Banny
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 064 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Banny
-
Co do jakości samego modelu Mastercrafta nie będę polemizował, nie da się ukryć że jakość jest adekwatna do ceny. Choć nie wykluczone, że wykorzystam z niego część napisów eksploatacyjnych oraz rakiety AGM-65 (w sumie oprócz wrodzonej ciekawości po to go właśnie kupiłem). BTW Czy natrafił ktoś na zdjęcie naszych F-16 z Maverick'ami?
-
A propos kalek, to na pudełku F-16 Mastercrafta pojawiło się malowanie TIGER zarówno na box-arcie jak i profil na boku opakowania... Niestety w środku nie ma tego co sugeruje pudełko, ale być może z czasem zestaw będzie konfekcjonowany z taką kalkomanią.
-
Gawędy modelarskiej ciąg dalszy... Modele produkcji zachodniej w okresie komuny były dla mnie bardzo trudne do zdobycia. Kiedy w końcu lat 70-ych kiedy zainteresowałem się modelarstwem, złote czasy w CSH się już skończyły i "gierkowski" towar został wykupiony. Zresztą mieszkałem w małym mieście, gdzie nie było możliwości zakupu, i to nie tylko w oficjalnym handlu ale i nie było giełd modelarskich. Poza tym moja "siła nabywcza" jako nastolatka była dość nikła... Szansa jednak pojawiła się, bo ojciec sporadycznie wyjeżdzał za "żalazną" kurtynę. Tata oczywiście nie znał się na lotnictwie, ale przed wyjazdem wyposażałem go w karteczkę z listą typów, które mnie interesowały. Zaopatrzony w taką ściągę pierwsze "zachodnie" modele przywiózł mi w roku 1979 z Londynu. Wśród nich był właśnie ten F4U-4 Corsair. Pamiętam jak byłem zachwycony wspaniała składalnością tego dwukolorowego produktu Matchboxa. Model wiele lat stał na półce niemalowany w oryginalnej formie, tylko z nałożonymi kalkomaniami. Ale po kolejnej dekadzie, czyli w końcu lat 80-ych, model dojrzał do pomalowania i do mojej pierwszej próby naniesienia odrapań. No i gwiazdy malowałem białą emulsyjną na własnoręcznie przygotowanych szablonach! Wszystko pędzlem oczywiście. Efekt może nie jest porywający, ale darzę ten model sporym sentymentem, jest to jeden z najstarszych eksponatów w mojej kolekcji. Przy okazji "remontu" wymieniłem golenie podwozia, które były bardzo filigranowe, tak że łamały się pod ciężarem modelu. Po wielokrotnej naprawie poszedłem po rozum do głowy i zastąpiłem je nowymi, znacznie grubszymi, goleniami zrobionymi z ramki. Do dziś podwozie "trzyma"! A tu fotka grupowa z młodszymi o ponad ćwierć wieku kolegami piratami:
-
Albo model do przemalowania na pustynny. Ewentualnie dalekowschodni. Zresztą kamo wyszło tak sobie, także warto rozważyć taką opcję...
-
Zdjęcia słabe, bez zbliżeń nie widać detali, ale model wygląda całkiem fajnie. Co do brudzenia to preferuje bardziej stonowane wykonanie, to kwestia gustu. Ale jest trochę niekonsekwentne, bo od wydechów osmolony a wnęki km-ów czysciutkie...
-
Cofnij się do pierwszej strony wątku, tam pokazałem fotkę IIc z 309go...
-
Kilka kolejnych wspominek z lat 80-ych... Na początek Jastrząb zrobiony z prymitywnego wtryskowego zestawu rodzimej produkcji, opracowanego przez jakiegoś rzemieślnika czy też spółdzielnię. Pamietam dość dziwne, półprzezroczyste tworzywo, podobne jak w starych mydelniczkach. Model może nie najwyższych lotów, ale wtedy sklejało się wszystko co wpadło w ręce, a prototyp polskiego myśliwca był na swój sposób pewną ciekawostką. Kolejny polski akcent to novowski MS 406. To niestety jedno z gorszych opracowań FROGa, bardzo słabo przypomianający oryginał, ale okres permanentnych braków u schyłku komuny nie sprzyjał wybrzydzaniu. Kolory wzięte zupełnie z sufitu, bo jakoś niewiele było informacji o francuskich barwach, o wzornikach nie wspominając. Tym niemniej ten model jest już malowany Humbrolami, pędzlem oczywiście. Choć nie tak dawno użyłem go do przetestowania kładzenia lakieru bezbarwnego po nabyciu aerografu.
-
Bo w tej skali naturalny cień i bez washowej pomocy "gra" na zagłębieniach.
-
No i świetnie! Tego się trzymaj. Wcale się nie dziwię, bo nie było takiej wersji produkcyjnej z tego co mi wiadomo. Oznaczenie to rezerwowano jakiś czas i zamierzano je użyć przy modernizacji europejskich F-16A/B, ale bardziej przyjęła się nazwa MLU...
-
No to zerknij na zdjęcie innej wersji, naprawdę nie problem znaleźć kolorowe fotki. Na podstawie takiej dokumentacji barwy można ocenić ze sporym przybliżeniem i wybrać farby dostępne od ręki. Trochę więcej modelarskiej zaradności i umiejętności samodzielnego decydowania, bo trudno oczekiwać podania super-detali jak na talerzyku. Zresztą nawet jak ktoś ci napisze, że czerwony przełącznik na jakimś panelu ma określony FS, to kupisz specjalnie ten odcień???
-
A w czym problem z tym kokpitem? Instrukcja powinna podawać kolory, a najlepiej odnaleźć zdjęcie wnętrza interesującej nas wersji i na nim się wzorować.
-
Curse, w necie są dostępne przeliczniki barw np: http://scalemodeldb.com/paintcharts/modelmaster http://www.paint4models.com/ także możesz sobie poszukać odpowiedników.
-
No to masz "szerszy" wariant, czyli GE wlot/wylot. Poszukaj jakiegolwiek F-16A, to powinien mieć części P&W, tylko trudno orzec jak będzie ze spasowaniem. Osobiście sugerowałbym dokupienie F-16A Revella (ok 40pln). Przy okazji warto rozważyć czy płatowca nie warto zrobić właśnie w oparciu o Revella, który ma lepszą sylwetkę.
-
Mikele, zmierzyłeś ten wlot? Jak mniejszy to będzie OK.
-
Ja bym użył owiewki i tylnej części z owiewki wtryskowej, a części środkowej (odsuwanej) z vacu. Przy takim rozwiązaniu można spokojnie ciąć z marginesem bezpieczeństwa, a później dokładnie detal obrobić.
-
Najgorszy zestaw na jaki kiedykolwiek trafiliście
Banny odpowiedział jkorjat → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Znalezienie info z ktorego roku jest model nie stanowi problemu, a na stareńkie modele czyli vintage jest coraz większy popyt, także chyba nie ma powodu do sarkania, że na rynku pojawiają się wznowienia klasycznych modeli sprzed ponad pół wieku? Tym bardziej, że niektóre osiągają spore ceny na serwisach aukcyjnych (zerknijcie jakie kwoty osiagają u nas Hellery P-11c czy Karaś!). Dotyczy to nie tylko Airfixa, ale i Revella który wydaje zarówno Matchboxy (Gladiator, Fury, Walrus...) ale i własne klasyki (np P-51D czy Bf-109E). Szkoda jedynie, że takie modele nie są wyraźnie oznaczane jako "vintage", bo może to pachnieć naciąganiem klienta. Robi to jednak np Italeri wypuszczając limitowane serie "staroci" z wyraźnym logo "vintage". -
Najgorszy zestaw na jaki kiedykolwiek trafiliście
Banny odpowiedział jkorjat → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Chyba warto rozróżnić stare zestawy od współczesnych nieudaczników. Np wspomniany Gladiator jest z roku 1956 i jest to jeden z najstarszych modeli Airfixa, także trochę szacunku się należy. A Hurricane Lotni pewnie, że jest kiepski, ale był oferowany w latach PRLu, także nijak się ma do modeli współcześnie produkowanych. -
Współczesne "rury" to zdecydowanie nie moja działka, ale z tego co zauważyłem dysze różnią się "płytkami". W P&W (czyli polskich) są nieco węższe. Moim zdaniem detal pokazany przez Mikele znacznie bardziej przypomina GE.
-
Podobieństwo to względna rzecz... Wymiary wlotu podałem wyżej, to sobie sprawdzisz. Generalnie ja nie jestem purystą, także Mastercraft ładnie złożony i pomalowany będzie też OK!
-
W sumie jak nie podchodzić z precyzją, to i Mastercraft będzie OK... Dysza na pewno nie jest odpowiednia, wlotu na oko nie potrafię ocenić, bo kształt jest podobny. Szerokość wlotu wynosi 13 mm dla wąskiej wersji i 19,5 mm dla szerokiej (przynajmniej w Revellu). Producenci zestawów często załączaja obydwa typy dyszy (które są różne dla GE i PW) oraz dwa różne wloty z obudową, co umożliwia praktycznie budowę każdej wersji bez przymykania oka. Przynajmniej tak jest w zestawach Revella i Hasegawy. Wydaje mi się że Academy też tak ma w niektórych edycjach. Należy się rozeznać wcześniej w wersjach i zawartościach pudełek, wtedy nie trzeba naginać rzeczywistości na zasadzie jak się nie ma co się lubi...
-
Generalnie trochę dziwne podejście do tematu. Jak ktoś chce wykonać niskobudżetowy model, to nie pakuje kasy w blaszki czy vacu... Zreszta oszklenie w markowym modelu jak np Hasegawa będzie zapewne bardziej przejrzyste niż vacu. A co do Hobbybossa, to jak dobrze kojarze akurat w MS-406 kadłub nie jest pełen jak w większości innych modeli tej serii, choć oczywiście dopasowanie blaszkowego wnętrza przeznaczonego do Hase może byc kłopotliwe.
-
MiG 21 n/b 9107 "ZŁOTY" Fujimi/QB/Pavla/Ardpol/1:72
Banny odpowiedział Robert Ostrowski → na temat → [L]Warsztat
Zaprawki są na bazie nitro, także pryskaj z daleka żeby model sie nie rozpuścił... -
Wykonanie mnie się bardzo podoba i jest zbliżone do mojego pojmowania vintage.
-
Efekt może i ciekawy, ale mam wrażenie że malowane jest przekombinowane i przez to mało realistyczne wbrew intencjom.
-
Nie tylko kształt plam jest nie teges, ale są zbyt ostre i brakuje charakterystycznego ciemniejszego obramowania wokół plam... Moim zdaniem w 1/72 można by to sobie tak uprościć, ale w 1/48 nie uchodzi.
