Forest, piszesz, że nie wszystkie elementy da się pokryć aero.. Jakieś przykłady? Bez złośliwości pytam. W japonce pędzla używam tylko do weatheringu. Najdrobniesze blaszki i zakamarki są pryskane. Większość osobno lub po maskowaniu.
Wiadomo, tak jak zwykły skalpel i nożyczki to nadal podstawowe narzędzia w chirurgii... Inne elektryczne zabawki to tylko "ułatwienie" w osiągnięciu dobrego wyniku. Da się nożyczkami wszystko przeciąć i założyć pierdyliard podwiązek - kwestia wprawy. Tylko po co? Długo, niebezpiecznie, a efekt delikatnie mówiąc taki sobie będzie.
Rozumiem, że malowanie pędzlem przedstawiasz jako rodzaj artystycznej dogmy modelarskiej. Ale o ile w szeroko pojętej sztuce wizualnej rezygnacja z "ułatwień" w postaci np. sztucznego oświetlenia w filmie może mięć sens to modelarstwie takiej analogii nie widzę. Efekt końcowy jest mniej subiektywnie odbierany. Albo coś jest technicznie dobrze pomalowane albo nie - analogia z chirurgią wydaje mi się bardziej odpowiednia.
Tyle z moich mUndrości w robocie
P.s. dawaj galerię legendarnej KIRI lepiej!
Pozdro