Dobra Panie i Panowie. Po dwóch latach wracam do tego projektu z zamiarem jego skończenia. Sprawy maja się następująco. Ponieważ pierwotna wersja wyglądała jak chałupa sklejona przez ślepego gimnazjalistę w trakcie skróconej przerwy , na kolanach kolegi który jarał szluga ,postanowiłem - to wykonać jak prawdziwy modelarz i się przyłożyć. Nie oszukujmy się ,ale wynikło to z powodu tego ,co prezentują koledzy w 1:72(zwłaszcza ten jeden, wszyscy wiemy o kogo chodzi ;] ) ,w efekcie mi nie wypada wyjść na gamonia i odwalać taką chałturę. Poniżej wstawiam zdjęcia tego co udało mi się jak na razie poprawić, znaczy zniszczyć. Ofiary niestety były nieuniknione.
Pozdrawiam wszystkich tych którzy czekali na finał warsztatu(a się nie doczekali ,choć zapewne ich nie ma ) oraz tych którzy pierwszy raz to czytają.