Skończyłem dziś pierwszego z używanych w lotnictwie polskim nadźwiękowego szturmowika. Model nieco toporny w obróbce, ale to ze względu na jego wiek - części czasem łamały się w ramkach, kadłub skręcony, etc. ale ogólnie dobrze się przy nim pracowało. Problem był za to z kalkomaniami, raz, że zestawowe numery (które musiałem wycinać po krawędziach koloru, bo arkusz był cały pożółkły) zdołały się postrzępić i pokruszyć po nałożeniu zanim pokryłem je lakierem bezbarwnym a dwa, że i szachownice techmodu do specjalnie wytrzymałych nie należą.
Model wykonałem w konfiguracji na bombardowanie atomowe z bombą IAB-500 (a raczej taka jej imitacją, jaką byłem w stanie wykonać ;) )