Tak, ten sam płatowiec, chyba wszystkie próby z uzbrojeniem strzeleckim i ppk były prowadzone na nim. Kilka lat wstecz, jeszcze na studiach, podczas praktyk w Świdniku, widziałem go osobiście, ale nie był to najweselszy widok - wciśnięty w kąt hangaru, po kanibalizacji części. Nie ma u nas niestety tradycji eksponowania prototypów w muzeach, a szkoda.
A firma to się Denel nazywała - ta sama z resztą, która produkowała (produkuje?) CSH-2 Rooivalk. Swoją drogą, pamiętam te plotki, że może zakupimy CSH-2 dla Lotnictwa Wojsk Lądowych, co to był wtedy za news ;)