Banny
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 064 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Banny
-
To na pewno są światła pozycyjne, zresztą ten układ świateł jest stosowany w wielu japońskich samolotach. Tak na marginesie to fajnie że Fujimi odtworzyło ten detal. W skali 1/72 to nie takie oczywiste, często producenci pomijają.
-
Apel w tym przypadku spóźniony o ćwierć wieku, bo tyle mają mniej więcej formy... Popieram. Ja też jestem za tym, aby polskie firmy pakowały wypraski Hasegawy i Tamaji, i sprzedawały po ok 10 pln za zestaw!
-
Ale to zmiana kategorii na open... Możesz spróbować "wykąpać" szybkę w bezbarwnym błyszczącym lakierze.
-
Jak nie masz aero, to sugerowałbym użycie aluminiowego spray'u, może być nawet samochodowy np Motip. Wymalowanie równej srebrnej powierzchni pędzlem to sztuka, która rzadko komu się udaje... Poza tym ja wszelakie podwieszenia (które maluję oddzielnie) , często też podwozie wklejam dopiero po wymalowaniu bryły modelu.
-
No, zaimponowałeś mi! Podoba mi się dobór barw. Jest całkiem fajnie, jakieś przybliżenie jest, ale niepotrzebnie upierałeś się przy aero (choć świetnie nim sobie poradziłeś). Plamy miały bardziej nierównomierny kształt i w tej skali powinny być bez rozmycia ( http://www.plastikowe.pl/galerie/caudron-c714-cyclone ). Pędzel byłby tu idealny! PS Teraz też można by sie pobawić trochę podmalówkami, aby zamalować rozkurz miejscami i trochę "poszarpać" te plamy...
-
Pytania do regulaminu konkrusu
Banny odpowiedział karambolis8 → na temat → Archiwum konkursu 2011/2012
Co do wykonania galerii, to czy modelarska mata na której zazwyczaj fotografuje modele może być uznana za jednolite tło (jest w zasadzie jednobarwna, ale ma naniesioną podziałkę umożliwiającą ocenę wielkości)? Czy też mam poszukać innego tła? -
W wątku gdzieś opisałem tę metodę, naprawdę nie ma w tym żadnej filozofii także nie wiem co mógłbyć dodać... Model jest w zasadzie gotowy. Jak będzie odpowiednie światło to cyknę fotki i do galerii! No i oczywiście wysmażę jakąś wstawkę historyczną.
-
Wydechy oczywiście, choć najchętniej podmieniłbym fabryczne na jakieś rurki... Ale jak standard to standard. Troszkę się jednak pobawiłem ołówkiem. Moim zdaniem lepiej, jestem zadowolony, ale ciekawe jak wam się widzi? Dorzucę jeszcze osmalenia od wydechów i km'ów, i można kłaść finalny werniks. No i jeszcze na specjalną prośbę kwiatka, tym razem z fleszem (trochę mocniej wyciąga to cieniowanie): PS Lubię wykończeniówkę! Na tym etapie to model już sam się "robi"!
-
Kalki z kamo można darować hehe, ale ja bym nie sięgał po Techmody mając japońskie kaleczki... (miałem już nauczke robiąc Corsaira i stosują kalki academy zamiast pudełkowych tamajek) A teraz srebrzenia ludzie paluchami wytykaja! OK, bierzemy się za P-47. Może ktoś się dołączy, tym bardziej że Revell proponuje całkiem niezły zestaw 1/72 w budżetowej cenie. Ale i tak polecam produkt Tamiya!
-
Front wschodni obfituje w ciekawe malowania Luftwaffe, a "afrykańskie" Messery latały także w innych jednostkach, że przypomnę swojego Friedriecha wykonanego w czasach kiedy jeszcze machałem pędzlem, nie używałem washa ani płynów do kalek: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=21375 . Moim zdaniem w Messerach Fine Moldsa nie ma nic specjalnie nadzwyczajnego. To że ktokolwiek sięga po ich modele przy tej cenie to raczej wina konkurencji, która nie potrafi zrobić poprawnego Bf-109. Owszem FM są solidne i więcej niż poprawne, ale np modele Tamajki robią na mnie lepsze wrażenie. Ot choćby właśnie P-47, którego pudełko powoli wygrzebuję z szafy...
-
Hehe, co zerknę to coś wypatrzę! Sorki Karol, ale swastyki na ogonie to masz jakoś dziwnie poprzekręcane (szczególnie z prawej strony)! Juz kiedyś miałeś podobny problem i tu znowu... Co do P-47 to może jakiś mini projekcik grupowy? Też się przymierzam jak tylko wykończę japończyki.
-
No cóż, tak to bywa że lepsze bywa wrogiem dobrego... Ale Twoje modele są ewidentnie coraz lepsze. Musisz też uważać na kalki. Tutaj brzydko srebrzą czerwone pasy serwisowe na skrzydłach wraz z napisem. Chyba lepiej by było jakbyś ich nie kładł. Zazwyczaj nie były odtwarzane po przemalunku, a i na zdjęciach archiwalnych ich nie widać.
-
Metaliczny pobłysk ołówka znika po położeniu werniksu i pozostaje przyciemnienie. Wydaje mi się że intensywność tego przyciemnienia można regulować w pewnym zakresie, w testowym P-47 może trochę przesadziłem. Jeszcze się waham co do tej metody, ale zapewne spróbuję, bo model nie należy do specjalnie wartościowych, a i nadmiarowej pracy w niego nie włożyłem. To prosty model w klasie standard. Co do położenia kalek to mam dwie wiadomości. Zła to taka, że oczywiście trochę srebrzą. Dobra, że na zdjęciach nie specjalnie to widać... Zresztą zobaczcie sami: Tutaj przyłożyłem na sucho osłonę kabiny i śmigło. Jak widać do wykończenia już wiele nie brakuje. Jakiś brudzing i finalny werniks...
-
Judy dostała firmowe kalki. Skromniutkie jak widać, ale za to bez problemów ładnie się położyły. Zastanawiam się nad wykończeniem i np podkreśleniem linii podziałowych. Wash, nawet ciemny, na takim kolorze nie będzie widoczny. Macie jakieś pomysły?
-
No cieszę się Karol, że coś tam modelujesz, bo ostatnio jakoś ucichłeś... Co prawda wolałbym zobaczyć coś innego niż niemczyzna w Twoim wykonaniu hehe! Co do Muellera to jakoś lepiej kojarzę "3-ke"w zimowym kamo na której został zestrzelony, ale ten jest też ciekawy. Technicznie bardzo fajnie wykonany, ale BARDZO razi zbyt szerokie rozmycie między barwami. Stoi w sprzeczności nie tylko z rozsądkiem (to skala 1/72) ale nawet z przytoczonymi zdjęciami, gdzie rozmycie jest minimalne (tzn normalne przy malowaniu samolotu natryskiem ok 5 cm, czyli mniej niż 1 mm w skali 1/72!). Poza tym model bardzo mi się podoba.
-
Kalki już położyłem i... sam jeszcze nie wiem co z tego będzie. Na dwoje babka wróżyła - jak trysnę kolejną warstwę bezbarwnego to się dopiero dowiem czy wysrebrzą czy nie?
-
Jak sie nie ma co się lubi... A tak serio to nie jest kwestia lubienia czy nie. Też lubię pędzel, przez wiele, wiele lat uzywałem tylko pędzlowania, ale od pewnego czasu stosuje aero i mam porównanie. W pewnych zastosowaniach pędzel jest lepszy, w innych aerograf jest nie do pobicia. Wzajemnie świetnie się uzupełniają i zależnie od potrzeby należy umieć wybrać odpowiednie narzędzie.
-
Mam nadzieję, że jednak nie odpuścisz tak łatwo francuskiego 3-barwnego i bardzo efektownego kamo. Zreszta wcale nie jest takie trudne - nanosisz aerkiem jeden z kolorów jako bazę-podkład, a później damalowujesz pędzlem pozostałe 2 barwy. Piece of cake!
-
No nie... Ma już sam z siebie nazbyt ostrą rzeźbę i kolejowe nity także nie zamierzam jeszcze tego wyostrzać. Poza tym będzie schowany w półcieniu pod osłoną i chcę aby był na tyle jasny aby kontrastować z czarnym tłem. Myślę że będzie OK tak jak jest.
-
Model z grubsza złożony. Brakuje jeszcze osłony silnika, śmigła, osłony kabiny, km-u i rur wydechowych. "Zemsta" dostała juz pierwszą warstwę lakieru bezbarwnego i trochę washa w paru miejscach. Teraz czas na kalki. Jestem pełen najgorszych obaw, bo są to stare Techmody, bardzo twarde i grube. Płyny gunze się ich nie imają, co parę razy miałem okazję już sprawdzić. W zasadzie nie mam pomysłu na ich właściwe położenie bez srebrzenia, ale przy tym starym modelu nie będę inwestował w inne kalkomanie... Może nie będzie tragicznie?
-
A to spoko. Zdjęcia często przekłamują barwy.
-
No, dorobienie zniszczonego elementu to klasa standard, ale nawiercenie luf to już open IMHO! Mnie te vengancowe kmy przypominają raczej działka laserowe ze Star Wars...
-
Kolorki to chyba wybrane na chybił trafił. Zielony powinien być raczej ciemniejszy, a spód na pewno jasnoszary a nie niebieskawy.
-
Aerograf rozwiązuje ten problem. Model Fallstarta też by sporo zyskał przy malowaniu aerkiem.
-
Zaiste przepiekny! Aż się boję oszacować ile "roboczogodzin" pochłonęło jego wykonanie...
