Jeszcze nigdy nie prezentowałem na tym forum żadnego ze swoich modeli a jestem ju tu kilka lat więc wrzucę tu coś w ramach debiutu
Prezentowana miniatura nie jest jakimś wybitnym dziełem modelarskim, ot zwyczajny prosty i szybki projekcik praktycznie z pudełka. Model został ulepiony w ramach klubowego przedsięwzięcia IPMS Świdnica we współpracy z fenomenalną Armą Hobby która sprezentowała nam swoje zestawy. Jednak aby moja miniatura nieco się wyróżniała w tłumie modeli wykonanych przez moich kolegów postanowiłem wybrać dla niej wyrazistą i nieco nietypową wersję w rzucającym się w oczy malowaniu. Cała dotychczas zbudowana przez naszych klubowiczów kolekcja miała premierę na tegorocznej Babarybie w Warszawie.
Moja miniatura przedstawia powojenną modyfikację samolotu P-39Q Airacobra dostosowaną do wyścigów powietrznych. Airocobra przeszła terapie odchudzającą i wzmacniającą, usunięto z niej około 200 kg wyposażenia a silnik podrasowano do 2000KM, wprowadzono też cały szereg innych modyfikacji. Jednak wyścigu nie wygrywa się tylko samą mocą i prędkościom a przede wszystkim zwrotnościom, a tu Airacobra nie miała sobie równych. W rezultacie pierwszy powojenny wyścig Thompson Trophy z roku 1946 został zdominowany przez Airacobrę z numerem 84 pilotowaną przez Texa Johstona, który ostatecznie wygrał tą prestiżową rywalizację powietrznych asów zdobywając główną nagrodę . Airacobra uzyskała najwyższą średnią prędkość na wszystkich okrążeniach 673.189km/h natomiast maksymalna odnotowana w wyścigu prędkość tego samolotu wynosiła 703km/h .
Model powstał w oparciu o znakomity zestaw Airacobry w skali 1/48 wydany przez Armę Hobby. Jednak wyścigowa wersja wymagała wykonania kilku modyfikacji bazowego zestawu takich jak usuniecie uzbrojenia, opancerzenia, świateł nawigacyjnych, oraz imitacji płóciennego pokrycia powierzchni sterowych. Do modelu dodałem czteropłatowe śmigło które zrobiłem od podstaw, zmieniłem również wydechy na takie z Kingcobry. Kolejne modyfikacje dotyczyły powiększenia za kabinowego chwytu powietrza i dodania dodatkowej chłodnicy oleju pod kadłubem oraz listew wzmacniających tylną sekcje kadłuba. Poprawiłem i uzupełniłem w drobne detale wnęki podwozia, pocieniłem krawędzie spływu skrzydeł i usterzenia, poprawiłem wygląd klapek chłodnic oraz zmniejszyłem grubość pokryw komór podwozia. Cały model przenitowałem opierając się na rysunkach oraz dodałem do kabiny figurkę pilota Texa Johstona. Miniaturę pomalowałem farbami z palety MR Hobby. Kalki Cartografu pochodzą z zestawu z limitowanego Accurate Miniatures i są niezłej jakości ale mają kilka błędów jednak przy kalkomaniach produkcji Draw Decal wydają się być wręcz doskonałe.
Nie jest to moje ostatnie słowo w temacie Airacobry, bowiem samolot ten tak bardzo mi się spodobał ze szykuję kolejny model
Pozdrawiam Marcin UZI Matejko