Skocz do zawartości

Corsair

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    358
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Corsair

  1. Corsair

    DFW C.V

  2. Corsair

    LFG Roland D. VI

  3. Corsair

    Halberstadt CL.II

  4. Dokładnie ... podstawka bardzo by się przydała. Zwłaszcza, że potrafisz Przydało by się troszkę pomęczyć blachy (jakieś wgniecenia )
  5. Sekundę to może jest nad nimi... najpierw się samolot słyszy, potem się widzi jak się zbliża. http://www.youtube.com/watch?v=hvDDDKnNhuE - tu masz pokazaną reakcję na samolot nad głową.
  6. Sądzę jednak, że tragedia kolegi nie ociągnęła by uwagi od realnego niebezpieczeństwa jakim jest samolot wroga nad własnymi głowami. Dodatkowo zawsze ktoś by do niego starał się strzelać, lub choćby próbował się chować.
  7. Corsair

    Zwraczony BA-3

    Mniemam że okopcenia też będą ?
  8. Corsair

    Vickers Wellington Mk. 1 C

    viewtopic.php?t=10350&highlight= przyda się coś ?
  9. He, he... domyślam się, to była tylko aluzja do pixelowych wyczynów kol. Avi'ego
  10. Zgadzam się z przedmówcami: podłogę na pace i ławki można by było jeszcze leciutko styrać Chyba, że fotki nie oddają w pełni efektu. No i te plamki, jakieś takie duże, w porównaniu z wyczynami Seweryna...
  11. Zainwestuj lepiej w cienką żyłkę. Dużo lepiej się klei do plastiku niż metalowy drucik. No i ma niewielką, ale zawsze rozciągliwość. Można jeszcze użyć nitek z pończoch, ale tu wymagana jest współpraca płci przeciwpołożnej dobrowolna lub niekoniecznie.
  12. Co do Radomia takie są plany.. Zobaczymy jeszcze co życie pokaże (czyt. żona ...)
  13. Nie przesadź to, były walki w mieście a nie na błotnistych stepach. Jak dla mnie syf jest obecnie w stopniu BDB. W rzeczywistości pewnie był by jeszcze pył "ceglasty" ale go sobie odpuść bo wyglądało by to jak rdza. Tak jak jest obecnie - jest w porządku.
  14. Najpierw określ skalę w jakiej chcesz to zrobić. Od tego wiele znaczy. Krok drugi to prześledź relacje warsztatowe, tam znajdziesz odpowiedzi na wszystkie nurtujące Cię pytania. viewforum.php?f=90
  15. Masz na koncie już coś mniejszego? Zacznij od małych podstawek. W dużej dioramie łatwo o kicz. Dokładnie tak.
  16. Mogła by być - z podkreśleniem czasu przeszłego niedokonanego . W tym modelu nie zamierzam już nic ruszać finito la guerra . Wystarczyło mi jedno powtórne wklejanie górnego zastrzału Wzbogaciło mi to znacznie zasób kombinacji słów, potocznie uznanych za nieobyczajne i nieprzyzwoite. Dodatkowo jeśli już się tak bawić dokładnie to trzeba by się było oprzeć na tej dokumentacji: http://www.wwi-models.org/app/album/Acn.php?base=%2FPhotos%2FGer%2FFok_EIII&hdr=Fokker+E.III&picInx=3 a tu widać jeszcze pewne braki . Dodatkowym minusem jest dwuwymiarowość blaszek (są po prostu płaskie), co razi zwłaszcza na goleniach podwozia, czy kratownicach kadłuba - to wszystko powinny być rurki. Można by było oczywiście na podstawie blaszek pokleić profile PCV i uzyskać lepszy efekt... może kiedyś w następnym wcieleniu moim lub modelu. Jednak jak wspomniałem wcześniej myślę intensywnie nad golasem w większej skali i tam może jakieś częściowe poszycie wydłubię. Nadziałem się onegdaj na wschodnich stronach na zestaw Albatrosa w skali coś około 32 czy jeszcze mniejszej. Części cięte laserem z drewna, wzbogacone o biały metal i plastik. Wada tego zestawu to cena i konieczność ponownego znalezienia go w sieci a to może potrwać... Jeśli pamiętam był to rosyjski wyrób (nie mylić z japońskimi w skali 1/8 (?) ) Cena oscylowała w granicach kilku stówek, ale raz kozie śmierć .
  17. Lakier rozlany na wodę szybko zastyga tworząc cienką przeźroczystą błonkę. Stosuje się to jako pokrycie do mikro modeli latających (halówek). Myślałem o pokryciu takim poszyciem 1/2 powierzchni modelu i lekkim opyleniu aerkiem tak by uzyskać efekt półprzeźroczystości. Niestety szkielet modelu jest bardzo wiotki i wszelkie manewry wymagają obchodzenia się jak z jajkiem, grożąc deformacją. Poza tym to by było modelarskie maximum perversum a uzyskany efekt niepewny i pewnie niewspółmierny do nakładu pracy. Co do zakazu wystawiana na modelworku , Wasze modele nie raz biją ten o głowę często nawet z szyją , ale miło że ktoś "zawiesił oko" na moich wypocinach.
  18. Pomysł na ten trening narodził się sam. Motywacją była cena zakupu oscylująca około 25 zł. Trzeba przyznać, że dzięki temu pan sprzedawca był bardzo przekonujący. Niestety modele te już obecnie nie są produkowane, a szkoda :( było jeszcze parę fajnych maszynek do zlepienia.... W chwili obecnej można je dostać z drugiego obiegu, ale cena zabija. Jednak nakręciło mnie do tego typu dłubaniny i chyba sprawię sobie jakiś zestaw "golasa" w większej skali. Co do prac Wojtka widziałem je raz czy dwa, przekierowany do nich przez google (wystarcza mi jedno forum).
  19. Corsair

    I-15 ICM, 1/72

    Model prezentuje się bardzo dobrze. Każdy kto malował model w całości na srebrno wie, że nie lada sztuką jest odpowiednie spasowanie części, szpachlowanie i polerowanie pod farbę. Srebrny kolor bezlitośnie podkreśla błędy. Ja takowych na tych fotkach nie dostrzegam. Brawo.
  20. Motek + przecinak i "bedzie Pan zadowolony..." Miałem zatytułować "WW I - Jurasic Park", ale zmieniłem zdanie, dzięki temu jest większa "oglądalność" Cóż ... takich czasów dożyliśmy Nurtuje mnie obecnie problem, czy z taki modelem można startować w konkursie modeli plastikowych ? No chyba , że uznamy że to silnik z kompletem blaszek ... dużym kompletem... taki Big Ed ...
  21. Dzięki za miłe komentarze. Co do nalania paliwa w zbiornik pomysł odpada... zbiornik przecieka ... Myślałem o pokryciu szkieletu błoną lakieru nitro rozlanego na wodzie... ale sorki, chyba bym się wykończył, tzn narząd wzroku bym wykończył. Poniżej fotki w dziennym świetle :
  22. Jak go zwał tak go zwał, ale oczy się do niego świecą .... Ciekawym czy w kraju da się go zanabyć ?
  23. Na pomysł wykonania takowego dziwadła wpadłem przypadkiem i jak to z przypadkami bywa okazało się to świetną zabawą. W założeniu miał to być trening w użyciu blach, wcześniej tylko raz czy dwa z nich korzystałem. Model nabyłem po nieprzyzwoicie niskiej cenie (przeceny w sklepie), więc mimo że to nie moja skala, podjąłem się tego nie lichego zadania. Model to Eduardowski zestaw stripdown E.III w królewskiej skali 1:72. Składa się z trzech blaszek oraz jednej lichej wypraski. Niestety w zestawie brak nalepek . Model składa się jak klocki lego, tyle że w rękawicach bokserskich... Blacha i klej CA nie dają możliwości użycia podstawowej reguły "trzy razy przymierz, raz sklej". Do tego dochodzi konieczność delikatnego obchodzenia się z bryłą... uwierzcie nie było to łatwe, przewrócona buteleczka kleju narobiła szkód jak prawdziwy szrapnel Dodatkowo niektóre elementy w cudowny sposób znikały na podłodze, która oczywiście musi być w tym samym kolorze .... za sukces uważam fakt że odnalazłem je wszystkie ... modelarstwo uczy cierpliwości... podobno... Model został "oszczędnie" pokolorowany. W internecie nadziałem się na fotki tego modelu w wersji pełen kolor i uznałem że wygląda tak dziadowsko. Przeleciałem tylko blachę łosiem Miga, dzięki czemu nabrał lekkiej patyny i nie błyszczy się jak nie przymierzając psie cojones... Teraz główkuję nad podstawką.
  24. Taśmę takową szeroko można stosować do niecnych, modelarskich celów. Co do kleju- to kiepsko się go usuwa gdy trzeba "zrezygnować" z taśmy w danym miejscu (jedynie WD-40 daje radę usunąć ten klej). Oto test wykonania osłony silnika (niestety nieudany ze względu na powstające fałdki) Świetnie za to wyszły okucia na zastrzałach (lekko złosiowane by się nie błyszczały znacznie.
  25. Corsair

    blaszaki typu Zoom

    Spoko.. nie takie blaszki straszne jak je malują. Dobry nożyk, podkład do cięcia (używam grubej plexi ), odrobina wyobraźni i do przodu , a efekt uzyskany przechodzi najśmielsze oczekiwania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.