotowań do imprezy w Borkach walnąłem "łosia" i BARDZO delikatnie przykurzyłem pigmentami. Niestety warstwa lakieru półmatowego w dość znaczny sposób "zredukowała" ten efekt. Ale da się poprawić A podstawka to efekt jednodniowego szaleństwa z tego co się pod rękę nawinęło
  2. abtb

    BTR-60P, ICM, 1/72

    Niestety malowałem za jasnym gunmetalem i trochę z własnej leniwości już nie przemalowywałem . Ale w takim układzie to żaden problem go przemalować i przetrzeć
  3. Podzielam zdanie "przedpiszącego" Pozwolę sobie nawet napisać także coś od siebie Było ok 400 modeli (plastik + karton) i ok 100 modelarzy, a zatem jak na pierwszy raz bardzo dużo. Modele dojechały z Polski, Litwy oraz Białorusi a zatem można by rzec że był to konkurs międzynarodowy. Organizatorzy przygotowali sporo miejsca więc było luźno i "wygodnie". Modele można było właściwie obejrzeć z każdej strony. Dużym zaskoczeniem (jak dla mnie pozytywnym) były medale, a w szczególności dla seniorów za zajęcie I miejsca. I chyba dość istotna informacja - pierwszy raz byłem na imprezie na której rozdawanie medali i nagród rozpoczęło się z dokładnością co do minuty z godziną podaną w harmonogramie. ŻADNEJ obsuwy czasowej. A zatem: da się? Ano da się! I na koniec parę fotek: (tylko plastik)
  4. Kolejny BTR, tym razem w wersji PB, znaczy się z wieżą Jak ktoś ma chęć to może
  5. Jak w tytule - BTR-60P, wedle "kwitów" ICM - sprzęt należący do "morpiechów" (piechoty morskiej) ZSRR, początek lat 70-tych
  6. Panzerhaubitze 2000 W litewskim malowaniu (standard NATO) o nazwie własnej "Rasa" A że moja "pancerka" odrobinę kuleje to wyszło jak zwykle Jak ktoś ma pytania to można pytać a ogólnie to można pisać I tyle
  7. Mam Kolegę na celowniku "Taktyczny Post Obserwacyjny"
  8. Skoro inaczej, to znaczy inaczej W oparciu o fotki przerobiłem dotychczasowy "ogonek" na bardziej pasujący do fotki I po wszystkim wyszło tak: I teraz można spać spokojnie I jeszcze raz wszystkim dziękuję za opinie i uwagi
  9. W sprawie odtworzenia oryginalnych kształtów i gabarytów wypowiem się tak: - mój "garbaty" A-4 jest połączeniem modeli Airfixa i Hasegawy (nr. kat. B09). Pomijając fakt wypukłych linii, może i kształt owiewki miał bardziej poprawny ale wymiarowo to był tak na oko 1/70 a może i 1/6-dziesięciu paru. Z kolei Airfix i Fujimi były praktycznie z jednej formy. Połówki kadłubów pasowały do siebie prawie idealnie, (Fujimi podeszło do tematu cwanie - przerznęło kadłub tuż za kabiną i daje w zależności od wersji właściwy nos z kabiną ) a skrzydła można było stosować zamiennie. Tak więc uważam że modelu w 100% zgodnego z oryginałem NIE MA. Zawsze znajdzie się jakiś babol. A tak w ogóle to dziękuję za pozytywny odbiór moich "jastrzębi" Po prostu nie sądziłem że jeszcze mogą się komuś podobać takie czyściochy w dobie "chemicznej" obróbki. "Nikt nie da Ci tego co mogą dać Ci klocki Lego"
  10. Czy aby Kolega za mocno nie wybrzydza?
  11. Taki sobie ten tytuł. Przy okazji odrabiania pracy domowej zadanej przez profesora Zatras-a, pstryknąłem parę fotek. A że fotki takie sobie bo i latawce też takie sobie to za bardzo nie ma czym się chwalić i co oglądać. Ale dla zabicia nudy pomiędzy kolejnymi etapami przebudowy/ budowy "ogonka" do torpedy w Beau wkleiłem parę fotek moich starych, poczciwych Skyhawków 1) Douglas A-4F "Skyhawk" , Marines, Model to połączenie nosa, garbu i uzbrojenia Hasegawy z płatowcem Airfixa. Wyszło tak Douglas TA-4F "Skyhawk", Marines, zestaw Fujimi Douglas A-4B "Skyhawk" "Zielona Jaszczurka", Navy, zestaw Airfixa Dlaczego Argentyna? A no dla tego: Douglas A-4P "Skyhawk", Fuerza AErea Argentina I na koniec familijnie: Modeliki zrobione na czyściocha, BEZ WASHA i innych udziwnień, prosto z pudła Można P.s. ogonek przerobiony i pomalowany
  12. Dziękuję za podpowiedzi, też podejrzewałem że to jakieś kominy są . Oczywiście będzie trzeba coś z tym zrobić. Dziękuję za dobre słowo Podszedłem do tematu relaksacyjnie, w związku z tym pozytywny odbiór mojego "ulepa" jest dla mnie pewnym ( nie ukrywam, że miłym ) zaskoczeniem
  13. Pozwolę sobie jeszcze wrócić do tematu odrobinę warsztatowego. Oczywiście "ogonek" w torpedzie przerobię zgodnie z fotką pokazana przez Zatras-a. Mam jeszcze jedno pytanie "techniczne" - chodzi mi o "ogonki" na dole gondol silnikowych. Wygląda to jak jakieś rury spustowe lub wydechowe. Co to JEST i czy powinno to "udawać" jakąś rurę czy jest to jakiś "monolit"?
  14. Zwalniam Plastik skończony Teraz czas na zakupy - rurka pitota i sonda do tankowania, być może fotel. I oczywiście odtwarzanie "hydrauliki"
  15. Wkleiłem prawidłowo, tylko mechanizm nie zadziałał Przerabiałem powierzchnie boczne (oryginalne były jak z płyt pancernych) ale zachowałem geometrię Airfixa. Nawet w tej chwili można to bez problemu przerobić Zacytuję się z warsztatu: "Do zestawu podchodzę olewająco tzn: - olewam poprawność wymiarową (tą pozostawiam dla "liczynitów" ) - olewam poprawność historyczną schematu malowania ( to pozostawiam "historykom" ) A zatem relaksująco i bez spinania pośladów " Czyli jakoś przeżyję
  16. Dół Pactrą A113 (sky), góra Gunze H333 (ekstra dark seagray BS381C/640), wykończenie mieszanką Pactry A48 (mat) i A9 (półmat)
  17. Aaa tam Kolejnego będę robił? A może faktycznie pora odświeżyć "towar" na półce
  18. I tak oto dotarłem do galerii końcowej Krótko: model prosty, łatwy i przyjemny w budowie. Właściwie polecam każdemu. Ilość zużytej szpachli znikoma a nawet żadna. Tak więc typowe klocki lego. A zatem zapraszam do galerii familijnie: A zatem można
  19. Na razie tak, bo mam wenę, ale jak mi minie to i rok posuchy będzie A poza tym należą się Koledze za ubiegnięcie mnie z tematem. Ale nic to, pozbieram się i konkurencję założę Na razie szykuje się kolejny "herbaciarz". Model rzadki na forum jak kaktus na polu kapusty Szpachla nie gryzie, nie kąsa, i toksycznych znamion na skórze nie zostawia Wybrzydza Kolega Tak jakoś, znaczy się trzeba obalić w jakimś przybytku i rozmowę techniczną przeprowadzić A Lightning już się wyszlifował i drobnicą oklejon będzie
  20. Lecimy z tematem dalej Ślady po wypychaczach usunąłem, co się dało to popsikałem fukawką i złożyłem w całość: kanał wlotowy, dysza, kokpit Następnie całość "zamknąłem" i pokitowałem. Niestety w porównaniu z Beau tu jest trochę więcej dziur. Kadłub przeszlifowałem, dokleiłem skrzydła, usterzenie, płetwy. Tu niestety też odrobina szpachlowania. I tyle. Niedziela pod znakiem papieru ściernego i zabieram się za drobnicę
  21. Witam Krótko i na temat: Zamykam warsztat bo: SKOŃCZYŁEM Galeria wkrótce
  22. abtb

    Hawker Fury MkII A.Model 1:72

    Powiem szczerze - jestem zaskoczony W pierwszej chwili nawet nie załapałem że to A-model. Ładnie wyszedł, Jestem stanowczo na "tak"
  23. abtb

    A-26B Invader Italeri 1:72

    "Szczelby" pierwyj sort Zapodaj namiary, Może Kolega Bengal się skusi i da gotowce.
  24. abtb

    A-26B Invader Italeri 1:72

    Lufy "artylerii" to ja jakoś słabo widzę Mam nadzieję że pójdą do wymiany A i górną wieżyczkę Kolega "wyskrobie" z okowów nadlewek
  25. Witam "Jeta" będę robił W związku z tym że Beau wypada już z warsztatu postanowiłem sięgnąć po kolejnego "zalegacza" który to już na moje oko "dojrzał" i skonsumować być powinien . Znaczy się LIGHTNINGA robić będę, z Airfixa (new toola) Odrobina historii: Pierwszym, myśliwskim wariantem Lightninga był model F Mk.1 (w skrócie F.1) oblatany 29 października 1959r. Wersji tej zbudowano tylko 19 sztuk. Kolejną wersją był nieco ulepszony Lightning F.1A zbudowany w liczbie 28 sztuk. Wersja F.2 została oblatana 11 lipca 1961r, zbudowano 44 sztuki. W drugiej połowie lat 60, 31 samolotów wersji F.2 przebudowano do wersji F.2A. Wersja ta posiadała większy podkadłubowy zbiornik paliwa, ścięty statecznik i nowe skrzydła oraz hak do lądowania (w celu skrócenia dobiegu) Wymieniono dotychczasowe silniki na nieco nowsze Avon 211R. Z uwagi na mniejszą masę i zuzycie paliwa, wariant ten miał największą długotrwałość lotu - 2 godziny Uzbrojenie składało się z 2 działek ADEN kal. 30mm i dwóch rakiet Firestreak. Wariantowo można było stosować 4 działka ( w tym układzie rezygnowano z rakiet) Początkowo Lightningi były używane jako myśliwce przechwytujące obrony punktowej (z uwagi na mały zasięg) chroniąc m.in. bazy bombowców serii "V" (w sam raz na "bodygarta" dla mojego Valianta ) W 1987r. miał miejsce ostatni lot operacyjny, a 30 kwietnia 1988 wycofano ostatniego Lightninga ze służby liniowej. Ciekawostki: - w wypadkach lotniczych utracono 84 samoloty - jedyne użycie "bojowe" to zestrzelenie brytyjskiego Harriera, który leciał niesterowny po katapultowaniu się pilota na skutek awarii Inbox: Części za wiele nie ma, ot tak w sam raz na dobrą zabawę Model będzie "popełniony" wg takiego schematu malowania: (na którym to przećwiczę "nowe" założenia malowania srebrnego/ amelinowego kamuflażu) Ufff, wystarczy Lecimy z warsztatem. Na początek tradycyjnie walka z ze śladami po wypychaczach: Co prawda "najważniejsze" to zakitować te we wnęce podwozia, bo reszty ( w kanale wlotowym i dyszach) i tak nie będzie widać. I tyle. Na razie schnie i wiąże, wieczorkiem szlif i pierwsze zabawy fukawką. Ciąg dalszy relacji tradycyjnie kiela północy Albo jutro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.