Banny
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 064 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Banny
-
To zbyt duże uproszczenie. Kokpity były malowane różnymi kolorami, w różnych samolotach, w różnych okresach. Polecam 3 cześciowy tekst: http://www.ipmsstockholm.org/magazine/2004/01/stuff_eng_interior_colours_us.htm
-
Hehe, jak to się dzieje, że dyskutuje z toba na obydwu forach w temacie malowania wnęk? Co do wnęk to nie chce mi się szukać, osłony podwozia od wewnatrz to na pewno ZCY, bo ostatnio przeglądałem trochę archiwalnych kolorowych zdjęć wczesnych Thunderboltów. Zresztą widać to wyraźnie na kolorowej fotce oryginału zamieszczonej powyżej! Swoją drogą Dzbanek, zdjęcia prawdziwego samolotu zamieściłeś dla nas? To dla ciebie powinny byc pomocą i "biblią" jeśli idzie o wykonanie modelu.
-
Na wszystko przyjdzie czas. Trudno wymagać od młodego, początkującego modelarza aby wykonywał modele z pełną dbałościa o detale, szczegóły i odwzorowanie barw. Poza tym zgromadzenie pełnej palety farb to proces długotrwały i kosztowny, także trochę wyrozumiałości greatgonzo. Z czasem na pewno Dzbanek będzie wiedział aby malować wnęki Razorbacka w ZCY, ale na razie to nie jest najistotniejszy problem. Chciałbym zobaczyć w końcu jakiś model czysto sklejony i schludnie pomalowany w jego wykonaniu, mniejsza o to czy barwy będą w 100% zgodne.
-
FW-190 D-9 Focke-Wulf "Papagei Staffel" - Academy
Banny odpowiedział Przemek - MaXus → na temat → [L]Warsztat
Jak robisz zamkniętą owiewkę, to wnętrze można trochę "odpuścić", bo nie będzie wiele widać, szczególnie przy ciemnym wykończeniu RLM 66. -
A co wzbudza twoje podejrzenia? Moim zdaniem są jak najbardziej prawdziwe. Prawdopodobnie z okładek Der Adler albo innych gazet z epoki, dlatego grube ziarno.
-
FW-190 D-9 Focke-Wulf "Papagei Staffel" - Academy
Banny odpowiedział Przemek - MaXus → na temat → [L]Warsztat
Będziesz robił otwartą czy zamkniętą owiewkę Przemek? -
Przy aktualnym poziomie prac Kolegi Dzbanka nie wydaje mi się specjalne istotne, jaki dokładnie odcień zieleni użyje do wnętrza i innych mało widocznych miejsc... Czekam na dalszy ciąg.
-
Mnie się podoba. To jeden z lepiej wykonanych airfixów, schludnie, nieco podrasowany, choć widać pewne niedoskonałości wykonania (np nierówne pomalowanie felg kół). Brak śladów eksploatacji... Moim zdaniem spokojnie można to podciagnąć pod vintage i nie ma się czego wstydzić! Niestety, z tego zestawu nie da się zrobić naprawdę wiernej i przystającej do obecnych realiów miniatury (przynajmniej bez tytanicznego nakładu pracy). Szkoda, że złożyłeś obydwa skrzydła. Kabina i jej wnętrze prawie zupełnie zniknęła, podobnie jak bryła samolotu. Ciekawiej by było chyba zrobić jedno skrzydło w stanie złożonym, a drugie w stanie rozłożonym. WYDAJE mi się, że nos torpedy powinien być właśnie metalicznie srebrny, kiedy pozostała część malowana, a widoczna na zgięciu wewnętrzna struktura skrzydeł powinna być zielona.
-
Dzbanek, nie chce komentować twojej Foki, bo nie da się wiele dobrego o niej powiedzieć. Wygląda po prostu niechlujnie. W przeciwieństwie do produktów Karola, które zapowiadają się obiecująco. Mam nadzieję, że mój FW 190 G-3 (bo koniec końców taką wersję wybrałem) będzie się prezentować podobnie. Choć malowanie aero to też dla mnie nowe doświadczenie. Moja Foka będzie w malowaniu z tej jednostki (fajnie jest znaleźć kolorowe fotki - rozstrzygają sporo wątpliwości co do malowania):
-
Ja zazwyczaj maluję elementy już po wycięciu z ramki, opiłowaniu i dopasowaniu. Ale wiem, że są różne szkoły!
-
Ja bym pacnął w tym miejscu pędzlem farbą, zmniejszając nieco odbicie i więcej bym tego nie ruszał. Poza tym nie wiem, czy ten brąz nie jest za jasny... O zieleni nie wspominając. Jakie farby używałeś?
-
To ze świetnej książki Schiffera, tytuł masz na skanie... Wydaje się, że to jest ta sama seria zdjeć (Barkhorn identycznie ubrany) i widoczne skrzydło należy zapewne do jego Dory. Jest jeszcze jedno zdjęcie Barkhorna w pilotce: Nie wiem, o których zdjęciach mówiłeś, ale tu jest więcej niż dwa... Mam nadzieję, że będzie pomocne.
-
Fotek tej Dory jest na pewno więcej! Na jednym widać spory fragment lewego skrzydla...
-
Te jasne plamy to raczej fantazja rysownika. Ja bym pomalował 81/82.
-
Bo to dość stara Hasegawa i bardziej się nadaje do budowy vintage niż przystaje do współczesnych standardów... Szczerze powiedziawszy Academy jest chyba bardziej optymalnym wyborem jeśli idzie o Razorbacka, nie mówiąc o Tamajce, która jest najlepsza w 1/72 (niestety swoje kosztuje, ale jest warta tych pieniędzy). Ale do treningu Hasa jak najbardziej sie nadaje... Będę kibicował. Jak mogę zasugerować, to odpuść sobie wnętrze, zamknij kabinę i postaraj się estetycznie pomalować model. Życzę powodzenia!
-
Moja Foka nie jest zbyt zaawansowana. Wynika to z tego, że to naprawdę kiepski model. Nie tylko słaby merytorycznie, ale bardzo źle spasowany i ciężko się go składa. Szpachlówki idzie sporo, są problemy z zachowaniem symetrii... Szczerze powiedziawsze niedawno składane Novo/Frogi pochodzące z lat 60-ych przyjemniej mi się montowało, nie mówiąc już o właśnie skończonym P-51D Academy, który generalnie miło się złożył. Nie myśle, aby mi się udało wiele wykrzesać z tego zestawu, ale się nie poddaję i robotę zamierzam skończyć. W końcu faceta poznaje się podobno po tym jak kończy... Reasumując: modelu FW-190A Academy absolutnie nikomu NIE POLECAM!
-
Zawsze można znaleźć złoty środek! Właśnie robie Ju-88, typowe segmenty pokryte esami-floresami, także zapewne i dla Do-217 da się znaleźć takie malowanie...
-
Fajnie, że poprawiłeś! Pamiętaj jednak, że do malowania warto się przygotować porządnie, bo zbyt gruba warstwa farby raczej nie służy modelowi... He-111 Italeri to w swoim czasie był solidny zestaw, ale mało kto obecnie go skleja, bo jest dostępny w podobnej cenie świetny Revell (przepak Hasegawy), do tego z potężnym arkuszem kalkomanii.
-
A to ciekawe! Możesz podać link, bo może faktycznie jakiś He-111 był pomalowany w taką zebrę?
-
Bez wątpienia model pomalowany wygląda lepiej, ale cóż stało na przeszkodzie, aby przy okazji segmenty malowania odtworzyć zgodnie z historycznymi realiami? Przypuszczam, że instrukcja to pokazywała, ale można znaleźć schemat malowania He-111 także w sieci, np:
-
Crustian, ja wszystko rozumiem... Brak aero (choć pędzlem można znacznie lepiej malować!), kiepskie kalki Academy itp ale ten napięty maszt to już przegięcie! I po co otwierać owiewki skoro się do tego nie nadają i wyglądają kuriozalnie?
-
Model przepiękny zaiste w swojej brzydocie! Wspaniałe wykonanie, gratulacje!!! Jedyny zarzut, to patrząc na oryginał widać, że jest czystszy i bardziej kontrastowy. Zacieki na modelu wyglądają naprawdę przekonywująco, tylko że na zdjęciu prawdziwego samolotu ich nie ma, a przynajmniej są sporo słabsze.
-
Hmmm, nie twierdzę, że takie czarne malowanie nie jest specyficzne, oryginalne i należy go unikać, ale... myślę że jest mało ciekawe modelarsko. Mało widać na takiej powierzchni! Znika struktura płatowca, linie podziałowe, lotki, klapy itp. Chyba że zamierzasz go łoszować na jasno? Tak w ogóle to malowanie jest S-F, czy są jakies zdjęcia tej wersji???
-
Oh, na pewno nie zamierzam się pozbywać antyków! Zaczynam nawet homikować stare zestawy, choć wiem że w większości nigdy ich juz nie skleję. Jeśli idzie o stare, juz nie produkowane zestawy Hasegawy, to posiadam w kolekcji: Mimo swojego wieku niektóre są nadal zafoliowane! Tak na marginesie, to Mustanga otworzyłem dopiero niedawno, zastanawiając się czy wybrać do sklejenia ten zestaw czy Academy właśnie... Z tego kompletu szczególnie urocze jest Zero, wypukłe linie i nity w stylu starych Airfixów!
-
SUD SE-210 Caravelle III, SWISSAIR - Revell 1/100
Banny odpowiedział dewertus → na temat → [L]Galerie
Caravelle pamiętam z czasów komuny, z końca lat 70-ych, była oferowana jako chyba jedyny pasażer pod logiem Plastyka. Zapewne kopia jakiegoś zachodniego producenta. W demoludach specjalizację w samolotach pasażerskich miał Plasticard. Chętnie bym obejrzał współcześnie wykonanego DDR-owskiego np Iła-62. O Tu-154 nie będe wspominał, bo ostatnio sporo ich sie pojawiło i to w jednym malowaniu. Na pasażerach się nie znam, ale przyjemny model. Widzę dewertus, że jakoś się odbijasz od rożnych skal (1/100, 1/72, 1/48) i różnych tematów lotniczych (wojskowe, sportowe, pasażery) niczym kulka w pin-ballu... Czyżby wypalenie twórcze i znudzenie jedną tematyką?
